asher Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ale można napisać w jakim mieście, wtedy ewentualni zainteresowani przejdą na priw ;) Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 bylo to w Rzeszowie.......... a wrocilismy do tego konowala bo on najlepiej wiedzial co spiepszyl w calym zabiegu i co powinien poprawic........a robil to z rozwaga bo pod obecnosc mojej mamy ktora jest pielegniarka i wiedzial co i jak powinien zrobic :mad::mad: ... ale od tamtego czasu sie u niego nie pojawilismy i nigdy w zyciu juz sie nie pojawimy :angryy:....chodzby nie bylo innego weta na podkarpaciu i musialabym jechac do warszawy ........ a rewelacja ze szczeniakami.....bylismy w szoku.....:crazyeye: Quote
Mokka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 coztego napisał(a):Czy ja dobrze rozumiem, że kotka jest do wycięcia z Leona :-o ;) Gooopia jezdeś, masz jakieś masakryczne skojarzenia :evil_lol: coztego napisał(a):Ostatnimi dniami strasznie napalony na Kreskę jest jamnik sąsiadów, dzisiaj się sąsiad pytał czy Kreska ma cieczkę :cool3: Bo jamol zawsze się jej bał, a teraz taki Casanova. :evil_lol: Teraz loooozik, bezpieczny sex i te sprawy... :lol: Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):a wrocilismy do tego konowala bo on najlepiej wiedzial co spiepszyl w calym zabiegu i co powinien poprawic........Najwyraźniej nie wiedział... :roll: Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 a ja ci gwarantuje ze wiedzial, ale myslal za pierwszym razem za kundlem nikt nie bedzie rozpaczal a kasa wpadnie......... za drugim razem zrobil to tak jak powinien zrobic za pierwszym razem, ale wiadomo to juz byl drugi zabieg i to leczenie poznijesze nie bylo juz takie proste.......:shake: Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):za drugim razem zrobil to tak jak powinien zrobic za pierwszym razem:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Przepraszam bardzo, ale albo Ty żartujesz, albo ja czegoś nie rozumiem :stupid: Jak zrobił "tak jak powinien" skoro suka później miała szczeniaki? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
coztego Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):a ja ci gwarantuje ze wiedzial, ale myslal za pierwszym razem za kundlem nikt nie bedzie rozpaczal a kasa wpadnie......... za drugim razem zrobil to tak jak powinien zrobic za pierwszym razem, Co wiedział, i co za drugim razem zrobił dobrze, skoro po roku suka miała szczeniaki? :-o Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 za drugim razem zrobil o tyle dobrze ze pies mi sie nie przekrecil i dla mnie to jest najwazniejsze..........a napewno nie poddalabym jej drugi razem sterylce tylko po to zeby miec spokoj przez 2 miesiace w roku i zeby pies znowu przechodzil przez meki :angryy::angryy: P.S. To tyle co mam do powiedzenia na temt zabiegu jakim jest sterylizacja... Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):za drugim razem zrobil o tyle dobrze ze pies mi sie nie przekrecil i dla mnie to jest najwazniejsze..........Ręce opadają :roll: Ewa_17 napisał(a):a napewno nie poddalabym jej drugi razem sterylceA ja na pewno nie pozwoliłabym takiemu wetowi, jakiemu Ty powierzyłaś swojego psa nawet dotknąć się mojego. Ewa_17 napisał(a): tylko po to zeby miec spokoj przez 2 miesiace w rokuMało kto sterylizuje dla własnej wygody - większość osób raczej robi to dla zdrowia psa. Tyle że najpierw dokładnie sprawdza weta, do którego bierze psa. Ewa_17 napisał(a): i zeby pies znowu przechodzil przez meki :angryy::angryy:Sterylizuje się właśnie po to, żeby pies się nie męczył. A Twój pies się męczył nie dlatego, że go wysterylizowałaś (bo jak się okazało, nawet tego nie zrobiłaś), tylko dlatego, że powierzyłaś jego zdrowie niesprawdzonej osobie. I akurat to ja zdecydowanie odradzam - jeszcze bardziej zdecydowanie, niż polecam sterylki. Quote
Mokka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa 17, gdybyś uważnie czytała, to może zrozumiałabyś, że sterylka, to nie tylko spokój przez 2 miesiące w roku, są powody dużo ważniejsze. Poza tym, znakomita większość sterylek jest dokonywana przez wetów znających się na rzeczy i raczej obywa się bez komplikacji. Suki szybciutko wracają do pełnej sprawności, a jak wyglądają szwy - też można zobaczyć. A tak BTW O ile ja się znam na rzeczy, to szczeniaki nie biorą się z powietrza. Czy nie zauważyłaś, że suka miała cieczkę i że została pokryta? Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 nie niezauwazylam i nie mowicie mi prosze na temat odpowiedzialnosci...... ....myslicie ze jakbym wiedziala co to za ciulowina to powiezylabym mu swojego psa.....zanim osadzicie kogos zastanowcie sie nad tym......:shake: P.S. widze ze nie za bardzo warto sie dzielic z wami doswiadczeniami bo odrazu jest sie skrytykowanym jak tylko sie da...... Quote
Mokka Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Nikt Cię nie osądza. Ja po prostu nie wyobrażam sobie, aby moją sukę jakiś pies mógł kryć, a ja bym tego nie zauważyła, dlatego pytam :niewiem: . Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 myslisz ze ja bym pozwolila na to..............to bylo w lecie i Tina wiekszosc czasu spedza w ogrodzie, objawow cieczki nie bylo..... a jesli suka ma cieczke to pies odrazu wyczuje i nawet zeby przez brame musial wlazic jak po drabinie to wlezie i swoje zrobi........ gwarantuje ci ze nikt z rodziny o tym nie wiedzial, a ja sie zorientowalismy ze beda mlode to nie mielismy sumienia ich usuwac.....zrozum...:roll: Quote
Behemot Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa, ale to znaczy, że Twoja sunia jednak nadal nie jest wysterylizowana...? Jakoś nie doczytałam. Wydawało mi się, że po pierwszej spapranej sterylce urodziła szczeniaki i wtedy ją wysterylizowaliście po raz drugi... Quote
Behemot Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Skoro miała cieczkę, to znaczy, że wet nie wyciął jej macicy z "przyległościami", tylko nieudolnie podwiązał jajniki? A może w ogóle nic nie zrobił? :roll: Rozkroił brzuch i zaszył z powrotem? Już nic z tego nie rozumiem.... :roll: Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Behemot prawdopodobnie bylo to nieudolne podwiazanie jajnikow, szwy puscily i dlalej chyba wszystko jasne....... 1 zabieg byl niedlugo po tym jak sunka do nas trafila czyli gdy miala cos okolo 3lat 2 byl dwa dni pozniej gdy rana sie otworzyla szczeniaki byly rok po obu zabiegach......sadzilismy ze drugi zabieg byl skuteczny i ze mlosych ma nie byc....a jak juz mowilam wczesniej objawow cieczki nie bylo........:angryy: P.S. z tego wynika, ze Tina nadal nie jest wysterylizowana i juz napewno nie bedzie... Quote
Behemot Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a): szczeniaki byly rok po obu zabiegach...... I przez rok nie miała cieczki? Czy nie zauważyliście? To nie złośliwość, zastanawiam się, czy jest możliwa cieczka "bezobjawowa" - tzn. bez krwawienia... Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 jest bez objawowa do dzis dnia.....poprostu teraz wiemy kiedy sie jej mamy spodziewac i sie wtedy Tine pilnuje.....:shake: nie wiem czy to jest efekt tego nieszczesnego zabiegu, czy sunia tak poprostu ma...... Quote
Behemot Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):jest bez objawowa do dzis dnia.....poprostu teraz wiemy kiedy sie jej mamy spodziewac i sie wtedy Tine pilnuje.....:shake: Ja bym Ci jednak radziła ją wysterylizować... A jeżeli zdarzy się Wam chwila nieuwagi...? :shake: Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):....myslicie ze jakbym wiedziala co to za ciulowina to powiezylabym mu swojego psa.....zanim osadzicie kogos zastanowcie sie nad tym......:shake:Ja zastanowiłam się bardzo dokładnie i dlatego dziwiłam się głównie, że wróciliście do weta, który spaprał pierwszy zabieg. Bo - sorry - ale wtedy już wiedzałaś "co to za ciulowina" i owszem, jak najbardziej powierzyłaś mu swojego psa. I to dla mnie jest niezrozumiałe. Ale faktem jest, że ani ja, jak i większość piszących tu dogomaników pewnie nawet pierwszym razem do niego by nie trafiła, bo bardzo starannie wybieramy wetów, którym powierzamy psy. I muszę przyznać bez bicia, że nie jestem pewna, czy wierzę we wszystkie szczegóły Twojej historii, bo mi to wszystko pachniało od Twojej pierwszej tu wypowiedzi jak antysterylizacyjna propaganda. Ale to już tylko moja podejrzliwa natura pewnie. ;-) Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 dzieki za mile przyjecie.......napewno ci tego nie zapomne i bardzo mi milo.... bardzo fajnie byc osadzonym o jakies kretactwa, ale wybacz jesli bym chciala wypowiedziec sie przeciw sterylizacji to nie wymyslalabym (tak jak ty sadzisz) jakiejs badziewnej bajeczki na poczekaniu....ja nie z tych co tlumacza cos na okolo, tylko jak mi cos lezy na sumieniu to odrazu mowie szczerze....... bez komentarza......... P.S. zle sie wyrazilam i kolezanka, ktora mnie potepia od poczatku wziela to zbyt doslownie sobie do serca.....decyzja o sterylizacji uwazam mimo przejsc ze byla sluszna, tylko trafilismy do zlego "weterynarza"........(przepraszam Flaire ale juz prosciej sie tego napisac nie da).......... Flaire ciesze sie, ze wybierasz dla swojego psa jak najlepszego weta....moze sie zdziwisz ale ja tez poszlam do konowala z tym zamiarem....i mimo tego jak latwo wyrobilas sobie o mnie zdanie nie zycze ci zebys przechodzila przez to co ja i przede wszystkim moj pies....to by bylo na tyle ... dziekuje za uwage Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):P.S. ja zrobilam z moim psem co uwazalam za sluszne:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: To chyba naprawdę z różnych światów pochodzimy i nic dziwnego, że się nie rozumiemy. Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 chodzilo mi o decyzje o sterylizacji..........ale prosze bardzo dokladaj sobie swoja historyjke.......baw sie dobrze....... Quote
Flaire Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ewa_17 napisał(a):ale prosze bardzo dokladaj sobie swoja historyjke.......Nie muszę - Twoja jest dostatecznie interesująca. ;) I dziękuję, że się nią tutaj z nami podzieliłaś, bo edukacyjna również jest - tyle że wnioski nie te, co Ty wyciągnęłaś. Ale odpowiednie wnioski to już każdy sam potrafi sobie wyciągnąć. Quote
Ewa_17 Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 moje wnioski sa bardzo proste : sterylizacja tak ale przeprowadzona przez odpowiedniego weterynarza.......a jakie ty wyciagnelas to juz twoja sprawa...dzieki za mila wymiane pogladow :cool3: :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.