rotek_ Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 tak myślę...wczoraj jeszcze szukała domu...dzisiaj już nie moim błędem było to ze zaufalam....nie dopytywałam się o dokładny adres bo sunia biegała ponoć wszędzie w taki sposób zrobiłam jak zgłosiła się do pnie pani z wrocławia i prosiła o pomoc w znalezieniu dobrego domu dla onka-udało się maks jest teraz szczęsliwy u rodziców justynak tym samym roxi zamknęła drogę dla innych ludzi i psów-czasami mam wrażenie ze warto pomagać tylko tym których się zna....:-( Quote
Asior Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 szczerze, tez nie bardzo zrozumiałam o czym Rotuś pisze :roll: Quote
rotek_ Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 wiem tyle ile mi ludzie przekazali w mailu...bo nawet nie raczyli zadzwonić:mad: po prostu płakać się chce Quote
Cindy Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Co?!?!?! W ogóle nic z tego nie rozumiem...:roll: Ci co ja znaleźli zatrzymali ją sobie, tak? Ale są zadowoleni z tego... to była przemyślana decyzja? Wiecie może coś więcej na ten temat? I co teraz? Quote
_ogonek_ Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Może i ciemniak jestem, ale ludzie sobie wzięli Roxi ot tak z ulicy w jej ovbecnym stanie ( bezdomna koczowniczka)?! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.