Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,

hodowla znajduje się w okolicach SOCHACZEWA

hodowca ma olbrzymią wiedzę na temat Owczarków Niemieckich

przez co człowiek staje się bardziej wiarygodny i jednocześnie naiwny

Pozdrawiam,

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ten temat uświadomił mi,że można stworzyć oficjalną listę pseudohodowli ras wszelkich! Listę przykleić,pokazywać,pseudohodowców napiętnować,a ludzi przestrzegać.

co Wy na to?:razz::mad:

Posted

Ira napisał(a):
Przepraszam, ale jestem nie w temacie. czy pseudohodowla sprzedaje szczeniaki "rasopodobne"? o co z tym chodzi?
Pseudohodowle są nastawione na zarobek. Głównie sprzedają psy bez rodowodu, ale zdarzają się i hodowcy zrzeszeni w zkwp i ich poczynania w rozmnażaniu psów hodowlą nie można nazwać(np. suka ma jeden miot rodowodowy, drugi "na lewo" przy kolejnej cieczce bez papierów itp).

Posted

karjo2 napisał(a):
Az dziwne, ze ktos sie loguje specjalnie po to, by rzucic jednym, enigmatycznym postem i zniknac.
Konkurencyjna rozmnazalnia :eviltong:?

mam to samo spostrzeżenie

  • 2 months later...
Posted

Kobieta wzięła z tego miejsca 2 miesięczną sunię-mega odwapnioną i calą w odchodach.
"Hodowca" mówił że ma suki do 5-6 lat bo potem nic już z nich nie wydoi...
Rodzą non stop, ma też inne rasy.
Czy ktoś może sprawdzić i pomóc?

Hodowla jest w okol. sochaczewa






Owczarek Niemiecki,Owczarki Niemieckie - Okazja

szczeniaki owczarka niemieckiego szczepione odrobaczone ciemno podpalane psy i suczki wiek 6tyg.11 tyg , rodzice z rodowodem cena krótki włos 300 , długi 400
ZAPRASZAMY

300 zł



Posted

Kometa!
A próbowałaś interwencji tutaj:

Prosimy pamiętać, że wszelkie informacje odnośnie Straży dla Zwierząt w Polsce, oraz organizacji z którymi współpracujemy są dostępne na stronie internetowej: www.strazdlazwierzat.com.pl.

Może jednak będą w stanie się wykazać?

Posted

Okazuje się że moja znajoma takze uratowała od nich jednego malucha i o to co pisze:

"Hodowla nazywa się Marcus, adres:Juliopol (podaje że Sochaczew w ogłoszeniach), mąż znalazł ich ogłoszenie na allegro, skontaktował się, napisał do innych kupujących o opinię i po pozytywnych wiadomościach zaprosił nas w sobotę na wycieczkę. Było to 31.01.2009r, nam powiedział że jedziemy po szczeniaka do hodowcy w Sochaczewie. Pytałam co to za hodowla, mówił że dobra sprawdzona itd. Myślę wie chyba co robi, tym bardziej że zawsze chciał mieć rasowego owczarka wychowanego przez siebie od małego.
Podjeżdżamy pod dom, przed bramą czeka masywny facet z uśmiechem na ustach, witamy się, wchodzimy na podwórko. Po chodniku biegają dwa szczeniaki, wesołe i na pierwszy rzut oka widać że zadbane. Poznajemy naszą sunię a mąż ustala formalności. Pytam o książeczkę, dostaję do ręki, facet pokazuje wstęplowane szczepienia i odrobaczenia. Pokazuje nam matkę będącą w kojcu i w drugim jej siostrę. Pytam czym karmi, mówi gotowane jedzenie z mięsem. Szczeniaki trzymał w stodole bo musiał je oddzielić od matki a nie miał gdzie je dać. W rozmowie bardzo miły i otwarty, opowiada że jemu pozostały te dwa szczeniaki a reszta to po jego zmarłym bracie, które są u jego matki. Opowiada tragedię rodzinną jak bratanek 18 letni umiera na raka a po miesiącu dołącza do niego jego ojciec a brat tego hodowcy. Hodowla kiedyś nazywała się Tąderus, prowadził ją brat(ten co zmarł) a on mu pomagał. Teraz sam musi się tym zajmować.
Odjeżdżamy, hodowca wsadza sunię do naszego samochodu i jedziemy do domu.
W drodze zaczyna się meksyk żołądkowy z sunią, co jakiś czas się zatrzymujemy i sprzątamy. Dzieci(głównie synek) płaczą bo psina się męczy, widać że ma chorobę lokomocyjną. Widzę co mała jadła, pęczak :shake: zero mięsa :shake: Po drodze mamy sklep specjalistyczny z karmą, kupujemy karmę i szampon. Docieramy do domu, dajemy suni wodę i suchą karmę jak zalecił właściciel hurtowni który jest też dietetykiem, w domu ciepło, mała zaczyna śmierdzieć i strasznie się drapać. Kąpiemy ją (normalnie śmierdzące błoto:shake:), wycieramy, dalej straszne drapanie, oglądam z mężem dokładnie sierść a tam takie robale zasuwają, mąż psika aerozolem od pcheł(ja myślę że to wszy bo takie wielkie), zakłada obrożę taką na kleszcze itp. Dajemy karmę, sunia dosłownie rzuca się na nią, zaczynam być zła, mąż mnie omija i dochodzi do wymiany zdań :angryy: Mąż mówi za ile sunię kupił i pokazuje mi na allegro :angryy: już wiem że to pseudo, tłumaczę matołowi co zrobił, pytam czemu wcześniej się mnie nie poradził :shake:
Sobota wieczór, weci odpoczywają, mam w zapasie tabletki na robale dla kici, podaję jedną suni bo po jej zachowaniu mam obawy o robale, strasznie się kręci i nie może usnąć. W nocy robi kupkę centralnie na chodnik przy wejściu, oglądam i budzę męża, pokazuję co w niej jest, robale tak długie że szok, znowu dym :angryy: w internecie znajduję info o nich i czytam mężowi, mówię jakie to może być groźne nie tylko dla psa ale i dla dzieci :mad:
Oglądam książeczkę dokładnie, szczepienie na wirusówki powinno być 25.01.09 a mamy 31.01.09 :angryy: na robale raz podane w grudniu :shake: książeczka zakorektorowana jakby z innego psa przepisana na naszego :shake: krew mnie zalewa :angryy:
w niedzielę dzwonię do wetki, w poniedziałek jedziemy do kliniki, opowiadamy wsio co i jak, pokazujemy książeczkę, decyzja podanie surowicy, a za trzy tygodnie wirusy, trzydniowe odrobaczenie :angryy: sucha karma i woda, szczeniak powinien ważyć prawie 12 kilo a miał niecałe 7 :shake: brzuch duży bo pełno robali :shake: Mamy świetnych wetów i powiedzieli że razem sunię wyprowadzimy z tego :-(
Teraz jest tak że po miesiącu szczeniak nabrał prawidłowej wagi(obecnie 15 kilo), brak robali w brzuchu(systematyczne odrobalanie jak wet zapisał), brak robali w sierści(dodatkowy preparat na jakieś tam niewidoczne pajęczaki), wirusówki już były, w kwietniu wścieklizna, zostało trochę łupieżu ale to znika już(ponoć złe odżywianie do tego doprowadziło, pęczak :angryy:)
Sunia wygląda tak jak powinna ale jakim kosztem, chodzi mi nie o kasę ale o nerwy, napisałam do drania co o tym myślę, że jak się ma hodowlę to trzeba dbać o te psy, że dla mnie to typowe pseudo i jak tylko się dowiedziałm gdzie i po co pojechaliśmy to najchetniej męża i pana naciągacza bym :mad: obiecał że zwróci koszty i że nie wiedział że tak jest z szczeniakiem :shake: trele morele
Moje zdanie takie: typowe pseudo, złe odżywianie, brak prawidłowego leczenia przez weta, brak tego wszystkiego co hodowca powinien zapewnić by sprzedawać pewne szczeniaki :angryy:
Są też jednak plusy, mąż mówił że sprzedał mu taniej bo nie miał na nią chętnych i nie wiadomo co by się z nią stało gybyśmy jej nie kupili, może :mad:i po psie :shake: druga rzecz to ta że jak nie facet to robale by ją załatwiły :angryy: i zasadnicza że zmieniło się podejście męża do takich pseudo i zaczyna liczyć się z moim zdaniem :multi:"

Posted

O zesz :angryy: zatrzeslo mna. Szczesliwie jedno uratowane szczenie ale co z reszta psow? Dziad bez serca:mad: Trzeba cos pomyslec i szukac "twardych" do interwencji.

Posted

Kometa jak powiedzial ze zwroci za koszty leczenia to wez ta kase!!!!
Kup tabletki na robaki i karme i mu wrecz jak Ci da kase. Tylko nie zapomnij karmy otowrzyc zeby nie mogl odsprzedac.
Zawsze to psy skorzystaja. A z tego co piszesz to on sam na to kasy nie wyda!!!
Moze chociaz tak za jego pieniadze uda sie pomoc psiakom.

Napisz tez moze do ludzi z fundacji np z Emira. Napewno pomoga.

Posted

Emir nie lubi mnie więc psom nie pomoże:diabloti:
Straż dla zwierząt-całkowity brak reakcji.
Jeżeli chodzi o pogotowie i Straż dla zwierzat-to wierzę że się wkrótce odezwą, bowiem dzwonili w ubiegłym tyg i mieli zaplanować interwencję...

A tamta relacja-to nie moja tylko znajomej, której psiulek już jest piękny i zadbany (minęło kilka dobrych tyg od wzięcia szczenięcia)

Posted

Kometa ale namow znajoma niech sie o ta kase upomni. Zawsze mozna ja na psy przeznaczyc najlepiej jego!!!

Co do Emira to powiem, ze ja tez mam mieszane uczucia a jak slysze o glownym zarzadzie to mnie az trzepie, ale znam paru bardzo dobrych inspektorow. I to wlasnie glownie ONkowcow :D
Dea, Peter Beny czy Israel to nicki z dogo. Napisz moze do ktoregos z nich to wtedy oni juz to podadza dalej i sie inaczej do tego zabiora. Jak chcesz to ja moge napisac, ale nie chce Ci sie tutaj wcinac :roll:

Posted

Interesuje tylko pamiętam jaką ja miałam sytuację- po prostu nikt nie chciał pomoc, pisałam do Emira i innych, niestety. Pojechałam i kupiłam 4 psy, poprosiłam o wsparcie finansowe na wątku i to uzyskałam. Tyle, że nie tędy droga, bo nabijać im kasę bez sensu.
Jesli warunki są przyzwoite to i Straż nie pomoże.
Upomnij sie znowu u Straży bardzo proszę, w nich nadzieja.

Posted

Moze sprobujcie skontaktowac sie z ta druga Straza dla Zwierzat z Trzcianki.

dana-nie rozumiesz ,to proste ,niemieckie owczarki to po pierwsze duze psy,nie sa w modzie,ich jest wszedzie pelno.Lepiej likwidowac hodowle np.yorkow,jamnikow itd,a nie owczarkow czy np.psow bojowych.Te organizacje co ratuja psy z tzw SOS nie zaleznie od rasy czy wielkosci to sa wlasiwe prozwierzece organizacje ,te inne to tylko tzw medialne:mad:i do tego zebrajace o ten 1%

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...