Klaudysiaczek Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Witam! Niestety, już tylko ja. Szczerze? Nigdy nie lubiłam poniedziałków. Ehh.. Nie wiem co myśleć, co robić, gdzie iść... Bez niej nic nie jest takie samo. Ci, co ją znali, wiedzą, że to szok. Czy dla mnie? Od tygodnia się na to przygotowywałam, a jednak ta wiadomość jak piorun uderzyła w moje serce. Teraz nadal płaczę. I nie przestanę przynajmniej przez tydzień... 16.03.09r. poniedziałek 17:30 [SIZE=2]Mówiono, że ten rok będzie pechowy... Wierzę. * * * Amandka żyła 12 lat, miniaturka pudelka. Wiem, że ta rasa dożywa o wiele więcej lat, ale Ona nie umarła z wieku. Dosłownie ''zjadł'' ją nowotwór. Nie było już sensu pchać na siłę leków, których mogła zresztą nie wytrzymać. O 17:30 została ''uspana'', odeszła w klinice. Nie no... Nie mam siły pisać. Może niedługo...Napiszę coś więcej. Przepraszam was, że nie wchodziłam na Dogo, ale szczerze? Nie mam siły się nawet usprawiedliwiać.... :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: AMANDZIA4EVER. Bo ona wzięła ze sobą moje serce i łzy, a za nią poleciał mój duch i krzyk... ''Tak trudno pamiętać, że łzy nic nie zmienią...'' ... Quote
fizzy Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 tak strasznie ci współczuję:-( śliczny pies... ale dobrze że już nie cierpi. niech biega szczęśliwy za TM. myślę że słowa Dogomaniaków przyniosą trochę otuchy. wielu z nich też przez to przeszło, ale każda historia jest inna. nie zapomnimy o Amandce. trzymaj się ciepło Pamiętaj, nie jesteś sama. Amanda Quote
Cheritka Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 My jesteśmy z Tobą :-( Ja i moje pudelki, trzymaj się ["] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.