Becia2222 Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Witaj Kasiu niestety nie mam żadnych zdjęć tego biedaka. To jest mały kundelek, kolor beżowy a raczej brudno-beżowy, krótka sierść, chyba młodziutki. Jest smutny i wyglada na przerażonego. Quote
Foksia i Dżekuś Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Becia2222 napisał(a):Witaj Kasiu niestety nie mam żadnych zdjęć tego biedaka. To jest mały kundelek, kolor beżowy a raczej brudno-beżowy, krótka sierść, chyba młodziutki. Jest smutny i wyglada na przerażonego. Robienie zdjec w obecnosci takich osob raczej nie wchodzi w gre ,trzeba za wszelka cene ich zlokalizowac i moze sie uda odebrac psiaka. Dzisiaj akcja sie nie udala bo ich tam nie bylo ale jutro pojade tam kolo 15 i bede szukac i poczekam Becia na Ciebie ,moze tym razem ich znajdziemy :shake:i dopiero wtedy zadzwonimy o pomoc, bo co z tego ze toz dzisiaj tam pojechal ,ze pojechala znajoma ze strazy jak ich nie bylo:shake: Quote
Kasia Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Mam nadzieję, że uda sie mu pomóc. Trzymam kciuki!!! Quote
Becia2222 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Dzięki Kasiu trzymaj mocno. Dzisiaj akcja musi się udać!!! Quote
Becia2222 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Foksia spróbuję urwać się dzisiaj z pracy trochę wcześniej. Może też mi się uda być na miejscu o 15 Quote
Frotka Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Dziś rano na dworcu był Pan Feldman z KTOZ a potem dzielnicowy. Do godz. 15 nikogo nie było. Niestety nie możemy poświęcić więcej dni na szukanie. Musicie zrobić dyżury i dzwonić jak spotkacie tych ludzi. Od poniedziałku do piątku (z wyjątkiem wtorku) - do mnie, a jutro np. do Foksi, bo w sobote i niedzielę będę poza Krakowem. We wtorek większość osób z toz zeznaje w sprawie sądowej która toczy się 50 km od Krakowa więc we wtorek zostaje Wam straż miejska/policja. Quote
Foksia i Dżekuś Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Frotka napisał(a):Dziś rano na dworcu był Pan Feldman z KTOZ a potem dzielnicowy. Do godz. 15 nikogo nie było. Niestety nie możemy poświęcić więcej dni na szukanie. Musicie zrobić dyżury i dzwonić jak spotkacie tych ludzi. Od poniedziałku do piątku (z wyjątkiem wtorku) - do mnie, a jutro np. do Foksi, bo w sobote i niedzielę będę poza Krakowem. We wtorek większość osób z toz zeznaje w sprawie sądowej która toczy się 50 km od Krakowa więc we wtorek zostaje Wam straż miejska/policja. Ja szukalam od 14/30,a ;potem dołaczyla Becia i do godziny 17/30 przeszlysmy dwa razy wzdluz i wszez te miejsca ,w ktorych sie pojawiaja i niestety ich nie blo:shake: Becia bedzie zgladac codzienniepo pracy i jak tylko ich zauwazy to da znac Quote
Becia2222 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Wiesz Foksia cały czas o tym myślę, ta sprawa nie daje mi spokoju. Przeanalizowałam ten wątek. Jak to się stało, że pierwszy wpis z prośbą o interwencję był w marcu, potem podobno w TOZ interweniowała straż miejska były też wysyłane zdjęcia psa, telefony i do tej pory nic nie zrobiono? a przecież Floriańska jest dwa kroki od dworca,jest też osoba, której nieobojętny jest los zwierząt i mieszka w pobliżu dworca.Dziwne nie prawda? Ja tego tak nie zostawię. Nie chcę nawet myśleć co musi przechodzić ten psiak. Quote
Frotka Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Straż Miejska nie zgłaszała interwencji do Ktoz. Jest to kolejna plotka w tej sprawie. Mam nadzieję, że nie zostawisz tego psa, Beciu. Mamy dużo naprawde poważnych interwencji i nie jesteśmy w stanie być ma dworcu codziennie tym bardziej, że nasi inspektorzy poświecili (kosztem innych interwencji) aż 4 dni na tę sprawę, polegając na Twoich informacjach, że ludzie zawsze stoją na dworcu między 15 a16, co okazało się niezgodne z prawdą, przynajmniej w ostatnich dniach. Quote
karusiap Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 o kurcze ta 'dzisiejsza' sunia to od tych bezdomnych......dobrze,ze jedna bezpieczna. Beciu jaki jest jej stan?? Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Szkoda, że nie pofatygowaliście się aby sprawdzić miejsce ich pobytu. My dzisiaj tam byliśmy, zresztą wiesz o tym od Foksi. I nie mów mi więcej o braku dowodów bo w tej sytuacji chyba nie są potrzebne. Podejdź tam i zobacz w jakich warunkach żyją te psy i z jakimi ludźmi. Posłuchaj co mówią na ten temat ludzie dookoła a wogóle jak to się stało, że nam udało się odnaleźć to miejsce w ciągu godziny a Wy szukaliście przez cztery dni i bezskutecznie. Dobrze wiesz, że te psy nie mogą tam zostać i nie odpuszczę tej sprawy chociażbym miała zwrócić się do TVN oni chętnie napewno zajmą się tym tematem. Byłyśmy dzisiaj z jednym z tych biednych psiaków w Krak-Vecie szkoda, że nie słyszałaś wypowiedzi Pani doktor na temat stanu psa. Straż Miejska dzwoniła do TOZ jestem tego pewna, zresztą ja też dzwoniłam tydzień temu i co? udało Wam się coś zdziałać no niestety nie.Chciałam w czwartek pokręcić się po okolicy to odesłałaś mnie do domu. Chciałam iść na platy stwierdziłaś, że ktoś już tam był i to bezsensu. Zaraz po powrocie do domu rozmawiałam z Panią ze straży miejskiej prosiła żeby jeszcze przez jakiś czas ktoś z was tam był. Przekazałam Ci tą informację. Straż Miejska namierzyła tych ludzi bardzo szybko na plantach, szli w kierunku dworca niestety Was już nie było i do tego nie odbierałaś telefonu. W co Ty grasz i o co tu chodzi??? Quote
Frotka Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Koniecznie proszę zainteresować tą spawą media. Najlepiej tvn. Dowody jak najbardziej są potrzebne. Przykro mi, że nie może Pani tego zrozumieć. Psa nie można odebrać "tak sobie". Trzeba mieć do tego podstawę prawną. W przeciwnym razie popełnia się przestępstwo. Quote
Frotka Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Becia2222 napisał(a):Szkoda, że nie pofatygowaliście się aby sprawdzić miejsce ich pobytu. My dzisiaj tam byliśmy, zresztą wiesz o tym od Foksi. I nie mów mi więcej o braku dowodów bo w tej sytuacji chyba nie są potrzebne. Podejdź tam i zobacz w jakich warunkach żyją te psy i z jakimi ludźmi. Posłuchaj co mówią na ten temat ludzie dookoła a wogóle jak to się stało, że nam udało się odnaleźć to miejsce w ciągu godziny a Wy szukaliście przez cztery dni i bezskutecznie. Dobrze wiesz, że te psy nie mogą tam zostać i nie odpuszczę tej sprawy chociażbym miała zwrócić się do TVN oni chętnie napewno zajmą się tym tematem. Byłyśmy dzisiaj z jednym z tych biednych psiaków w Krak-Vecie szkoda, że nie słyszałaś wypowiedzi Pani doktor na temat stanu psa. Straż Miejska dzwoniła do TOZ jestem tego pewna, zresztą ja też dzwoniłam tydzień temu i co? udało Wam się coś zdziałać no niestety nie.Chciałam w czwartek pokręcić się po okolicy to odesłałaś mnie do domu. Chciałam iść na platy stwierdziłaś, że ktoś już tam był i to bezsensu. Zaraz po powrocie do domu rozmawiałam z Panią ze straży miejskiej prosiła żeby jeszcze przez jakiś czas ktoś z was tam był. Przekazałam Ci tą informację. Straż Miejska namierzyła tych ludzi bardzo szybko na plantach, szli w kierunku dworca niestety Was już nie było i do tego nie odbierałaś telefonu. W co Ty grasz i o co tu chodzi??? Moim zdaniem chodzi tu o niestabilność emocjonalną. Na szczęście nie po raz pierwszys potykam się z takim przypadkiem więc nie dam się sprowokować. Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Przestań mnie atakować i wreszcie zajmij się tą sprawą. Ja jestem nie stabilna emocjonalnie a Ci pozostali co interweniowali w tej sprawie też. Idź wreszcie i zobacz jak wygląda sytuacja z biska to może wreszcie zmienisz zdanie. Cały dzisiejszy dzień poświęciłam na tą sprawę a Ty mi powiesz, żed jestem niestabilna emocjonalnie??? to jak należałoby nazwać twoją postawę??? Quote
Asior Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Frotka napisał(a):Moim zdaniem chodzi tu o niestabilność emocjonalną. Na szczęście nie po raz pierwszys potykam się z takim przypadkiem więc nie dam się sprowokować. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Rozumiem mało medialna sprawa to nie należy sobie zawracać nią głowy. Wielkie dziękin za pomoc.Na Ciebie faktycznie zawsze można liczyć, dałaś temu dowody. Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Czy ta dziewczyna, która założyła wątek w marcu też jest niestabilna emocjonalnie? Quote
Asior Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Becia2222 napisał(a):Rozumiem mało medialna sprawa to nie należy sobie zawracać nią głowy. Wielkie dziękin za pomoc.Na Ciebie faktycznie zawsze można liczyć, dałaś temu dowody. kuźwa, ludzie.. chyba jakiś wirus tu krąży :roll: Troche niebezpieczny, bo zarażeni skaczą sobie do gardeł... KURDE LUDZIE!!! czy nie można grzeczniej??? becia, nie znam Ciebie, ale znam Frotkę... ONA poświęca wszystko zeby pomagać zwierzakom, jeszcze mi sie nie zdarzyło, zeby "olała" sprawę jak jej zgłosiłam jakąś interwencję... DLATEGO nie osądzaj po pozorach.... KTOZ ma TYLKO 4 inspektorów na etatach... Frotka jest inspektorem społecznym, ale pracuje tak samo jak i ci nie społeczni.... ROBI TO ZA DARMO!! nie ma z tego zadnych profitów... Więc zanim ją osądzisz, to poświęc kilka dni na poobserwowanie jej pracy..... Niewiem co się dzieje.. Na biafre skoczyli, na Frotkę skaczą... kurde... pierun jakiś pierdyknął w ziemie czy co?????? Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 I zrozum wreszcie, że ja nie chcę w żaden sposób Cię prowokować, nie to jest moim celem. Chcę tylko żebyś zrobiła wreszcie coś w tej sprawie!!!! Quote
Kaja i Aza Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 o matko, no i po co ja tu weszlam? Nie da sie tego wszystkiego jakos tak bardziej po ludzku zalatwic, trzeba sobie do gardel skakac? Becia, ty sobie uswiadom, ze nie wszyscy wszystko moga, rownie dobrze sama mozesz zostac inspektorem TOZ-u i przeprowadzac akcje. O ile wiem TOZ prowadzi szkolenia co jakis czas i po takim szkoleniu zostajesz inspektorem spolecznym; zreszta dowiedz sie w TOZ-ie. Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Asior sorry ale nie mam czasu przyglądać się pracy Frotki. Ja też pracuję mam dom w nim 7 kotów w tym dwa w leczeniu, trójka jest do adopcji i nie mam czasu się tym zająć, mąż po wypadku i cały dzisiejszy dzień poświęciłam na tą sprawę. Nie znam Frotki i jej osiągnięć ale w tej sprawie niestety się nie wykazała. A Ty przyglądnij się bliżej temu tematowi to może zrozumiesz dlaczego tak się gorączkuję, zresztą nie tylko ja. Quote
Asior Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Becia2222 napisał(a): A Ty przyglądnij się przyżej temu tematowi to może zrozumiesz dlaczego tak się gorączkuję, zresztą nie tylko ja. kochana przyglądnęłam się dokładnie ;) Mam jasność w temacie... ALE chyba nie rozumiesz tego, ze nie da się tak poprostu pójść i odebrać komuś psa..... NIE DA SIĘ!!! znaczy dać się da ;), ale później trzeba sie liczyć z konsekwencjami prawnymi.. Bo bedomni też mogą TOZ podać do sądu :roll: JEŚLI NIE BEDZIE DOWODÓW, ze pies jest bity, lub jeśli nie bedzie świadków GOTOWYCH ZEZNAWAĆ w sądzie przeciwko nim to mozemy się umartwiać, pluć jadem i skakać do gardeł, a i tak nic nie wskóramy :roll::roll::roll: Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 A to, że psy nie są szczepione przeciwko wściekliźnie i gonią po całej okolicy to nie jestv wystarczający dowód. Dzisiaj rozmawialiśmy z portierem na Akademii Ekonomicznej, powiedział nam, że te psiaki często gonią swobodnie po ich terenie i oni muszę je stamtąd przeganiać. Czy to nie jest wystarczający dowód??? Quote
Asior Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 owszem, nie szczepienie psa jest powodem, ze mozna ludziom wlepić mandat, ale nie odebrać psa.... :shake: Przecież wszyscy chcemy pomóc, ale trzeba to robić z głową... ZNAJDŹ ludzi, którzy zgodzą się powiedzieć w sądzie to co mówią Tobie.. znajdziesz takich odważnych???? Quote
Becia2222 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Karpusiap sunia jutro będzie miała operowane bioderko, ale wszystko będzie dobrze. Odbieramy ją wieczorem z lecznicy, dam Ci znać co i jak. Dzięki, że o nią pytasz bo jak na razie nikt nie zapytał mnie o tego psiaka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.