zuzka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 26-11-2010r Pikuś pojechał do swojego domku. Quote
zuzka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 20)6-12-2010r pojawił do mnie Joni . Joni to jork który miał iść do adopcji ale zastanawiam się nad tym żeby go zostawić u siebie . Quote
zuzka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 19-12-2010r Groszek pojechał do kochanego długo oczekiwanego domku. Będzie mi brakowało tego słodkiego tuścioszka . Quote
zuzka Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 Na razie nie mam żadnego psiaka na tymczasie muszę się rozejrzeć za jakimś małą bidą . Myślę że jakiś potrzebuje pomocy. Quote
zuzka Posted December 22, 2010 Author Posted December 22, 2010 WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA Już słychać kolędy,Już pachnie świętami...Syn Boży się rodzi, By zamieszkać z nami.W betlejemskiej grocie,W żłóbeczku na sianie I w każdym kościeleJest Jego mieszkanie! My więc jak pasterze Do Niego idziemy,Dziecięcą modlitwęW darze Mu niesiemy. Prosimy w modlitwieO pokój na świecie,By było szczęśliwe Trzecie Tysiąclecie.By jedność i zgodaWszędzie panowały: Błogosław nam, Jezu,Panie, Boże mały! Dla moich psiaczków i dla podwurkowych kociaków mam na Wigilijny wieczór naszykowane smakołyki niech i one wiedzą że są Święta Quote
zuzka Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 21)[SIZE=2]04-01-2011r przyjechał do mnie następny tymczasowicz FRYKAS :bluepaw::bluepaw::bluepaw::ghost_2::bluepaw::bluepaw::bluepaw::ghost_2::bluepaw::bluepaw::bluepaw::ghost_2::bluepaw::bluepaw::bluepaw::ghost_2::bluepaw::bluepaw::bluepaw::ghost_2::bluepaw::bluepaw::bluepaw: Smutne oczy wypatrujące pomocy - POMÓŻMY ZEBRAĆ PIENIĄDZE NA DT Frykasek to taki brzydal w moim typie. Wszystkiego po trochu z wielkimi smutnymi oczami. Pojechałam dzisiaj do schroniska, aby dowiedzieć się czegoś o zupełnie innym psie. Przechodząc obok jednego z boksów zobaczyłam bardzo smutne oczy wpatrzone we mnie z błagającym wyrazem RATUJ MNIE. Popytałam się dziewczyn, które częściej bywają w schronisku o to nieszczęście i okazało się ze to psiak, który prawie 2 lata wypatruje swojego pana. Ma małe szanse na adopcje, bo praktycznie go nie widać. W każdym boksie, w którym był jest na końcu w hierarchii i rzadko wychodzi z budy.Jest bardzo uległy i woli się schować niż wdawać w bijatyki. Mimo że wydawało mi się, że po tylu latach jestem już uodporniona na takie widoki te smutne oczy nie dały mi spokoju. NIE MOGŁAM GO TAM ZOSTAWIĆ W ten oto sposób mam kolejnego psiaka na głowie a wraz z nim problem jak opłacić jego pobyt w dt. Miesięcznie to ok. 300zł i zdaje sobie sprawę, że będzie mi bardzo ciężko podołać tym kosztom w pojedynkę Dlatego BARDZO PROSZĘ WSZYSTKICH O POMOC W ZEBRANIU, CHOĆ CZĘŚCI TEJ KWOTY Temu psiakowi należało dać szanse i mam nadzieję że uda się szybko znaleźć mu kochający domek. Kontakt w sprawie psa 792-061-133 Agnieszka Quote
zuzka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Choroba miałam nie brać przynajmniej przez jakiś czas dwa psiaki na tymczas ale tak mi żal tej małej. Quote
zuzka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 [FONT=Arial Black][SIZE=5]22.[/FONT] 16-01-2011r przyjechała do mnie mała wypłoszona Oczka . :Dog_run::ghost_2::ghost_2::Dog_run: Malenki kłębuszek strachu i przerażenia. DT mamy deklaracji brak:( Maleńki kłębuszek strachu i przerażenia... Wciśnięty w kącik budy... Tak bardzo by chciała do nas wyjść,podbiec do krat i dać się pogłaskać. Przecież nas zna - wolontariuszy. Wychodzi... jeden krok w przód, dwa w tył. Co się stało? Nie wiemy Do niedawna Oczka była radosnym, wesołym psiaczkiem wesoło machającym ogonkiem, uśmiechniętym od ucha do ucha. Jest wylękniona i przerażona. Jedyna szansa to DT dla niej. Gdzie go naleźć? Skąd pieniążki na hotel? Nie wiem... Oczka trafiła do schroniska rok temu zimą. Jest śliczna i maleńka. Byłam pewna, że szybko znajdzie dom. Niestety tak się nie stało. Jest młoda, ma około 2-3 lat. Z radosnego psiaka zrobił się kłębuszek strachu i przerażenia. Na ostatnim spacerze płakałam i nie tylko ja. Oczka spacerowała. Już się nie cieszyła, patrzyła na nas z lękiem w ślepkach. A ślepka ma porażające. Jedno błękitne, jedno brązowe. Kiedy nadszedł czas powrotu do schroniska, gdy zobaczyła bramę wyrwała się i uciekała ile sił w łapkach, nie patrząc na nic i na nikogo. Tak bardzo nie chciała tam wracać. Złapaliśmy ją. Musiała tam wrócić. Proszę pomóżcie Oczce. Było tak... Maleńka, ale nie lękająca się nawet dużych psów Szczęśliwa, ufna, uśmiechnięta Kochająca ludzi Quote
zuzka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Jest tak. Z lękiem patrzę Ci w oczy... Jestem nieufna... Przeraża mnie ludzki dotyk... Jestem roztrzęsiona i przerażona... Quote
zuzka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Oczka naprawdę jest bardzo wypłoszona .. Dzisiaj na rannym spacerze Oczka wpadła w panikę jak rozległ się blisko niej alarm samochodowy.Biedna tak sie wypłoszyła że ze strachu zaczeła się ciągnąć ,szarpać chciała jak najszybciej i jak najdalej uciec.I to jej się udało wyciągła łepek z obróżki i zaczeła uciekać gdzie się dało . Na moje wołanie chciała do mnie dojść jednak strach robił swoje i jak tylko podeszła na odległość wyciągniętej ręki to zaraz odskakiwała ( według niej ) na bezpieczną odległość .Dobrze że zawsze w kieszeni mam jakieś psie łakocie i dobry plan . I udało się zwabiona smakołykiem Oczka odważyła się podejść do mnie na tyle blisko że udało mi się wziąć ją na ręce . Uf odetchnęłam z wielką ulgą i radością w serduchu że ją mam , zaniosłam ją do domu trochę uspokoiłam sie i ubrałam ślicznotkę w szeleczki żeby drugi raz nie zdarzyło się coś takiego . Quote
zuzka Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/1749/teczowymost.jpg[/IMG] Quote
NusiaiJa Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 czy coś sięstało, że zdjęcie "tęczowego mostu" tu trafiło?? Quote
zuzka Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Za tęczowy most odszedł szczeniaczek którego znalazłam w pudełku przy śmietniku. Maleństwo było na wskroś przemarznięte i wetka nić nie mogła dla kruszynki zrobić. Quote
zuzka Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 [FONT=Arial Black]23[/FONT] 6-02-2011rpod moją opiekę trafił Kajtek :Dog_run::ghost_2::Dog_run: Kajtuś po raz drugi stracił dom .szuka trzeci raz domu . Dzisiaj miałam telefon; " Pani Krysiu czy pani da rade coś zrobić z Kajtkiem ,Pan Marek został zabrany do domu opieki a syn chce go zawieźć do schroniska ." Miałam nie-zły delemat bo do siebie na dłużej nie dam rady go wziąśc bo mam dwa swoje i dwa na DT . Uprosiłam o DT dla Kajtka koleżankę która mieszka w Zgierzu obiecałam jej że karmę dla małego dostanie ode-mnie i że postaram się jak najszybciej znaleźć mu dom. Tak więc psiak został zawieziony . Kajtuś jakoś nie ma szczęścia na dożywotni domek. Pan Marek znalazł go rok temu błąkającego się w lesie koło Jeżowa,dbał o niego jak mógł no ale niestety zdrowie coraz bardziej odmawiało posłuszeństwa aż wreszcie P.Maren zupełnie zaniemógł i trafił do domu opieki a syn nie chce na siebie brać psiego kłopotu. Kajtuś to nieduże piesek sięga poniżej kolana . Psiak jest małym pieszczochm uwielbiającym głaskanie i mizianie , jest czyścioszkiem umie zachować czystość w mieszkaniu , nie niszczy i nie hałasuje niepotrzebnie . Ładnie umie chodzić na smyczy , doskonale zgadzał się z innymi psami. Jest wesołym i radosnym psiakiem. Szukam dla niego odpowiedzialnego dożywotniego domu . Kontakt w sprawie psa Tel 606 593 506 mewkak@interia.pl Quote
zuzka Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 Muszę wystawić dla Kajtka bazarek ,kupie mu worek karmy najlepiej taki 15 kg to mu na dłużej starczy. Quote
zuzka Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 Dzień Świętego Walentego To dzień dobry dla każdego! W tym dniu wszyscy to wyznają, Że chcą kochać i kochają! Dla wszystkich właśnie Quote
zuzka Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 Choroba ostatnio na nic nie mam czasu bazarku nadal nie wystawilam ,napisałam tylko kilka ogłoszen dla Kajtka i kilka nowych wydarzeń . Dzięki wydarzeniom następna mała biedulka utkwiła mi w sercu . Quote
zuzka Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 Podjełam decyzje że małą z dzieciaczkami zabiorę do siebie .. Quote
zuzka Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 [FONT=Arial Black][SIZE=5]24.[/FONT]19-02-2011 r przyjechała do mnie Wierna z dwomz szczemiorkami, jej post zaczynał się inaczej :Dog_run::angryy::Dog_run::angryy::Dog_run: Urodziła maluchy w grobie swojego pana - DT pilnie potrzebny - schr Łódź Pracuję w schronisku w Łodzi. Do wielu rzeczy się już przyzwyczaiłam, wiele rzeczy mnie juz nie dziwi. Ale ta maleńka sunia i jej historia sprawia, że spać nie mogę w nocy i jak na nią patrzę, to serce mi pęka. Sunia jest maleńka, waży może ze 4 kilogramy. Jej Pan zmarł. Ona znalazła jego grób i w uchyłku w jego pomnika urodziła dwa maluszki. W końcu ktoś zadzwonił po schronisko. Sunieczka z dwójka maluszków trafiła do nas. Jest delikatna, pokłada się, kuli, z wahaniem, a za chwilę już z ogromną ufnością podstawia maleńką główkę do głaskania. Jest spragniona pieszczot, ale spokojna, nie narzucająca się, wręcz błagająca o przytulenie, pogłaskanie. Karmi swoje dwa maleństwa, które mają w tej chwili około 3 tygodni. Schronisko to nie jest miejsce dla nich. Nie wiem jak prosić, jak znaleźć miejsce dla nich. One sa bardzo adopcyjne, maleńkie. Może ktoś? http://www.youtube.com/watch?v=5JhelzjbzZ0 Quote
zuzka Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 No to jestem zapsiona po same uszy . Teraz jak by co to nawet nie ma mowy . gdyby to był lipiec to nie ma sprawy w lipcu mam zamiar jechać na działke a tam miejsca jest dosyć. Quote
zuzka Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Jeszcze nigdy nie miałam u siebie aż tyle psiaków. Moja gromadka świetnie się dogaduje nawet nie przypuszczełam że będzie między nimi taka zgoda. Quote
zuzka Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Dzisiaj dla chłopaszka jest bardzo ważny dzień. Rozpoczyna swoją drogę życia w nowym domku. Na-razie nieświadomy niczego smacznie śpi wtulony w siostrzyczkę. Choroba te dni w które mój DT opuszcza psiak są dla mnie coraz trudniejsze . Myślałam że z czasem się do tego przyzwyczaję ale niestety myliłam się. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.