Jump to content
Dogomania

Malutka*RUDA*od 2 lat,z nadzieją wyglądała przez kraty..Ma super DOM nad morzem :)


Recommended Posts

Posted

Musi się przyzwyczaić do nowego domu i będzie dobrze. Że się boi dużych psów to nic dziwnego,po pierwsze u nas nie miała z takimi kontaktu bo w boksie miała tylko psy swojej wielkości.
Ona jest teraz skołowana i nie reaguje naturalnie,tylko się boi.

Akurat Fizia sama wprowadzała nowego psa do rodziny więc będzie idealną osobą do udzielania rad :)

  • Replies 355
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obawiam się, że im więcej Rudka dostanie teraz pieszczotek, to tym bardziej będzie chciała zdominować swoją koleżankę. Trzeba wskazać jej hierarchię w grupie. Ja się na tym nie znam, ale zaprosiłam kogoś z doświadczeniem. Na pewno trzeba dawać im jeść i głaskać równocześnie. A jeśli trzeba coś zrobić osobno, to pierwszeństwo powinna mieć tamta suczka. Rudka nie może się poczuć ważniejsza. Mój Dram (tymczasowicz) też chciał na początku zdominować moją Blankę. Dlatego ona ma pierwszeństwo we wszystkim i jest ok.

Posted

Dostałam jeszcze takiego maila:


Dziękuję,że pani napisała. Rudzia ma właśnie ten sam wyraz pyszczka, co
pani piesek,były dwie takie sytuacje,wczoraj i dzisiaj rano,że
zaatakowała Tosię ale natychmiast dostała burę i już się nie rzucała,
tylko się szczerzy,marszczy nosek i cichutko warczy kiedy Tosia do niej
podchodzi albo ją obwąchuje, zauważyłam też kiedy byłam na spacerze,że
najpierw patrzyła gdzie Tosia zrobi siusiu,potem to miejsce obwąchała a
na końcu sama zrobiła tam siusiu. Wczoraj w nocy spały razem na dole i
nie pozabijały się, rozumiem,że Rudzia potrzebuje czasu i
cierpliwości,ale nie chciałabym popełnic jakiegoś błędu dlatego proszę o
jakieś rady. Tosia też jest zdezorientowana i smutna i troszkę się
boi,bo nie rozumie sytuacji. Staram się je głaskac po równo,dostają jeśc
w tym samym czasie, każda ma swoje miski.Malutka chyba jest trochę
zazdrosna,bo jak zaczepiałam Tosi smycz przy obroży to zaszczekała
zła(chyba myślała,że tyko Tosia pójdzie na spacer).Staram się na to
odrazu reagowac,żeby się nie przyzwyczajała do takich zachowań.
Wiem,że ona potrzebuje czasu zanim się przyzwyczai i to dopiero pierwsze
dni.Popracuje nad tym,żeby się polubiły.Gdyby pani znała kogoś kto może
udzielic fachowych porad byłabym wdzięczna.

Posted

super sie rudzi udalo:multi: mam nadzieje,ze pani ania dostanie wszystkie rady ktore moga sie jej przydac i potem bedzie juz wszystko ok:)))

Posted

Z pewnością się dziewczyny dogadają

Dostałam jeszce takiego maila

Dziękuję,że nie zostawiacie mnie samej z tą
sytuacją! Martwię się o obydwie moje psinki.Z godzinę temu znowu miałam
sytuację,że Rudzia rzuciła się na Tosię i zakłapała ząbkami próbując ją
albo ugryzc albo groznie postraszyc(już sama nie wiem).Usiadłam i
zaczęłam spokojnie przemawiac do Tosi i do Rudzi.Siedziałam tak bardzo
długo i je glaskałam i uspokajałam.Tośka wtuliła się we mnie jak jeszcze
nigdy.Rudzieńkę drapałam pod brudką i przemawiałam spokojnie.Jak tak
siedziałam to Rudzia po dłuższej chwili zaczęła się kręcic i nawet jak
się stykały pyszczkami to już nie warczała na Tosię.

Posted

ja miałam podobny problem gdy przyprowadziłam moją tymczasowiczkę Plamkę. W domu mam 2 psy suczkę i chłopczyka. Plamka z chłopczykiem od razu się zaakceptowali ale nie z Psotką. Psotka ją podgryzała warczała gdy Plamka była tylko w poblizu ale po tygodniu sytuacja się zmieniła, obie zaczeły sie bawic razem i latac po całym domu. Czasami jeszcze gdy Plamka chciała obwąchiwac moją sunię to ta warczała ale z czasem było coraz lepiej;)

Posted

Witam! .Jestem zdziwiona,że aż tyle ludzi obchodzi los Rudzi :oops: Co prawda mówiono mi,że wiele osób trzyma za nią kciuki,ale nie wiedziałam,że aż tyle... Dziękuję za kontakt do pani Elwiry.Już z nią rozmawiałam ,uspokoiła mnie i dała dużo rad. Będę na bieżąco informowac jaka jest sytuacja między Rudzią a Tosią.Co do zdjęc to jak zgram na komputer to umieszczę na forum. Nie musicie się obawiac,malutka była dziś na "przeglądzie" u weterynarza. Zastanawiamy się nad sterylizacją. Czy możecie się wypowiedziec czy sądzicie,że to dobry pomysł ? Pozdrawiam, Ania.

Posted

Jedno mogę powiedzieć :p :
Ania jest cudownym, ciepłym człowiekiem i na pewno poradziłaby sobie sama z relacjami suczek. ;)

Sterylka jak najbardziej, tylko już po aklimatyzacji, niech suna poczuje się pewnie.

Posted

Witamy Pani Aniu!:lol:

Rudzia ma wiele cioteczek,które bardzo jej...WAM, kibicują!

Proszę się nie bać...Rudzia zachowuje się normalnie jak na jej doświadczenie i nową sytuację.Musi się uczyć zasad nowego...stada:loveu:.To dla niej absolutnie nowa sytuacja,ale nowa również dla Pani suni i dla ...Pani.Tak więc uczycie się wszyscy.:loveu:
Powodzenia!

Posted

Dziękuję bardzo za miłe słowa i miłe powitanie:multi: Również za wsparcie.
Nie macie pojęcia jakie to dla mnie ważne.
Chciałam się pochwalic,że zostawiłam dzisiaj moje psinki same w domu na kilka godzinek i było dobrze,nie pozabijały się. Rudzia już szczeka na obcych(chyba już się czuje jak u siebie).Cieszyły się obie jak wróciliśmy do domu z moim Marcinem.Rudzia jeszcze warczy na Tosie ale dzięki przemiłej pani psycholog,której serdecznie dziękuję,wiem już,że to normalne i nie mam się o co martwic.Wiem też jak postępowac i sumiennie wcielam w życie wzzystkie rady. Czekam z niecierpliwością na moment kiedy będę mogła Wam napisac,że moje malutki już się zgadzają.
Powiedzcie mi czy zdjęcie Rzudzki za kratami było wystawione na naszej klasie, bo kolega mojego Marcina je kojarzy(ale jeszcze nie widział naszego pieska tylko sądzi,że to właśnie Rudzia)?

Posted

Ja na profil schroniska na NK nie wrzucałam Rudej albo może ktoś inny na swój lub ktoś ma podobnego pieska.
Znam Rudą odkąd do nas trafiła i bardzo się cieszę,że ma w końcu swój dom:loveu:

Posted

napewno sie miedzy sunkami ulozy i wszystko bedzie dobrze:))alez ruda miala szczescie...oby wiecej takich domkow..tylko tak trudno je znalezc..ale warto zcekac i szukac:)))dla takich wlasnie chwil:)

Posted

Ja mam cały czas przed oczami jej pyszczek taki slodki i niewinny i te oczka, ktore pytaly " co sie dzieje? gdzie mnie zabierasz?" Tak wygodnie sobie lezala ale poduszeczki nie chciała, wolala moja reke abym jej przytrzymywala glowke.
Kochana sunia. Moja sunia Astisia, znaleziona na parkingu podczas szkolenia firmowego nad jeziorem w Kieleckim, jest taka wierna i taka wdzieczna. Zobaczysz Aniu, Twoja tez taka bedzie, one wszystkie takie sa:loveu:
Dobranoc:loveu:

Posted

Rudzia jest rzeczywiście straszną przylepą,zayważyłam też że się słucha,ale tylko mnie:bigcool: Dwa dni temu dostała cieczkę i sytuacja między psinami nadal jest napięta. Tosia cały czas liże jej pupę albo wskakuje na Rudzię od tyłu i stoi tak na niej,podgryza jej lekko włosy na ogonie a jak tylko Rudzia się odwarknie to Tosia szczeka na nią jak wariatka. Rudzia i tak jest spokojna jak na zaczepki Tosi,najpierw długo warczy i szczerzy zęby a jak to już nic nie daje to wtedy kłapie zębami.Na szczęście mam numer do pani psycholog.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...