Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
Posted
Dnia 9.06.2020 o 20:19, Tola napisał:

Co słychać?

Dawno nie pisałam. U nas wszystko w porządku. Dziewczyny doszły już do siebie po śmierci Miśka. Ostatnio nawet Nesia  nie ustawia Lali do pionu. Wcześniej często zdarzało jej się  warczeć na małą kiedy ta za bardzo dokuczała dziadziowi. Teraz jest spokój, pilnują się siebie. Lala nie ma już problemów z zabawkami - nikt jej nie zabiera. Roznosi wszystko po całym domu i nie musi pilnować. Tylko ja muszę patrzeć pod nogi żeby się na czymś nie przejechać. Na szczęście - nie wynosi na dwór więc nic nie ginie. Muszę zlecić bratu zrobienie zdjęć (to jego zajęcie, ja tylko umiem wstawić to co mam na dysku i jakoś niespecjalnie palę się do nauki innych czynności).

  • Like 2
  • 2 weeks later...
Posted

Deszczowo - burzowy dzień u nas, Lala niespokojna i przestraszona. Trochę kropił w w tym czasie deszcz więc tym bardziej nie była zadowolona. Tak więc dziś jest Lala deszczowa

 

DSCF2732_wynik.JPG

DSCF2733_wynik.JPG

DSCF2735_wynik.JPG

DSCF2740_wynik.JPG

DSCF2742_wynik.JPG

DSCF2743_wynik.JPG

DSCF2748_wynik.JPG

DSCF2749_wynik.JPG

DSCF2750_wynik.JPG

DSCF2751_wynik.JPG

DSCF2752_wynik.JPG

DSCF2757_wynik.JPG

DSCF2764_wynik.JPG

DSCF2766_wynik.JPG

  • Like 2
Posted
10 minut temu, Tola napisał:

Pociesz Lalunię, że ten deszcz to nie tylko u Was i że jutro będzie lepiej;).

Fajnie się prezentują:)

Deszcz to ona jakoś jeszcze przetrawia, choć z oporami. Piekielnie boi się burz, nawet bardzo dalekich.

Posted
2 minuty temu, Nesiowata napisał:

Deszcz to ona jakoś jeszcze przetrawia, choć z oporami. Piekielnie boi się burz, nawet bardzo dalekich.

U mnie tylko Tolka nie bała się burzy, ale ona nie bała się niczego. Pozostałe suczki bały się i boją bardzo.

Zulka wręcz panikowała -  teraz nie słyszy, więc jest spokojniejsza; Florka próbuje się chować, uciekać.

Większość psów boi się chyba burzy, teraz dla nich wszystkich trudny czas.

 

Posted
22 minuty temu, Tola napisał:

Większość psów boi się chyba burzy, teraz dla nich wszystkich trudny czas.

Neska, odkąd jest u mnie, nigdy nie bała się burz. Ona po prostu idzie spać i nic jej nie obchodzi. Misiek niby nie bał się, ale szczekał na grzmoty.

Posted

Dziś ciężki dzień dla Lali - po południu burze, kilka godzin deszczu. A trzeba było wyjść na deszcz. Prawdę mówiąc - wyjechać na smyczy. Nie trwało to zbyt długo, ale nawet  ja nieźle zmokłam. Dobrze chociaż, że Lali udało się zrobić dwa razy siusiu. Nie miałam sumienia ciągać ją więcej. Teraz juz wytarta, niemal całkiem wyschła. A teraz, o ironio losu, przestało padać. 

Posted

Biedna Lalka :(  Kto widział tak traktować Lalkę?   Ciągać na spacer siłą w deszcz, jak za chwilę było po deszczu.  Kto to widział!

Posted

Mimo , że Lala była na deszczu, to łapcie czyściutkie.

U nas dziś nie pada, nawet słońce wyjrzało na trochę. A miała być zabójcza susza.

Posted
7 godzin temu, elik napisał:

Biedna Lalka :(  Kto widział tak traktować Lalkę?   Ciągać na spacer siłą w deszcz, jak za chwilę było po deszczu.  Kto to widział!

To była bardzo, bardzo długa chwila.A psy potrzebowały wyjścia. Niestety - czasem tak bywa.

Posted
8 godzin temu, Poker napisał:

Mimo , że Lala była na deszczu, to łapcie czyściutkie.

U nas dziś nie pada, nawet słońce wyjrzało na trochę. A miała być zabójcza susza.

Zdjęcia były robione w sobotę, wtedy tylko trochę kropiło. Księżniczka tak delikatnie stawia łapki na mokrym podłożu, ze ma je niemal suche. Wszelkiej maści kałuże przeskakuje ewentualnie (kiedy są zbyt duże) stara się ominąć szerokim łukiem.

Posted
4 godziny temu, Nesiowata napisał:

To była bardzo, bardzo długa chwila.A psy potrzebowały wyjścia. Niestety - czasem tak bywa.

Słowem - pieski los  :)

  • Like 1
  • 3 weeks later...
Posted

Mieliśmy dziś "wycieczkę". Przez cały dzień nie było spania. Lala nawet nie chciała jeść, od razu zasnęła snem zimowym. Nawet nie reaguje na wołanie, z domu to ona się nie rusza nigdzie.

Posted
4 godziny temu, elik napisał:

A gdzie Was poniosło?

Ponad 60 km za warszawę. Wprawdzie pogoda zbyt ciekawa nie była, ale to była konieczność. Czasem tak wychodzi.

Posted
16 godzin temu, Nesiowata napisał:

Ponad 60 km za warszawę. Wprawdzie pogoda zbyt ciekawa nie była, ale to była konieczność. Czasem tak wychodzi.

To prawda, nie zawsze robimy to na co mamy ochotę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...