Jump to content
Dogomania

Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE


Recommended Posts

Posted

Mama to w ogole panikara - Beta byla juz wysterylizowana jak do nas przyszla wiec mama widziala same plus suczki bez cieczki ale bez operacji i...bez cieczek ;) Teraz to calkiem co innego z Aza bylo - hihi bylo wreszcie :)
Jak Beta miala robiona tomografie i byla pod pelna narkoza - to tez mama sie rozplakala na jej widok. Mimo, ze to tylko badanie bylo bez ciecia bez ran nic...ten typ tak ma ;) Za to ojciec spisuje sie super :) W klinice wszystko wysluchiwal uwaznie (oczywiscie musial zadac pytanie Pani dr czy suki to czuja ze stracily co nie co :roll: ) do domciu jechal wolniutko delikatnie :)
A Aza sie przemieszcza z miejsca na miejsce :roll:
coztego ja bym wlasnie chciala uniknac sikania w domu bo mama zawalu dostanie :) Ale nie chce jej ciagnac bez sensu na dol skoro ona ledwo czlapie

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnes, a na którym piętrze mieszkasz? Jeśłi Aza nie będzie musiała pokonywać jakiejś wielkiej ilości schodów, to weź ją na siusiu, jak potrzebuje. Ale po operacji często się zdarza, że piesek siusia prawie pod siebie :wink: Otumaniony jest po prostu i nie do końca zdjae sbie sprawę z tego.
O tym, że Azulec może mieć torsje pewnie wiesz?

Kiedy Sabina była operowana, to ja na wszelki wypadek jedyny w mieszkaniu dywan zwijałam :wink:

Posted

na 1 pietrze mieszkamy :roll: Teraz to napewno za wczesnie...Od operacji juz troche minelo to chyba torsji juz nie bedzie - ale wiemy oczywiscie, tzn doswiadczylismy troche tego i owego wczesniej ;)
Jak sie zsiusia na dywan trudno - ale nie mam serca go zdejmowac jej sie bedzie lepiej chodzic i teraz np lezy na dywanie - to lepiej jak na dywanie niz na podlodze tak sadze

Posted

Pewnie, że lepiej :wink: Ja zamaist dywanu rozkłądałam mnóstwo kocyków. A dodatkowo jeszcze przykrywałam Sabinę prześcieradłem, bo narkoza wyziębia organizm...

Boshe, a ja już niebawem znow będę to przechodzić :(

Posted

Agnes, ja myślę, że spokojnie możesz do wieczora poczekać z pierwszym spacerem. Niech sunia trochę odpocznie.

Nie wiem czy uda Ci się uniknąć sikania w domu, Krecha sikała tam gdzie stała i specjalnie się nei przejmowała, że jest w domu ;) (zresztą, obawiałam się że 2 piętro to za duży wysiłek, zeby latac tam i spowrotem, a te płyny trzeba wysikać ;) ).
No i spodziewaj się, że w nocy będzie chciała pić na potęgę. Pilnuj tak jak Ci wet kazał, nie za dużo wody na raz, żeby nie wymiotowała.

Co do rodziców- u mnie było tak samo- ojciec przejęty cierpiącą sunieczką, a mama rozpaczała... ;)

Posted

przenioslam Aze do swojego pokoju jednak zdjelam tutaj dywan i przykrylam kocem :)
Ale...mam genialnego psa! Przed chwila wstala i poczlapala do drzwi wejsciowych - po prostu chciala wyjsc sie zalatwic :) Dzielna sunka - zrobila kupalka i siuuuusiu :)
Tylko chodzenie po schodach kiepsko jej idzie :( W ogole sztywno chodzi, ale to chyba normalne prawda?

Posted

Agnes,
ona jest ogłupiała, obolała, nie wie co się dzieje a i tak jest arcydzielna!
nie martw się chodzeniem sztywnym, Lońka prawie wcale nie łaziła, a z początku potykała się o własny ogon!
Daj psu odpocząć :)

Posted

Agnes napisał(a):
Dzielna sunka - zrobila kupalka i siuuuusiu :)

Bardzo dzielna!!! :D

Tylko chodzenie po schodach kiepsko jej idzie :( W ogole sztywno chodzi, ale to chyba normalne prawda?

Normalne! Wyobraź sobie człowieka, który w kilka godzin po operacji chodzi po schodach 8)

Posted

nie wiem jak jest po operacji bo naszczescie jeszcze nie musialam miec zdanej :) Ale domyslam sie, ze nic przyjemnego ;)
Dalam jej przed chwila tabletke przeciwbolowa bo cos popiskiwala ciuchutko - teraz znowu spi :)

Posted

Dzielna sunia - podrap od cioci Flaire za uszkiem.

Nie wiem, jak w SGGW, ale u mnie w klinice nie oszczędzają na kropłówkach i po zabiegach psy sikają i sikają! :lol:

Posted

Flaire - zrobione :)
Na SGGW podczas zabiegu to napewno i przy wybudzaniu tez psy dostaja kroplowki...czyli po zabiegu. Wiec tez pewnie sporo leja w psy tego wszystkiego :)

Posted

Myślicie, że to, że moja sucz jakoś niespecjalnie sikała po operacji może świadczyć, że za mało jej kroplówek dali? :hmmmm: Kurczę, nidgy o tym nie myślałam w ten sposób...

Agnes, Aza juz kupalonka zrobiła? :o Dzielna sucz :D Moja Sabina to tak dopiero po trzech dniach sie na to decydowała :wink: (że o sobie samej, po wycięciu wyrostka, nie wspomnę :lol: )

Posted

asher ten kupal chyba jeszcze z wczorajszego obiadu byl :roll: sama nie wiem - jesc dostala o 16 o 22 byl kupal ale rano nie bylo...mimo ze lazilam troszku to nie zrobila.
Cos mi popiskiwala niedawno ale poszlysmy na dol zrobila siusiu napila sie szklanki wody - jak zalecila Pani wet :) - i znowu poszla spac :)

Posted

Agnes :klacz: Aza dzielna dziewzynka :D
I dobrze, ze sie i wysikala i kupke zrobila
Niech sika jak najczęsciej szybciej narkoze wyplucze :D
Moja Saba tez sikala jak goopia :lol:


asher napisał(a):
Myślicie, że to, że moja sucz jakoś niespecjalnie sikała po operacji może świadczyć, że za mało jej kroplówek dali? :hmmmm:

Ano moze tak świadczyc. Zeby sikac trzeba miec czym, a żeby mieć czym, to trzeba przyjąc jakies płyny :wink:

Posted

calkiem niezle :) Na ostatni spacerek wyszlysmy tuz przed 24, troszke sie wiercila, wiec obie zasnelysmy gdzies ok 1 w nocy. Nastawilam sobie budzik na 4 rano jakby trzeba bylo z suczka wyjsc albo podac tabletke p/bolowa ale o 4 rano Aza spala jak zabita ;)
Rano tzn po 7 poszlysmy na spacerek - juz ciut dluzszy niz wczoraj bo wczoraj szybko chciala wracac do domku. Zrobilam jej sniadanko - jak zalecila Pani wet kurczak+ryz+marchewka i teraz Aza spi kolo mnie :)
No i dalam jej tabletke przed chwila tez

Posted

Agnes napisał(a):
zastanawiam sie czy pies po np 6-7 dniach moze chodzic na dluzszy spacerek na smyczy? Bez glupstw zadnych, zwykly spacerek po lesie.

a pewnie :lol: Mysmy wyjechali na Święta Bozego Narodzenia tydzien po zabiegu na wieś i urządzalismy sobie dlugaśne spacerki po po lesie :D
Nawet sucza puszczalam luzem :oops: Ale moja nie ma ADHD :wink:

Posted

no wlasnie moja ma podwojne chyba ADHD :roll: ale dzisiaj w sumie gdyby normalnie chodzila to nie byloby widac ze miala wczoraj operacje :) Wszystkim sie interesuje, przychodzi na pieszczoty wita gosci :) I chciala dac buzi dziecku na spacerku :oops:

Posted

Z ADHD nie ma lekko 8) Moja na drugi dzień skakała wkółko na tapczan i spowrotem w szale radości z powodu powrotu kogoś z domowników... :roll:

Ale na spacerki na smyczy spokojnie będziesz mogła chodzić 8) To w sumie jedyny sposób, żeby suczysko nie rozniosło domu z nadmiaru energii.

Posted

Aza jest w domu zawsze spokojna - najczesciej spi ew lazi sobie po domu i szuka reki do glaskania - nie ma szalenczych napadow w domu - tylko na polu jak ja spuszcze. Dlatego w tej kwestii jestem o nia spokojna.
Niestety zaczela coraz czesciej lizac kubrak w miejscu rany. Jak jestem upilnuje, ale mnie nie bedzie mama nie bedzie caly czas siedziala przy psie i juz sie tym wszystkim stresuje. Cos mi sie wydaje, ze jutro bede musiala jej kupic kolnierz :(
I...Aza starsznie duzio siuuuusia - wczoraj to zrozumiale, ale dzisiaj? Na spacer chodzimy gdzies 4 razy w ciagu dnia, ale jak juz wyjdzie to sika na potege - zawsze duzo sikala ale i pila duzo dzisiaj wody az tyle nie dostawala - czy to moze byc jeszcze przez kroplowki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...