_Aga_ Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Jagienka napisał(a):Ufff ja to zawsze jakies czarne myśli mam :watpliwy: Ja też :watpliwy: :lol: anula1959 napisał(a):Całe szczęscie że wszystko dobrze u Romusia :lol:oczywiście proporcjonalnie do wieku;) No właśnie co do wieku, to nie takie pewne, że Romuś taki staruszek.. Weterynarz ma wątpliwości, bo Romuś wogóle na głowie nie siwieje.. Może dlatego się jeszcze trzyma... Quote
_Aga_ Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Jagienka napisał(a): A że zdęcia obiecane to już w ogóle full wypas :lol:;):loveu: :lol: anula1959 napisał(a): Całuski dla Piotrusia:loveu: Dziękujemy :loveu: Quote
Jagienka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: JESTEśCIE BOSCY!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
_Aga_ Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 [quote name='Jagienka']:roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: JESTEśCIE BOSCY!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: :loveu: Dziękujemy :loveu: Jakoś sobie musimy radzić :lol: Kupiłam dziś Czarkowi majty... I teraz poradźcie - jak to zrobić, żeby on siusiaka miał w tych majtach :lol: wsadziłam mu tam pół pieluchy Piotrkowej, ale i tak siusiak mu wychodzi na wierzch :roll: Wymienić na większy rozmiar?? Nie wiem, czy wtedy będzie się znowu ta pielucha trzymała... :roll: Quote
Morgan:-) Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 A ten Twój synuś to cały tata jest :evil_lol: Pozdrawiamy :multi: Quote
Jagienka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Agnieszka-Małek napisał(a): Kupiłam dziś Czarkowi majty... I teraz poradźcie - jak to zrobić, żeby on siusiaka miał w tych majtach :lol: wsadziłam mu tam pół pieluchy Piotrkowej, ale i tak siusiak mu wychodzi na wierzch :roll: Wymienić na większy rozmiar?? Nie wiem, czy wtedy będzie się znowu ta pielucha trzymała... :roll: Wiem, że dla ludzi są takie nakładki na siusiaka jakby, może takie coś z gumeczką? Bo tak żeby nie wyskakiwało to nie wiem :roll: Tylko nie wiem czy są ludzie z takimi małymi siusiakami ;) Quote
_Aga_ Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dzięki Jagienka :lol: Na pewno będę szukać dalej jakiegoś rozwiązania ;) Quote
Hanna R. Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 Cudne te zdjęcia ! :loveu: Moja Mania ZAWSZE nasiusiała poza pieluszkę. Chociaż nie miała siusiaka . :grins: Przestaliśmy więc udawać, że zakładamy pampersy :cool1: Quote
_Aga_ Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 No ja na razie też zaprzestałam.. Muszę coś wymyśleć, żeby ta pielucha się trzymała ;) Ale na razie mamy inny problem.. Dziś lecę z Czarkiem do weterynarza.. Od wczoraj charczy, dusi się, pluje śliną/flegmą, sika pod siebie.. Zaczęło się wieczorem, noc była tragiczna.. Musimy jakoś do 9 dotrwać i lecimy.. Szkoda, że tu nikt wcześniej nie przyjmuje.... To jest jakiś koszmar... Quote
malagos Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Aguś, ścickam Cie mocno... chyba musimy pogodzić sie ze sprawami nieodwracalnymi i nieuniknionymi :shake: Quote
jotpeg Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 sciskam mocno, agnieszko, czytam ten watek od poczatku. wielki zal. dzieki tobie mial dobre zycie. wzruszenie sciska gardlo. chyle czola. Quote
anula1959 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Agnieszka-Małek napisał(a):Czaruś dzisiaj odszedł... Agnieszko , bardzo , bardzo mi przykro z powodu Czarusia Quote
_Aga_ Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Dziękuję dziewczyny za miłe słowa... Nie spodziewałam się tego.. Wiedziałam, że jest schorowany, ale nie sądziłam, że tak szybko odejdzie.. Nie mogę się przyzwyczaić.. Właśnie powiedziałam do męża, że muszę wyjść z psami.. Do Romusia mówię Czaruś.. Romuś chodzi po domu i szuka, jest zdezorientowany i nerwowy.. A ja myślę cały czas... Jak się czuję to chyba nie muszę pisać... Quote
malagos Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Uratowałaś mu zycie. Przeżył swą starosć godnie, dzieki Tobie. Quote
_Aga_ Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 malagos napisał(a):Uratowałaś mu zycie. Przeżył swą starosć godnie, dzieki Tobie. Ciągle myślę, że mógł jeszcze pożyć.. Czaruś reagował niezwykłym ożywieniem, jak tylko coś zaczynałam pichcić.. Wczoraj było podobnie.. Biegał, niuchał, aż w końcu zaczął się krztusić.. Myślałam, że mu przejdzie, bo już nieraz tak miał.. Tym razem nie przeszło.. Przemęczyliśmy jakoś noc.. Rano weterynarz nie mógł bez usg lub rentgena stwierdzić, co się dzieje.. Podejrzewał, że coś utknęło gdzieś w przełyku/krtani/tchawicy i go dusi.. Dał Czarkowi leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, coś na zmniejsznie obrzęku, co miało pomóc w oddychaniu.. A jutro kazał zrobić usg/rentgen (w mojej przychodni nie ma, a w całym Tarnowie nikt w niedzielę nie robi) i wtedy zdecydować co dalej.. W drodze powrotnej Czaruś dusił się coraz bardziej.. Wróciłam więc i dostałam namiary na klinikę w Brzesku.. Czaruś męczył się już tak bardzo, że nie wyobrażałam sobie drogi do Brzeska.. W końcu mój weterynarz załatwił mi rentgena tu w Tarnowie.. Wzięłam Czarusia owiniętego w ręcznik, już bardzo słabego i wybiegłam do taksówki.. Czekałam chwilę, i wtedy Czaruś podniósł głowę, oparł o moją szyję, odetchnął kilka razy.. i to był koniec.. Pojechaliśmy do weterynarza.. Potwierdził, że Czarek nie żyje i stwierdził, że psiak się udusił, bo zapadła mu się krtań/tchawica (nie pamiętam dokładnie).. Tak myślę, że może coś można było zrobić, gdyby wcześniej wet stwierdził, co się dzieje.. Tak strasznie mi żal Czarusia.. że tak się męczył.. :( Nie spodziewałam się, bo on zawsze taki pełen energii był.. ciągle biegał, szczekał na spacerach, w domu biegał za Piotrusiem, za mną.. :( Quote
_Aga_ Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Mówię wam, jaki teraz dom jest pusty, cichy.. Czaruś robił za cztery psy ;) Romuś śpi sobie cichutko w koszyczku.. nikt nie biega za nami, nie tupta pazukami w podłogę, nie niucha.. :-( Quote
jadwiga Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 współczuję...taka pustka jest straszna...:-(:-(:-(:-( Quote
_Aga_ Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Czasem mnie to denerwowało, że tak lata i kropkuje całe mieszkanie, zamiast położyć się choć na chwilę spokojnie ;) Ale teraz mi tego brakuje.. Wiem, że się w końcu przyzwyczaję, ale teraz... :( Quote
Hanna R. Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 Agnieszko, przytulam Was mocno ... Czaruś miał dobre życie... Quote
_Aga_ Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Wszyscy to mówią, a ja zamiast widzieć te lepsze strony zadręczam się tym, że ostatnio dość nerwowo reagowałam na to jego sikanie, że nieraz wrzasnęłam na niego, że przeganiałam ze świeżo wyczyszczonego dywanu, itp. Quote
_Aga_ Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Mimo tytułu to był zawsze wątek Czarusia i Romusia :) I dalej będzie :) Będę wspominać Czarusia i pisać, jak Romuś się trzyma :) Nie chcę zmieniać tytułu.. Prosiłam już Panią Hanię by tego nie robiła.. Pozdrawiamy Quote
Alaa Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Agnieszko :-( Nie miej do siebie zalu, taka reakcja jest zupelnie normalna , czasami aniolom nerwy puszczaja, to tez sklada sie na nasze zycie. Czarus i Romus, Romus i Czarus, wspaniale chlopaki , poszczescilo im sie w psim zyciu. Czarus mial godne zycie i za to szacunek, wiem, ze nie bylo Ci latwo, czesto wpadalam na Wasz watek i trzymalam kciuki zeby wszysto Wam sie ukladalo pomyslnie. Pewne rzeczy po prostu sie dzieja, ja dziekuje Ci za Czarusiowy wspanialy swiat, ktory Mu stworzylas . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.