Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Moja Mania przez rok tak piła, piła, piła i siusiała ... Zrobiłam jej wszystkie możliwe badania, próbowałam najprzeróżniejszych sposobów włącznie z hormonem antydiuretycznym - wszystko bez efektu .

I samo przeszło pani Haniu??

Posted

zawsze zaglądam,ucieszyłam się,że Was widzę ,nawet wczoraj myślałam o odszukaniu wątku,bo byłam ciekawa,co u Was
pieski pięknie wyglądają:loveu::loveu:
pozdrawiam i życzę zdrowia

Posted

Cudownie, ze macie się dobrze. A dzieciak jaki już duży! Ho, ho!

Mój Malutki zmarł 3 stycznia b.r. zapasć tchawicy nas pokonała. ostatnie pół roku był na tlenie, inhalatorach, nebulizatorzer i sterdyach. nic się nie dalo juz zrobić. Udusuił się, mój kochany psiak:-( od 2 tygodni mam nowego znajdziocha - Fionak vel fenka. Jest ok, ale nic nie je. No i nie kocham go tak jak Małego. Jeszcze.

Posted

jadwiga napisał(a):
zawsze zaglądam,ucieszyłam się,że Was widzę ,nawet wczoraj myślałam o odszukaniu wątku,bo byłam ciekawa,co u Was
pieski pięknie wyglądają:loveu::loveu:
pozdrawiam i życzę zdrowia

Dziękujemy i wzajemnie :loveu:

Izo - Fionek vel Fenek na pewno nie zastąpi Malutkiego, ale myślę że i on podbije Twoje serce ;) Może nie tak samo, ale też ;)

Posted

W przypadku Czarka to picie, sikanie spowodowane jest zazdrością... Tak myślę.. Już nie pamiętam, kiedy się to wszystko zaczęło, ale mam wrażenie, że nasiliło się jak pojawił się Piotruś... Czaruś na widok nas jedzących wpada w amok.. Skuczy, biega, a jak już coś dostanie to zjada i pije morze wody.. i sika..
Badania wyszły dobrze, Czaruś jest jak młodzieniaszek - żwawy, wesolutki ;) :D Może mu przejdzie jak Piotruś podrośnie?? :roll:

O Romusia się martwię.. :roll:

  • 1 month later...
Posted

Dziś idziemy do weterynarza, bo z sierścią znów coś nie tak (wygląda na to, że Romuś znów ma zapalenie skóry).. Do tego Czarkowi leci krew z "pupy" :shake:


Pozdrawiamy

Posted

Piotruś zdrowy (odpukać) ;)
Romuś dostał jakieś tabletki na poprawę wyglądu skóry i sierści, a Czarusiowi pan doktor przeczyścił gruczoły okołoodbytowe (bo miał zapchane) i kazał obserwować.. To raczej od tego ta krew, bo Czaruś się gryzł, sierść mu się na ogonie znacznie przez to przerzedziła :roll:

Także póki co jest w miarę dobrze ;) A już czarne scenariusze przez moją głowę się przewijały ;)

Posted

Anula - mamy się nieźle :razz: Chociaż czasem mam wrażenie, że zaraz zwariuję :eviltong: Romek na spacerze liże trawę tak namiętnie, że nie ma czasu sikać, a potem siuranko w domu :mad: Czarek nadal biega za Piotrkiem, porywa mu jedzenie, pije i sika na przemian :mad: A ja albo biegam za jednym, albo za drugim (Piotrkiem lub Czarkiem), albo za obojgiem na raz, albo ze szmatą tańcuję :eviltong:

  • 4 weeks later...
Posted

Zauważyłam, że Czaruś bardzo słabo słyszy...

Mam teraz w domu "nic nie widziałem, nic nie słyszałem" :eviltong:

Masakra... :roll:

Romuś już tylko na smyczy chodzi, baaardzo powoli... Czaruś biegał sobie luzem, ale teraz chyba też go zacznę zapinać, bo zdarzyło się już kilka razy, że mi się "zgubił".. ja się darłam za nim, że całe osiedle słyszało :oops: a ten nawet nie spojrzał w moją stronę, tylko latał jak oszalały i patrzył za każdym, kto tylko przeszedł w pobliżu.. Dopiero jak mnie zauważył, to podbiegł, wołanie nic nie pomogło..

Posted

Nie pisuję może za często, ale zaglądam do mojej ulubionej rodzinki, a jakże :)

Agnieszka-Małek napisał(a):
Zauważyłam, że Czaruś bardzo słabo słyszy...[...] Dopiero jak mnie zauważył, to podbiegł, wołanie nic nie pomogło..

Aguś, pamiętasz moją Kacperkę? Skończyła niedawno 16 lat :) Głucho-ślepak z niej już kolejny rok, więc musimy sobie jakoś radzić. Już prawie dwa lata mijają odkąd zrezygnowałam z puszczania jej luzem nie zamkniętym terenie. Trudno mi było się z tym pogodzić, ale to ona chyba szybciej się do nowej sytuacji przyzwyczaiła. Ma 8-metrową linkę i rzadko rozwijam ją na całą długość, bo moja staruszka chce być jak najbliżej mnie cały czas właściwie :)

Na forum schroniska wieluńskiego jest jej "pamiętnik", zapraszam, może skorzystasz z jakiegoś pomysłu? ;)
[edit -dogo nie pozwala na wklejanie linków do innego foum :o http://www.wielun.fora .pl/nasze-zwierzaki,10/opowiesci-starszej-damy,277-60.html#30179 - trzeba skasować spację między "fora" a ".pl")

Polecam naukę reakcji na klaskanie. W tej chwili muszę już być bardzo blisko Kacprzyska, by usłyszała (najbardziej słyszalne dla niej jest klaskanie blisko ziemi), ale od wielu miesięcy służy mi doskonale do odwołania jej na zamkniętym terenie, czy w domu. Trzeba tylko uważać na echo ;) bo pies leci w innym kierunku :>

Posted

Witaj MałGosiu :)

MałGośka napisał(a):
Trzeba tylko uważać na echo ;) bo pies leci w innym kierunku :>

No właśnie... To już też przerobiliśmy :p

Romuś już ledwo chodzi i na pewno nie przeszkadza mu to, że jest na smyczy, bardzo często go noszę (przedtem nie za bardzo mu się to podobało, a teraz często przysypia sobie przytulony ;) ).

Czarkowi będzie gorzej się przyzwyczaić.. Kupię dłuższą smycz i zobaczymy..

  • 2 weeks later...
Posted

No tak to już jest ze starszymi psiakami , wiem coś o tym Agusiu;). Tuptanie na spacerkach a właściwie wkoło ogrodu / spacerki wet zalecił ograniczyć do minimum/ , szczekanie na byle co , bo już właściwie mało co się widzi i takie tam różności ...
Ale i tak psie staruszki kocham najbardziej , są takie słodkie :loveu:. A swojego też noszę na rączkach bo....lubię , Dżekuś chyba nie do końca się ze mną zgadza w tej kwestii:lol:
A na wakacje jakieś nie wyjeżdżacie czasem? A może już się urlopujecie ? Jak tam synuś , wszystko o.k.?

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie :)

anula - nigdzie nie jedziemy na dłużej.. Może w przyszłym roku, jak już prawko zrobię ;)

Romuś jest od wczoraj bardzo bardzo słaby :( Nie chodzi prawie wogóle, wyniesiony na trawkę stoi w miejscu, troszkę się załatwi i z powrotem trzeba go do domku zanieść.. :( No i dusi go strasznie..

Zaraz idziemy do weterynarza.. Piotruś do wózka, Romek pod pachę (albo na odwrót) i jakoś doczłapiemy ;)

Trzymajcie kciuki..

Posted

No i nic nowego.. Na szczęście nic się nie dzieje, to pewnie przez tą pogodę Romuś taki osłabiony.. Dostał zastrzyk witaminowy i od razu lepiej się poczuł a przynajmniej energii ma dużo więcej ;)

Pozdrawiamy :)

Wkleję potem kilka zdjęć :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...