***kas Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 U nas funkcjonuje jeszcze słówko FE- a oznacza nic innego jak przyjść potulnie do pańci z tym "fe" w pysku, by potem spierniczyć z prędkością światła. Jak się uda to zeżreć, ale jeżeli już słyszymy TY GNOJKU/CHOLERO/PROSIAKU itp itd, słowem pani żywa łaciny, to już trzeba wypuścić cenna zdobycz i udawać, że o niczym nie wiemy:lol: Jeszcze mamy słówko GOŚCIE- znaczy zalizać na śmierć wszystko co się rusza, z kotem włącznie, chociaż on gościem nie jest:cool3: A tak btw widzieliście kiedyś toaletę robioną koteckowi przez rotka:diabloti:? Widok niezapomniany, kot zdegustowany, piesek zachwycony spełnionym uczynkiem:p Quote
Arwilla Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 ***kas napisał(a): A tak btw widzieliście kiedyś toaletę robioną koteckowi przez rotka:diabloti:? Widok niezapomniany, kot zdegustowany, piesek zachwycony spełnionym uczynkiem:p Rotka nie widziałam...ale mój haszczak miał do "mycia" trzy koty...:evil_lol: "Zdegustowana kocia mina" pasuje jak ulał....:lol: Jeszcze trochę dodam... CO TO JEST????????,COŚ TU ZROBIŁ???? - w zależności od winnego spiernicza pies lub dziecko....:razz: NIE RYJ - na zasadzie skojarzeń - "nie ryj" - "mysz" - "kopac"....:roll: Najczęściej im bardziej zależy mi na czystym psie - tym bardziej uflogany wraca on ze spaceru....:placz: GDZIE DZIECKO? - odkryte stosunkowo niedawno... Na pytanie pies idzie szukac dziecka... Na szczęście w zębach nie przynosi....:p (kurcze, nie umiem pogrubic tekstu....:shake:) Quote
Patikujek Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Charly, znaczy że masz wychowanego odpowiednio psa:evil_lol: Quote
Bzikowa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Oprócz oczywistego słowa SPACER, jest jeszcze oczywiście IDZIEMY, a już na JEDZIEMY (wszystkie samochody są jego) jest po prostu ekstaza. Na słowo PIESEK Bzuń leci do okna albo telewizora (zależy co bliżej :eviltong:) i wypatruje a jak widzi już pieska to warczy i piszczy. ;) Przed telewizorem jak są jakieś zwierzaczki to może i godzinę siedzieć z uciechą na ryjku a jak coś za szybko biegnie to trzeba to zamordować (czyli skoczyć na telewizor z oburzeniem) To samo słowo działa jeszcze bardziej w samochodzie , wtedy pies zaczyna obijać się o okna i szukać 'pieska' :evil_lol: Największa esktaza u mojego psa (zwłaszcza po kastracji :evil_lol:) występuje na słowo PAPU. Wtedy się pędzi do miski, kręci wokół własnej osi, szczeka i wytrzeszcza gały na panią :evil_lol: Kolejne słowo to słowo KLIKAMY na które psu rozszerzają się jakby oczka a następnie wpatruje się w panią czy pani wyciąga kliker i ciasteczka. Jak wyciąga to następuje wielka radość :lol: Na spacerze działa słowo BIEGAMY ? bo pies kojarzy je z treningami agility i zaczyna szczekać (jakby się tak bliżej zastanowić to szczekanie następuje po większości tych słów:evil_lol:) i po mnie skakać:loveu: Jest jeszcze GDZIE JEST OWCA? co oznacza szukanie pluszaka (geneza : pies miał kiedyś swoją ś.p maskotkę owcę którą mordował a jak wypowiadałam wspomniane słowa to zaczynał szukać swojej owcy w celu mordowania, po śmierci owcy miał poduszkę również z wizerunkiem owcy więc słowa dalej funkcjonowały, a teraz mu tak zostało :lol:) KOTEK - słowo oczywiste :razz: JUŻ - słowo używane podczas niezbyt przyjemnych czynności takich jak mycie psa (a w ostatnich dniach przez tą pogodę pies prawie codziennie ląduje w wannie na płukaniu podwozia :roll:), czesanie, etc oznaczające, że to już koniec i że można z radości oczywiście szczekać i lizać panią po twarzy :) Jest jeszcze GDZIE JEST PAN/I - pies biegnie do pierwszego lepszego domownika i zaczyna do niego 'gadać' :loveu: I generalnie wszystkie słowa które są wypowiedziane tonem pytającym oznaczają coś ciekawego w życiu westika :evil_lol: A czasami cokolwiek nie powiem (no, oprócz spacerku, on zawsze działa:eviltong:) to mój pies i tak tylko otworzy jedno oko i pójdzie spać dalej jakby mówił 'mówiłaś coś.. nie słyszałem... dobranoc' :diabloti: Quote
Pusiakowa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Arwilla napisał(a):(kurcze, nie umiem pogrubic tekstu....:shake:) jak masz nad ramka od tekstu rózne obrazeczki nie..? :lol: to w drugiej linijce masz B i jak w to klikniesz to masz pogrubione :eviltong: . zrozumialas? :cool3: Quote
Pusiakowa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 SZUKAJ KOTA - w domu - bieg do okna i czujne 'szukanie wzrokiem' kota w ogródku :razz: . na ogrodzie/spacerze - rozgladanie sie wszedzie, latanie wokól i szczekanie do nieba :evil_lol: Quote
aina155 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Fiona, Poker idzie- Poker najwieszky przyjaciel, co nie zmienia jednak faktru ze trzeba przed nim schowac wszystkie mozliwe zabawki Quote
LadyBell Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 MICHA! - to tańczymy salsę wokoło nóg pańci! :Cool!: GDZIE AUTO? - wycieczka! bajer! IDZIEMY DO BABCI? - ooo merdamy ogonkiem to babcia da smakołyczki ! Nigdy nie może się oprzeć moim czarującym oczkom :cool3: kosmetyki, grzebień, psia wanienka --> kierunek łazienka. ooo będzie mycie. tylko gdzie pies?! za łóżkiem. udaje że zdechł. ;) Quote
SZPiLKA23 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Tak sobie pomyślałam ze przecież w psim języku wiele znaczą gesty możne jeszcze je dodać do psiego słownika? Na pewno każdy ma jakies;) Quote
Arwilla Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 [quote name='Pusiakowa']jak masz nad ramka od tekstu rózne obrazeczki nie..? :lol: to w drugiej linijce masz B i jak w to klikniesz to masz pogrubione :eviltong: . zrozumialas? :cool3: Nie ma to jak łopatologia....;) Dzięki wielkie... zapamietam...:lol: Quote
Pusiakowa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Arwilla napisał(a):Nie ma to jak łopatologia....;) Dzięki wielkie... zapamietam...:lol: sluze pomoca :evil_lol: Quote
Bjuta Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 [quote name='***kas'] GOŚCIE- znaczy zalizać na śmierć wszystko co się rusza, z kotem włącznie, chociaż on gościem nie jest:cool3: A tak btw widzieliście kiedyś toaletę robioną koteckowi przez rotka:diabloti:? Widok niezapomniany, kot zdegustowany, piesek zachwycony spełnionym uczynkiem:p Będą foteczki? Quote
halbina Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 zachęcam do wklejania fotek ilustracyjnych... :cool3: Quote
Bjuta Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Jaki śliczny piesek! - To znaczy, że trzeba wejść przednimi łapami na panią i próbować polizać panią w buzię, a już najchętniej "z języczkiem" :eviltong: Fuj! - znaczy szybko przełknąć i udawać, że nie wiadomo o co chodzi! Quote
Noeksa Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 SZUKAJ (np. Kamilka, taty, ale też zabaweczki) - należy natychmiast najeść się szaleju i zacząć skakać jak ogłupiała wszędzie. Po chwili można rzeczywiście zacząć szukać, ale tylko po to, aby zachęcić tatę/Kamilka do zabawy lub poszarpać się z człowiekiem znalezioną zabawką. CHODŹ - istnieją dwie możliwości: a. Kiedy stoję w kuchni pies zrywa się niczym porażony prądem i potykając się pędem przybiega do mnie, by zaraz wykonać serię sztuczek których została nauczona w celu otrzymania ewentualnej nagrody w postaci najlepiej kawałka paróki(bądź całej parówki), suchego chleba, serka topionego etc., ale psim smakołykiem tez nie pogardzi. b. kiedy własnie zostałam spuszczona a dawno nie była, jest to niczym nowy wkłąd baterii Duracell. Słysząc "chodź", kiedy zakręca szalone kółeczka, zaczyna te kółeczka kręcić jeszcze szybciej (co wydawałoby się niemożliwe) i ani myśli przychodzić. Quote
Sweet Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Idziemy/jedziemy - o super wychodzimy i radość nieustanna aż to momentu wyjścia:evil_lol: Spacerek - w sumie to to samo co idziemy tylko ze pani musi zapiąć mi smycz:eviltong: Do domu - uciekanie do tyłu podwórka gdy zostanie wypuszczony na chwile bo przecież do domu wcale nie oznacza że trzeba do niego iść:evil_lol: Łapka/piątka - kurcze znowu coś ode mnie chcą:diabloti: ale wykonuje komendę z przymusu bo dostanie zawsze jakiś smakołyk Masz - o będzie coś dobrego:razz: Mniej więcej coś takiego nic wiece mi do głowy nie przychodzi:eviltong: Quote
*Monia* Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Do domu - uciekanie do tyłu podwórka gdy zostanie wypuszczony na chwile bo przecież do domu wcale nie oznacza że trzeba do niego iś Zapomniałam o tym :evil_lol:. Hexa też często zwiewa jak najdalej od drzwi, a jak na podwórku to powiem zaczyna szczekać i bawić się w ganianego. Jak się pańcia spieszy to dopiero po rozdarciu "do domu natychmiast bo zaraz moja cierpliwość się skończy" psisko idzie ze spuszczoną głową i ogonem jak na ścięcie :cool1:. Wygląda wtedy jak by była katowana w domu :mad:. Quote
joanika Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 jedziemy na ryby - szał, podskoki; będzie można popływać i powyciągać rybki z wiaderka świnia - gdzie świnia, moja zabawka, no gdzie, gdzie, muszą ją znaleźć, Pani pobawi sie ze mną przynieś zabawkę - muszę znaleźć jakąś zabawkę, będzie zabawa trzeba umyć łapy - tył zwrot Quote
Pusiakowa Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 dawaj!dawaj! - szukamy pilki czy innej zabawki, bo bedzie zabawa! :multi: Quote
Bjuta Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 [quote name='joanika'] trzeba umyć łapy - tył zwrot O, to to! Idealna komenda, żeby mój pies dał dyla! Quote
Avaloth Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Czyścimy uszka - biegiem pod stół Spacer- dzika euforia Gdzie piesek jedzie? - to samo co wyżej, tylko jeszcze bardziej Co pani da? -stosowane przez moją mamę zamiast 'noga', czasem z lepszym skutkiem:roll::diabloti: Quote
*Monia* Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Reakcja Hexoliny na: Idziesz na podwórko/spacer (powiedziane późnym wieczorem) - otwiera się jedno oko i patrzy ledwo przytomnym wzrokiem, po tym ponownie się zamyka. Kilka razy trzeba powiedzieć, ale ona udaje, że to nie do niej i pokazuje że jej przeszkadzam. Czasem potrafi nawet wstać, pokręcić się na łóżku, odwrócić tyłkiem i dalej kontynuować odpoczynek. Mój brat cierpliwość traci jak Hexolina go w ten sposób olewa :evil_lol:. Ale takie zachowanie objawia się tylko przy wieczornym wyjściu, w dzień słowo podwórko/spacer nie może być bez potrzeby wypowiadane bo jest szał radości :roll:. Quote
zmierzchnica Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 CO SIĘ STAŁO? - przerażenie, panika, bo pewnie kleszcz albo rzep i pańcia będzie ruszać łapki, a łapek nie wolno, więc najlepiej zrobić parówkę na podłodze (pozycja leżąca z wszystkimi łapami + ogonem schowanymi pod brzuchem, ewentualnie merdającym szybko) i udawać, że jest się wszystkim, tylko nie Luką :razz: KTO TO? - obie suki: uszy do góry, sztywna postawa stojąca, krótkie łuf łuf i czujność przez następne pięć minut. GDZIE JEST PAŃCIA? - chaotyczne poszukiwanie pańci. W tym czasie pańcia może stać spokojnie przy ścianie i patrzeć jak psy przeszukują miejsca, gdzie zwykle się chowa, bo one i tak jej nie zauważą :cool3: FILIP - bieg do bramy i rozglądanie się, gdzie jest wyżej wspomniany Filip (uwielbiany, mały, koślawy piesek sąsiadów). ZABAWKA - flegmatyczne rozglądanie się Lusi, gdzie jest ta cała zabawka, a jeśli ją znajdzie - może ją w sumie przynieść, bo czasem za to jest smakołyk :razz: WSTAJEMY - Luka: zeskoczenie z łóżka, Chibi: przeciąganie się, połączone z pomrukiwaniem i marudzeniem, merdaniem ogonem, przewróceniem się na drugi bok i zaśnięciem. HOP NA OPONKĘ - szaleńczy bieg i wskoczenie na leżącą na trasie spacerowej oponę, po czym zastyganie w nieco dziwacznych pozach w oczekiwaniu na pochwałę/smakołyk. :cool3: Quote
goldenka Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Ziemia - to komenda którą posługuje sie, kiedy moja sunia prosto ze sacerku wskakuje na kanapy, łóżko :lol: Uwaga - sunia odrazu podbiega i patrzy na mnie wzrokiem kota w butach z bajki shrek, wie że zaraz wydam zadanie bojowe :lol: typu siad a ona dostanie smakołyk :lol: Poczekaj - uciekamy! :megagrin::megagrin: Stój - sunia ma przerażenie w oczach, zamiera i czeka aż podejde. Komenda stosowana do odpinania szelek, czasem do mycia łap, albo do rozczesywania rzepów :lol: Lajla - imię suni którym ja przywołuje, ale najcześciej zamiast suni do pokoju wbiega Chester, mój drugi psiak Chester - imie którym przywołuje mojego kochanego drugiego psa, najcześciej zamiast niego przybiega Lajla :lol::lol: Spacer/Idziemy - Podobnie jak u wszystkich słowo zakazane w moim domu, kiedy nieopatrznie ktoś je wypowie ku jego nieszczesciu na horyzoncie pojawia sie nieokrzesany spacerowy potwór Chester który z niepohamowanego szczescia zmiata wszystko wokół siebie również ze swoja ofiara, jego mały pomocnik Lajla biega miedzy jego i naszymi nogami, zapewne po to by przypadkiem nie zostac pominięta :lol: Tulimy - przytulanko, drapanko, smyranko :lol: Quote
_ogonek_ Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Poczekaj - uciekamy! :megagrin::megagrin: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.