Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='NusiaiJa']A cóż to za czarnulek z kotkirm na fotelu siedzi???
ten czarnulek to mój osobisty psiaczek ma na imię Mały zaadoptowałam go ze schronu jak miał 3 miesiące a jest już u mnie 2 lata.Imie ma Mały bo w schronie tak na niego wołali i nie zabardzo chciał reagować na inne imie a że każdy mówił że to będzie malusi piesek to to imie będzie mu pasowało.No ale psiak galancie podrusł a imie się zostało.Mały to pies terapełta dla tych moich bid na TD .

  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zuzka'] -8-07-2009r Maksiu pojechał do swojego domku on jak do tej pory najbardziej okazywał swoją wdzięczność za opieke którą go obdarzyłam.No ale to nie dziwne bo on był u mnie najdłużej .Jest mi i smutno ale i ciesze się że nareszcie ten schorowany i bardzo delikatny piesek ma swój domek.Oto ostatnia zrobiona u mnie fotka Maksia.

Jak to?? Jako to???!!!:-o gdzie?? do kogo???

Posted

Wczoraj po adopcji Maksia obiecałam sobie że chociaż przez pare dni nie będę zaglądała na wątki tych kochanych biedulek no ale jak zwykle ta obietnica poszła w zapomnienie i juz następny słodzik siedzi mi w głowie i nie umie o nim zapomnieć :placz::placz::placz:.

Posted

zuzka napisał(a):
Wczoraj po adopcji Maksia obiecałam sobie że chociaż przez pare dni nie będę zaglądała na wątki tych kochanych biedulek no ale jak zwykle ta obietnica poszła w zapomnienie i juz następny słodzik siedzi mi w głowie i nie umie o nim zapomnieć :placz::placz::placz:.


Jeżeli stać Cię na to, masz miejsce i czas to... czemu nie ? ;)

Posted

Panna Kodinka co chwile pokazuje do czego jest zdolna:evil: wczoraj rano przeżyłam szok aż nogi ugięły się pode mną.Rano jak co dzień najpierw był spacer :painting:psiorków ,później papu :sabber: też psiorków,wyłożenie jedzenia w kociej :kociak: stołówce pod moimi oknami (przychodzą do niej osiedlowe kociaki) i jak obrobiłam się ze zwierzyńcem przyszła pora wyjść do sklepu po pieczywko. :hand: Mieszkam na parterze ale odkąd jest u mnie Kodinka to na wyskoczenie do tego sklepu nie zamykałam okna bo to bardzo blisko dosłownie trzy bloki dalej.W sklepie nie byłam długo no ale naszej pannicy to wystarczyło :hmmmm: pewnie Kodinka dostała apetyt na poczęstunek z kociej :kociak: stołówki i wyskoczyła sobie przez okno ,oczywiscie wszystko kotom wyjadła ale jak zobaczyła że ide to z radością przyszła do mnie i zaczela się łasić.To aż dziw że nie pognała za kotami bo przecież koci biesiadnicy rozbiegli się we wszystkie strony jak zobaczyły :eek2: u siebie takiego olbrzymiego głodomora . Przeczytałam jeszcze raz jej pierwszy post i zastanawiam się :confused: gdzie jest ta smutna , wystraszona i słabiutka Kodinka

Posted

Dzisiaj w nocy znowuż panna Kodinka zszokowała mnie.O godzinie 2.15 spałam sobie w najlepsze a tu słysze przez sen jakieś skrobanie po parapecie otwieram oczy i co widze? Widze jak piękna Kodinka daje nura przez okno na dwór.Nie zastanawiałam się ani minuty wybiegłam oczywiscie drzwiami na dwór po uciekinierke a ona zadowolona z siebie stała pod oknem i się rozglądała.Ciekawa jestem czym mnie ta artystka jeszcze zaskoczy.

Posted

Mnie Nusia budzi dzień w dzień o 4.30 czasem do piątej potrafi nie odpuszczać i wpatrywać się w Ciebie i drapać w drzwi i popiskiwać, bo wielmożnej damie chce się zmienić łóżko a drzwi do innych pokojów są pozamykane :mad: muszę wstać i je pootwierać, dlatego od wczoraj ma zmienione legowisko i wszyscy śpimy aż do 6tej:multi:...:placz: ach ta Nusia.

Oj, żeby się Kodinka nie przyzwyczaiła do tego wyskakiwania przez okienko bo dobrzy ludzie nie tylko na parterze mieszkają;)

  • 2 weeks later...
Posted

Przeglądam wątki i aż serce się kroi ,teraz nie dziwie się dlaczego ludzie potrafią być tak okrutni i bezwzględni w stosunku co do innych ludzi skoro są zdolni do takiego beztialskiego traktowania zwierzaka.To się na prawde w głowie nie mieści .:mad:.co te psiorki są komu winne to że potrafią ugryźć to przecież nikt inny nie jest temu winny jak własnie człowiek.To jest tak co psa nauczy i jak nauczy tak ma ,a dopiero jak nie może sobie poradzic to go tłucze znęca się.Zresztą to teraz i szczeniaków ludzie się pozbywają wyżucając je na ulice.

Posted

Jak przychodzi do mnie jakiś nowy bida to w ślepiach widać strach , przerażenie , smutek .Patrzą tymi swoimi smutnymi ślepiami nie wiedząć co ich czeka .Ale z dnia na dzień widać jak psiaki robią się pawniejsze i radośniejsze widzą że mają , pełną miske spokuj głaskanko i mizianko .Często zastanawiam się patrząc im prosto w ślepka co teraz sobie myśla (może to że jednak uśmiecznoł się do nich szcześliwy los?)Patrze też na swojego małego i podziwiam go że godzi się na to że musi się mną dzielić co troche z nowym rezydentem.Wstawia pare fotek Małego mojego pupila.

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...