Jump to content
Dogomania

Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE


Recommended Posts

Posted

Jak w tytule :roll: Umieram ze strachu :-?

Zabieg mamy w ten piątek. O 8 rano mamy się stawic w klinice :roll:

Piątek jest za dwa dni a ja juz mam pietra :roll: , strachy i głupie mysli :roll: :(

Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ? :( :niewiem:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PIKA nie bój żaby :calus: Najpierw są nerwy i towarzyszące im dziwne zachowania typu chodzenie w kółko, bezwiedne wchłanianie ton paluszków tudzież orzeszków ziemnych, pobieranie środków uspokajających tudzież :drinking:....a potem WIELKA ULGA :biggrina:

Suńka na bank szybko wróci do siebie, ani się obejrzysz :D

Czekamy na wieści!! :D

Posted

Pikuś, wiesz, że jesteśmy z Wami. Już trzymamy :kciuki: . I wiesz też, że pan doktor Leona juz 2 razy kroił i jakoś wszystko poszło OK.

Uszy do góry :D

Posted

Pika, Saba będzie mogła bezpiecznie prawiać seks. Ino za jakiś czas. Pepsi też wariowała jak jej mała szła na sterylkę, a na drugi dzień po mała nie pamiętała, że coś było. Szkoda tylko, że o nas właścicielach tego nie mozna powiedzieć. Nie nerujsja za mocno, bo Sabunia wyczuje, ze coś się święci (taka mądra jestem, a sama szalałam jeszcze parę dni temu. Bużka, kciuki będą w robocie

Posted
Jak w tytule :roll:

Zabieg mamy w ten piątek. O 8 rano mamy się stawic w klinice :roll:

Piątek jest za dwa dni a ja juz mam pietra :roll: , strachy i głupie mysli :roll: :(

Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ? :( :niewiem:

Boisz sie tego co wszyscy - komplikacji. :hmmmm:

Pomyśl JAK Saba odbiera Twoje emocje. :hmmmm:

Ja tam jestem pełen OPTYMIZMU.

Aga :) :calus:

:)

Posted

Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ?

No czego??!!

Więcej wiary PIKUŚ ;)

Spoko, spoko! Będzie dobrze! :D

Już w sobotę będziesz się śmiac z tych strachów ;)

Posted

Dzieki wszystkim :buzi: Jesteście kochani :D

A ja głupia, :roll: bo dzisiaj jest ze mną gorzej niż wczoraj :roll:

Boli mnie głowa i brzuch :roll: Ja se nie wyobrażam co to jutro będzie :o

Flaire to jest tam gdzie być miało, czyli u Was, (a dla reszty zainteresowanych to w ELWECIE w Al. Niepodległości ) Ja mogę wpaśc na tą kawę, tylko czy Ty jesteś „czynna” :wink: tak od rana ?

Nic się nie zmieniło, ja się nie chwaliłam bo nie chciałam zapeszać :roll:

Dla niewtajemniczonych – Saba miała już umówiony jeden termin, ale mi niespodziewanie cieczki dostała i cała akcja się opóźniła.

W tej chwili nie mamy wyjścia, bo sucz dostała GALASTOP na zatrzymanie ciąży urojonej a w tym przypadku po zakończeniu podawania leku w ciągu 14 dni TRZEBA wykonać sterylkę, jeślibyśmy się nie zmieścili w terminie to trzebaby znowu czekać ileś tam czasu :roll:

Posted
Flaire to jest tam gdzie być miało, czyli u Was, (a dla reszty zainteresowanych to w ELWECIE w Al. Niepodległości ) Ja mogę wpaśc na tą kawę, tylko czy Ty jesteś „czynna” :wink: tak od rana ?
To zależy kiedy. Jutro będę, bo koleżanka PIKA bierze sucz na sterylkę. :wink:

No to spotkam Cię w klinice o 8.

Posted
No to spotkam Cię w klinice o 8.

Super. :D Przyjdź będzie mi raźniej :D

Tym bardziej, ze w swoim TZ-cie to wsparcia mieć nie będę :roll:

Posted

Pika, czy twój TZ też zostawił cię z tą sytuacją samą ze sobą? ja też to miałam, nie dość że sama musiałam wszystko załatwiać to potem jeszcze słyszałam wymówki - co ja zrobiłam z naszym psem, i to skandal żeby zdrowego psa operować :-( fajnie że możesz liczyć na Flaire

duchem będę z wami i trzymamy kciuki - ja i Soma - ona już nie pamięta o zabiegu :-)

Posted

Ciacho to nie jest tak, ze on mnie zostawia samej sobie

On nas zawiezie i odbierze, przecież nie pozwoli, „żeby jego kochana dziewczynka „ poniewierała się po operacji.

Tylko, że on ma swoje zdanie na ten temat Jemu „to się nie podoba” i wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby, ale nic zrobić nie może bo sucz jest mój :wink:

Ja po prostu nie mam w nim „oparcia psychicznego” , zresztą jak on mnie pocieszy, jak sam będzie kłębkiem nerwów? :lol:

Posted

moja sucz sie nie poniewierała bo zabrałam TZ auto i sama ją zawiozłam i przywiozłam (i jeszcze siedziałam z nią 3 godziny w aucie po operacji bo nie miała siły ani ochoty z niego wyjść :-) ) - ale to nie problem - właśnie o to oparcie psychiczne głównie mi chodziło - ile ja się przez tyzień dopóki suka nie wróciła do sił nasłuchałam to głowa mała

dlatego wiedz że my jesteśmy z tobą i nie słuchaj tych co nie mają racji :-)

Posted
Tylko, że on ma swoje zdanie na ten temat Jemu „to się nie podoba” i wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby...
Hmmm, cos podobnego do mojej sytuacji.

TZ tez mial do mnie ciche pretensje, ze szczeniaczkow w domu nie ujrzymy :evil:

No ale na szczescie krotko to trwalo.

Teraz jest happy, ach i och.

Mimo, ze juz ponad dwa lata minely od sterylki ciagle przytaczam "mile" dogomaniackie opowiesci, jak to z niesterylizowana suczka bywa 8)

PIKA, zycze przetrwania piatku we w miare znosnej kondycji :buzi:

Posted

Ciacho ja nie mam prawa jazdy więc nigdzie bym jej sama nie zawiozła :lol: +

wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby,
PIKA, ciesz się tylko, że masz sukę, a nie psa, bo dopiero by było :wink: .

Tu nie chodzi o płeć tylko o ta specyficzną miłość kiedy człowiek „uczłowiecza” psa

To jest jego „malutka” i nic na to nie poradzisz, :lol: tym bardziej, ze to „Jego” pierwszy pies

Zresztą może sobie z nim jutro pogadasz to może zdiagnozujesz jego stan umysłowy w temacie „pies”

Na mój gust on ma gorzej niż ja :stupid:

TZ tez mial do mnie ciche pretensje, ze szczeniaczkow w domu nie ujrzymy :evil:

Ooooo ja swojego leczyłam (i do konca mi się nie udało ;roll: ) historiami osób, które zna (Szantina, Bea), które ostatnio odchowywały szczeniaczki.

Do tej całej historii dołożyłam, że to ON będzie 2 miesiące siedział ze szczylami bo mnie nikt tak długiego urlopu nie da :lol:

Posted

Pikuniu kochana, jestem całym sercem przy Tobie i Sabci :buzi:

TZ ty już tak widać mają. Mój do końca ( a minęło wtedy już 8 lat) wypominał mi kastrację kota. Jakoś tak się dzieje, że wbrew wszelkiej logice i nie patrząc na dobro psa, oni taki zabieg traktują DO SIEBIE (może to dziwaczne słowo, ale innego nie znalazłam :lol: ). Wogóle na to nie zwracaj uwagi. Myśl o Sabie i o tym, że ona jak najczulszy barometr odbiera Twoje emocje 8)

Kochana, trzymaj się. Sama wiesz, że podjęłaś jedynie słuszną decyzję. Saba jest silna i wspaniale prowadzona. Jest w sile wieku. Będzie dobrze. Flaire będzie z Tobą (i my wszyscy myślami też :P )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...