Moria Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Gufi życzy wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku. Clo Gufi już zawsze bedzie psem specjalnej troski nawet w tej chwili cały czas kupuję mu gaziki i piochtalinę i jest Gufiemu guz smarowany, tak jak Gufi jest przecież na tabletkach. Dzięki temu w tej chwili nie leci mu krew z guza i Gufi czuje sie dobrze, chociaż byl moment, że Gufi czul sie zle i nawet kilka dni wymiotował. Zdjęcia zrobimy ale naprawdę w tej chwili mam malo czasu a zanim obrobie sie z psami kotami i konmi to jest już ciemno. Ogromne podziękowania dla pań sponsorek Gufiaka. Quote
clo Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 ok moriu to jak mozesz to jak bedziesz miec czas to udaj sie na ten zabieg z gufisiem skoro kasa pojdzie na twoje konto to od razu bedziesz miala a ja dosle jak mi dasz nzac te 30zl Quote
Moria Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Nie wybieramy się na zabieg tylko na badanie stwierdzające ewentualną możliwość wykonania zabiegu. Miałysmy sie wybrać przed swietami, ale ponieważ dopiero teraz wszystko się wyklarowało w kwestii finansowej to niestety napewno nie w tym tygodniu,zobaczymy ale napewno w styczniu. Teraz Farcik będzie kastrowany. Toteż wyjazd chwilę musi poczekać. Quote
clo Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 to ja chyba zle zrozumialam bo mowilas ,ze 150zl bedzie kosztowac zabieg usuniecia..? Quote
Moria Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Clo było wyraznie pisane, że trzeba zdiagnozować Gufiego i to u weta w Gdańsku, 170 zl to ial być koszt paliwa plus wizyta. Nie piszę nawet o kosztach,ktore cały czas ponosimy, ponieważ Gufiemu wysusza się ranę piochtaliną i Gufi dostaje tabletki i te zabiegi spowodowaly, że na razie u Gufiego jakoś wszystko się uspokoilo co nie znaczy, ż trzeba go zdiagnozować w Gdańsku czy można go operować, czy nie ma przeżutow na prostatę lub jelito grube, w Elblągu drugi raz, skoro tak mu szybko odroslo, raczej nie ma chętnego do zoperowania go. Cały czas byla o tym mowa, może faktycznie zle zrozumiałaś. Quote
Moria Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Zresztą poprzedni zabieg z kołnierzem wizytami i antybiotykami kosztował 300 zl. Quote
clo Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 to zle zrozumialam przepraszam..w takim razie czekamy na wizyte i diagnoze. Quote
Moria Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Postaramy się jak najszybciej i dam znac co i jak. Quote
fizia Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam... Tytuł już zmieniony Cudnie, że Panie z Niemiec postanowiły pomóc Gufiakowi Czyli brakowałoby narazie ok. 50 zł tak? Ja dzisiaj przelałam 250 zł za styczniowy hotelik Niestety ogólna sytuacja finansowa Gufiego jest bardzo nieciekawa :( po 4 listopada byliśmy na minusie 45 zł od tego czasu doszły: 50 zł od Ihabe, 20 zł od Neci, 30 zł od Bico, 10 zł od Grzenki, 50 zł od Jolanty i 50 zł od Ihabe w sumie od 4 listopada do 3 grudnia przyszło 210 zł - minus te 45 długu to - 165 zł 3 grudnia wpłaciłam 250 zł za grudzień Morii - i już byliśmy na minusie 85 zł Od tego czasu nie mam żadnych wpłat na Gufiego. Dzisiaj zapłaciłam 250 zł za styczeń - więc to wszyszło 335 zł na minusie :( 185,5 zł to całość, jaka na dzień dzisiejszy dysponujemy z bazarków - więc z tego przelałam a 149, 5 zł wciąż jesteśmy do tyłu :( Quote
__Lara Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 :( Kurcze... fiziu, masz listę ciotek, które deklarowały się na Gufiego? trzeba się zacząć intensywnie upominać! Możesz na mnie liczyć! Quote
clo Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 fiziu bedziemy sie upominac do cioc co deklarowaly pomoc gufiemu..i zaraz posciagamy dlugi;))trzeba koniecznie koniecznie liste prosimy i zaraz rozeslemy..bo nie ciekawie to wyglada...gufi nie moze zostac sam:( Quote
__Lara Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Właśnie! Dajcie listę deklarowiczów :razz: Przy okazji, przydałby się "mocniejszy" tytuł wątku. Np. "Czy Gufi został zapomniany? Ciągle prosi o wsparcie, nie zapomnijcie o Gufim!" Quote
fizia Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Ja mam nadzieję, że jeszcze coś wpłynie. Teraz były święta, może wszyscy spłukani... Quote
sonikowa Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Moria napisał(a):Zresztą poprzedni zabieg z kołnierzem wizytami i antybiotykami kosztował 300 zl. Moria, sama za to zapłaciłaś? Fizia, Clo, trzeba pościągać długi, macie listę deklarujących. Boję się, że ja już nic więcej nie skombinuje - w sensie sponosrów. Trzeba do skarpety kundelkowej uderzyć. Wpisze tam prośbe o pomoc dla Gufiego. Do tego nowe ciotki na wątek. Bo to będzie równia pochyła. Ja w tej chwili z kaukazami mam tak, że powinnam mieć z deklarcji 800 zł na miesiąc, a mam... 200. Czyli co miesiąc narasta mi 600 zł długo., dramat. Rozumiem was dobrze. Trzeba ruszyć z akcją na dogo. Quote
__Lara Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Dokładnie. fiziu, masz listę deklarujących? Quote
Moria Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Nie część pieniążków dała Ihabe i część była ze zbiórki. Ostatnio na weterynarza na badania dała Ihabe też. Teraz to tylko ja ponoszę koszt tych gazików i piochtaliny i tabletek. Quote
fizia Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Tak, tak - mam listę - ale część osób wpłaca właśnie tak w pierwszym tygodniu miesiąca - sprawdzę jeszcze dokładnie kto kiedy i jak nie wpłynie za parę dni to zapytam Narazie pożyczyłam ze skarbonki Molly... Quote
sonikowa Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Moria napisał(a):Nie część pieniążków dała Ihabe i część była ze zbiórki. Ostatnio na weterynarza na badania dała Ihabe też. Teraz to tylko ja ponoszę koszt tych gazików i piochtaliny i tabletek. Policz ile to wynosi miesięcznie. Musimy mieć pełen obraz sytuacji. Quote
Moria Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Teraz poczekam aż przyjdą pieniążki od pan pożyczę od Kładki i pojadę do Gdanska do weterynarza. Bedziemy potem wiedzieć czy będziemy robić Gufiemu zabieg czy nie i wtedy ewentualnie Gufi byłby tylko na tabletkach piochtalinie i gazikach, większym wydatkiem będzie zabieg. Trochę muszę ogarnąć i może w następnym tygodniu z Gufim się wybiorę. Jak na dzisiaj samopoczucie Gufiego jest dobre, ma apetyt, nie cierpi, biega z psami pilnuje obejścia, jest towarzyski i ciekawski, dalej wędruje,na noc zasypia tak mocno, że armata by go nie obudziła, czasem rano na śniadanie trzeba mocno nim potrząsnąć aby się obudzil. Guz pod ogonem niestety jest, ale dzisiaj nie krwawi,jest trochę rana zasuszona. Wszystko policze, ale najpierw trzeba zobaczyć czy będzie zabieg czy nie. W marcu dojdzie jeszcze szczepienie przeciwko wsciekliznie, dzisiaj sprawdzałam, dojdzie koszt ok 30 zl. Quote
__Lara Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 [quote name='Moria']Teraz poczekam aż przyjdą pieniążki od pan pożyczę od Kładki i pojadę do Gdanska do weterynarza. Bedziemy potem wiedzieć czy będziemy robić Gufiemu zabieg czy nie i wtedy ewentualnie Gufi byłby tylko na tabletkach piochtalinie i gazikach, większym wydatkiem będzie zabieg. Trochę muszę ogarnąć i może w następnym tygodniu z Gufim się wybiorę. Jak na dzisiaj samopoczucie Gufiego jest dobre, ma apetyt, nie cierpi, biega z psami pilnuje obejścia, jest towarzyski i ciekawski, dalej wędruje,na noc zasypia tak mocno, że armata by go nie obudziła, czasem rano na śniadanie trzeba mocno nim potrząsnąć aby się obudzil. Guz pod ogonem niestety jest, ale dzisiaj nie krwawi,jest trochę rana zasuszona. Wszystko policze, ale najpierw trzeba zobaczyć czy będzie zabieg czy nie. W marcu dojdzie jeszcze szczepienie przeciwko wsciekliznie, dzisiaj sprawdzałam, dojdzie koszt ok 30 zl. :o :o :o :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.