Alaa Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Wspolczuje Ci Agnieszko, Czarek odstawia chuliganke pelna psia geba, trzeba uwazac bo Romus jest taki bezbronny, echhhh masz Ty urwanie glowy z Czarkiem oj masz:shake: Quote
MałGośka Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Aga - a próbowałaś wyróżniać Czarka na każdym kroku? Kacper to taka mała terrorystka (choć stosuje tylko groźby ;) ) i w stosunku do niej pomaga właśnie okazywanie jej wylewnego zainteresowania. A ponieważ, jak pewnie wiesz, ostatnio już bardzo mało widzi, słyszy też kiepsko, a i kondycja oraz wrażliwość na ból nie ta co kiedyś - łatwo się denerwuje na pozostałe ogony. Takie wyniesienie jej "na piedestał" skutkuje - nadal powarkuje, podgryza ostrzegawczo itp. - ale ona się mniej denerwuje, więc siłą rzeczy jej pogróżki są słabsze. Pozostałe moje ogony poszkodowane nie są, bo zawsze tak robię by - choć widzą wyróznienie Kacperki - były równie duzo miziane, i nagradzane. No i oczywiście okazuję Kacprowi niezadowolenie jak przegina. A Romusiowi będzie przecież wszystko jedno - byle się od niego Czarek odczepił, nie? Więc może poskutkuje noszenie Czarusia na rękach, tulenie go na kolanach, a Romuś za plecami, tulony tak by Czarek nie widział? :razz: Quote
_Aga_ Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Spróbuję MałGosiu :) Czarkowi chyba o to chodzi właśnie... Quote
rk66 Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 A może by tak Czarka wykastrować? Nie musi, ale może coś to pomoże. Może siądzie na d... :niewiem: Normalnie ręce opadają... Biedny Romcio :-( Quote
_Aga_ Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 [quote name='MałGośka']Aga - a próbowałaś wyróżniać Czarka na każdym kroku? Kacper to taka mała terrorystka (choć stosuje tylko groźby ;) ) i w stosunku do niej pomaga właśnie okazywanie jej wylewnego zainteresowania. A ponieważ, jak pewnie wiesz, ostatnio już bardzo mało widzi, słyszy też kiepsko, a i kondycja oraz wrażliwość na ból nie ta co kiedyś - łatwo się denerwuje na pozostałe ogony. Takie wyniesienie jej "na piedestał" skutkuje - nadal powarkuje, podgryza ostrzegawczo itp. - ale ona się mniej denerwuje, więc siłą rzeczy jej pogróżki są słabsze. Pozostałe moje ogony poszkodowane nie są, bo zawsze tak robię by - choć widzą wyróznienie Kacperki - były równie duzo miziane, i nagradzane. No i oczywiście okazuję Kacprowi niezadowolenie jak przegina. A Romusiowi będzie przecież wszystko jedno - byle się od niego Czarek odczepił, nie? Więc może poskutkuje noszenie Czarusia na rękach, tulenie go na kolanach, a Romuś za plecami, tulony tak by Czarek nie widział? :razz: Problem w tym, że Romusiowi to nie jest właśnie wszystko jedno... :shake: Kiedy Czaruś jest przy mnie, Romuś nie siedzi spokojnie "u siebie", albo z panem, tylko skuczy, szczeka, mruczy - daje wyraz swojemu niezadowoleniu.. I za wszelką cenę próbuje się do mnie dostać... Za to obrywa... Quote
Kryska Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Mężczyźni, mężczyźni.... Zazdrośni są o Pańcię. :diabloti: :diabloti: Quote
_Aga_ Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Byłam u weta z psiurkami - Czaruś na nadwerężoną nóżkę dostał zastrzyki - powinno przestać go boleć.. Romuś gorzej.. Oczko musimy zostawić jak jest - samo się zagoi, a weterynarz nie chce go już usypiać do takiej "sprawy".. No i mamy nawrót zapalenia skóry.... :shake: Zastrzyki, tabletki, płyn do smarowania... Leczymy się.. Quote
_Aga_ Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Zrobiłam agresorowi Czarkowi sesję zdjęciową ;) Romuś będzie innym razem ;) Quote
_Aga_ Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Czaruś jak tylko zobaczył, że czymś w niego celuję od razu zaczął uciekać :lol: A tutaj niunie na spacerku dwa dni temu :) Pozdrawiamy!! :loveu: Quote
_Aga_ Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Elso napisał(a):Ale tłu ściutkie paróweczki O tak - parówki, kluchy, itp. :lol: :lol: :lol: Quote
_Aga_ Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Agnieszka-Małek napisał(a):O tak - parówki, kluchy, itp. :lol: :lol: :lol: Szkoda tylko, że Romuś chory... Quote
_Aga_ Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Agnieszka-Małek napisał(a):Byłam u weta z psiurkami - Czaruś na nadwerężoną nóżkę dostał zastrzyki - powinno przestać go boleć.. Romuś gorzej.. Oczko musimy zostawić jak jest - samo się zagoi, a weterynarz nie chce go już usypiać do takiej "sprawy".. No i mamy nawrót zapalenia skóry.... :shake: Zastrzyki, tabletki, płyn do smarowania... Leczymy się.. :sadCyber: Quote
Kryska Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Oj.... Niedobrze. :-( :-( Ucałuj chłopaków. Trzymam kciuki za ich wyzdrowienie. Quote
_Aga_ Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Dzisiaj znalazłam u Romusia pierwszego w tym roku kleszcza, brrr... Zaczyna się... :shake: A to chłopaki po kąpieli :loveu: Pozdrawiamy!!!! :multi: Quote
MałGośka Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 A co Ty Aga sobie myślałaś, hę? Że malusie słodziaki sobie weźmiesz i brak kłopotów zapewniony?...:razz: A nie! Bo - jak powiada stare lapońskie przysłowie - im mniejszy pies tym większy bies :eviltong: No. A mnie się przez CIEBIE spojrzenie spaczyło. :mad: Bo co idę weekendowo te moje wieluńskie sieroty odwiedzić - to wypatruję wśród nowych "nabytków" Czarusiowo-Romusiowych przystojniaków :loveu: (i dziś jedną taką sierotkę wypatrzyłam :roll: Nie chcesz trzeciego zabijaki? ;) ) Quote
_Aga_ Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Pewnie, że chcę!!! Ale musiałabym nowego mieszkania poszukać... Quote
_Aga_ Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Mój mąż się nie zgodzi MałGosiu.. Ja sobie mogę tylko chcieć... A z Romusiem byłam u weterynarza dwa dni temu.. Pan doktor pobrał zeskrobinę, wybadał, znalazł jednego martwego nużeńca i nic więcej.. Nużycy nie ma na pewno, świerzbu też. Leczymy się dalej.. ja nie widzę poprawy.. :shake: Weterynarz podejrzewa chorobę tarczycy.. Ale leczyć hormonami raczej nie będziemy.. Romuś już jest tak wymęczony, już tyle tabletek bierze, że nie chcemy go męczyć bardziej.. Lekarz powiedział, że działanie tych tabletek poprawi wygląd sierści, ale upośledzi pracę układu trawiennego.. Trzeba się więc zastanowić, co lepsze.. Quote
Ania-Sonia Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Droga Agniesiu! Pozdrawiam poświątecznie Ciebie i Twoje stadko :loveu: Mam nadzieję, że ze zdrówkiem naszych uroczych seniorów troszkę lepiej :cool3: :thumbs: :bye: Quote
_Aga_ Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Dziękujemy za pozdrowienia :loveu: Romuś ma się tak sobie :roll: Skóra opornie się poddaje leczeniu.. Dużo łysinek ma Romeczek.. Dodatkowo kleszcze atakują :placz: Przykładowo - kilka dni temu, wieczorem Romusiowi wyjęliśmy 12 kleszczy!!!!!! :crazyeye: Czaruś miał 1!! :roll: To kwestia sierści - Romek ma jej mało, na dodatek jest szorstka.. Czarka sierść natomiast jest gładka, śliska i pewnie kleszczom trudniej się do takiej przyczepić... :roll: Koszmar.. Quote
_Aga_ Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 A to Czaruś i Romuś na spacerku kilka dni temu :) Quote
Ania-Sonia Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Ale słodkie fotki! Psiaczki, jak zwykle śliczne, uśmiechnięte i ... tłuściutkie (w tym wypadku nie można powiedzieć, że pies podobny do właściciela, bo Pańcia szczuplutka ;) ). A na kleszcze zwykły Frontline Romusiowi nie pomaga? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.