truskawa144 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Musi się przyzwyczaić do nowego domu i będzie dobrze. Że się boi dużych psów to nic dziwnego,po pierwsze u nas nie miała z takimi kontaktu bo w boksie miała tylko psy swojej wielkości. Ona jest teraz skołowana i nie reaguje naturalnie,tylko się boi. Akurat Fizia sama wprowadzała nowego psa do rodziny więc będzie idealną osobą do udzielania rad :) Quote
zulugula Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Obawiam się, że im więcej Rudka dostanie teraz pieszczotek, to tym bardziej będzie chciała zdominować swoją koleżankę. Trzeba wskazać jej hierarchię w grupie. Ja się na tym nie znam, ale zaprosiłam kogoś z doświadczeniem. Na pewno trzeba dawać im jeść i głaskać równocześnie. A jeśli trzeba coś zrobić osobno, to pierwszeństwo powinna mieć tamta suczka. Rudka nie może się poczuć ważniejsza. Mój Dram (tymczasowicz) też chciał na początku zdominować moją Blankę. Dlatego ona ma pierwszeństwo we wszystkim i jest ok. Quote
zulugula Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 ElzaMilicz napisał(a):Podajcie pani mój nr tel. 692438657 Tylko proszę o telefon jutro od 9.00 rano. Dzięki Elza :Rose: Quote
fizia Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 O wspaniale, bardzo dziękuję, to z pewnością uspokoi panią Anię Już wysłałam numer:loveu: Quote
fizia Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Dostałam jeszcze takiego maila: Dziękuję,że pani napisała. Rudzia ma właśnie ten sam wyraz pyszczka, co pani piesek,były dwie takie sytuacje,wczoraj i dzisiaj rano,że zaatakowała Tosię ale natychmiast dostała burę i już się nie rzucała, tylko się szczerzy,marszczy nosek i cichutko warczy kiedy Tosia do niej podchodzi albo ją obwąchuje, zauważyłam też kiedy byłam na spacerze,że najpierw patrzyła gdzie Tosia zrobi siusiu,potem to miejsce obwąchała a na końcu sama zrobiła tam siusiu. Wczoraj w nocy spały razem na dole i nie pozabijały się, rozumiem,że Rudzia potrzebuje czasu i cierpliwości,ale nie chciałabym popełnic jakiegoś błędu dlatego proszę o jakieś rady. Tosia też jest zdezorientowana i smutna i troszkę się boi,bo nie rozumie sytuacji. Staram się je głaskac po równo,dostają jeśc w tym samym czasie, każda ma swoje miski.Malutka chyba jest trochę zazdrosna,bo jak zaczepiałam Tosi smycz przy obroży to zaszczekała zła(chyba myślała,że tyko Tosia pójdzie na spacer).Staram się na to odrazu reagowac,żeby się nie przyzwyczajała do takich zachowań. Wiem,że ona potrzebuje czasu zanim się przyzwyczai i to dopiero pierwsze dni.Popracuje nad tym,żeby się polubiły.Gdyby pani znała kogoś kto może udzielic fachowych porad byłabym wdzięczna. Quote
clo Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 super sie rudzi udalo:multi: mam nadzieje,ze pani ania dostanie wszystkie rady ktore moga sie jej przydac i potem bedzie juz wszystko ok:))) Quote
fizia Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Z pewnością się dziewczyny dogadają Dostałam jeszce takiego maila Dziękuję,że nie zostawiacie mnie samej z tą sytuacją! Martwię się o obydwie moje psinki.Z godzinę temu znowu miałam sytuację,że Rudzia rzuciła się na Tosię i zakłapała ząbkami próbując ją albo ugryzc albo groznie postraszyc(już sama nie wiem).Usiadłam i zaczęłam spokojnie przemawiac do Tosi i do Rudzi.Siedziałam tak bardzo długo i je glaskałam i uspokajałam.Tośka wtuliła się we mnie jak jeszcze nigdy.Rudzieńkę drapałam pod brudką i przemawiałam spokojnie.Jak tak siedziałam to Rudzia po dłuższej chwili zaczęła się kręcic i nawet jak się stykały pyszczkami to już nie warczała na Tosię. Quote
clo Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 no trzeba pani pomoc..to pewne..ale dobrze ,ze ma taka wole walki i nie poddaje sie od razu jak to zwykle bywa;/ Quote
Brysio Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 ja miałam podobny problem gdy przyprowadziłam moją tymczasowiczkę Plamkę. W domu mam 2 psy suczkę i chłopczyka. Plamka z chłopczykiem od razu się zaakceptowali ale nie z Psotką. Psotka ją podgryzała warczała gdy Plamka była tylko w poblizu ale po tygodniu sytuacja się zmieniła, obie zaczeły sie bawic razem i latac po całym domu. Czasami jeszcze gdy Plamka chciała obwąchiwac moją sunię to ta warczała ale z czasem było coraz lepiej;) Quote
malenstwo391 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Witam! .Jestem zdziwiona,że aż tyle ludzi obchodzi los Rudzi :oops: Co prawda mówiono mi,że wiele osób trzyma za nią kciuki,ale nie wiedziałam,że aż tyle... Dziękuję za kontakt do pani Elwiry.Już z nią rozmawiałam ,uspokoiła mnie i dała dużo rad. Będę na bieżąco informowac jaka jest sytuacja między Rudzią a Tosią.Co do zdjęc to jak zgram na komputer to umieszczę na forum. Nie musicie się obawiac,malutka była dziś na "przeglądzie" u weterynarza. Zastanawiamy się nad sterylizacją. Czy możecie się wypowiedziec czy sądzicie,że to dobry pomysł ? Pozdrawiam, Ania. Quote
ElzaMilicz Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Jedno mogę powiedzieć :p : Ania jest cudownym, ciepłym człowiekiem i na pewno poradziłaby sobie sama z relacjami suczek. ;) Sterylka jak najbardziej, tylko już po aklimatyzacji, niech suna poczuje się pewnie. Quote
zuzlikowa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Witamy Pani Aniu!:lol: Rudzia ma wiele cioteczek,które bardzo jej...WAM, kibicują! Proszę się nie bać...Rudzia zachowuje się normalnie jak na jej doświadczenie i nową sytuację.Musi się uczyć zasad nowego...stada:loveu:.To dla niej absolutnie nowa sytuacja,ale nowa również dla Pani suni i dla ...Pani.Tak więc uczycie się wszyscy.:loveu: Powodzenia! Quote
fizia Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 ta pięknota jest od dzisiaj u Truskawy na DT:multi: Ma ok. 4 lat, w schronisku była od grudnia 2006 roku... I okazało się, że jest ciocią mojej Pestki!! Macie jakies propozycję imienia? tu jest wątek http://www.dogomania.pl/forum/f28/wyjatkowo-sliczna-malutka-terierkowata-przytulanka-ponad-2-lata-czekala-za-kratami-134861/#post12072588 Quote
malenstwo391 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Dziękuję bardzo za miłe słowa i miłe powitanie:multi: Również za wsparcie. Nie macie pojęcia jakie to dla mnie ważne. Chciałam się pochwalic,że zostawiłam dzisiaj moje psinki same w domu na kilka godzinek i było dobrze,nie pozabijały się. Rudzia już szczeka na obcych(chyba już się czuje jak u siebie).Cieszyły się obie jak wróciliśmy do domu z moim Marcinem.Rudzia jeszcze warczy na Tosie ale dzięki przemiłej pani psycholog,której serdecznie dziękuję,wiem już,że to normalne i nie mam się o co martwic.Wiem też jak postępowac i sumiennie wcielam w życie wzzystkie rady. Czekam z niecierpliwością na moment kiedy będę mogła Wam napisac,że moje malutki już się zgadzają. Powiedzcie mi czy zdjęcie Rzudzki za kratami było wystawione na naszej klasie, bo kolega mojego Marcina je kojarzy(ale jeszcze nie widział naszego pieska tylko sądzi,że to właśnie Rudzia)? Quote
truskawa144 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Ja na profil schroniska na NK nie wrzucałam Rudej albo może ktoś inny na swój lub ktoś ma podobnego pieska. Znam Rudą odkąd do nas trafiła i bardzo się cieszę,że ma w końcu swój dom:loveu: Quote
zulugula Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 A mówią, że rude to wredne. No i masz... :evil_lol: Bidulka za kratami :mad: ładna z niej zołzunia, a my sie dałysmy wszystkie nabrać :cool3: Quote
clo Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 napewno sie miedzy sunkami ulozy i wszystko bedzie dobrze:))alez ruda miala szczescie...oby wiecej takich domkow..tylko tak trudno je znalezc..ale warto zcekac i szukac:)))dla takich wlasnie chwil:) Quote
ihabe Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Ja mam cały czas przed oczami jej pyszczek taki slodki i niewinny i te oczka, ktore pytaly " co sie dzieje? gdzie mnie zabierasz?" Tak wygodnie sobie lezala ale poduszeczki nie chciała, wolala moja reke abym jej przytrzymywala glowke. Kochana sunia. Moja sunia Astisia, znaleziona na parkingu podczas szkolenia firmowego nad jeziorem w Kieleckim, jest taka wierna i taka wdzieczna. Zobaczysz Aniu, Twoja tez taka bedzie, one wszystkie takie sa:loveu: Dobranoc:loveu: Quote
stokrotka Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 fizia napisał(a):oooo witamy!!:multi::loveu::multi: Ja również witam i cieszę się, że będziemy wiedzieć co tam u Rudzi słychać. Quote
malenstwo391 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Rudzia jest rzeczywiście straszną przylepą,zayważyłam też że się słucha,ale tylko mnie:bigcool: Dwa dni temu dostała cieczkę i sytuacja między psinami nadal jest napięta. Tosia cały czas liże jej pupę albo wskakuje na Rudzię od tyłu i stoi tak na niej,podgryza jej lekko włosy na ogonie a jak tylko Rudzia się odwarknie to Tosia szczeka na nią jak wariatka. Rudzia i tak jest spokojna jak na zaczepki Tosi,najpierw długo warczy i szczerzy zęby a jak to już nic nie daje to wtedy kłapie zębami.Na szczęście mam numer do pani psycholog. Quote
zulugula Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Może to była wina napięcia przedmiesiączkowego :evil_lol: Quote
fizia Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 Ojej no to się nie nudzicie z tymi swoimi Dziewczynami :) Quote
clo Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 o kurcze no to wesolo tam teraz..;)powodzenia zycze!naszczescie cieczka mija;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.