Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj miałam zapytanie z OLX o Czarusię. Odpisałam, podajac wiecej danych o suczce, o jej charakterze. Pani Ola odpisała:

Rozumiem. Mam psa od 3 m-cy że schroniska zaadoptowal się bardzo ładnie bo na początku był bardzo tchorzliwy. Musiał być źle traktowany jednak praca cierpliwość i czułość dała szybki efekt. Sądzę że tu nie było by też problemu. A mam pytanie czy suczka jest wykastrowana? Mój pies tak.
Czy mogę przyjechać w sobotę?

Poprosiłam o telefon, bo co rozmowa, to rozmowa.

  • Upvote 1
Posted

No, na razie pani milczy...może ta prośba o telefon zniechęciła?... Dziś rano znów napisałam do pani poprzez OLX, ze oczywiscie może przyjechać i poznać Czarusię i podałam znów nr tel do mnie.

Czekamy zatem nadal, i pewnie na telefon już nie od tej pani.

 

Posted
13 minut temu, agat21 napisał:

A ja wierzę, że pani się odezwie :)

Bingo :) Napisała, ze zadzwoni wieczorem. Mieszka w Warszawie, nie ma jej po 9 godz w domu, ale Jej partner wychodzi w międzyczasie z psem...

Sprawa na rozmowę.

Posted

Ciekawa jestem, co z tych rozmów wyniknie. Gdyby to miał być ten domek, to nieśmiało sugeruję, żeby Czara pojechała do niego po Sylwestrze. Teraz tyle czytam o uciekających psach i na dogo i na fb, więc chyba lepiej, żeby ten trudny okres (w dodatku na samym początku adopcji), sunia przetrwała w miejscu znajomym i bezpiecznym, gdzie w razie czego, potrafi wrócić. 

Posted
20 minut temu, konfirm31 napisał:

Ciekawa jestem, co z tych rozmów wyniknie. Gdyby to miał być ten domek, to nieśmiało sugeruję, żeby Czara pojechała do niego po Sylwestrze. Teraz tyle czytam o uciekających psach i na dogo i na fb, więc chyba lepiej, żeby ten trudny okres (w dodatku na samym początku adopcji), sunia przetrwała w miejscu znajomym i bezpiecznym, gdzie w razie czego, potrafi wrócić. 

Oczywiście, masz rację konfirmie. Nie dam Czarki przed Sylwestrem.

Na razie pani nie zadzwoniła.

Posted

Niestety, nie było telefonu :( Może to i lepiej, bo tyle godzin w domu, i wyprowadzanie na spacer przez mężczyznę...

Wola Boska, jak to mówią.

Ciekawe, jak Czaruś przeżyje te petardy i inne wybuchy. Na razie jak strzelali gdzieś w pobliżu, to się rozszczekała.

Posted

To pewnie nici z tego domku. U nas wczoraj wieczorem trochę łupnęło, ale prawdziwe bombardowania będą jutro. Dlatego od rana będę Bliss i Lerce dawać melatoninę. Może nawet bandażować? Bliss zaczęła się ba" w trzecim roku pobytu u nas, Lerka od początku. Nie cierpię fajerwerków! Trzymam kciuki za Czarę i za całe Wasze stadko. 

  • Upvote 1
Posted
1 minutę temu, konfirm31 napisał:

To pewnie nici z tego domku. U nas wczoraj wieczorem trochę łupnęło, ale prawdziwe bombardowania będą jutro. Dlatego od rana będę Bliss i Lerce dawać melatoninę. Może nawet bandażować? Bliss zaczęła się ba" w trzecim roku pobytu u nas, Lerka od początku. Nie cierpię fajerwerków! Trzymam kciuki za Czarę i za całe Wasze stadko. 

i ja życzę spokoju i normalności :) Michał mówił, że i Majusia się boi wystrzałów, ale jak na Bankowym zaczęła się próba Perfektu, a przechodzili z psem niedaleko, to ogonek pod siebie i myk! do omu :(

Posted

Perfect jest Ok. Ale durne strzelanie Panu Bogu w okno, wzbudzające panikę wśród psów, kotów, ptaków dzikich zwierząt - o, nie! Ciekawa jestem, czy inne zwierzęta gospodarskie też tak reagują? Pewnie tak :(. 

Posted

Większość zwierząt boi się fajerwerków. Niektóre nawet giną na zawał. Wrcóaw dołączył w tym roku do miast z zakazem fajerwerków na Nowy Rok i i podczas finału Świątecznej Orkiestry. mają być pokazy laserowe.

Nasz Dolar boi się panicznie huku, grzmotów. Włączamy wtedy na cały regulator TV, radio i głośno gadamy. Pomaga. No i nie ciumkamy do niego , nie głaszczemy.

Posted

Czeka nas ciężka noc - fajerwerki odplalane są zawsze niedaleko nas, na drodze :(

ale póki co, Czarusia spokojna, pozdrawia Dogomaniaków :)

 

20171225_125845_resized_1.jpg

  • Upvote 1
Posted

U nas już strzelają. Psy na pierwszej dawce melatoniny. Tylko sioo i biegiem do domu. Okna zamknięte na głucho. Trzeba przetrwać. Spokojności. Najbiedniejsze te bez opieki, szczególnie jak tragedia się wydarzy w takiej gminie, jak Konopiska, która ma wszystko w de. Nabity na na płot pies, czekał 8 godzin na udzielenie pomocy :(((((

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=707856866080548&id=143220045877569

Posted

Ciekawa jestem, jak Czarka zniesie fajerwerki. Bo Kula moja (słynna) jest okropnie lękliwa, przy byle stuknięciu/szeleście zwiewa, ale fajerwerki ma głęboko w literach, na bardzo głośne warczy, albo szczeka. Wie, gadzina, że to nie dotyczy. Nie ma problemu ze spacerem w trakcie strzelania, co najwyżej podskoczy, jak człowiek.

Posted

Teraz byłam z psami na krótkim spacerku - tylko Kenia Ani nie dała się namówić na zejście ze schodków. Reszta, piątka zrobiła co trzeba. Małe, czyli Czarusia i Kajtuś szaleją, bawią się, podgryzają, nic sobie nie robią z dalekich wybuchów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...