Pipi Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Teraz chciałabym napisać,co było dalej po zabraniu Azy ze szczeniakami z Grabowca.Pisałam o tym na stronie 291,post 2909. Natępnego dnia pojechałam o umówionej godzinie do tej wsi Grabowiec,bo umówiłam się z ta kobietą,której brat umarł,a ona chciała uśpić psa.Tak więc pytam te panią,który to pies do uśpienia i dlaczego mówiła,że bardzo zły?,bo ja tu nie widzę złego psa,ani wściekłego.Powiedziała na Azę,że jest bardzo zła i oni boją się do niej podejść.Myslałam,że zabiję starą wariatkę.Trzęsło mnie z nerwów i tylko ze względu na te biedne psy i koty powstrzymałam się od awantury.Zresztą i tak by niczego to nie zmieniło.Powiedziała,że szczeniaków było 9,ale te co zostały,to nie dały się za. . . . . .????????. . . . . . .i nie dokończyła,bo mąż zamknął jej usta.Szybko sie wtrącił do rozmowy i mówi: " a po co ty gadasz,jak już teraz nie ma o czym. . . .nie ma i już" a te co sa to pewnie pozdychają,bo wyjść nie chcą. O maleńkiej,która umarła,to kobieta powiedziała,że kilka dni wcześniej jacyś chłopcy po 16 lat przyszli i ja zabrali.Po dwóch dniach jak kobieta przyjechała,to ta suczka znowu była na podwórzu i już się trzęsła i miała rozwalona główkę.Ci ludzie twierdza,że to ci gówniarze ja tak załatwili.Zapytałam tylko: i co,nie pomogliście temu psiemu dzieciaczkowi,patrzyliście,jak umiera?.Nie napiszę Wam,co odpowiedział mi na moje pytanie facet,bo tylko Was zdołuję.Powiedziałam,że pomogę,nie państwu,tylko tym biedakom.Wywstydziłam,na czym wlezie. . . .zabrałam Azę i dzieci i wróciłam do domu.Został tam ten czarny piesek,kotka i dwa kotki jej dzieci.Co drugi dzień jade i zostawiam jedzenie.Mam nadzieję,że piesek przekona się do mnie i podejdzie,żebym mogła go zabrać.Na razie już mnie powąchał,liznął nawet moją rękę.Koty zostawiłam,bo nie chcę żeby piesek został tam sam.Siedzą pod drzwiami i czekają,że pan wróci i wpuści ich do środka.Kupiłam sedalin i jutro podam pieskowi,może zadziała i go zabiorę.Tylko co dalej??????Nie wiem co mam z kotami zrobić.U mnie koci katar.U tych kotów z drogi,Niuńka i Murci,znowu się uaktywnił.Leci im z nosa.Te w Grabowcu,nie widac,żeby były chore.Jak zabiore do siebie,pozarażają się.Zostawić tam,na pstwe losu?????jeszcze gorzej.Koszmar prawdziwy. . . . . Quote
enia Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 może kotkowo by pomoglo? Szałwia? pisałąś do niej? Rany Boskie co za potwory, normalnie czytać się nie da na spokojnie historii piesków po zmarłym panu, szok, szok, szok, a co do malutkiej co odeszła, dobrze, że zabrałaś choć w ostatnią drogę, wiem co czujesz Pipi:-( Quote
malagos Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 To normalne wiejskie podejście do zwierząt. Czasem jak rozmawiam z ludźmi ze wsi, a przecież pracuję z nimi jako doradca rolny, aż się włos jeży na głowie. Np. jak pani z żalem opowiadała, że przywiązali młodego pieska bernardyna w kukurydzy, by odstraszał dziki, i tylko łańcuch został i kawał skóry.... Quote
Evelin Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Po prostu horror,ale tak się właśnie dzieje na podlaskich wsich..jak ktoś ma serce do zwierzat,to najzwyczajniej w swiecie jest cięzko zyć.. Z dobrych wieści- pojadę w czwartek do Pipi (dzis umówiłśmy się telefonicznie ) i porobię zdjęcia psiakom...I jeszcze mam cos dla Pipi...taką :) niespodziankę od Ronji.. Quote
Asiaczek Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 O, rrrrany, no, prawdziwa bomba.... Ale ja raczej się takiej bomby nie spodziewałam... Eh...... Pzdr. Quote
AgusiaP Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Boziu biedna maleńka:-(:-(:-( Teraz jest już bezpieczna i szczęśliwa za Tęczowym Mostem. Zabiłabym tych sku.........:angryy::angryy::angryy: Życ się odechciewa jak takie wiadomości się czyta... Quote
malagos Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Asiaczek napisał(a):O, rrrrany, no, prawdziwa bomba.... Ale ja raczej się takiej bomby nie spodziewałam... Eh...... Pzdr. no własnie, ja też czegoś innego oczekiwałam...a to granat, nie bomba....... Quote
Roberto Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Jednak Bialystok, to zdecydowanie za daleko. Skupie sie na malopolskim i dolnoslaskim. Przepraszam i trzymam kciuki za wspanialy domek. I podziwiam Pipi!!! Quote
evita. Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Za pieniądze zebrane na bazarku ciuszkowym http://www.dogomania.pl/threads/190769-***Bazarek-ciuszkowy-NIE-TYLKO-dla-du%C5%BCych-dziewczynek-%29-na-psy-Pipi-do-18.08*** został zakupiony Fiprex w sprayu dla psiaków Pipi http://allegro.pl/fiprex-250-ml-spra...203029277.html oraz psie witaminy http://allegro.pl/wita-vet-ca-p-1-3-...212991452.html Pipi- daj proszę znac jak przesyłka do Ciebie dotrze :) Quote
Camara Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 [quote name='matrioszka2']Znalazłam ją na wątku ogólnym jamników do adopcji.Napisała Pipi w poście 1030.Pipi jest z Białegostoku. http://www.dogomania.pl/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji-z-całej-Polski-!!!!!!!!!/page103?p=15332069 wzięłabym tą małą na DT, ale kompletnie nie mam pomysłu na transport Quote
enia Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Camara napisał(a):wzięłabym tą małą na DT, ale kompletnie nie mam pomysłu na transport a ogłosiłaś na transportowym? Quote
Camara Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 na razie nie mam co ogłaszać, bo może Pipi na pomysł na jakieś bliższe DT? może ktoś się zgłosił z jamniczego wątku? Quote
Jo37 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Może etapami . Transport do Warszawy i dalej do Krakowa . Warszawa-Kraków np. pociągiem . To mała sunia. Quote
Pipi Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Camara napisał(a):na razie nie mam co ogłaszać, bo może Pipi na pomysł na jakieś bliższe DT? może ktoś się zgłosił z jamniczego wątku? Camara,nie mam pomysłu i nie wiem,gdzie mogłabym szukać dt.Choć sunia spędza mi sen z powiek,to tym razem nie moge do siebie wziąć.Jak już pisałam mam 20 i wszystkie kąty zapchane.Do Warszawy może pociągiem bym ją przytachała jakoś? ale dalej nie dam rady.Mam od wczoraj maleńkiego kocika,który płacze na okrągło.Dziś maluję cały dzień kojec.Nie mam jak nawet wejść na dogo.Dosłownie na chwilę usiadłam,a ten mały już wrzeszczy.Dziś jest słonko,muszę wykorzystać to malowanie,bo jutro kto wie,jaka będzie pogoda????? a w sobotę będą kojec kończyć.Przepraszam,ale ja nic nie wymyślę.Proszę Camara,nie rezygnuj z suni. Quote
eve-w Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 tak tak, trzeba przetransportować małą do Warszawy i szukać transportu na trasie Warszawa - Kraków. I to pilnie. Jeżeli sunia będzie musiałą przeczekać noc, dzień whatever znajdziemy bez problemu przechowalnię dla niej u kogoś. Proponuję zacząć poszukiwania transportu Warszawa - Kraków. Najlepiej bezpłatnego - to trasa często uczęszczana. No to co? Apel wrzucamy w sygnatury! Tylko nich ktoś mi powie jak to się robi, żeby był napis, klikasz i wchodzisz na wątek. A właśnie, czy możecie jej wątek założyć? PILNIE! Quote
Evelin Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 hehe...ciotki bo ja w przyszły czwartek jadę do Krakowa na szkolenie- macie do mnie jakiś interes? Tylko,nie wiem o która sunke chodzi Quote
eve-w Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 no i sprawa rozwiązana :D Pipi a dasz radę ją do czwartku potrzymać? chodzi o sunię jasną jamnisię , która jest na ulicy :( Quote
Pipi Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 :multi::multi::multi::multi: No proszę. . . .znowu Evelin niezawodna,nieoceniona :loveu: Evelin,jesteś Aniołem,dziękuję :calus::Cool!::Cool!::Cool!: Teraz muszę jakoś zakręcić się,aby wyciągnąć sunię od tych ludzi.Myślę,że jak jest już pewne,że Camara ją przyjmiesz na dt,to poprostu pojadę i powiem,że dowiedziałam się,że nie chcecie suni,to ja ją chętnie wezmę. . . . . .i już.Myślę,że chyba nie ma dla nich znaczenia,przecież chcieli się pozbyć w najgorszy sposób.Będzie dobrze. . . . .czuję to.Dzięki kochane :iloveyou: Z założeniem wątku może jeszcze poczekać. . . . . .wypytam ludzi o nią dokładnie.Na razie to wiem,że ma rok i miała dzieci i jej nie chcą.Jej mama została zastrzelona rok temu/mam nadzieję,że to nie prawda,ale dowiem się tego/ Quote
Pipi Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 W tej chwili idzie na tvp2 program na żywo - "opowiedz mi swoją historię" , jest o Pani ze schroniska w Poznaniu.Bardzo ciekawe. . . . .oglądajcie.Myślę,że to jest jedna z nas - z dogo. Quote
Camara Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Nadal podtrzymuję ofertę przyjęcia nornicy :evil_lol: na BDT - w każdej chwili. Quote
andzia69 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Evelin napisał(a):hehe...ciotki bo ja w przyszły czwartek jadę do Krakowa na szkolenie- macie do mnie jakiś interes? Tylko,nie wiem o która sunke chodzi czyli dałoby się sunieczkę do nieocenionej Camary dowieźć?:):) też zobaczyłam sunieczkę na jamnisiowatym i zapodałam temat na wątku szczylka jamnisiowatego (którego chciała wziasć Camara, ale pojechał dzisiaj do dt do Basi do Tarnobrzegu - więc Camara ma chatę wolną:):) Quote
enia Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 oooo Andzia wróciła? :multi: Evelin spadłaś nam z nieba tak jak Camara:loveu::loveu::loveu: Quote
andzia69 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 enia napisał(a):oooo Andzia wróciła? :multi: Evelin spadłaś nam z nieba tak jak Camara:loveu::loveu::loveu: eee - ja cały czas jestem...tylko mam tyle bid kieleckich i bullowatych do obskoczenia, ze mi czasu i neta brakuje:( mamy teraz wysyp szczeniorów, beniów, 3-łapków, innych piesów różnej wielkości i masci, brak dt, ds,kasy...ech:( no to się wyzaliłam:diabloti: aaa...gdzies mi mignęło, ze Pipi potrzebny aparat foto:cool3: w sumie to juz dawno miałam o to zapytać, ale mi cały czas umykało:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.