Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Posted

Witaj Moniko:lol:
Oficjalnie nadal dwa, Shantiego i Tinę. Tymi miałam się zająć tymczasowo i znależć im domy. Nie stać mnie na cztery psy. Wykarmić to mały pikuś. Te na placu jedzą dosłownie wszystko. Duża sunia w kojcu jadła z głodu deski z tej niby-budy. Jednak jesli moja rodzinka podtrzyma deklaracje sponsorowania weta, to psy z nami zostaną.
Mój TZ z naszym przyjacielem zarwali drugą z kolei noc na nowym miejscu i duża suńka ma już nową budę:lol:

Posted

Shanti, te psy wygrały los na loterii, dzięki Twojemu zakupowi :evil_lol:.
Na ile udalo ci sie odmnienić ich los ?
Takie warunki widuję niemal codziennie na
wiejskich interwencjach.

Posted

basia0607 napisał(a):
Shanti, te psy wygrały los na loterii, dzięki Twojemu zakupowi :evil_lol:.
Na ile udalo ci sie odmnienić ich los ?
Takie warunki widuję niemal codziennie na
wiejskich interwencjach.


Suńka w kojcu ma wysprzątane goowna i wysypane świeżym piaskiem. Łajna i błota było po kostki, sprzątaliśmy z moim Ojcem z maskami na twarzach, śmierdzimy do dzisiaj:evil_lol:. Ma nową ocieploną budę. Po tygodniu posiłków 2xdziennie jest już odkarmiona i zaokrągliły się jej boczki. Pies przy budzie ma wysprzątane wokół, dłuższy łańcuch i podest przed budą chroniący przed błotem. Oba psy są raz odrobaczone, za tydzień druga dawka. Na dzień dzisiejszy tylko tyle mogę:oops:
Rudego spuszczam na dzień z łańcucha, przypinam na noc. Sunia boi się obroży i smyczy. Obrożę udało mi się jej jakoś założyć, o smyczy na razie nie ma mowy. Dzisiaj pierwszy raz wyszła z kojca na ugiętych nogach, widać że nie wychodziła nigdy:shake: nie czuje sie na zewnątrz zbyt pewnie i pilnuje się mnie strasznie. Nawet wydawała się być szczęśliwa, gdy wróciła do kojca. Już się z tą sytuacją oswoiłam ,ale w pierwszy dzień ryczałam z bezsilności:shake: widząc psa śpiącego na stojąco w łajnie i błocie.

Posted

:-o...ja bym tak tych włascicieli potrzymała w takich warunkach ciekawe jak by im było!!! Niektórzy maja gnój zamiast mózgu:angryy:...Szanti jestes Aniołem dla tych psiaków:lol:...Hopne naszego chudzinke...

Posted

kurcze z bliska nie wygladał na chorego...nie spytałam...Napewno w schronie można leczyc, moja psina miała nużyce, wystarczy antybiotyk ale przez pare miesiecy i witaminy na skóre. Tylko koło oczu to akurat łyse nie miała...Ale co ja sie rozpisuje skoro nic niewiadomo jeszcze dziś, miejmy nadzieje ze on zdrowy..:roll:.

Posted

Wetka byla, rozmawialam z nia. Poszla ogladac malego. A potem byl cyrk ze szczepieniami dzikuskow z worka. A ja zabieralam sunie ze schronu i nie bylo czasu dalej czekac. Jutro sie dowiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...