kinia_w Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Problem wygląda tak: pieska mam od niedawna (trzy miesiące raptem) i oczywiście musiałam popełniać błędy. Jeden z nich to złe przechowywanie karmy - okazało się, że spięcie worka spinaczem, czy nawet klipsem niespecjalnie pomogło w zachowaniu jej zapachu i teraz mam kilogram karmy (miesięczna dawka prawie, patrząc na wielkość mojej bestyjki), na którą Muszkieter nie chce patrzeć. Pewnie w jego mniemaniu coś, co nie pachnie zbyt intensywnie nie pretenduje do miana jedzenia ;) No i mam karmę, której piesu nie chce jeść i chcę ją jakoś 'uzdatnić', żeby jednak ją zjadł. Może znacie jakieś dodatki smakowe, które sprawią, że piesu nagle się ocknie i stwierdzi, że w misce to naprawdę jest jedzonko? Quote
donya Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Nie wiem co twój psiak lubi jeść. Do karmy mozna dodać trochę oleju, można dodać mięso surowe bądź gotowane. Możesz ugotować pieskowi mięso z jarzynami i ryżem i do tego dodawac trochę karmy. Sposobów jest wiele ale musisz pamietać, że jeśli pies zasmakuje w takich dodatkach to trzeba będzie je już stosować. :lol: Quote
badman2503 Posted December 15, 2004 Posted December 15, 2004 Gotowana kasza gryczana ma niesamowity zapach. wymumlaj troche z karmą i zobacz, powinno pomóc. Co do worka z karmą. Worek i tak codziennie trzeba otwierać wiec za każdym razem "groszki" schną. Ja po zakupie (15 kg), od razu przesypałem wszystko do piętnastu jednokilogramowych reklamówek supermarketowych. Każdą z nich szczelnie zawiązałem i otwieram z czasem jak kończy mi sie poprzednia. karma nie schnie i za każdym razem "bucha" z nich mocny zapach. To że pies nie je może mieć wiele przyczyn. Gdyby był na prawde głodny to nawet słaby zapach ( mają przeciez o niebo lepszy zmysł zapachu niż my) nie skłoniłby psa do głodówki. Może karma mu nie służy, a może poprostu jest przejedzony. Często psy zabrane młode mają instynkt łapczywego jedzenia. Zostało im to po tym jak musiały walczyć o "cycka". Może teraz kiedy widzi ze jedzenia jest pod dostatkiem i nie ma potrzeby najadać sie na zapas. Spróboj przegłodzić psa o porę jednego posiłku i zobacz jaka będzie reakcja przy kolejnym. Jeśli to nie pomoże, wystaw post na "weterynarii" jest tam pare wetów i na pewno dadzą Tobie fachową radę. pozdrawiam Quote
Mokka Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Z "uzdatniaczy" możesz spróbować tran lub jogurcik. Podejrzewam jednak, że Twój psiurek to po prostu niejadek i każdy pretekst jest dobry, żeby pogrymasić :wink: Quote
coztego Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 Podejrzewam jednak, że Twój psiurek to po prostu niejadek i każdy pretekst jest dobry, żeby pogrymasić :wink: Też tak podejrzewam... 8) Jak mu zaczniesz "uzdatniać" to dopiero się zacznie... Pomysłów na "uzdatniacze" wystarczy Ci na tydzień, góra dwa, a potem znów się zacznie grymaszenie.... 8) Nie daj się terroryzować własnemu psu :evilbat: Quote
kinia_w Posted December 16, 2004 Author Posted December 16, 2004 Muszkieter wcina Royala. Przeważnie bez dodatków, chociaż zdarzy się łyżeczka jogurtu albo serka. Albo kawałek marchewki. A od mniej więcej dwóch tygodni tak marudzi, że dzienną dawkę potrafi męczyć przez 3-4 dni. Kiedy wsypałam mu do michy tę samą karmę, ale świeżą (miałam małą próbkę), to miska tylko latała po kuchni, zjadł wszystko w 20 sekund, więc to raczej sprawa zapachu. Zwłaszcza, że on przedtem też miał takie fale: je, je, je, nie je, nie je, nie je, je, je je. Chyba było to powiązane z tym, że i tak z dużej paczki (dla niego 2,5 kg to jest taaaaaaaka masa jedzenia ;) ) przesypywałam do małej i kiedy ta mała już była na wychnięciu ;) to mu się odechciewało jeść. Teraz już wszystko jest popakowane w małe torebki strunowe, ale ten kilogram muszę mu jakoś opchnąć. Dzisiaj zeżarł śniadanko doprawione serem żółtym. I oczywiście wypróbuję kaszę gryczaną - to moze podziała :) Quote
julita104 Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 heh to zalezy od psiaka moj uzdadnianie mial w nosie wygrzebywal (nawet z kaszy!!!) to co lubi a reszte zostawial spryciula :P Quote
badman2503 Posted December 16, 2004 Posted December 16, 2004 heh to zalezy od psiakamoj uzdadnianie mial w nosie wygrzebywal (nawet z kaszy!!!) to co lubi a reszte zostawial spryciula :P A u mnie na początku było odwrotnie. Zanim trafiła do mnie, karmiona byla mlekiem matki i kaszą z dodatkami. Musiałem ja przyzwyczaić do karmy. Jak wymumlałem kasze (gryczana,warzywa,mięso mielone, witaminki) z "groszkami" to wylizała każdą kulke karmy z kaszy i tyle. Ale moczyłem jej to najpiew w wodzie i jakoś sie przyzwyczaiła. Heh, niedługo to trzeba będzie im sprowadzać owoce morza i cielęcinke z młodych krówek pasących się na alpejskich halach. :lol: pozdrawiam właścicieli niejadków. Quote
kinia_w Posted December 16, 2004 Author Posted December 16, 2004 Wciął (to od wcinania ;) ) chrupki z kaszą, trochę chrupek zostawił, ale i tak zjadł dużo :D Teraz tylko kaszy nakupić i gotować, żeby wsunął chrupadło :) Dzięki za rady :) Quote
sota36 Posted December 17, 2004 Posted December 17, 2004 Ja rozpaskudzam mojego malucha serkiem bialym, miodem, jogurtem, rybka gotowana lub innym mieskiem, Sa tez sosy, ktore mozna kupic w skleach z karma wtakich saszetkacha, ale ja nie probowalam, wiec nie wiem..., Czasem tez podleje ciut mlekiem, posypie zoltym serkiem itp. Quote
julita104 Posted December 18, 2004 Posted December 18, 2004 kupilam polewe do karmy suchej dla psow u mnie to byly wyrzucone pieniadze, pise nie tknol wiec ja osobiscie nie polecam Quote
Gosia_i_Luka Posted December 22, 2004 Posted December 22, 2004 Osobiście jestem przeciwniczką choroby, na którą zapadają właściciele psów - wybredków, zwanej "dodawnictwem". Główkują ile wlezie, co by sprawiło, że ich pies łaskawie zje obiad. Dodają do żarcia oleju, mleczka, mięska, rybki - a ich pies coraz bardzie utwierdza się w przekonaniu, że to mu się NALEŻY i coraz bardziej wybrzydza (bo mięsko było wczoraj gotowane, a nie dzisiaj, a on je tylko dzisiejsze). W ten sposób brną w błędne koło, aż w końcu mają taki problem, że ich pies nie je nic oprócz na przykład wędzonej makreli (znam taki przypadek)... Kinia_w - jeśli Twój psiak nie chce jeść - niech nie je. Ewenementem są psy, które nie jedzą tygodniami - zazwyczja po jednym-dwóch dniach takiej głodówki z własnej woli - jednak przekonują się do suchego... Nie pozwól, aby Twój pies zaczął wybrzydzać, bo będziesz miała nie lada kłopot... :roll: Miskę zabieraj MOMENTALNIE i na jego oczach po tym, jak psiak się na żarcie "wypnie" - niech wie, że jeśli nie zje teraz, aż do następnej pory karmienia będzie chodził głodny. Nie dawaj też (przynajmniej na pcozątku) zbyt wielu smakołyków p-dzy posiłkami. A najlepszym dodatkiem do suchej karmy jest brak dodatków! :lol: Quote
barbarasz49 Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 To prawda, im bardziej zaczynamy "polepszać" karmę naszego pupila,tym bardziej cwaniaczek robi się wybredny! Quote
endurka Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 prawda chociaż ja mam sukę, którą potrafiłam karmić na siłę, wrzucając rozmoczoną karmę do pyska. Potrafiła nie jeść nic przez tydzień (jako podrośniete szczenię...), w hodowli jadła gotowane żarcie. Jest kilka karm, po których nie ma alergii i które zjada - Purizon, Fisz4Dogs i czasami Wolfsblut... Za to każdą surowiznę, która nie jest podrobami, wciąga nosem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.