Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie cioteczki :lol:

A to już nowy dogomaniak, mój synuś Piotruś:



Piotruś jest z nami od 23 lutego od godziny 21.16 :loveu: Urodził się z piękną wagą 3030 g, mierzył 55 cm :loveu:

Do domku wróciliśmy w środę, 28 lutego :)
Psy zwariowały na mój widok :loveu: Nowego domownika przywitały zdziwione (zwłaszcza Czaruś), obwąchały bez większego zainteresowania i przeszły nad tym do porządku dziennego :lol: Czasem tylko, jak Piotruś płacze, Czaruś przychodzi, wącha go z miną strasznie zdziwioną i patrzy na mnie z pytaniem w oczach :lol: :lol: A Romuś tak jakby zapomniał, że się nam rodzinka powiększyła ;)

Posted

[quote name='Agnieszka-Małek']



Ale cudny !!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu:
Ag a a jakie włosy ma!!!!!! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Już widać, że kocha zwierzęta :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='Agnieszka-Małek']






Co za uśmiech :loveu: :loveu: :loveu:
Aga - jak Ci cudownie :) - ja młoda mężatka jestem i jakoś tak zaczyna mnie każde dzieciątko maleńkie za serce łapać :oops: :oops: :loveu:

Posted

Ale zadowolony maluszek :iloveyou:

Aga, Wielkie Gratuluje :Rose:

Jak sobie teraz dajesz rade? Z nocami, karmieniami, no i o pieseczki przeciez tez trzeba zadbac. Trudny ten pierwszy miesiac z tego co pamietam, chociaz moja Ulka akurat w nocy grzecznie spala.

Posted

Aż się wzruszyłam. Agnieszko, gratuluje małego cuda!!!! Bądź dzielna, bo my tutaj widzimy tą piękną stronę cudu narodzin... :cool3: A jak wiadomo każny medal ma dwie strony ;)

Posted

Aaaaaga! Gratulacje! :loveu:
Piotruś cudny - ale co się dziwić, po takiej Mamie, no i oczywiście Tacie (choć z niego to chyba tylko plecy kiedyś pokazywałaś ;) ), no i po Romusiu i Czarusiu :cool3:

Posted

Dziękujemy za gratulacje :)

Jakoś sobie radzimy :) Mąż mi dużo pomaga, wyprowadza psiaki częściej niż ja ;)
W dzień jest super - Piotruś tylko je i śpi po 3-4 godziny - najczęściej :) W nocy gorzej, bo wtedy zaczyna się marudzenie.. Ale jakoś dajemy radę i liczymy na to, że się Piotrusiowi zmieni pora czuwania i marudzenia :lol:

A psiaki są cudne :) Czaruś sobie radzi - przychodzi do mnie kiedy chce i jak np. karmię małego, to kładzie się koło nas i sobie śpi.. Romuś ma gorzej, bo Czarek terrorysta nie chce go do mnie dopuścić - czyli nic się nie zmieniło ;) Tyle, że teraz często mam ręce zajęte, bo np. mały wisi u cyca :lol: i generalnie jestem wtedy unieruchomiona.. I nie mam jak Romka bronić przed terrorystą.. Więc ten bidny sobie siedzi przed drzwiami i szczeka, skuczy, mruczy żałośnie... Albo się zaczyna skradać i włazi na Czarka, który się na niego rzuca, a ja nie mam jak wkroczyć do akcji i bronić ślepusia.. Dobrze, że mąż jest prawie cały czas z nami.. Jak pójdzie do pracy to sobie będę musiała jakoś radzić sama :roll:

Posted

Rośnie, rośnie :loveu:



Wiedziałam, że to w końcu nastąpi, ale nie sądziłam, że tak szybko :cool1: Wczoraj znalazłam kleszcza u Czarka, dziś u Romka.. :cool1: Poza tym na dywanie mąż znalazł jednego :cool1:

Muszę uważać na Piotrusia, bo psiurki wszędzie biegają i strzepują z siebie te małe potwory, brrrr :cool1:

Posted

Jagienka napisał(a):
brrrr już kleszcze??!! :crazyeye:

No niestety :cool1: U nas jest zawsze strasznie dużo tego paskudztwa :cool1: Mimo, że nie zapuszczam się z psiurkami nigdzie, chodzimy tylko po trawniku właściwie, to zawsze coś przywloką :cool1: Romek w zeszłym roku pobił rekord - miał 12 kleszczy za jednym razem :roll: :cool1:

Posted

Agnieszko, uwazaj na siebie i maluszka z cudnym usmiechem :p

Czy Frontline i inne krople nie dzialaja? Ja jestem zadowolona, chociaz koty jednak łapia kleszcze czasami mimo zakrapiania. Trzeba bardzo pilnowac terminu i nie roic dluszych przerw niz 4-5 tygodni, po tym okresie jednak kleszcze moga sie zlapac.

Posted

ja wyciagam za kazdym razem z psow w hotelu, najczesciej w okolicy glowy i szyi, wczoraj rozmawialam przez telefon, glaskalam ramzesa i mysle sobie "o cos ma sklejona siersc", wyrywam a tu macha nozkami skurczybyk
a fe, nie lubie kleszczy.
wszystkie nasze psiaki zabezpieczone frontlinem i tak łapia...

Posted

No właśnie kiwi moje też zabezpieczone Frontlinem w zeszłym roku i przynosiły co chwilę cosik.. Może nie tyle, co wcześniej, ale jednak w 100% ten środek nie chronił przed kleszczami... :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

No proszę bardzo!! Gdybym się w końcu nie dodzwoniła do naszej Matki Polki (chyba po 3 dniach w końcu Matka odebrała :mad: ), to w ogóle bym nie wiedziała, że tu na tym wątku się takie cuda dzieją. Aguś - jeszcze raz gratulacje, cudo w końcu zobaczyłam osobiście i faktycznie - na tym ostatnim zdjęciu podobny do mamusi bardzo.
Qrcze - człowiek zalatany, to i nie na bieżąco ze wszystkim :oops:

Posted

Nie do listonosza, ani do sasiada, tylko do kochanej Mamy jest maly Piotrus podobny :loveu:

Aga, jak Ty sobie dajesz rade? I malucha nakarmic, przewinac, i z psami wyjsc.

Posted

Agnieszka-Małek napisał(a):
Nie do listonosza???? :eviltong:


Się listonoszowi upiekło, bo synuś do mamusi podobny...
A tatuś pewny że jego w sytuacji braku jakiegokolwiek podobieństwa? :eviltong: :cool3:
(bo mnie ten listonosz spokoju nie daje :lol: )

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...