Lucyja Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Widzę, że jesteście grupą bardzo doświadczoną jeśli chodzi o sterylizację, wobec tego mam do Was pytanko. Moja Fionka była sterylizowana w piątek. Widać po niej, że coraz lepiej z jej formą. Ale niepokoi mnie jedna rzecz - trochę sączy się jej ze szwu. Czy Wasze sunie tez tak miały ? Jutro idę do weterynarza na kontrolę, ale może już dziś ktoś mi cos odpowie pocieszającego, bo bardzo się niepokoję. Quote
Cortina Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Haga krwawila z ranki (byla sterylizowana w piatek) ale w sobote rano juz to ladnie wygladalo. Napisze czy to krew czy jakas ropka, bo moze to uczulenie na szwy:razz: Quote
Lucyja Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Mojej suni nie sączy sie krew tylko wygląda to na ropę. Rana nie jest opuchnięta ani czerwona, ale trochę wilgotna. Quote
Cortina Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 powiem tak, starszej niuni sie nic nie saczylo, mlodsza miala uczulenie na szwy i tworzyly jej sie takie ropniaczki i z nich sie saczylo, ale skoro piszesz ze ranka nie jest opuchnieta to to na pewno nic powaznego;) . Daj znac co powiedzial wet Quote
Lucyja Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Moja sunia to dopiero ewenement :) Nie dość, że biedaczka po steryzlizacji, to jeszcze ma ciążę urojoną. Z cycorków leje sie pokarm i tu jest problem. Cycorki duże a w środku rana pooperacyjna i stąd to sączenie. Poprostu te cycusie ją odparzają. Jedno wyklucza drugie. Rana powinna się wysuszać a tu mleczko się leje i wszystko mokre. Ale mam dzielnego weterynarza i mam nadzieję, że sobie z tym wszystkim poradzimy :) Quote
coztego Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Lucyja napisał(a): Nie dość, że biedaczka po steryzlizacji, to jeszcze ma ciążę urojoną. Sunia była sterylizowana podczas ciąży urojonej? :hmmmm: Quote
Lucyja Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Kiedy była sterylizowana, to nie miała żadnych objawów ciąży urojonej, ale dwa dni po zabiegu zaczęło się. Pojawił sie pokarm w cycusiach i niańczy wszystko co tylko się da. Pochowaliśmy zabawki, to jak tylko dorwie pantofle kogoś z domowników to odrazu je wysiaduje. Ale juz jej powoli przechodzi. Pokarmu już coraz mniej, a i pęd macierzyński coraz mniejszy. Quote
Lucyja Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 No, mogę już powiedzieć, że jest sytuacja opanowana z moją sunią. Szwy zdjęte, rana prawie zagojona. No i ta ciąża urojona opanowana. Teraz będę czekac jeszcze w niepewności pół roku czy nie pojawi się cieczka. Bo z tego co tu na forum czytałam to jednak zdarza się, że mimo sterylizacji suczki dostają cieczkę. Quote
Behemot Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Lucyja napisał(a):Teraz będę czekac jeszcze w niepewności pół roku czy nie pojawi się cieczka. Bo z tego co tu na forum czytałam to jednak zdarza się, że mimo sterylizacji suczki dostają cieczkę. Co to za androny? :crazyeye: Wysterylizowana suka i cieczka? :roll: Bardzo przepraszam, ale z pustego i Salomon nie naleje :cool3: Quote
nathaniel Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Behemot jest coś takiego syndrom 3 jajnika czy cuś takiego. Syndrom tzw. trzeciego jajnika to wyjątkowa sytuacja, jaka zdarza się czasami u suk i kotek. Nie do końca wiadomo, co jest tego przyczyną, ale zdarza się, że mimo sterylizacji u suki pojawiają się objawy cieczki. Zjawisko to nie jest skutkiem niedbałości chirurga, który czegoś tam nie usunął, jak często uważają właściciele zwierząt. Podejrzewa się, że przyczyną jest występowanie u niektórych suk, gdzieś w jamie brzusznej mikroskopijnej ilości takich samych komórek, jak te, które znajdują się w jajnikach. Komórki te produkują estrogeny i wywołują w ten sposób cieczkę, po której może wystąpić ciąża urojona. Mimo objawów cieczki, suki są bezpłodne i nie ma żadnej możliwości, aby zaszły w ciążę. Nie ma możliwości odnalezienia i usunięcia tego "trzeciego jajnika", dlatego jedynym sposobem na powstrzymanie cieczki u takich suk jest podawanie preparatów hormonalych. żródło: http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html Quote
Behemot Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 nathaniel napisał(a):Behemot jest coś takiego syndrom 3 jajnika czy cuś takiego. Jak się w takim razie objawia cieczka, jeśli został tylko ów trzeci jajnik? Skąd pochodzi krawienie, skoro macica została usunięta? Quote
nathaniel Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 No właśnie skąd się to bierze? Chyba nikt tego tak naprawdę nie wie Quote
Behemot Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Powinni raczej napisać, że są to objawy "przypominające cieczkę", a nie "objawy cieczki", bo chyba prawdziwa cieczka to nie może być? :roll: A może któryś z naszych fachowców wie coś na ten temat? Flaire? Quote
Lucyja Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Behemot ja bym też w to komletnie nie mogła uwierzyć gdyby nie to, że suka u moich sąsiadów tak ma. Jest wysterylizowana, a mimo to co pół roku ma krwawienie, które przypomina cieczkę. Pieski tak jak normalnie za suką z cieczką latają za nią. Pewnie, że w ciążę nie zajdzie, bo przecież nie ma macicy. To rzeczywiście dziwna sprawa i dla mnie tez nie pojęta. Quote
ana Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 No to najwyższy czas żbyśmy i my dopisały się do tego tematu. Dzisiaj mija 6 doba po sterylce mojej suni :) Długo zastanawiałam się nad tym zabiegiem, ale w końcu po rozmowach z wetami, po przeczytaniu wielu rzeczy zdecydowałam się. Moja sunia choruje na nerki, o czym pisałam w topiku dla nerkowców. Taya ma chorobę wrodzoną nerek, które po prostu się zmniejszają. Dzięki lekom i diecie, udaje nam się od jakiegoś czasu utrzymać wyniki w normie i żyć też w miarę normalnie. Z uwagi na jej ciagłe zaburzenia hormonalne i ryzyko ropomacicza zdecydowaliśmy się na zabieg, kiedy nerki jeszcze dobrze sobie radzą. Jak chodzi o sterylizację, to powiem, że ciesze się że jesteśmy już po. Pierwszy dzień i noc po zabiegu to była tragedia, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej! Dzisiaj gdyby nie szwy, fakt, że muszę hamować ją na spacerkach i musiałam pochować w domu zabawki nie powiedziałabym, że w czwartek miała operacje:) Quote
Dag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 A ja kiedyś od weta- takiego lekko zapitego weta- ale zawsze weta (pracował w warszawskim zoo i na paluchu) słyszałam, że czasami weterynarze sterylizują suki- jak on to określił "na wesoło", tzn z winy weta pozostaje wewnątrz suki coś, co daje objawy cieczki. Nie pamiętam już, co by to miało być, ale chyba po prostu niedokładnie wycięty jajnik. może ktoś coś więcej na ten temat wie? Quote
Flaire Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 [quote name='nathaniel']Syndrom tzw. trzeciego jajnika to wyjątkowa sytuacja, jaka zdarza się czasami u suk i kotek. Nie do końca wiadomo, co jest tego przyczyną, ale zdarza się, że mimo sterylizacji u suki pojawiają się objawy cieczki. Zjawisko to nie jest skutkiem niedbałości chirurga, który czegoś tam nie usunął, jak często uważają właściciele zwierząt. Podejrzewa się, że przyczyną jest występowanie u niektórych suk, gdzieś w jamie brzusznej mikroskopijnej ilości takich samych komórek, jak te, które znajdują się w jajnikach. Komórki te produkują estrogeny i wywołują w ten sposób cieczkę, po której może wystąpić ciąża urojona. Mimo objawów cieczki, suki są bezpłodne i nie ma żadnej możliwości, aby zaszły w ciążę.To nie do końca zgadza się z tym, co na ten temat czytałam... Efekt trzeciega jamnika może powstać i na skutek pozostawienia czegoś przez chirurga, i na skutek tych dodatkowych komórek gdzie indziej. Natomiast zdarza się to tak samo często w sterylizacjach przeprowadzonych przez doświadczonych chirurgów, jak i w sterylizacjach przeprowadzonych przez nowicjuszy. [quote name='nathaniel']Nie ma możliwości odnalezienia i usunięcia tego "trzeciego jajnika", dlatego jedynym sposobem na powstrzymanie cieczki u takich suk jest podawanie preparatów hormonalych.To również nie zgadza się z tym, co czytałam na ten temat. Na zachodzie przeprowadza się dodatkowy zabieg szukając tych dodatkowych komórek. Polecane jest robienie tego w stanie tej pesudo cieczki, bo wtedy te komórki są nabrzmiałe i łatwiej je znaleźć. Nie wiem, czy w Polsce ktokolwiek robi taki powtórny zabieg, ale na zachodzie tak właśnie leczy się ten problem. Więc gdybym miała sukę z takimi po-sterylkowymi komplikacjami, na pewno szukałabym chirurga, który podjąłby się zrobić taki zabieg. Źródeł jest wiele, nie wszystkie dostępne w necie. Jedno np. to: http://www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?artid=1082859 Quote
Flaire Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 [quote name='Dag']A ja kiedyś od weta- takiego lekko zapitego weta- ale zawsze weta (pracował w warszawskim zoo i na paluchu) słyszałam, że czasami weterynarze sterylizują suki- jak on to określił "na wesoło", tzn z winy weta pozostaje wewnątrz suki coś, co daje objawy cieczki. Nie pamiętam już, co by to miało być, ale chyba po prostu niedokładnie wycięty jajnik. może ktoś coś więcej na ten temat wie? Patrz powyżej. Ale ja spotkałam się z inna definicją sterylizacji na wesoło - mianowicie, słyszałam to w odniesieniu do zabiegu podwiązywania jajników. :niewiem: Czyli w tym przypadku, jajniki są zostawione celo. Suka normalnie funkcjonuje hormonalnie, tylko nie może nieć szczeniąt. Quote
Koma Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Hej, mam kilka pytań dot.sterylizacji W związku z powtarzającymi się po każdej cieczce ciążami urojonymi i związanymi z tymi wydatkami i problemami sterylizacja chyba jest dobrym wyjściem, mimo że woleliśmy tego jednak uniknąć... 1. Czy powinnam zrobić suni (3-letniej) badanie krwi? Ile może to kosztować? Weterynarze do których chodzimy uważają że nie ma takiej potrzeby skoro sunia jest młoda i zdrowa, ale ja sama nie wiem :roll: 2. Wszyscy zalecają zastosowanie narkozy wziewnej, tymczasem ja nie wiem gdzie u nas w Łodzi byłaby taka możliwość i co jest również ważne- czy bardzo podnosi to koszt całej sterylizacji? 3. Czy takie "zwykłe" cięcie jest dużo gorsze o tzw. małego cięcia? Czy ma to duży wpływ na późniejsze gojenie się rany i dochodzenie do siebie suni? I jak wyżej- czy jest ono drogie? 4. Szwy- czytałam że mogą być różne. Czy ich rodzaj ma duże znaczenie? no i cena 5. Ile mniej więcej kosztowałaby mnie taka "przyjemność"? Sunia ma 3 lata, jest średniej wielkości, waży 16kg. Oczywiście chciałabym zrobić wszystko co w mojej mocy aby wszystko było jak najlepsze, tylko im lepiej to i drożej :shake: A ostatnio mieliśmy sporo wydatków... Bardzo proszę o odpowiedź! Quote
Lucyja Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Moja sunia ma prawie 3 lata. Nie robiłam jej przed stereylizacją żadnych badań. Nie była usypiana narkozą wziewną tylko normalnie, dożylnie. Koszt zabiegu 250,- A jesli chodzi o szwy, to były to zykłe szwy nie rozpuszczalne, ponieważ weterynarz twierdzi, że łatwiej jest obserować gojenie się rany i może je wyjąc wtedy, kiedy jest taka potrzeba. Ogólnie sunia wróciła szybko do zdrowia i rana pięknie się zagoiła. Quote
zakla Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Sluchajcie. Moja kolezanka ma sznaucerke sr z papierami. Suka ma trzy lata, i teraz pierwszy raz sie zdarzylo, ze najprawdopodobniej pies sie do niej dokopal...:roll: Suce wlasnie konczy sie cieczka, i chca ja wysterylizowac - zrobic sterylke aborcyjna, zeby nie bylo szczeniakow (i tak mieli ja na jesien wysterylizowac). I teraz potrzebuje adresow Waszych zaufanych Warszawskich klinik, gdzie przyjma tych ludzi jak najszybciej i zrobia sterylke aborcyjna!!! Quote
Dag Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Elwet http://www.elwet.pl/ Mają jeszcze lecznicę na Grzybowskiej i gdzieś koło Wolskiej. moje obie sucze były sterylizowane na Grzybowskiej. Quote
nathaniel Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 [quote name='Flaire']To nie do końca zgadza się z tym, co na ten temat czytałam... Efekt trzeciega jamnika może powstać i na skutek pozostawienia czegoś przez chirurga, i na skutek tych dodatkowych komórek gdzie indziej. Natomiast zdarza się to tak samo często w sterylizacjach przeprowadzonych przez doświadczonych chirurgów, jak i w sterylizacjach przeprowadzonych przez nowicjuszy. To również nie zgadza się z tym, co czytałam na ten temat. Na zachodzie przeprowadza się dodatkowy zabieg szukając tych dodatkowych komórek. Polecane jest robienie tego w stanie tej pesudo cieczki, bo wtedy te komórki są nabrzmiałe i łatwiej je znaleźć. Nie wiem, czy w Polsce ktokolwiek robi taki powtórny zabieg, ale na zachodzie tak właśnie leczy się ten problem. Więc gdybym miała sukę z takimi po-sterylkowymi komplikacjami, na pewno szukałabym chirurga, który podjąłby się zrobić taki zabieg. Źródeł jest wiele, nie wszystkie dostępne w necie. Jedno np. to: http://www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?artid=1082859 Hmmm ja te info znalazłam na krakvecie... I w zasadzie to tyle co przeczytałam na ten temat :oops: Quote
zakla Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 [quote name='Dag']Elwet http://www.elwet.pl/ Mają jeszcze lecznicę na Grzybowskiej i gdzieś koło Wolskiej. moje obie sucze były sterylizowane na Grzybowskiej. Dzieki wielkie, przekaze:p Dzisiaj byłam u niej ze swoim kastratem i widzialam niedoszlego tatusia, na szczescie bal sie podejsc do mamuta:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.