Murka Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 Apsik niestety dzisiaj znów gorzej się czuje, nie chce jeść. TZ zawiózł go do weta i zostawił na kroplówkę. Na szczęście wenflon ma już zamontowany i nie zdjął go od wczoraj. Odbierzemy go wieczorem. Quote
Elisabeta Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 Ciepłe myśli wysyłam do naszego biednego Apsika... Quote
Murka Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 Wet znalazł we krwi babeszjozę:( na początku nie mógł znaleźć, ale objawy wskazywały na tę chorobę, więc długo szukał i znalazł w końcu. Nigdy nie spotkał się z wymiotami przy babeszji, więc prawdopodobnie babeszjoza to "tylko" dodatek do wirusówki. U nas od początku działania hotelu to drugi przypadek babeszjozy... Jakoś szczęśliwie kleszcze omijają naszą posesję, przynajmniej tak było do tej pory... Dodatkowo Apsik spaceruje na smyczy, więc nie mam pojęcia jakim cudem złapał kleszcza. Chyba, że złapał zanim trafił do nas; gdzieś czytałam, że zdarzają się przypadki bebeszjozy utajnionej, która siedzi przez parę miesięcy i rozwija się dopiero przy spadku odporności. Apsik czuje się w miarę dobrze, wet zbadał krew i nie jest źle, nie ma anemii. Gadzina walczy z kroplówką, wciąż zdejmuje oprzyrządowanie... Apsik został w lecznicy na noc na wszelki wypadek, na obserwacji. Koszty poznam jak odbiorę psiaka. Quote
uxmal Posted April 4, 2018 Posted April 4, 2018 jasny gwint. Dobrze że wet tak drążył i że znalazł. może rzeczywiście o jakaś ukryta babeszjoza i to ona takie dziwne wyniki i samopoczucie wywołuje. Quote
Ingrid44 Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Dobrze ze jest diagnoza to bedzie można zacząć odpowiednie leczenie. Quote
Elisabeta Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 ... Tak. Najważniejsze, że jest diagnoza. Też słyszałam o ulrytej babeszjozie, która przyczaiła się i zaatakowała po wielu miesiącach po przebytej chyba grypie. Wykryto ją u wnuczki mojej sąsiadki, która przyznała się, że na letnim wyjeździe nad morze wyciągneła sobie kleszcza. W zimie zachorowała i zaczęły się poważne kłopoty ze zdrowiem. I to była babeszjoza... Apsiuniu,... Zaczynamy leczenie. Spokojnego dnia dla nas wszystkich stąd. Quote
DORA1020 Posted April 5, 2018 Author Posted April 5, 2018 Przed chwilą, Elisabeta napisał: ... Tak. Najważniejsze, że jest diagnoza. Też słyszałam o ulrytej babeszjozie, która przyczaiła się i zaatakowała po wielu miesiącach po przebytej chyba grypie. Wykryto ją u wnuczki mojej sąsiadki, która przyznała się, że na letnim wyjeździe nad morze wyciągneła sobie kleszcza. W zimie zachorowała i zaczęły się poważne kłopoty ze zdrowiem. I to była babeszjoza... Apsiuniu,... Zaczynamy leczenie. Spokojnego dnia dla nas wszystkich stąd. Tez znam taki przypadek ukrytej boleriozy córka mojej kolezanki zachorowala,niestety leczy sie juz wiele lat,raz jest lepiej raz gorzej byc moze u zwierzakow tez moze byc ukryta bebeszjoza,a Apsiak ja załapał jeszcze jak był u pani Joanny,tak duzo trawy i krzaków i brak odpornosci u niego:( Quote
Madie Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Może trzeba mu zafundować Foresto? Czasami jest tak że kleszcze lubią danego osobnika...na jednej z moich suk kleszcza nigdy nie było, a drugiej się trzymały jak rzepy. Oczywiście dziewczyny tak samo zabezpieczone Quote
terra Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Podczytuję wątek Apsika, biedne psiątko :( Zapraszam na bazarek w 50% dla Apsika: 1 Quote
Elisabeta Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Terro, dziękujemy Ci bardzo w imieniu Apsika i naszym. Quote
Tyśka) Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Biedny Apsik, oby teraz było lepiej już... Moja mama właśnie każe mi się przebadać pod kątem pokleszczówek... a ja nawet nie mam kiedy iść... Quote
Murka Posted April 5, 2018 Posted April 5, 2018 Apsik już u nas. Czuje się lepiej, już ma apetyt. Jadł u weta i leki już też zjadł wieczorne. Jeszcze antybiotyk ma brać przez parę dni. Kosztów nie znam na razie, bo dziś było spore zamieszanie w lecznicy. Na spokojnie się rozliczę jutro lub po weekendzie. Quote
Elisabeta Posted April 6, 2018 Posted April 6, 2018 Murko, cieszą lepsze już wieści o Apsiku. Oby tak dalej... Quote
Olena84 Posted April 6, 2018 Posted April 6, 2018 19 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Moja mama właśnie każe mi się przebadać pod kątem pokleszczówek... a ja nawet nie mam kiedy iść... a jakie to badania? Quote
DORA1020 Posted April 6, 2018 Author Posted April 6, 2018 13 godzin temu, teresaa118 napisał: Poszla stala na kwiecien Bardzo dziekuje:) Quote
DORA1020 Posted April 6, 2018 Author Posted April 6, 2018 3 godziny temu, Murka napisał: Apsik już u nas. Czuje się lepiej, już ma apetyt. Jadł u weta i leki już też zjadł wieczorne. Jeszcze antybiotyk ma brać przez parę dni. Kosztów nie znam na razie, bo dziś było spore zamieszanie w lecznicy. Na spokojnie się rozliczę jutro lub po weekendzie. Również ciesze sie z takich info dobrze,ze Apsik ma juz apetyt:) i ze lepiej sie czuje:) Quote
Tyśka) Posted April 6, 2018 Posted April 6, 2018 13 godzin temu, Olena84 napisał: a jakie to badania? Głównie badania krwi, np test ELISA, PCR itp. Jak wraca apetyt to znaczy, że wraca zdrowie :))) wyśmienicie! Quote
Elisabeta Posted April 7, 2018 Posted April 7, 2018 Murka wczoraj tu nie pisała i ta cisza to chyba dobry znak. Wracaj do zdrowia, Apsiku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.