malagos Posted November 24, 2017 Author Posted November 24, 2017 Dzielna Krysia, Tomek i maja Czarusia :) Black Friday u nas trwa :) Do domu pojechała przed chwilą czarna Saba Quote
Poker Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 Jak siusia, to nie jest źle. Ciekawe co będzie dalej. Quote
konfirm31 Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 W nocy, jak się wstanie z łóżka, Czara zaraz do niego się ładuje, ale na złaź! zeskakuje bez problemu. O 5 rano, Lerka obudziła się i zauważyła, że w domu jest obcy pies! Musiałam ją uspokoić, psy i TZ poszli spać, a ja już nie mogłam zasnąć. Rano na spacerku(ciągle wychodzi z oporami, lepiej wraca) było i koo i sio. Trochę pochodziła i powęszyła. Śniadanie zjadła i śpi na kanapie. Reszta domowników - oprócz mnie - też. Quote
jankamałpa Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 43 minuty temu, konfirm31 napisał: W nocy, jak się wstanie z łóżka, Czara zaraz do niego się ładuje, ale na złaź! zeskakuje bez problemu. O 5 rano, Lerka obudziła się i zauważyła, że w domu jest obcy pies! Musiałam ją uspokoić, psy i TZ poszli spać, a ja już nie mogłam zasnąć. Rano na spacerku(ciągle wychodzi z oporami, lepiej wraca) było i koo i sio. Trochę pochodziła i powęszyła. Śniadanie zjadła i śpi na kanapie. Reszta domowników - oprócz mnie - też. Na pocieszenie ja też już nie śpię od 6 rano bo dziś cały dzień jestem w pracy :( Quote
konfirm31 Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 37 minut temu, janka@ napisał: Na pocieszenie ja też już nie śpię od 6 rano bo dziś cały dzień jestem w pracy :( Ja niby na wielkich wakacjach, ale mam problemy ze snem, których nie znałam, jak pracowałam. Malagosku, kiedy była zabezpieczona Czarusia na kleszcze? U nas teraz choruje sporo miejskich psów, a mała z lubością włazi w krzaki i nieskoszone trawy? No i jak się oswoić że smyczą i będzie pogoda, to chcemy zwyczajowo jeździć do lasu. Quote
Tyśka) Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 alez sie zmieniło w życiu Czarusia. Kciukuje za efekty :) 1 Quote
malagos Posted November 25, 2017 Author Posted November 25, 2017 9 godzin temu, Tyś(ka) napisał: alez sie zmieniło w życiu Czarusia. Kciukuje za efekty :) To zupełnie obca sytuacja dla niej - inni ludzie, obroża plus szelki, spacery na smyczy, inne psie towarzystwo! W spadku po Sabie zostało wyróżnienie ogłoszenia - Kryś, to co, dajemy Czarusię? Quote
konfirm31 Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 Podmienić. Daj trochę nowych zdjęć. Czarusia jeszcze w zasadzie nie jest do adopcji, ale jak wpadnie w oko i serce sensownej Pani pracującej w domu, lub młodej emerytce, w dodatku doświadczonej psiarze, to będzie miało sens. Jeśli nie, to zobaczymy, jakie ma branie. Ona szybko się uczy i jest przyjazna, a to już dużo. No i ładna z niej panienka. Quote
Poker Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 Idzie całkiem nieźle. Kciukuję za postępy. Quote
konfirm31 Posted November 25, 2017 Posted November 25, 2017 Zobaczymy. Ze mną oswaja się bardzo szybko, ale jak ktoś do nas podejdzie na ulicy, to szarpie smyczą i chce uciekać. Jak chodzimy razem, to już się nie miota, nie pada co chwila na plecy, jak było na początku. Przestałam ją wnosić i wynosić z domu, bo pierwsze wyjście, zaliczyła razem z wycieraczką, w którą wbiła wszystkie cztery łapki. Teraz wchodzi i wychodzi bez problemu i nawet spacer zaczyna jej sprawiać przyjemność. Lubi węszyć, tak jak Bliss, bo Lerka nie ma takich zainteresowań i jedyne co ją interesuje, to stołówka śmieciowa. Kciuki potrzebne cały czas. 2 Quote
malagos Posted November 26, 2017 Author Posted November 26, 2017 Oj, ale postępy! Z ogłoszeniami jednak się wstrzymamy, jeszcze trochę. Wyróżnienie ogłoszenia się znie zmarnuje, czeka inny psiak od Mari23. Quote
konfirm31 Posted November 26, 2017 Posted November 26, 2017 2 minuty temu, malagos napisał: Oj, ale postępy! Z ogłoszeniami jednak się wstrzymamy, jeszcze trochę. Wyróżnienie ogłoszenia się znie zmarnuje, czeka inny psiak od Mari23. Ok. Czarusia obecnie nadaje się wyłącznie do adopcji celowanej, ale myślę, że to jest jednak pies dla Pani, nie dla Pana. Jest delikatna, bojaźliwa. Do mnie już podchodzi (nie za każdym razem), nastawia się do głaskania, leży przy nogach. Tomka traktuje z dystansem, chociaż smaczki już od niego bierze. Quote
malagos Posted November 26, 2017 Author Posted November 26, 2017 A tu wątek naszej nowej podopiecznej: Quote
konfirm31 Posted November 26, 2017 Posted November 26, 2017 Jak widać, Natura i Malagossy, nie znoszą próżni ;). Czy już pisałam, że Was kocham? 1 Quote
malagos Posted November 26, 2017 Author Posted November 26, 2017 40 minut temu, konfirm31 napisał: Jak widać, Natura i Malagossy, nie znoszą próżni ;). Czy już pisałam, że Was kocham? He, he, z wzajemnością, Kryś, z wzajemnością! Quote
konfirm31 Posted November 26, 2017 Posted November 26, 2017 Czarusia pozdrawia. W domu jest grzeczna i spokojna. Dużo śpi, podobnie jak nasze psy. Wychodzenie i wchodzenie na smyczy przez trzy pary drzwi (domowe i dwie pary na klatce), opanowane. Podchodzi do mnie blisko, daje się głaskać i nie ucieka, jak leży, a ja podchodzę. Z TZtem gorzej, bo wyraźnie nie ma do Niego zbyt dużo zaufania. Dzisiaj ją zakropiłam Vectrą 3d na pasożyty zewnętrzne. Działa przez miesiąc. Wszystko jest super, dopóki na spacerze nie zobaczy jakiegoś człowieka. Najpierw staje jak wryta, kuli się, chowa pod siebie ogon, a potem wpada w panikę i chętnie by uciekła, gdzie pieprz rośnie. Boi się i kobiet i mężczyzn. Musiano ją kiedyś bardzo skrzywdzić, zanim trafiła do Malagos . Pewnie przepracowanie tego lęku potrwa dłużej. Mniej straszne są jadące samochody. Do napotkanych, samotnych (!) psów przyjazna - zachęca do zabawy. Z tym gorzej, bo Lerka póki co się jej boi i warczy, a Bliss ją olewa. Z powodu reakcji Lerki, póki co, nie zostawiamy ich samych we trójkę, bo Bliss daje się podpuszczać Lerce. Quote
Tyśka) Posted November 26, 2017 Posted November 26, 2017 1 godzinę temu, Mazowszanka13 napisał: Jaka fachowa uprząż. Też zwróciłam na to uwagę :) I tak widzę ogromne postepy, brawo! Jeszcze trochę i z Czarusi będzie cywilizowany pies. Quote
konfirm31 Posted November 27, 2017 Posted November 27, 2017 Za nami ciężka noc. Czarusia jest jedną na 10000 psów, bo z taką częstotliwością występują wymioty jako niepożądane działanie Vectry 3d. Bliss dostawała, Lerka dostawała i..... nic. Czarusia waży 12 kg i dostała dawkę taką jak Lerka, która waży 10,600. I..... była jazda!!! Zaaplikowałam Vectrę o 12 przed spacerem, było ok, kolacja też i kolejne dwa spacery. Było i koo i sio. A o 22 zaczęło się rzyganie. W sumie 6razy i wszystko albo na posłanka, albo na kanapę, albo na dywan. Wiem, że po Vectrze się nie lizała(cały czas obserwowałam), na spacerze niczego nie zżarła, więc co? Popatrzyłam, jakie są działania uboczne i proszę - wymioty! Raz na 10000. Poszukam w necie na stronach anglojęzycznych i...... bingo! Co robić, bo w nocy weta u nas niet. Poszukam w necie - wykąpać! No, to kąpiemy. O 24.30......Malizna była dzielna, nie wygrywała się, nie gryzła, nawet nie pisnęła. Wytarłam, owinęłam w suchy ręcznik i kocyk, położyłam na czystym posłanku. Usunęła. My poszliśmy spać około 2, a zasnęliśmy nie mam pojęcia kiedy. Punktualnie o 6 rano, jak zwykle, obudziła mnie Lerka i przymilająca się, liżąca mnie po twarzy i rękach Czarusia. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Jest ok, działanie niepożądane Vectra 3d, zgłoszone wetce. Czarusia wesoła, ma apetyt, ale rano był kleik z odrobiną gotowanego jajka, a na obiad, będzie ryż z kurczakiem i marchewką. Czarusi trzeba będzie wpisać w książce wymioty po Vectra 3d. Quote
malagos Posted November 27, 2017 Author Posted November 27, 2017 Bo było tak spokojnie przez 3 dni, to coś się musiało zadziać :) Quote
Tyśka) Posted November 27, 2017 Posted November 27, 2017 ooo raaany... Biedna :( To tak jak mój kociak ma nadwrażliwość na substancje fipronilopochodne... zakropliłam go kiedyś w dobrej wierze, a mógł przepłacić życiem... :( Też przypadek jeden na ... A jednak. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.