Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Morgan:-)']
A tatuś pewny że jego w sytuacji braku jakiegokolwiek podobieństwa? :eviltong: :cool3:
(bo mnie ten listonosz spokoju nie daje :lol: )
O dziwo tatuś nie wydaje się być zaniepokojony :eviltong: :evil_lol:

Ulka - jak mąż jest w pracy (prawie cały dzień :roll: ) dajemy sobie radę tak, że przychodzi teściowa na godzinkę, zajmuje się Piotrusiem, a ja spaceruję z pieskami :) Czasem zamiast teściowej przyjeżdża koleżanka, bo ma prawie po drodze do pracy :)
Ostatnio przerabialiśmy wzdęcia, było ciężko, ale pomalutku się poprawia i jest coraz lepiej :) I oby tak dalej, bo było strasznie :crazyeye:

Posted

[quote name='Morgan:-)']Achhhhhhhhhhh jakie kochane śliczności :loveu: :loveu: :loveu:
:loveu:

A to mój ukochany piesek Czaruś :eviltong:



Czaruś był przekonany, że to dla niego ten leżaczek :lol: Jak go zobaczyłam myślałam, że padnę :evil_lol:

Posted

Dziękujemy :loveu:


Mieliśmy ostatnio akcję :roll: Koleżanka przyniosła psiakom kości i dała im od razu wszystkie.. oczywiście w dobrej wierze, bo bardzo lubi Romusia i Czarusia i je ciągle rozpieszcza smakołykami ;) Prosiłam, żeby im za dużo nie dawała, ale już było za późno - wszamały wszystko.. :roll: Na drugi dzień o godzinie 4 się zaczęło - Romek przyszedł do mnie do pokoju i się zesiurkał.. Mąż wyszedł z nimi na dwór.. Po powrocie Romcio zwymiotował resztkami kości :roll: Godzinę później już siedział pod drzwiami. Wyszłam tym razem ja - Romuś dostał strasznej biegunki, wymiotował pianą.. Zadzwoniłam do weterynarza - kazał mu podać węgiel i Nifuroksazyd.. Tyle, że Romek nic nie chciał wziąść do pyska (nawet paszteciku) i co najgorsze nie pił wogóle wody.. Koło 9-10 Romek już był tak słaby, że ledwo chodził.. Odwodnił się błyskawicznie.. Dobrze, że to była sobota i mąż był w domu, bo nie wiem, co bym zrobiła :shake: Zostawiłam go w domu z Piotrusiem i z Romkiem na rękach poleciałam do weta.. Romek był tak słaby, że nie mógł już iść, niosłam go całą drogę.. a tam na miejscu ten mały panikarz dał sobie wkłuć weflon, podłączyć kroplówkę - na nic nie reagował.. Po podaniu kroplówki nieco się ożywił, do tego narobił pod siebie i na mnie :roll: Dostał kilka zastrzyków i już na własnych łapach wrócił do domu.. Po jakimś czasie wrócił mu apetyt i do końca dnia udało mi się przeszmuglować 3 tabletki węgla :) W niedzielę już było dużo lepiej, ale na zastrzyki jeszcze poszliśmy.. i w poniedziałek też :)
Teraz już mały łakomczuch miewa się bardzo dobrze :lol:

Ale było gorąco.. uff......


Pozdrawiamy :)

Posted

Ale mialas przezycia...dobrze, ze wszystko skonczylo sie szczesliwie...ufff.
Kosci to niestety potrafia wiele balaganu w psiowych brzuszkach narobic :shake:


Chcialam zapytac czy zdjecie nr 1 i 2 to jestes Ty Aga?


Posted

Ulka18 napisał(a):
Chcialam zapytac czy zdjecie nr 1 i 2 to jestes Ty Aga?

Tak, to jestem ja :lol: Na początku wizyty miałam związane włosy i akurat zdjęłam okulary ;) :lol:

Powiem Ci, że na tym pierwszym zdjęciu większość mnie nie rozpoznaje :lol:

  • 3 weeks later...
Posted

Ulka18 napisał(a):
Aga, a gdzie nowe zdjecia rosnacego dogomaniaka? Pochwal sie jak Piotrus urosl :p

A pochwalę się ;) :loveu: Rośnie nam dogomaniak jak na drożdżach :loveu:



Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Agnieszko ! Dawno mnie nie było . A tu taka niespodzianka :loveu:
Gratulacje !
Serdeczne gratulacje ! :loveu:

Dziękuję, pani Haniu :loveu:

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ale mocarz na tym ostatnim zdjeciu :loveu: taki duuuzy wyszedl :crazyeye:

Bo jest duży :loveu: Nosi już rozmiar 68 :lol:

Posted

No 68 to juz jest cos:lol:
Agnieszko czy Maluski przesypia cale noce? Da Wam troche pospac?
I jak moi ulubiency Roman i Czarus traktuja nowego czlonka Rodziny?

  • 1 month later...
Posted

Alaa napisał(a):
No 68 to juz jest cos:lol:
Agnieszko czy Maluski przesypia cale noce? Da Wam troche pospac?
I jak moi ulubiency Roman i Czarus traktuja nowego czlonka Rodziny?

Odkąd mały skończył 4 miesiące pięknie przesypia noce :loveu:
Dla Romusia i Czarusia Piotruś właściwie nie istnieje.. póki nie zacznie płakać ;) Czaruś wtedy zaczyna wyć a Romuś skuczeć :D
Zacznie się jazda, jak mały będzie raczkował, a potem biegał po domu za moimi biednymi staruszkami :-o :lol:

Tak poza tym wszystko u nas ok ;) Czaruś troszkę przecieka, Romuś już prawie nic nie widzi.. Starość nie radość..

Pozdrawiamy wszystkie ciocie :loveu:

Posted

Aga, to masz jeszcze ze 4 miesiace ;) Na raczkujace dziecko trzeba strasznie uwazac, a jak sie ma zwierzaki, to potrojna czujnosc.
A masz moze zdjecia Juniorka ? To juz kawal chlopa musi byc :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...