Mokka Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Cortina napisał(a): ale wciaz mnie jeszcze szokuja swoja glupota:angryy: Aaaa, tym będą szokować do grobowej deski. Pokłady ludzkiej głupoty są wręcz niewyczerpane :eviltong: . Quote
PIKA Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Fundujemy swoim ukochanym psom meno-i andropauze do konca zycia. :roflt: posikalam się ze smiechu :lol: Rok i 3 miesiace po sterylce swoje suki nie zauwazylam objawów andro :evil_lol: a tym bardziej menopauzy :lol: za to odmlodniala i bryka jak szczeniak :lol: a ma 6 lat ;) Kara szew bardzo ladny jest :razz: Quote
Flaire Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 PIKA napisał(a)::roflt: posikalam się ze smiechu :lol: To efekt zabiegu - wszyscy wiedzą, że sterylizacja suki powoduje popuszczanie moczu przez właścicieli ;-). Quote
coztego Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Flaire napisał(a):To efekt zabiegu - wszyscy wiedzą, że sterylizacja suki powoduje popuszczanie moczu przez właścicieli ;-). Teraz ja się posikałam :roflt: :roflt: :roflt: pewnie z tego samego powodu co PIKA :evil_lol: Quote
KaRa_ Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 Dzisiaj byłam z Deltą u kontroli i na zaszczyk przeciwbolowy;) Ładnie jej się goi cięcie;) i czuje się lepiej dziś już Sharon ganiała po domu,że wszystko co stało na ziemi było powietrzu:shake: wiec zostaly odizolowane a zeby tak Delta nie szalala:cool3: Quote
basiaap Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 KaRa_TC napisał(a):U mojej subni wlaśnie trwa zabieg;) Miałam do wyboru jaki sposób sterylizacji czy podwiazanie jajnikow czy "usuwamy wszystko". Zdecydowałam się na to drugie. Wet mnie uprzedził,że sunia moze popuszczac mocz ale mi to nie przeszkadza gdyz ona nie przebywa w domu. A wy mowicie,ze ktora metoda jest leosza? Jestem szczerze zdumiona:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Przecież tylko usunięcie "wszystkiego" daje korzyści zdrowotne! Dziwi mnie, że lekarz weterynarii w ogóle postawił Cię przed takim wyborem... Quote
Squ Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Moja sucz też już po sterylce ;) Zdjęcie szwów mamy w piątek. Ale jest pewien problem. Mamy od weta "posterylkowy kubraczek", jednak Nala wciąż próbuje dłubać przy szwie. No i dłubała, dłubała aż w końcu rozerwała materiał :shake: Mama uszyła nowy, który jest powoli rozwalany a pozatym to i tak liże materiał i rana jest mokra:placz: Noramalnie ręce opadają... Myslalam zeby zrobic jej jakiś kołnierz, tylko że nie wiem jak sie do tego zabrac..i liczę na drobną pomoc :razz: Quote
Agnes Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 u mnie pomogla obserwacja - praktycznie caly czas ktos byl z psem, wiec sucz nie miala okazji lizac rane, a jak probowala - odrazu zwracalo sie jej uwage i przestawala. Nawet w nocy specjalnie dalam poslanie obok mojego lozka, zeby sie obudzic jak bedzie znowu lizac. Co oczywiscie probowalam robic. Kubrak tez byl lekko mokry w tym miejscu, ale to nie przeszkadza - to jednak nie to samo co lizanie bezposrednio po szwie. Quote
Squ Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Pomysł dobry, ale u mnie będzie problem z realizacją. Przyjechała babcia na święta, która się boi psów (kotów chyba też :roll: ) No i sucz musiała wyemigrować do piwnicy (jednak ona chyba czuje się tam lepiej, bo ma troche chłodniej, a normalnie mieszka na dworzu). W sumie mogłabym siedzieć cały dzień tam z nią i czytać "Lalkę" :razz:, ale to raczej nie przejdzie. Quote
coztego Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Kołnierz najlepiej zakupić u weta, nie wiem czy dasz radę zrobić samodzielnie taki, żeby się nie rozwalił. Potrzebny jest jakiś lekki i giętki materiał. :cool3: A moze sunia ma jakiś skórzany kaganiec? Przez kubraczek krzywdy sobie nim nie zrobi, a nie będzie mogła wygryzać :razz: Quote
Agnes Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 ale lizac przez kaganiec sie da? czyli podrazniac moze ranke? w takim razie kolnierz bedzie pewnie najlepszy w takiej sytuacji Quote
Squ Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Mam taki kaganiec, przez który i tak będzie lizać. Ale mamy nowy kubrak (pancerny :razz: ) Jest prawie cała zawinięta i od rana nic nie rozwaliła :multi: Próbuje lizać, ale materiał jest gruby i tylko trochę przesiąka. Teraz siedzi sobie w ogródku i obgryza kość-wreszcie się czymś zajęła. Okubraczona Nala wzbudza zainteresowanie ludzi idących do lasu. Jak wyszłam wyrzucić śmiecie to rodzinka gapiła się na nią, oczywiście nikt nie spytał się co jest psu tylko kobitka najechała na mnie, że psa męczę zawijając go w prześcieradło :diabloti: Odpowiedziałam jej, że sucz po sterylizacji, no i babka "poinformowała" mnie, że jestem bezduszna i pozbawiłam sukę kobiecości i że teraz stanie się wredna, będzie agresywna, ponieważ będzie żyć (suka) ze świadomością, że już dzieci mieć nie będzie :shake: Stałam tam osłupiała ze śmieciami w ręku. Niektórzy ludzie są naprawdę stuknięci :stupid: Jeżeli dużo osób ma tak nieską świadomość na temat psów to się nie dziwie, że schroniska pękają w szwach... Najgorsze jest to, że babka mówiła to w pełnym przekonaniu chcąc mnie uświadomić co złego zrobiłam mojej suce. Masakra. Quote
Agnes Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 ludzmi to nie ma sie co przejmowac, a napewno nie teoriami jakie maja na temat sterylizacji. Ja tez mialam wyklad przed operacja Azy od znajomej psiary na temat sterylizacji, utraty kobiecosci przez psa, jaka to ja krzywde robie, jak bardzo Azy psychika na tym ucierpi i blablabla... Co do kubraka i ludzi dziwnie sie patrzacych na spacerze to wiem cos o tym ;) Jedna mama tlumaczyla swojemu dziecku jaki to Aza ma piekny sweterek ;) Quote
KaRa_ Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 U mojej suni fatalnie sie zgoiło:shake: Dwa dni przez zdjęciem szwów to sobie 2 zdjęła chociaż była w kagańcu i kubraczku:shake: no i brzydko sie zroslo, a nawet bardzo brzydko:shake: na poczatku miala problemy z chodzeniem bo ta skora byla tak zwarto szyta,ze chodzila jak jakis sztywniak ale teraz ok,chociaz szew ma bardzo brzydki bo skora na skore wystaje taka grodka, trudno to opisac Quote
Behemot Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Moja Sonia miała sterylkę 10 dni temu (jutro zdjęcie szwów! :multi:) i w ogóle nie interesowała się ranką. Oczywiście nosi kubraczek, który nieco krępuje jej ruchy, a poza tym już ją zadek swędzi pod tasiemkami ;) ale do rany w ogóle się nie dobierała. Szok! Pozytywny oczywiście :lol: Czy to może wynikać z tego, że rana goi się tak dobrze, że nie powoduje żadnego dyskomfortu? W ogole jestem zdumiona tym, że Sonia tak cierpliwie znosi ten kubrak, chodzenie tylko na smyczy - związaną z tym nudę. To sunia obdarzona ogromnym temperamentem i obawiałam się, że przez te 10 dni po sterylce będę miała straszny sajgon w domu :cool3: Może ona po prostu zrozumiała, że skoro założyliśmy jej kubrak, to wiemy, co robimy? :cool3: Może to wynika z jej ogromnego zaufania do nas? Quote
Squ Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Kara wiem o jaką gródkę Ci chodzi, bo my mamy to samo. Szew jakiś taki niechlujny jest :shake: I coś ciężko się rana goi. Behemoth ehh.. zazdroszczę, że Twoja sucz nie próbuje dłubać przy ranie i jest taka grzeczna. A nasz kubrak nie okazał się pancerny, był już dziś zszywany. Quote
Flaire Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Squ, że rana jest trochę wilgotna, bo pies ją liże przez kubrak - nic nie szkodzi, a może nawet pomóc... bo wilgotne rany troszkę lepiej się goją. Więc nic się nie martw - tylko nie pozwalaj jej, oczywiście, lizać rany bezpośrednio (bez kubraczka), bo po pierwsze może zdjąć szwy, albo przynajmniej podrażnić skórę, a po drugie może wprowadzić tam zakażenie. Behemot, jest kilka powodów, dla których Twoja sunia goi się tak ładnie, a jeden z nich to chyba wiesz ;) - dlatego, że jest młodziutka! Szczeniaki goją się dużo szybciej. Nie interesuje się szwem między innymi dlatego, że Twój chirurg to dobry specjalista, więc tnie ładne, małe cięcie, a potem - myślę - zszywa szwem kosmetycznym. Tak było u mojej suki, jak również u suki PIKI - obydwie ciął ten sam chirurg, co Twoją i ani jedna, ani druga szwami specjalnie się nie interesowała. (Zpsami, niestety, bywa trochę gorzej - wiele z nich natychmiast próbuje się dobrać do ranki :-( ). No ti w końcu dobrze przypilnowane sunie goją się oczywiście lepiej i szybciej. :-) KaRa_TC - nie przejmuj się, że na razie wygląda niezbyt ładnie. Zgaduję, że za kilka tygodni bądź miesięcy i tak nie będzie śladu (albo prawie nie). Quote
Behemot Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Sońcia już po zdjęciu szwów! :multi: Blizna wygląda ślicznie, szew był kosmetyczny, szwy rozpuszczalne. Tylko 2 pociągnięcia za supelki - i już! Obyło się bez bólu, ale Sonia była okropnie zestresowana, broniła sie, więc trzeba było zawiązać jej pyszczek bandażem, a potem siłą przytrzymać na boku. Poszły precz te okropne kubraczki, które krępowały jej ruchy, i od których od paru dni swędział ją grzbiet :lol: Poradźcie - czy już mogę spuszczać ją bez smyczy? (oczywiście bez szaleństw). Technik, który zdejmował jej szwy, powiedział, żeby odczekać jeszcze parę dni - do tygodnia :-( Myślałam, że już dziś Sonia będzie mogła trochę się przejść bez smyczki... Quote
Behemot Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 I jeszcze jedna sprawa: po jednym supelku została Soni malutka dziurka. Czy to normalne? Wydawało mi się, że kiedy technik zdejmował jej szwy, leciutko skaleczył ją nożyczkami - i stąd ta dziurka... Czy Sonia może się tam polizać? Czy lepiej nie, bo w ten sposób zainfekuje sobie tę rankę? Quote
coztego Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Behemot napisał(a):Sońcia już po zdjęciu szwów! :multi: No to pięknie! :multi: Mówiłam Ci, że to pikuś ;) Ja Kreski nie spuszczałam jeszcze przez tydzień po zdjęciu szwów, ale pani wet nie kazała, tylko znając Kreskę wiedziałam, że zaraz będzie dzikie szaleństwo i wolałam ją jeszcze chwilkę przetrzymać ;) Ale Kreska miała zdjęte szwy już siódmego dnia po zabiegu. Dziurką się nie przejmuj... do jutra pewnie nie będzie śladu. ;) Quote
Behemot Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 coztego napisał(a): Dziurką się nie przejmuj... do jutra pewnie nie będzie śladu. ;) Ufff.... Straszna ze mnie panikara ;) Quote
Behemot Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Próbowałam zrobić zdjęcie po zdjęciu szwów, ale nie bardzo widać.... ;) Quote
Squ Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Behemot bardzo ładna blizna :) My mamy zdjęcie szwów w piątek. A nasza ranka najlepiej goi się w części środkowej, a niestety najgorzej na końcu tylnim, bo tam się wylizywała jak rozwaliła kubrak... Ale już jest coraz lepiej :p Oo dopiero teraz zauważyłam, że Sonia taka młodziutka jest ;) Fajnie. Szkoda, że my tak długo odkładaliśmy sterylke i teraz tego strasznie żałuję ;( Nala z racji swojego wieku długo do siebie dochodzi po zabiegu no i było można uniknąć ropomacicza. Quote
Behemot Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Squ napisał(a):Behemot bardzo ładna blizna :) Dziękuję ;) Chciałam tylko dodać, że blizna to nie to długie wgłębienie, tylko jasny ślad na jego górnej części ;) Trzymam kciuki za Twoją sunię :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.