Szarik Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 CZEKAJ!/STÓJ! - 'ocho, należy sie rozejrzeć. Z pewnością w pobliżu jest coś za czym można pobiec :diabloti:' PAN SZNUREK - 'trzeba przynieść byle jaką zabawkę, bo ktoś chce się bawić!' Nie mówię już o czymkolwiek, co jest wypowiedziane ze zdenerwowaniem - 'no, to teraz nie ma po co przychodzić i tak się nie opłaca' :mad: I tak oto dogadujemy się z moim psem :razz: Jest tego więcej, ale musze sobie przypomnieć ;) Quote
figa33 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 a było to już? Misiek - zabawka Cuku-cuku lub Amcik - przysmaczek Much - każdy latający owad Piciu-piciu - wiadomo to woda no i wreszcie FU!! - aaa! strrrraszne przewinienie Quote
ulvhedinn Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 KRAKSA: BAWKA- koszmarna podziamana maskotka, zwana również Panem Żabą.... ew. w zastępstwie dowolna rzecz do zabawy z wyjątkiem PIŁKI. DO KIBELKA- idziemy sikać, trzeba lecieć do łazienki i nastawiać zadek w kierunku sedesu; działa także w odcych toaletach... WON!- oho, pańcia zła, czyżby nie była ciekawa, czy komórki pływają? NA MIEJSCE!!- dobra wiem, że narozrabiałam... hi hi hi!!! K... MAĆ!!!!!! :oops: (ryknięte z identyczną frustracją jak w Seksmisji)- niedobrze, bardzo niedobrze!!!! (pańcia odkryła np. zjedzoną lodówkę) trzeba udawać, że nas nie ma- to działa na wszystkie stwory... SŁYSZĘ CO ROBISZ!!!!- trzeba kraść ciszej, bo inaczej wstanie od kompa :evil_lol: IDĘ SOBIE!!!!!- kurde, ucieka mi- trzeba ją natychmiast złapać!!! Komenda odwoływawcza niemal 100%-towa, tylko muszę uważać, żeby w momencie okrzyku nikt nie stał miedzy mną a Kraksą, bo zostanie stratowany... NAWET NIE PRÓBUJ!!! - dobra, poczekam aż się odwrócisz; ZATŁUKĘ!!! - udajemy że w domu nie ma 5 psów, a wykładzina zjadła się sama; WEZMĘ KIJA- aha, wcale się nie gniewa tylko udaje, można zacząć się wygłupiać; ....mamy dużo więcej słówek, jak sobie przypomne, to napiszę ;) Quote
nykea Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Co ja tu mam? No wlasnie, co tam dobrego masz? A co ty robisz??!! z predkoscia blyskawicy odwrocic glowe i udawac, ze sobie grzecznie leze. To nic, ze z paszczy wystaje kawalek tapety, moze nie zauwazy... Dzien dobry Czas na poranne pieszczoty i wstawanie. Co ciekawe jesli sie do niego nie odezwe to moge wstac pojsc do toalety, odebrac poczte, a maly tylko za mna spoglada. Wie ze zaraz wracam do wyrka. Dopiero dzien dobry rozpoczyna dzien. Zostan (kiedy widzi innego psa na horyzoncie) mam udawac ze mam muche w uchu. Ale malutka, tylko trzeba je obrocic... zanim rusze pedem. Quote
Lilmo Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 To ja dorzucę kilka słowek ze słowniczka mojej Nokuli :evil_lol: Nokia! Puszorki! - Trzeba grzecznie stać, bo pani mnie zaraz rozbierze, a po tym będę biegać jak szalona, żeby pokazać jaki ze mnie fajny golas :cool3: :evil_lol: Nokia, gdzie jest lampa? - Muszę spojrzeć na to coś na suficie, bo wtedy wszyscy zaczną klaskać, głaskać mnie i mówić jaka to kochana i mądra ze mnie sunia. Co zrobiłaś???? i Gdzie jest d*pa ??? - Oho zorientowały się, że narozrabiałam, trzeba szubko się zakopać w kocyk i udawać, że mnie nie ma. Proooooszę! - Ktoś do mnie idzie! Ktoś do mnie idzie! :multi: Bięgnę do drzwi się przywitać. Kiełbaska? - Wyścigi kto pierwszy dobiegnie do lodówki, ja czy pańcia, a że ja wygrywam to kiełbaska moja :evil_lol: Nokia! Moje! - Nieprawda, bo moje! Oddawaj! Jeżyk, piłeczka - Juhu będzie zabawa!!! Pojedziemy tititem ( :lol: ) ? - WYCIECZKA!!! :multi::multi::multi: Nokia! Dzień dobry! - Buziaki! Buziaki! Buziaki! Nokia, kto przyjechał ? - Trzeba się rzucić na tą osobę i zrobić to co w przypadku "dzień dobry" :evil_lol: Póki co tyle :) Quote
Dacote Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 BUDA Miejsce pełne słomy, kocy i pająków, w którym można odpocząć po prowadzeniu na smyczy (patrz: spacer) KAT Poprzedni właściciel. Bił, kopał i znęcał się nade mną w inne sposoby LUDZIE Przydatne istoty: Karmią, poją i drapią po brzuchu PANI GOSIA Pani, dzięki której żyłam u Kata (patrz: Wolontariusz) PIES Psy, pieski, pieseczki - potoczna nazwa naszego gatunku PIŁECZKA Dziwne, toczące się ogromne ,,monstrum", nic nie znaczące dla normalnego psa z boku 1a. SPACER Oo... Zapną mi smycz i zaciągną do lasu. Może będzie Mała? WOLONTARIUSZ Pan lub pani, którzy głaszczą i wyprowadzają na spacery (patrz: pani Gosia) ZARAZ WYJDĘ Z ŻABĄ NA SPACER. IDZIECIE ZE MNĄ? (mówi wolontariuszka) Oho... Zaraz włoży mi ręce do budy i zapnię tę piekielną smycz na szelkach... Trzeba się ukryć w najciemniejszym kącie. Może mnie nie zauważą (patrz: spacer) ŻABA Ja ŻABA TO MÓJ PIES! Aha... Trzeba się przytulić do nogi Małej, żeby utwierdzić jej rodziców w tym przekonaniu, to mnie wezmą ze schronu ŻABA, SŁYSZĘ CIĘ! Muszę schować się dalej do budy, bo Mała włoży do mnie brudne łapy. ŻABA, CHODŹ Nic niewarty, przeszkadzający w drzemce okrzyk Małej ŻABISZON Słowo oznaczające: podrapię cię po brzuszku jak go wystawisz Na razie Żaba zna tyle słów:) Nauczę ją chyba jeszcze kilku;) Quote
wilczanda Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 To ja wstawię parę "psich słów" psa mojej babci i parę mojego psa: PIES BABCI (JACK): Ejo- Mniam! Dostanę smakołyczek!:multi: Na miejsce!- Ojjj! Coś przeskrobałem! Trzeba na miejsce. Idziemy- Spacerek! Ale cicho!- Znak, żę muszę się ciszej cieszyć ze spacerku...:evil_lol: MÓJ PIES (ŁOWCA): Łowca, wiem co robisz!- Muszę ściągnąć łapy z blatu...:onfire: Puść!- grrr... Taki fajny śmieć, a muszę go puścić!:stormy-sad: Jak sobie więcej przypomnę to napiszę! Quote
halbina Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Szkoda, że nikt nie odwiedza psisłownika...:shake: Quote
*kleo* Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 To ja dopiszę nasze teksty :p Tina: TINA, SZCZUR! - trzeba koniecznie przekopać wszystkie kretowiska w polu widzenia, może tam się schował? :cool3: SPADAJ! - i znowu pancia nie pozwala żebrać pod stołem... :-( ZASTRZELONA! - w trakcie kręcenia młynków na łóżku, trzeba złożyć 2 palce w pistolet i wycelować, Tina wywala się do góry dnem i leży tak długo, jak długo ją namierzam :lol: CO ROBISZ?/WIDZĘ CIĘ! - papierki lub worki z resztkami jedzenia przestają szeleścić i Tina opuszcza kuchnię, bądź też trzeba zostawić kocie żarcie w spokoju OJJJ KLAUDIA IDZIE - (w sensie, że ja) wypowiadane przez moją mamę, kiedy Tina udaje, że nie wie co mama do niej mówi. Efekt - idzie na legowisko i udaje, że co złego to nie ona :evil_lol: Gracja: DAWAJ OGON/DUPSKO - trzeba zacząć uciekać i co kawałek dać się chwycić za ogon lub tyłek, a w zamian popodgryzać rękę GDZIE SZNUREK? - szukamy sznurka, będzie zabawa! :multi: DAWAJ, DAWAJ - udaje, że przynosi sznurek, ale w ostatniej chwili zaczyna z nim uciekać. Na normalne daj kładzie sznurek na podłogę :eviltong: ZAGRYŹ CHAMA - sznurek zostaje zamordowany przez przerwanie rdzenia kręgowego czyt. wytargany na wszystkie strony i przy okazji uderzany o podłogę, wszystko z wściekłym warkotem godnym YT :evil_lol: IDZIEMY SPAĆ - wyczłapuje się sennym krokiem z sypialni rodziców i drepcze do mojego łóżka Quote
Yorkomanka Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Idziemy na spacerek? - jedyne słowo które potrafi mnie obudzić Cicho - trzeba szczekać głośniej szczególnie kiedy pańcia chce spać a ja chce się bawić:p Jedzonko - jakieś niedobre kuleczki w misce nie warto ich jeść Quote
AMIGA Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 No własnie - wśród tylu wątków się jakoś ten rozweselający zagubił Quote
LadyBell Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 KICI KICI - biegiem na pieszczoty! GDZIE TEN BRUDAS? - pod łóżkiem udaje że go nie ma. Do kąpieli i tak nie pójdę! KOCHASZ MNIE? - trzeba Panią polizać a nóż ma na twarzy jakieś resztki :) Quote
kropka77 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 To i my: Iwan- połączone z gestem sięgania do kieszani- trzeba wykonać wszystkie komendy, jakie się zna, najlepiej naraz, będzie na pewno smakołyk! Szybciutko- sikamy i kupkamy z szybkością światła- Pańcia się spieszy. Gdzie są koty- trzeba wytropić któregoś domownika, mocno wylizać i przynieśc Pańci. Matka wróciła- oznacza taniec połamaniec z dużą ilościa buziaków i chrumków. Śmierduszku- będzie całowanie po fafelkach. Nie- kurna, znów się czepiają, a tu taki fajny pies/śmieć/kot/but do zjedzenia/ zabawy itp. Ale może jednak się uda! NIE- nie ma żartów. Nie uda się.. Piaseczek- można kopać i szaleć, tak jak Gamonie lubią najbardziej! Pieseczek- można się przywitać i bawić. Ciocia/ wujek- człowiek, do którego trzeba być bardzo miłym i choć spróbować dać buzi- na 100% da coś do jedzenia, lub choc wygłaszcze! Quote
halbina Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 znów się uśmiałam... piszcie!:loveu: Quote
Bjuta Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 dawaj sznurek - trzeba uciekać wokół stołu - nie wiadomo po co, ale ludzie to tak lubią, noooo to doooobra, dwie rundki na odczepnego. Ludzie są jak dzieci! Quote
goldi1270 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Fajny wątek :D Narazie poobserwuję, może później coś wpiszę jak sobie przypomnę :eviltong: Quote
hecia13 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 gops napisał(a):u nas najbardziej lubianym slowem przez psy jest masz - wtedy pies cokolwiek by robil innego przylatuje i czeka co ciekawego dostane (czasami przypadkiem uzyte w rozmowie daje taki sam efekt) ;) O tak! To samo u nas, nie wolno wymawiać tego słowa, bo pies je ZAWSZE usłyszy i już jest :D Kiedyś miałam jamniczkę, przy której nie wolno było powidzieć słowa "zje" albo "zjeść" bo natychmiast się rzucała i gryzła w buty a potem galopowała do swojej miski i wypijała wodę :D Quote
Bjuta Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 A mój pies ma to samo na słowo "Sylimarol" ale tylko jak Tata je wymawia. Tata na ogół daje tabletki (w kiełbasie) psu rano i tak śpiewnie woła "sylimarol" i Heksa wtedy pędzi przez mieszkanie z trudem wyrabiając na zakrętach. I jak na spacerze znajdzie jakiś ciekawy śmieć w krzakach, to można ją wołać bez końca a na "sylimarol" (w wykonaniu Taty) zawsze przylatuje! Quote
sunshine Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Shira! Ptaki!- Gonić przegnać ale nie zjadać;p Jaaa cię widzę gnojku- Ups wtopa...no to robimy mine niewiniątka i oczy vel kot ze Shreka ;p Spadaj od moich butów!- Nie za języki? :( To za smycz gryziemy :D Wyłaź z tej wody! szybko!!- Wyskakuje z wody z prędkaścią błyskawicy obiega mnie i jak emocje opadają ląduję ponownie we wodzie...a co tam :D Quote
Beamic Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Ja mam sposob na upierdliwego psa. Moj Max jak juz zacznie mi doskwierac to mowie do niego "Maxiu szukaj Maxa. Gdzie Max?" no i sie zaczyna....zazwyczaj zajmuje mu ok 10-15 minut zeby wrocic z ponura mina jakby chcial powiedziec "kurna nie moge znalesc". Quote
Grin Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='wilczanda'] MÓJ PIES (ŁOWCA): Łowca, wiem co robisz!- Muszę ściągnąć łapy z blatu...:onfire: Puść!- grrr... Taki fajny śmieć, a muszę go puścić!:stormy-sad: Jak sobie więcej przypomnę to napiszę! To ja się "podepnę" pod Wlczandę, bo fajny topic. :) Moja obserwacje Łowcy są póki co są takie: Bardzo dobrze/bardzo dobry pies - skutkuje zawsze oblizaniem się tegoż, bo wie, że najczęściej potem dostaje się smakołyk Łowca chodź tu/ewentualnie bardziej entuzjastyczna odmiana: Łowca, chodź prędziutko do pańci (stosowane, aby na spacerach nie palić komend noga i do mnie) - "Nooo doooobra, pali się, czy co? Przecież przyjdę, jak tylko sprawdzę to, co mnie akurat interesuje. Tyle ciekawych rzeczy i zapachów dookoła..." (Po czym następuje ewentualnie radosny powrót z uśmiechem na mordzie i jeszcze niekiedy bezczelne oblizywanie się o smaka, bo przecież powinniśmy się cieszyć, że wilczak w ogóle raczył nas zaszczycić powrotem). :mad: Łowca, zostaw kota (chodzi o naszego Gacka)- "Akurat" :diabloti: Łowca aport - "Ale w ogóle to o co ci chodzi? Zgłupiałaś, czy co? Mam biegać za czymś, co nawet nie pachnie jak żarcie?" :roll: Na razie tyle, pewnie za jakiś czas da się update'ować, bo Łowca w końcu jest jeszcze bardzo młody, wszystko jeszcze przed nami. :shake: Quote
Bjuta Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Beamic napisał(a):Ja mam sposob na upierdliwego psa. Moj Max jak juz zacznie mi doskwierac to mowie do niego "Maxiu szukaj Maxa. Gdzie Max?" no i sie zaczyna....zazwyczaj zajmuje mu ok 10-15 minut zeby wrocic z ponura mina jakby chcial powiedziec "kurna nie moge znalesc". Łoo Matko :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dawaj jeszcze jakieś! Łowca! Za aport dostaje się przysmaki - słuchaj się pańci! Quote
mat33 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 U nas "psik" = "kot", a że Max nie nawidzi kotów to w domu używa się "słowa na K" lub określenia "mruczysław", bo wystarczy w rozmowie powiedzieć "kot" i już pies ujada pod oknem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.