ihabe Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 A ja tylko mogę stać z boku i płakać i patrzeć jak mój pierwsze dogomaniacki psiak gaśnie :-( Serce mi pęka, psiaczku ale całe szczęście , że jesteś tam gdzie jesteś i jesteś kochany. Jeśli tylko będę mogła to jesteś pierwszy w moim sercu .... Quote
Moria Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 http://i575.photobucket.com/albums/ss199/HotelAmicus/Zdjcie0016.jpg Quote
Moria Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Ihabe ty i tak bardzo duzo zrobilas dla Gufiego. Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Guffi-nasz Guffi.. Naprawa pieca nasz zjadła w tym miesiącu,ale jak tylko będzie możliwe... Jak określił lekarz tę narośl?Pytam,bo chcę poczytać co to jest.. Guffi. E/W Quote
sonikowa Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Moria, przepraszam za brutalne pytanie -- czy lekarz powiedzial ile czasu zostalo jeszcze Gufiemu? Bo rozumiem, ze jego stan raczej bedzie sie pogarszal czyli guz bedzie sie rozrastal? Bez wzgledu na wszystko, najwazniejsze teraz jest zwiekszyc maksymalnie komfort zycia Gufiego - zapewnic mu leki, czyste, mieciutkie koce, najlepsza karme. Moria, prosze jesli to mozliwe, oszacuj miesieczny koszt takiego Gufiaczkowatego komfortu -- zdobedziemy pieniadze. Bardzo tez ci dziekuje, ze jestes -- opieka nad takim psiakiem nie nalezy do latwych. Gufi, biedny chlopaku... Quote
madcat1981 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Jedna z deklaracji (10 zł) mi odpadła i co miesiąc przeleję ją na Gufiaczka. Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Podłe raczysko-jego musi boleć..Obejrzałam to zdjęcie.. Czy to jest włókniak?Gucio ma narośl w okolicach żeber i lekarz mówił,żeby nie ruszać,bo się uaktywni.. Jedno jest dobre-są z Tobą mój skarbie ludzie,którzy nie pozwolą Tobie cierpieć. I za tę mądrość twym opiekunom dziękuję. E/W Quote
bico Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Boże Kochany, padłam jak zobaczyłam tego raka...:mdleje::-(:-(:-(:-( wygląda na prawdę...dramatycznie:placz::placz::placz::placz: wielka narośl, jedna wielka rana:placz::-( nie mogę uwierzyć...dla Gufiaka już na prawdę nie ma ratunku???:-( :cry: Czy ona ma przerzuty na inne organy??:roll: Boli go to? Cierpi? może nie doczytałam...:oops: U mnie tak jak u ihabe...to jeden z moich pierwszych dogamniackich psów i choć w taki sposób będę tu z nim do końca:-( oby Gufi teraz żył spokojnie i oby go to nie bolało:-( przelew poszedł i jutro powinien być na koncie fizi. Quote
Moria Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 U Gufiego jest to podstepne raczysko, ponieważ po usuniecie przez rok rozwijal sie od środka, tak jak pisalam jest to guz bardziej do wewnątrz niż na zewnątrz, nie wiem nie znam sie może organizm zacząl sie bronic i zaczęły sie robic przetoki które spowodowaly iż zaczął wylewać sie na zewnatrz, stalo sie to w grudniu i zaczęła robić sie martwica brzeżna tego co na zewnatrz. Najgorsze jest to że kiedyś może dojść do sytuacji że guz spowoduje zarost odbytu, dlatego potrzebna jest parafina aby ulatwiac mu oddawanie kału, potrzebna dobra dieta ktora nie powoduje zatwardzeń. Obserwuję Gufiaka, mam na początek czopki przeciwbolowe w momencie kiedy będzie go bardzo bolało wykupie zastrzyki. Gufi ma teraz apetyt okropny tak jak ludzie z nowotworami nieraz zjedliby duzo i wszystko. Przy waszej pomocy postaram sie ułatwic mu te jego ostatnie nie wiem dni miesiace, bedziemy pomału sobie radzic. Gufi spaceruje, interesuje sie psami jest towarzyski, w tej chwili na dzień dzisiejszy nie jest psem apatycznym obolalym niechetnym otoczeniu. Waldi nie wiem jak nazywa sie ten guz wczesniej mowiono że to z typu narośli kalafiorowatych, nie można mu go usunąc, bo razem z nim trzeba bedzie usuwać zwieracze, konstruowac odbyt, wtedy stworzy sie mu gehenne, bo bedzie wydalal mocz nie kontrolując sie. Dziekuje za kazdą pomoc. Quote
sonikowa Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Biedny Gufi.. Dobrze, że ma ciebie Moria :-) Panie z Niemiec przyślą jeszcze dodatkowe koce. Może też uda się trochę puszek z jedzeniem. Quote
__Lara Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Dopiero teraz zobaczyłam to zdjęcie........................ :( coś strasznego :( :( :( :( Quote
zuzlikowa Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Gufiku...spokojnych i bezbolesnych dni psiaczku... Quote
fizia Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 O kurcze, ależ to paskudnie wygląda - biedny Gufiaczek :( Quote
Moria Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Walczymy i radzimy sobie. Sonikowa poprosiła abym napisała ile potrzeba na Gufiego miesięcznie,koszty ktore doszły przy jego chorobie to napewno leki, tabletki, zastrzyki przeciwbólowe, opatrunki, zasypki, ostatnio w aptece na linomag, pyralgin, alantan, olej parafinowy wydałam 30zl, konczą się tabletki i opatrunki, srednio w aptece na Gufiego wyda się w ciągu miesiąca około 70zl, w przypadku kiedy ma mocne bóle od weterynarza wykupuję zastrzyki na 6 dni okolo 50zl. Do tego potrzebne mu są koce, powłoczki, prześcieradła różne. Drogie są puszki dla nie jedna puszka RC 10zl, aby nie było to codziennie nawymiennie daje mu z carny animonda po 4 zł. Gufi apetyt ma bardzo duży dostaje jeszcze suche z wbitym żółtkiem jaja, dostaje ode mnie gryzaki przysmaki, ale to już mój wydatek wracając do puszek przynajmniej 15 sztuk RC conwalescens to daje koszt 150zł, 15 puszek animondy to koszt 60zl. Zbierając to wszystko razem jest to koszt 330zl miesięcznie. Pobyt Gufiego u mnie to koszt 250zl, panie z Niemiec jeżeli przysyłają jest to 70-80 zl w zależności od kursu. Wasza pomoc jest potrzebna i o nią prosimy. No i zawsze może coś się zdażyć. Quote
Moria Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Jeszcze napiszę jak wyglada dzień Gufiego, rano Gufi idzie na spacer, już tak rześkoi rażnie jak kiedys nie chodzi, ale idzie, ja jestem tak wredna że chce żeby chodził, pojdzie załatwi się popije wody, wróci zje śniadanie, ma toaletę, posiedzi trochę na poslanku, pogryzie suszone uszko lub ogonek. Potem jak jest słońce i robi się na dworzu przy innych zwierzętach Gufiego zabieram też na dwór, po co ma biedak sam siedziec, wita się z psami, chodzi za czlowiekiem krok w krok. Wraca do siebie okolo 15 godziny, dostaje czopek przeciwbolowy, robię mu toaletę odbytu, dostaje jedzonko, spi, ciężko go przykryć, bo ciagle sie odkrywa, wieczorem też wychodzi na spacer, potem dopiero zwija się na posłanku i twardo zasypia do rana. Fakt wychudł, chodzi wolniej, ale walczy i radzi sobie pomalu, coraz bardziej pomału. Quote
sonikowa Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Dzięki Moria, że tak wszystko opisałaś. 330 minus 80 zł od pań z Niemiec to jest 250 zł. Zakładamy, że koszty hotelu pokrywają dalej Fizia i Clo, ale w kosztach leczenia trzeba je wesprzeć. Czyli nazbierać 250 zł. Zostaje nam żebractwo i bazarki. Ja mogę żebrać, coś na bazarek tez mogę poszukać, ale nie wystawię.. Proszę piszcie do znajomych , żeby wsparli Gufiego - on musi mieć komfort. Quote
fizia Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Poszukam w internetowych sklepach i na allegro - może są jakieś promocje tych puszek RC - zamówiłabym odrazu z dostawą do Morii Sonikowa - jakbyś miała zdjęcia rzeczy na bazarek - to ja oczywiście wystawię Narazie są te 4, linki w pierwszym poscie - niestety nie ma chętnych zbyt wielu :( Przyszły do mnie za to nowe pieniążki - serdeczne dzięki! 50 zł do Bico 30 zł od ANGELSDREAM za kubrak od Taks Quote
sonikowa Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Fizia, poszukam czegoś fajnego w domu. Trzeba Gufiemu pomóc.. Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Te fanty od nas-sorry tylko kłopot z nimi.Sorry E/W Quote
Lionees Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Moria a może w mrozy to nie bierz Gufiaka na dwór.To żywa rana jest,żywe mięso dosłownie i napewno mu to marźnie.Żeby sobie tego dodatkowo jeszcze nie zaziębił i nie odmroził... Quote
fizia Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Wladi - nawet nie mów takich rzeczy! Ja wierzę, że wszystkie fanty od Was uda się sprzedać - już częśc sprzedana a pieniążki przeznaczone na Gufiaczka Wielkie dzięki!!! Quote
Moria Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Renatko na mrozy i zawieje to go nie biorę raczej na sloneczko jak jest i nie za długo, tylko tak żeby sie rozchodzil troche i mial jakąś rozrywke a nie tylko siedzial i lizal tyłek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.