Saphira Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Potrzebna wizyta przedadopcyjna w Działdowie. Czy ktoś zna dogomaniaka z tych stron ? Quote
Cantadorra Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Czy ktos jezdzi do tego schronu? Czy jest tam jeszcze ta sunia owczarka niemiecka, pokrwawiona? Czy moge dostac jakies info na jej temat? Ile lat, ile czasu przebywa, czy wysterylizowana? Wszystko co sie da! Chcialabym ja pooglaszac. Quote
gagata Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Dla dobra wszystkich naszych psów,zajrzyjcie koniecznie: http://www.dogomania.pl/forum/f402/wystapienie-obywatelskie-w-sejmie-inicjatywa-pelnomocnika-d-s-ochrony-zwierzat-134726/#post12064703 Quote
_ogonek_ Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Tylko się nie kłóćcie, to nie pomoże... Trafiłam za to na stronę schroniska, może kogoś zainteresuje Schronisko w Pawłowie Quote
Peter Beny Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Cantadorra napisał(a):Czy ktos jezdzi do tego schronu? Czy jest tam jeszcze ta sunia owczarka niemiecka, pokrwawiona? Czy moge dostac jakies info na jej temat? Ile lat, ile czasu przebywa, czy wysterylizowana? Wszystko co sie da! Chcialabym ja pooglaszac. Czy może ktoś dać odpowiedź :mad::mad: To ważne :shake: Quote
_ogonek_ Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Cytat: Napisał Cantadorra Czy ktos jezdzi do tego schronu? Czy jest tam jeszcze ta sunia owczarka niemiecka, pokrwawiona? Czy moge dostac jakies info na jej temat? Ile lat, ile czasu przebywa, czy wysterylizowana? Wszystko co sie da! Chcialabym ja pooglaszac. Ponowię pytanie! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Cantadorra napisał(a):Czy ktos jezdzi do tego schronu? Czy jest tam jeszcze ta sunia owczarka niemiecka, pokrwawiona? Czy moge dostac jakies info na jej temat? Ile lat, ile czasu przebywa, czy wysterylizowana? Wszystko co sie da! Chcialabym ja pooglaszac. Czy wiadomo , co z tą sunią ? Quote
Peter Beny Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Bardzo przykre , nikt się nie odzywa .............. Quote
malagos Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Mycha 101 pewnie by coś wiedziała, ale po niektórych wypowiedziach dogomaniaków pewnie nie będzie sie tu udzielac.... Ona mieszka najblizej i była tam wolontariuszką. Kilka osób miało ochote tam pojechać, ale chyba i to sie rozmyło?.... Quote
mycha101 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Malgosiu, ja juz na tym watku napisalam wszystko co chcialam i co uwazalam za sluszne. obecnie nie mam mozliwosci sprawdzenie niczego bo jestem za granica. kontaktujecie sie z plamka albo ze schronem. ciekawe tylko jak kierownik bez numeru psa bedzie w stanie go zidentyfikowac, moze wykaze sie choc raz intelkigencja i sprytem. powodzenia Quote
plamka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Tel. do Schroniska 023 611 13 59 w dni powszednie 0d 7 do 15, Schronisko czynne w dni powszednie 10 -15 Ugryziona w głowę suka była odizolowana na kwarantannie jak ją ostatnio widziałam, ma ok. 6 lat, nie jest wysterylizowana. Proszę dzwonić do schroniska i o nią pytać. Quote
Peter Beny Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Zadzwoniłem i się dowiedziałem że sunia jest już w dobrym stanie i przebywa w boksie nr 17 , i jest do adopcji , ma koło 6 lat . Quote
EWIKA111 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 ...................................................... Quote
Cantadorra Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Jesli tam ktos bywa, to poprosze o zdjecia tej suni z boksu nr 17. Trzeba ja pooglaszac! Halo! Quote
EWIKA111 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Agnieszka P napisał(a):Sobota 15 marca 2009 godz 13.30 Podjezdzam pod brame schroniska mimo ,ze na tablicy godziny otwarcia 7.00-15.00 bramy pozamykane na łańcuchy z kłódkami, brak jakiegokolwiek dzwonka, dzwonie tel kom na numer schroniska nikt nie odbiera, w schroniksu dośc cicho ,próbuje obejsc z drugiej strony, nie da rady, trabie klaksonem auta podnosi sie szczenkanie psów, slychac jak ktos je ucisza uderzajac czyms metalowym po klatkach. Po ok 15 min pojawił sie mężczyzna mówie ,ze chcialam adoptować jakiegoś psa odpowiada mi ,ze u nich mozna tylko kupić psa. Wchodze na teren schroniska, pozwala mi robic zdjecia ,niestety nie wie nic o zadym psie odpowiada ze on tu tylko pracueje a kierownk i brygadzista wiedza wszystko. W zadnym zewnetrzynym boksie nie ma misek z wodą ,wcale ich nie ma ,boksy nie sa przepełnione natomiast psy leża na mokrym betonie w gównach, w budach nie ma grama słomy. W jednym z boksów widze jakies naczynie z jedzeniem sa tam swinskie uszy i kości ,potwierzda to pracownik mówiąc ze tym karmia,psy sa mokre oblepione blotem i kupami.Jesli podchodzą do boksu przy którym stoje pracownik uderze ja rekawiczką po pyskach zeby nie podchodziły do krat. Przechodze dalej po schronisku porozrzucane sa stare okna, meble, widac tez resztki kosci jakichs odpadów, swinskich uszu ktore leza np. pod budynkiem. W jednym z boksów sciana jest ochlapana krwią , przechodze dalej w kolejnym boksie sa pogryzione psy jest pełno krwi na betone jeden z psów ma dziure w glowie inne maja cala siersc we krwi. Pytam o lek wet pada odpowiedz, ze jest niedziela a w niedziele sie lakarzowi nie przeszkadza ,ze przyjdzie jutro kierownik i brygadzista i wtedy wezwa lekarza jak uznaja za potrzebne , lekarza nie wzywa sie do pogryzionych czy umierajacych psów jak nie ma kierownika,( kierownik pracuje od 7-15 pd pn do pt). Pytam dlaczego nie ma szczeniaków ? nie dostalam odpowiedzi ,pytam o kwarantanne zostaje wprowadzna do budynku w mokrych boksach bez wody siedza przerazone zwierzeta, w dwóch boksach w naczyniach jakias breja ,podobno jedzenie ,widac ze zwierzeta tego nie tknęły.Niektóre sa przeraźliwie zestresowane chowaja sie po katach. Człowiek tam pracujacy nic nie wie ,nt znajdujacych sie na terenie zwierzat ( czy maja szczepienia ,ile ma lat, jak długo sa itd)zapytany o liczbe psów mówi ze jest ich ok 300. Mówie ze chcialabym adoptwoać rottweilerke pokazuje ja w boksie, koleny raz poucza mnie ze u nich sie kupuje psy. Idziemy do biura podpisac cos co ma byc umowa adopcyjna , sama wypisuje dane nikt mnie nie sprawdza nie oglada dowodu.Pytam o ksiązeczke szcepien pan nie wie ,za to wie ze za psa trzeba zaplacic daje mu 20 zł mówi ze za mało ze u nich jest stawka od 10-100 zł , jak chce sie kupic psa, pytam skąd wiadomo ile za jakiego psa, czy jest jakis cennik niestety nie wie, pytam czy wypisze mi KP , nie oni nic nie kwituja przychodzi brygadzista i oni mu pieniądze oddają, Kazal mi zaplacic 40 zł bo inaczej jak wezmie mniej to brygadzista go o*******i, daje 40 zł nie chce mi dać zadnego potwierdzenie w koncu na swistku " umowy adopcyjnej" pisze ze pobral taka kwote. Dowiaduję sie ze po ksiązeczkę mam przyjechac w godzinach pracy kierownika czyli od pn do pt od 7.00-15.00 Inaczej sie nie da poczta nie wysyłają.Pytam o indentyfijkacje zwierzat ( nie maja zadnych obrozy numerków) tym bardziej ze w "umowie " jest miejsce na nr zwierzecia ,karze mi tam wpisac nr boksu A-1, w tym boksie razem z rottweilerka byo 5 innych psów. Ale identyfij]kacja jest podobno boksami wszystkie piec maja numer A1.Pytam na co umierają psy odpowiada ze z tęsknoty . Wychodzimy z biura Pan idzie po moją kupioną rottweilerkę.Idzie po nia z lassem bo groźna jest na lassie jest krew, na uszach suki tez.Groźny rottweiler słania sie na nogach wazy 23 kg( zwazona juz w lecznicy w warszawie) jest lysa, zapchlona, ze strupani byc moze od pogryzien byc moze rozdrapane od bródu chorób i pcheł, ma poranione uszy, łyse łapy ,zmiany na skórze, chuda zebra na wierzchu wygiety kręgosłup. Zapinam jej obroze pan cały czas trzyma ją na lassie bo groźna, otwieram bagaznik suka wskakuje i natychmist zasypia. Zostwailam tam inne psy psy ktorym do jutra nikt nie udzieli pomocy ,pytanie czy jutro bedzie czego udzielać....... Odjezdam zostawiając za soba budynek schroniska na ktorym namalowane sa szczesliwe psy................. Agnieszka Schronisko dla Bezdomnych Zwierzat w Pawłowie koło Ciechanowa woj Mazowieckie Schroniskiem Zarzadza Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Kolejna Rzeźnia za Publiczne Pieniadze Schronikso jest na czarnej liscie sprzadzonej przez Biuro Ochrony Zwierząt Witam, Proponuję (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś) zawiadomić Straż dla Zwierząt oraz TOZ o sytuacji w schronisku. Znalazłam Twój post gdy szukałam informacji na temat tego schroniska w związku z tym , że ma tam trafić pies, którego znaleźliśmy w rowie w okolicach Mławy. Jechaliśmy przed Świętami do Olsztyna i trafiliśmy na owego psiaka. Inny kierowca zawiadomił staż miejską - przyjechali z Mławy i powiedzieli, że zabierają go do lecznicy wet. w Mławie - postanowiliśmy pojechać z nimi i to co zobaczyłam w owej "lecznicy" przeraziło mnie. Zawiadomiłam TOZ w W-wie oraz Straż dla Zwierząt w W-wie. Ma tam być przeprowadzona kontrola PIW. Od Straży dla Zwierząt dowiedziałam się, że pies po kwarantannie trafi do Pawłowa i tu mamy ciąg dalszy. Przesłałam do Straży Twój post, ale najlepiej będzie jeśli zrobisz zdjęcia i z opisem sytuacji prześlesz do TOZ-u i Straży - powinni się tym zająć. Podaję adresy: zg@strazdlazwierzat.com.pl - Mateusz Janda toz@toz.pl Pozdrawiam Ewa Kraków Quote
zuzlikowa Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Czy mogę dowiedzieć się co się dzieje teraz z psiakami z tego schroniska? Wątek założony...dużo zamieszania i ...umiera śmiercią naturalną?:oops: A psy?:shake: Quote
Lemoniada Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Czy ktoś z dogomanii będzie jeździł do schroniska na wolontariat? Dobrze byłoby mieć te pieski na oku, tylko kto się podejmie dojeżdżać. Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Cześc jestem z Mławy ostatnio przeczytałam w naszej miejskiej gazecie że psy z Mławy będą tam odwożone czy wie może ktoś z was jak tam jest ? Czy te pieski mają tam dobrą opiekę ? Quote
m_orsetti Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 agatamakowska6@wp.pl napisał(a):Cześc jestem z Mławy ostatnio przeczytałam w naszej miejskiej gazecie że psy z Mławy będą tam odwożone czy wie może ktoś z was jak tam jest ? Czy te pieski mają tam dobrą opiekę ? Nie chce Ci się przeczytać wątku? Mamy streścić, to co jest wyraźnie napisane- czy jak? Przeczytaj choćby pierwszy post. Wtedy unikniesz bezsensownych pytań. M. Quote
m_orsetti Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Napisałam PW do założycielki wątku. Mam nadzieję, że napisze coś na temat dalszych losów własnej interwencji- bo wierzę głęboko, że podjęła jakieś kroki (chociaż nie mam żadnej wiedzy w tej kwestii- ale nie mieści mi się w głowie, żeby nie walić we wszystkie możliwe drzwi, jeśli to, co widziała było tak drastyczne, jak tu opisała). Agnieszka- napisz coś. A jeśli potrzebujesz konkretnego wsparcia czy pomocy- wołaj po prostu. M. Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 A i owszem przeczytałam nie rozumiem po co od razu atakujesz , myślałam że był tam ktoś i może warunki się polepszyły . Przecież nikt tu od dłuższego czasu nie zagląda .Dlatego zadałam pytania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.