Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hej wszystkim!

Czy ktoś z Was miał kiedyś psa na dt ? Chciałabym pogadać o waszych doświadczeniach

Od kilku tygodni jest u mnie pewien fundacyjny maluch. Baardzo lękliwy, każdy spacer to dla nas ogromne wyzwanie. A do tego największa przytulanka, słodziak i rozkoszne zwierze, jakie w życiu spotkałam.
Moje pytanie do tych, które mają doświadczenie z dt - kiedy wiedzieliście, że pies, którego aktualnie tymczasujecie jest tym, którego powinniście sobie zostawić? 

Przed przyjęciem psa do siebie widziałam,że to tylko dt i nie powinnam się przywiązywać. Niestety, przeszliśmy z moim psim dzieckiem już bardzo dużo, wytworzyła się między nami bardzo silna więź i porozumienie i... chyba trochę przepadłam 
Cała rodzina namawia mnie na zostawienie go sobie, to samo znajomi, a nawet weterynarze i behawiorysta :D fundacja podchodzi do tego trochę sceptycznie, bo "każdy tak czasem ma"

A ja jestem rozdarta. Z jednej strony swojego psa chciałam mieć za kilka lat, do tego marzyłam o dużym i energicznym, nieustraszonym psie, z którym mogłabym pójść na koniec świata. A z drugiej - zakochałam sie schorowanym maleństwie, które boi się swojego cienia, ale idzie nam coraz lepiej, ciężko pracujemy i mamy jakieś tam postępy. A do tego śpi właśnie na moich kolanach, a wcześniej wylizał mi dłoń i dał buzi w nos, mimo tego, że właśnie torturowałam go kroplami do oczu ;)
Co myślicie? Jak to było u Was? Będę wdzieczna za odpowiedzi/opinie/doświadczenia! 
 

Posted

Ale jakie to ma znaczenie,czy "ktos tak miał"?

Przywiązałas sie do malucha,on pokochał Ciebie,jeśli nie ma przeszkód,żebyście zostali razem,to w czym problem?A co ma do tego 'sceptycyzm' fundacji,tego juz zupełnie nie rozumiem.Jeśli wiesz,że bedziesz mogla dalej sie nim zajmować,być z nim,kochać,to chyba nie ma takiej siły,która przeszkodziłaby w tym. Powodzenia Wam! Pozdrowienia,M.

  • Upvote 2
Posted
6 godzin temu, bou napisał:

Ale jakie to ma znaczenie,czy "ktos tak miał"?

Przywiązałas sie do malucha,on pokochał Ciebie,jeśli nie ma przeszkód,żebyście zostali razem,to w czym problem?A co ma do tego 'sceptycyzm' fundacji,tego juz zupełnie nie rozumiem.Jeśli wiesz,że bedziesz mogla dalej sie nim zajmować,być z nim,kochać,to chyba nie ma takiej siły,która przeszkodziłaby w tym. Powodzenia Wam! Pozdrowienia,M.

Popieram w 100%ach

Posted
Dnia 20.12.2017 o 15:23, noora7 napisał:

Z jednej strony swojego psa chciałam mieć za kilka lat, do tego marzyłam o dużym i energicznym, nieustraszonym psie, z którym mogłabym pójść na koniec świata.

Z tym szkrabem też możesz iść "na koniec świata", tyle tylko, że włożysz go do plecaka kiedy się zmęczy :))) i dla niego to Ty będziesz Tą Nieustraszoną. 

  • Upvote 1
Posted

dzięki za odpowiedzi!

W sumie zastanawiam się, czemu cięgle próbuję się upewnić, że moja decyzja jest słuszna, bo przecież wiem, ze i tak nikomu już nie oddam mojego dzieciaka ;)

  • Upvote 3
Posted
Dnia 21.12.2017 o 23:47, noora7 napisał:

dzięki za odpowiedzi!

W sumie zastanawiam się, czemu cięgle próbuję się upewnić, że moja decyzja jest słuszna, bo przecież wiem, ze i tak nikomu już nie oddam mojego dzieciaka ;)

 

Tak trzymać, serdeczne życzenia niech Wam się wiedzie razem jak najlepiej

zwierze-na-boze-narodzenie-ruchomy-obraz

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...