Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wspolczuje Ci Agnieszko, Czarek odstawia chuliganke pelna psia geba, trzeba uwazac bo Romus jest taki bezbronny, echhhh masz Ty urwanie glowy z Czarkiem oj masz:shake:

Posted

Aga - a próbowałaś wyróżniać Czarka na każdym kroku? Kacper to taka mała terrorystka (choć stosuje tylko groźby ;) ) i w stosunku do niej pomaga właśnie okazywanie jej wylewnego zainteresowania. A ponieważ, jak pewnie wiesz, ostatnio już bardzo mało widzi, słyszy też kiepsko, a i kondycja oraz wrażliwość na ból nie ta co kiedyś - łatwo się denerwuje na pozostałe ogony. Takie wyniesienie jej "na piedestał" skutkuje - nadal powarkuje, podgryza ostrzegawczo itp. - ale ona się mniej denerwuje, więc siłą rzeczy jej pogróżki są słabsze.
Pozostałe moje ogony poszkodowane nie są, bo zawsze tak robię by - choć widzą wyróznienie Kacperki - były równie duzo miziane, i nagradzane.

No i oczywiście okazuję Kacprowi niezadowolenie jak przegina.

A Romusiowi będzie przecież wszystko jedno - byle się od niego Czarek odczepił, nie? Więc może poskutkuje noszenie Czarusia na rękach, tulenie go na kolanach, a Romuś za plecami, tulony tak by Czarek nie widział? :razz:

Posted

A może by tak Czarka wykastrować? Nie musi, ale może coś to pomoże. Może siądzie na d... :niewiem:
Normalnie ręce opadają...
Biedny Romcio :-(

Posted

[quote name='MałGośka']Aga - a próbowałaś wyróżniać Czarka na każdym kroku? Kacper to taka mała terrorystka (choć stosuje tylko groźby ;) ) i w stosunku do niej pomaga właśnie okazywanie jej wylewnego zainteresowania. A ponieważ, jak pewnie wiesz, ostatnio już bardzo mało widzi, słyszy też kiepsko, a i kondycja oraz wrażliwość na ból nie ta co kiedyś - łatwo się denerwuje na pozostałe ogony. Takie wyniesienie jej "na piedestał" skutkuje - nadal powarkuje, podgryza ostrzegawczo itp. - ale ona się mniej denerwuje, więc siłą rzeczy jej pogróżki są słabsze.
Pozostałe moje ogony poszkodowane nie są, bo zawsze tak robię by - choć widzą wyróznienie Kacperki - były równie duzo miziane, i nagradzane.

No i oczywiście okazuję Kacprowi niezadowolenie jak przegina.

A Romusiowi będzie przecież wszystko jedno - byle się od niego Czarek odczepił, nie? Więc może poskutkuje noszenie Czarusia na rękach, tulenie go na kolanach, a Romuś za plecami, tulony tak by Czarek nie widział? :razz:
Problem w tym, że Romusiowi to nie jest właśnie wszystko jedno... :shake: Kiedy Czaruś jest przy mnie, Romuś nie siedzi spokojnie "u siebie", albo z panem, tylko skuczy, szczeka, mruczy - daje wyraz swojemu niezadowoleniu.. I za wszelką cenę próbuje się do mnie dostać... Za to obrywa...

Posted

Byłam u weta z psiurkami - Czaruś na nadwerężoną nóżkę dostał zastrzyki - powinno przestać go boleć..

Romuś gorzej.. Oczko musimy zostawić jak jest - samo się zagoi, a weterynarz nie chce go już usypiać do takiej "sprawy".. No i mamy nawrót zapalenia skóry.... :shake: Zastrzyki, tabletki, płyn do smarowania... Leczymy się..

Posted

Czaruś jak tylko zobaczył, że czymś w niego celuję od razu zaczął uciekać :lol:

A tutaj niunie na spacerku dwa dni temu :)







Pozdrawiamy!! :loveu:

Posted

Agnieszka-Małek napisał(a):
Byłam u weta z psiurkami - Czaruś na nadwerężoną nóżkę dostał zastrzyki - powinno przestać go boleć..

Romuś gorzej.. Oczko musimy zostawić jak jest - samo się zagoi, a weterynarz nie chce go już usypiać do takiej "sprawy".. No i mamy nawrót zapalenia skóry.... :shake: Zastrzyki, tabletki, płyn do smarowania... Leczymy się..

:sadCyber:

Posted

Dzisiaj znalazłam u Romusia pierwszego w tym roku kleszcza, brrr... Zaczyna się... :shake:

A to chłopaki po kąpieli :loveu:





Pozdrawiamy!!!! :multi:

Posted

A co Ty Aga sobie myślałaś, hę? Że malusie słodziaki sobie weźmiesz i brak kłopotów zapewniony?...:razz:

A nie! Bo - jak powiada stare lapońskie przysłowie - im mniejszy pies tym większy bies :eviltong:

No. A mnie się przez CIEBIE spojrzenie spaczyło. :mad:
Bo co idę weekendowo te moje wieluńskie sieroty odwiedzić - to wypatruję wśród nowych "nabytków" Czarusiowo-Romusiowych przystojniaków :loveu: (i dziś jedną taką sierotkę wypatrzyłam :roll: Nie chcesz trzeciego zabijaki? ;) )

Posted

Mój mąż się nie zgodzi MałGosiu.. Ja sobie mogę tylko chcieć...

A z Romusiem byłam u weterynarza dwa dni temu.. Pan doktor pobrał zeskrobinę, wybadał, znalazł jednego martwego nużeńca i nic więcej.. Nużycy nie ma na pewno, świerzbu też.

Leczymy się dalej.. ja nie widzę poprawy.. :shake: Weterynarz podejrzewa chorobę tarczycy.. Ale leczyć hormonami raczej nie będziemy.. Romuś już jest tak wymęczony, już tyle tabletek bierze, że nie chcemy go męczyć bardziej.. Lekarz powiedział, że działanie tych tabletek poprawi wygląd sierści, ale upośledzi pracę układu trawiennego.. Trzeba się więc zastanowić, co lepsze..

  • 2 weeks later...
Posted

Dziękujemy za pozdrowienia :loveu:
Romuś ma się tak sobie :roll: Skóra opornie się poddaje leczeniu.. Dużo łysinek ma Romeczek.. Dodatkowo kleszcze atakują :placz: Przykładowo - kilka dni temu, wieczorem Romusiowi wyjęliśmy 12 kleszczy!!!!!! :crazyeye: Czaruś miał 1!! :roll: To kwestia sierści - Romek ma jej mało, na dodatek jest szorstka.. Czarka sierść natomiast jest gładka, śliska i pewnie kleszczom trudniej się do takiej przyczepić... :roll: Koszmar..

Posted

Ale słodkie fotki! Psiaczki, jak zwykle śliczne, uśmiechnięte i ... tłuściutkie (w tym wypadku nie można powiedzieć, że pies podobny do właściciela, bo Pańcia szczuplutka ;) ).
A na kleszcze zwykły Frontline Romusiowi nie pomaga?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...