NaamahsChild Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 "Kto tam jest?" symbolizuje potencjalnego, niekiedy wirtualnego wroga, w tłumaczeniu dosłownym: "Wniosek: jakiś kretyn usiłuje wpakować się na mój teren. Cel: neutralizacja przeraźliwym jazgotem. Zabija nawet tych niewidzialnych. Skutek: nagroda i zainteresowanie pańci". Świetny pomysł halbinko! Quote
ANETTTA Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 dragon nie reaguje czesto na swoje imie ..wiec na drugie ma ..masz czyli dragon masz...wtedy słyszy wiecej Quote
kuba123 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 zaznaczam wątek swoje trzy grosze dodam później:evil_lol: Quote
C&B Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 [quote name='ANETTTA']dragon nie reaguje czesto na swoje imie ..wiec na drugie ma ..masz czyli dragon masz...wtedy słyszy wiecej U ans zamiast MASZ to JEDZENIE:D Quote
Aga900 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Ja obecnie nie mam psa, więc opiszę zachowania Tuji (psiaka mojej babci ;D ) Jedzenie - Oznacza natychmiastowe podbiegnięcie od miski. Zabawa - Oznacza szalone "tańce" (czyli wygibasy ;)!) Smycz - Oznacza spacer ;) Papa! - Oznacza wyjście bez psiska, czyli smutne, błagalne i obrażone spojrzenie (3 w 1 :D) Spokojnie - Oznacza położenie się i głębokie wpatrywanie się w kogoś, kto zakazał jej skakać na stół :cool3: (Niestety, moja babcia nie umie wychowywać psów :shake:) Umie też rozpoznawać członków rodziny, czyli: Marek - Tuja podbiega do mojego taty Agata / Agatka - Tujka podbiega do mnie ;) Babcia Mirka / Mirka / babcia - Psiak podbiega do mojej babci Dziadek Czesiek / Czesiek - Tuja podbiega do mojego dziadka Kolega / Koleżanka - Tuja podbiega do wszystkich innych osób, które są w domu :razz: Quote
Alicja Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 :pCiasteczko słowo klucz :evil_lol: Kotecek poszukiwanie kotecka z popiskiwaniem i wybieganiem na balkon ..i wcale nie w celach konsumpcyjnych Do Babciu ...pies dostaje świra i czeka pod drzwiami , bo jedziemy do mojej Mamy :p ukochanej Babci Ozzulka Obcy ...pies się pieni pod drzwiami ...wyuczony na meneli którzy swego czasu przychodzili do sasiadki i mylili drzwi ...fajnie wyglądali jak zza drzwi usłyszeli głos Ozzulka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
halbina Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 Fajnie, że wątek zyskał aprobatę Dogomaniaków... usystematyzowanie psisłownika to duże wyzwanie... ale pomyślę... na razie piszcie, bo fajnie się pośmiać :evil_lol: Quote
Jagoodkaxd Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 A u nas: SPAACERRR .. - pies szaleje skacze :roll: Chodź na dwór- Pies ucieka w najmniejszy zakamarek domu ,zeby nie iść na to zimne podwórko . Budę Ci kradną :cool3: Pies piszczy , szczeka w niebo głosy ,aż go ktoś nie wypuści na dwór ;d (chodź i tak nie lubi swojej budy);d Quote
Skibka Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Viki też nie bardzo słyszy jak się ją woła po imieniu więc wystarczy powiedzieć masz i pies już jest. Szeleczki- najgorsze słowo dla VIki ma 2 znaczenia: 1. od godziny 22-11 pies udaje strasznie śpiącego i dostaje natychmiastowych drgawek 2.11-22 pies ucieka i warczy traktując to jako zabawę po złapaniu oczywiście drgawki i ogólne przygnębienie.. Kto to idzie?- pies momentalnie jest na parapecie albo pod drzwiami. Dziureczki- (chodzi o te kółka wentylacyjne w łazienkowych drzwiach) pies nawet w nocy się zrywa i przylatuje pod drzwi żeby jej palcem tam pokręcić albo dać przez to coś fajnego- smakołyk albo coś do gryzienia. Jeżeli się słowo przypadkowo wymówi pies może stać nie określony czas żeby w końcu ktoś tak jej pokręcił.:lol: Quote
SZPiLKA23 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Swietny temat u mnie Sara: idziemy/spacerek- szlenstwo i juz czeka przy bramie gdzie jest piłeczka- poszukiwania ukochanej piłki ze skóry, moze lezec 5 zabawek ale piłeczka jest na 1 miejscu pomóz Pani- kopie jak dzik, kiedys moja mama wykopała nia poł grządki marchewki, a Sara miała radoche kotek- słowo magiczne nawet jak nie ma koteczka to i tak jakis napewno sie znajdzie chociażby w odległości poł kilometra wolna- goni na oslep, zadowolona z siebie, słowo przewaznie zwalniajace jakakolwiek komende stój- sucz zatrzymuje (prawie zawsze ;))natychmiast i staje w pozie "foc stane jak na wystawie" pełna duma na miejsce- nie lubiane uważane za kare, z usmiechnietego psa robi sie najsmutniejszy najbardziej pokrzywdzony pies na swiecie Raaja (tymczasowiczka) dawaj psa- ukochana zabawa, mała dostaje swira gania jak oszalała robiac kołka w około czego sie tylko da przybiegajac co jakis czas i prowokujac mnie zebym znowu powiedziała "dawaj psa" chodz do Pańci- znienawidzone w jednym tylko przypadku. kiedy dorwie cos do jedzenia na dworze i staram sie ja przywołac, wie ze przyjsc musi ale zawsze robi ogromy łuk i stara sie w tym czasie zjesc jaknajeiwcej swojego łupu Moj poprzedni pies za juz TM ['] :( nienawidził słowa kompiel, odrazu wbijał sie w jakis ciemny kąt i warczał Quote
halbina Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 dzis w nocy na gg... zwierzenia dogomaniaka...:evil_lol: zaraz po rozesłaniu wątku znajomym... XXX 1:16:51 :lol: Ja 1:17:07 podoba się? XXX 1:17:23 no, i jakie życiowe:p Ja 1:17:55 tak... mój pies też miało pewne słowo brzydkie słowo na s... "spacerek"... jak to usłyszał od mojej mamy, dostawał świra XXX 1:19:36 wiesz moje psy nie reagują na np. "wyjdź" ale na "wypierdalaj" już tak;) Ja 1:20:06 :crazyeye::evil_lol: XXX 1:20:32 jak miło jak siedzą goście a psom trzeba nakazać opuścić pokój :oops: Ja 1:20:37 chyba nas zacytuję na tym wątku :eviltong: XXX 1:21:27 bogie, jeszcze mi psy odbiorą :cool1: :diabloti: Quote
C&B Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 halbina napisał(a):Fajnie, że wątek zyskał aprobatę Dogomaniaków... usystematyzowanie psisłownika to duże wyzwanie... ale pomyślę... na razie piszcie, bo fajnie się pośmiać :evil_lol: To niech ktoś spisze to wszystko ,a ty tylko skopiujesz:D Może ja...;D Quote
halbina Posted March 18, 2009 Author Posted March 18, 2009 Bardzo proszę w redagowaniu haseł o stosowanie wzoru (chodzi mi o wytłuszczanie i stosowanie dużych liter słowa kluczowego!): SPACEREK - słowo niebezpieczne, pies po jego usłyszeniu zaczyna szaleć Postaramy się stworzyć słownik, ale taki zapis pozwoli na kopiowanie i wyróżnienie słów kluczowych... Quote
sisay Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 U mnie już dawno słowo "spacer' nie funkcjonuje. Za dużo emocji wywoływało. Teraz już nawet nie można szepnąć "idziemy z nimi" albo "trzeba iść..." i w ogóle totalna konspiracja w porozumiewaniu się, jeśli chodzi o ten temat :lol: Zwłaszcza wieczorem, bo wieczorową pora jakoś tak bardziej psi szał przeszkadza :evil_lol: Poza tym, nie wiem jak u was, ale u mnie niektóre hasła mają odwrotny efekt :shake: "Zostaw kota!" - zaczynają szukać któregoś kota do zgnębienia. "Idziemy" - na spacerze - zaczynają się rozglądać, gdzie jest ten pies którego mamy ominąć zamiast zjeść. "Do mnie" - na spacerze - efekt jak wyżej (pojawił się obiekt do sponiewierania) "Nie ciągnij" - zaczynają ciągnąć. i tak dalej... No i jak wołam kotki - przylatują pieski, bo przecież kotki dostają jedzonko :cool3: Słowo "przyjechał" działa bardzo pobudzajaco :lol: Bo to przewaznie goście albo ktoś na spacerek. Na "idzie" Gagulec zaczyna drzeć mordę. Podobnie na "Maciek" - mój szwagier. Nie wiadomo czemu :roll: "Gdzie jesteś" - pies przylatuje się pokazać (jak zniknie na spacerze) "Co robisz w kuchni?!" - pies wylatuje z kuchni i zwiewa na swoje miejsce :evil_lol: "Tędy" - zmiana kierunku w tempie przyspieszonym i jeszcze "zobacz!" cieszy się dużym odzewem, wszyscy są bardzo zainteresowani co mam ciekawego :p Quote
C&B Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 [quote name='halbina']Bardzo proszę w redagowaniu haseł o stosowanie wzoru (chodzi mi o wytłuszczanie i stosowanie dużych liter słowa kluczowego!): SPACEREK - słowo niebezpieczne, pies po jego usłyszeniu zaczyna szaleć Postaramy się stworzyć słownik, ale taki zapis pozwoli na kopiowanie i wyróżnienie słów kluczowych... Prawdopodobnie jutro ( ale nie na 100) jutro będzie już ten spis i pewien czas uzupełniany:lol: Quote
kuba123 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 kiedy mój TZ wraca do domu rzucam Tani hasło DAJ PANU BUZI i Tańka dostaje ADHD:evil_lol: piszczy, wyje, szczeka, skacze z radości, że Pan wrócił... na hasło BIER SIE:razz: pies wie, że ma przestać robić to, co właśnie robi:lol:( np. żebrać przy jedzeniu, czy polować na papugę)... jeśli ktoś z domowników wychodzi z domu psu wystarczy, że usłyszyNIECH JĄ WEŹMIEalboWOŁAJ JĄ, ZABIERZ JĄ, ONA IDZIE Z WAMI/TOBĄa pies już stoi pod drzwiami:evil_lol:... za to hasło WŁAŹ TUoznacza,że należy uciekać do dzieci pod łóżko bo szykuje się kąpiel... CO JESToznacza, że należy usiąść przed pańcią i podać łapkę... Quote
Talia Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 IDZIEMY MYĆ USZY- trzeba szybko spieprzać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: JEDZENIE- jeszcze jakiś czas temu oznaczało omijanie miski szerokim łukiem, teraz oznacza szybkie przybycie do kuchni. ;) Quote
joaaa Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 To ja wprowadzę trochę cywilizacji. :eviltong: U mnie funkcjonuje słowo: PROSZĘ. Jedzenie można zacząć na słowo:proszę, do windy wsiadamy na słowo:proszę, do domu wchodzimy też na proszę itd. Bardzo przydatne słowo, pokazuje, że już można. DZIEKUJĘ też mamy, np. oddajemy aport na to słowo. Quote
aina155 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Przypomniało mi się coś fajnego. U mnie w domu funkcjonuje pojęcie "Fiona, idziemy spać". Na to hasło Fiona ustawia się pod drzwiami od mojego pokoju, a jak je otworze biegiem leci na swoje posłanie (w domu nazywane sweterkiem) i tam zwija się w klebek i zasypia :) Quote
qeram Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Z ciekawszych haseł: ZUPKA, ew. CHODŹ PAN DA ZUPKĘ Tekla zostawia najlepszą zabawę i biegnie do domu. K...A CO JEST 5 psów natychmiast się uspokaja i rozbiega się na swoje posłania. TU IDZIEMY psy skręcają w prawo lub w lewo w najbliższe odgałęzienie chodnika ZOSTAW PSA, NIE CHODŹ DO PSA, ODEJDŹ OD PSA tego psa nie wolno ugryźć - przydatne przy psich awanturach Quote
Joy106 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 u mnie.. najgorsze słowa to: SPACER - piesy dostają szały, skaczą, piszczą, 'wyrywają' sobie łapki:diabloti: ścigają się po domu, wszystko rozwalają na swojej drodze. a jak usłyszą jeszcze że się podnosi smycz to wszystko się nasila ! :-o Emi np. zaczyna ryczeć i warczeć na cały dom i pokonuje schody jednym susem :-o SIKU - wszystkie piesy lecą do drzwi i skaczą pod nimi. jak już wybiegną na dwór to od razu do płotu i się drą. :lol: JEDZENIE/SMAKOŁYK - jamniki skaczą po ludziach, liżą i piszczą, Emi mruczy a Joy się cieszy , a potem wszystkie latają z kuchni do korytarza i tak parę razy. ŁAPKA - reaguje tylko owczarek na szczęście. :lol: wywraca się na grzbiet, turla się, popiskuje, liże, podgryza, macha ogonem, skacze, wywija się i ogółem masakra. :razz: KĄPIEL/CZESANIE/CZYSZCZENIE etc - wszystkie uciekają i się chowają gdzie się tylko da (raz nie mogliśmy znaleźć jamnika przez cały dzień ! :-o), tylko Joy przychodzi i się bardzo cieszy. No dobrze, też ucieka jak widzi że trzeba ją opłukać albo do wanny wsadzić.. :diabloti: Quote
***kas Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Moje to tam standardy, ale z takich ciekawszych... NA GÓRĘ- biegniemy na górę tak szybko jak sie da, przeskakując po kilka stopni, by za chwilę z jeszcze wiekszym impetem zbiegać na dół NA DÓŁ- to samo co na górę, ale w odwrotnej kolejności, plus najlepsza zabawa, spychanie pańci ze schodów ŻARCIE- pies tańczy, śpiewa(dosłownie), pokazuje jaki on śliczny i mądry, czyt. wykonuje wszystkie komendy jakie zna nawet bez wydanie tejże. Dodam, że nie chodzi tu o normalną rację żywieniową, a o smakola, ewentualnie coś czego psom jeść nie wolno:diabloti: MAXIU- znaczy pienimy się drzemy mordę, skaczemy, piszczymy, rzucamy się by....zalizać na śmierć kolegę za płota. Co ciekawe, w sytuacji gdy Diego i Max są po przeciwnych tronach płota baaaardzo się nie lubią:diabloti: BUTELKA- oznacza plastikowe cuś, co tam fajnie szeleszczy, można gryźć i memłać, i jest tak faaaaaajowo jak pańcia pozwoli taka zmasakrować:evil_lol: O POCZTA- to hasło oznacza wyzwolenie u moich bestii instynktu zabijania, dotyczy to wszelkich ulotek, gazetek, i niepotrzebnych papierów. Widok przeboski, bałagan w calutkim domu, ale czego sie nie robi dla uśmiechniętej mordeczki;) Quote
Anetka83 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 heh... świetny temat :razz: moj psiak poczywiscie reaguje jak wiekszosc na słowo spacerek... idziemy...itd Ale najlepsze jest to że nawet głoski "I" nie można przy niej wymówic... nie raz zaczynam recytowac cały alfabet od poczatku i jak dojdzie do "I" mała dostaje świra :loveu: DAWAJ DUPĘ - :loveu: Na spacerze Nuka w zadziwiający sposób podkula pupę pod siebie tak że prawie jedzie tyłeczkiem po ziemi i przeszczęsliwa odbiega ode mnie właśnie w takiej pozycji :loveu: KOSTECZKA - no i trzeba chcac nie chcac jakis smakołyk dac psinie :razz: ZAPRASZAM - pies od razu wskakuje na łóżko :cool3: Quote
jmw Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Spacer - sprawa oczywista. Mike zachowuje się jak walnięty, lata tu i z powrotem i przynosi mi smycz :cool1: Kąpiel - czyli to, co tygryski NIE lubią najbardziej :eviltong: Znienawidzone przez Majszczela zajęcie, dostaje szału gdy to słyszy i chowa się pod łóżkiem. Żarełko - jedzenie i smakołyki :p A że Mike jest wyjątkowo łakomy, to obudzi go nawet TO słowo, powiedziane szeptem :razz: Quote
dzodzo Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 u mnie też standard czyli: IDZIEMY?, SPACEREK,SIUSIU-efekt jest natychmiastowy,Zara z leniwego rozłożonego na kanapie poduszkowca zmienia się w zwartą i gotową do biegu dziewczynkę MISECZKA-lecimy do kuchni IDŹ SPAĆ-to wieczorem jak przyłazi sie miziac do nas do łozka a chcemy ja odesłać na jej...kanapę hihi ZABAWECZKA, PRZYNIES ZABAWECZKĘ-łapie to co jej pierwszego wpadnie w pysk i niesie a jeśli jestesmy na dworze i rzucę takie hasło o leci do domu po piłkę albo sznur do przeciągania a z nietypowych, moja 4 letnie siostrzenica bawiąc się z Zarką udawała, że ją goni i ryczała przy tym przeraźliwie grubym głosem NIESPODZIANKA!!!!!!!!(nie wiem dlaczego akurat tak;))a Zarę to okrutnie bawiło i prowokowało do szalonego biegu.Od tego czasu wystarczy jej tak zaryczeć a pies dostaje"ataku smiechu", tzn zaczyna zataczać pełnym galopem kólka z podkulonym pod siebie tyłkiem, co wygląda naprawde zabawnie przy 40 kg dobermanie:loveu: a moj juz niezyjący briard Parys, który nienawidzil kąpieli mial takie hasło, które zawsze skutkowało: KĄPU-KĄPU nawet rzucone w żartach sprawiało, że pies natychmiast miał cos pilnego do zrobienia w innej częsci domu.Wystarczyło że usłyszał jak rozmawiamy między sobą, że "trzeba psa wykąpac"-dematerializował sie od razu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.