Goś Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Łaaa SUPER!!! :multi::multi::multi::loveu: No wreszcie ;) Jejku emocjonuję się tym tak, jakby chodziło o mój własny wyjazd po psiaka... :roll: Pewnie dlatego, że tu chodzi o CZARKA ;) Quote
miki-ostrowiec Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Szykuje wyrko CZARUSIOWI myśle że będzie zadowolony.POMYLONA JESTM bo sprzatam jakby miał prezydent zagościć umnie w domu:evil_lol: Synek jedzie również z nami.CZARUŚ SZYKUJ SIĘ:evil_lol::multi: Quote
Izuuus Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 I jak? Czy Czaruś już jest z właścicielami? W nowym domku? :cool3: Quote
lolka Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Czarosław w drodze do nowego domku:lol::lol:...........Iwonka z rodziną czekała u mnie a ja przywiozłam im z hotelu delikwenta...........Czarek był w amoku, pięć osób do niego cmokało i ochało a on o mało co nie umarł ze szczęścia:lol::lol:, nie wiedział co ma ze soba zrobic a doopinka to latał mu jak szalona............w końcu skupił uwage na moim papugu Lalusiu , tanczył i szczekał aby tylko go dopaśc:evil_lol: nowa rodzinka Czarusia superowa i mam nadzieję że oczarowana psiakiem ............ czekam na jakis sygnał jak tylko dojadą a podróż mają niemiłosierną , jak wczoraj wyjechali o 24.00 tak myslę że do póxnego popołudnia będą w drodze..........to się nazywa poswięcenie:multi: Quote
Izuuus Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Super! :multi: Teraz czekamy na fotki z nowego Czarkowego domku :cool3: No i relacje właścicieli :cool3: Quote
Goś Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 :multi::multi::multi: Jejku...Czarek z Własną Rodziną! Jedzie do swojego domku... I to jakiego! Iwonka, jesteś super!!! :loveu: Czekamy na wieści :lol: Quote
Goś Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Pomagacze spanielkom...może i jej moglibyśmy pomóc? http://www.dogomania.pl/forum/f28/sp...pomocy-131787/ Quote
miki-ostrowiec Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 GOŚ dziękuje że rozumiesz mnie i całą tą sytułacje.Powiedz mi proszę kiedy będzie mug ktoś przyjechać po Czarka?Kurde powiem ci że czuję się jak na szpilkach we własnym domku.Porostu boję się Czarusia czy coś mu znów nie odmieni się...Jest mi przykro ale w tym momęcie Czaruś jest cały czas na smyczy.Ale na sto procent jest bardzo dobrze traktowany o to sie niemartw. Quote
Goś Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 miki...lolka mi właśnie napisała, że wczoraj była u Ciebie inspektorka TOZu... Że ustaliłyście tydzień na podjęcie decyzji i, że w razie czego miałaś Czarka odwieźć...Tylko nie wiem gdzie - do tej inspektorki chyba? Nie ważne... Ponoć już coś ustaliłyście... Masz do babki kontakt? Pogadaj z nią, bo wiesz ja jestem we Wrocławiu, lolka siedzi we Włoszech...i najłatwiej Ci chyba będzie załatwić sprawę bezpośrednio z kimś na miejscu... Quote
Asia & Ginger Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 http://images40.fotosik.pl/93/025240663889224dmed.jpg O matko boska, ale aż tak to chyba nie trzeba było go golić. :-o [quote name='lolka']Izuus nie wiem dlaczego tak go opitolili....hm myślałam że tak trzeba:roll: a Czarus był w prawdziwym salonie piękności dla psów gdzie babeczka darmowo obcina bezdomniaki................ja prosiłam o trwałą na jajeczkach i zmianę koloru na blondi:eviltong: Szkoda, że za strzyżenie wzieła się osoba, która nie ma o tym fioletowego pojęcia. :shake: Golenie grzbietu spanielka może spowodować, że włos stanie się wełnisty i zacznie się kręcić jak u pudla, co nie wygląda ładnie i znacznie utrudnia późniejszą pielęgnację. :roll: Także przydało by się uświadomić panią "fryzjerkę" żeby się douczyła, bo nawet tak popularnej rasy nie umie strzyc, a co dopiero jakieś rzadsze albo trudniejsze w pielęgnacji. Masakra!!! :-o No ale mniejsza z tym. Sytuacja widzę się skomplikowała na tyle, że trzeba szybciutko szukać Czarusiowi nowego domku... :-( Oby się udało. :kciuki: :kciuki: Quote
miki-ostrowiec Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Tak wszystko się zgadza Goś Czaruś miał zostać na prubny okres trwający 1 tydzień.Ale po dzisiejszej akcij ja naprawde jestem przerażona.Kurde ja nie rozumiem czemu jestem taktowana jako intrus czy osoba gołosłowna.Ktoś kiedyś może wzioł psa i oddal bo nie spodobał mu się po jakimś czasie i oddał.A teraz ja ponoszę konsenkwencje za błędy tej osoby.Ja nie kłamie pisząc o tych zajściach z Czarkiem.Lalka wogule nie przyjmuje tego co ja mówię i piszę o Czarusiu.Tu nie chodzi o to aby Czarusia oczernić bo po co? ja kocham psiaki.Zrozumcie że ja niejechałam 1200km jechalismy całą noc i cały dzień.Naprawde nie jest to takie fajne tym bardziej że ja nie jechałam sama ale z dzieckiem 3 letnim.Nie rozumiem zachowania co niektórych osób.Czy ja mam kłamać że wszystko jest ok?przeciesz to nie o to chodzi.Przeciesz gdybym była francowata to oddała bym go do pierszego lepszego schroniska.Ale ja podkreślam że mam szczere intencje i chcę oddać Czarusia żeby mogła go adoptować inna rodzina która będzie umiała wyprowazić go na dobrą droge.Nie stety fakt jest taki że ja nie wierzę Czarusiowi za dużo się wydarzyło jak na tak krótki czas,przeciesz ja prubowałamCzarusia przekupić w ten sposób że dawałam kości Mikołajowi żeby dawał Czarusiowi i faktycznie jadł ale kiedy mikołaj chciał go głaskać to nie podobało mu się.Dlaczego ja niewiem .Nigdy w życiu nie miałam takich sytuacji.Ja dziękuje osobą które stawały na żęsach aby pomuc Czarusiowi aby znalazł się u nas.JA byłam święcie przekonana że będzie tak jak sobie wymażyłam-tym bardziej że dzwoniłlam do pana Marka i chwalił Czarusia.Przeciesz gdyby nie te zajścia to ja nie pisała bym tu bo nie było by takiej potrzeby.Przeciesz ja tyle siedziałam przed kompuerem czekając na wiadomości oCzarusiu,Tyle meili,telefony.I poto żeby zrobić komuś na złość lub Czarusiowi.Nie jestem psychiczną osobą.Ale obiecuje być w kontakcie i jestem bardzo ciekawa jakie będą relacje nowej rodziny z Czarusie.Zastanawiam się co będzie jeśli sytuacja się powturzy.Nikt mi wtedy napewno nie przyzna racji.:shake: Quote
miki-ostrowiec Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Życzę Czarusiowi jak najlepiej!!!Nie chcę jego krzywdy!!!Sama w życiu nie miłam łatwo i rozumiem tego psiaka.Ale zrozumcie że ja jestem w domu z psem któremu nie ufam,Za każdym ruchem synka ja kontroluję sytuacje czy Czarek znów coś nie wymyśli.To nie jest normalne.Ja w żuciu miałam bezdomne psiaki którym pomagałam .Będąc dzieckiem sama nie mial co na chleb położyć nie mówiąc że zdarzało się że i chleba bakowało.Ale to co miałm w domu to dzieliłam się z tymi zwierzakami.Czarek ma szanse na normalne życie ale nie wydaje mi się żeby uczestniczyły w nim dzieci.Będziecie mogli to sprawdziś.Jest mi przykro bo ja nie wziełam go dla jaj,ALE DLATEGO ŻEBY SYNEK MAIŁ KUMPLA.BO NIE PLANUJEMY WIĘCEJ DZIECI.Tak samo przeciesz ja nie musiłam jechać po niego.Mogłam kupić sobie psiaka na miejscu -jest to znacznie prostrze.Ale ja chciałam uratować psiaka.NIE UDAŁO MI SIĘPRZYKRO NAPRAWDE PRZYKRO:shake::-(:-( Quote
emilia2280 Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Miki, normalnie zjechalabym kazdego z góry na dól za takie cyrki. Ale czytam wszystko co piszesz... i przykro mi i zal ze sié nie udalo, ale nie winié Was za to juz. Wiem ze mieliscie dobre chéci, duzo zapalu, dobre serca. Brak umiejétnosci pracy z psami wyszedl, ale to nie koniec swiata. Sá psy ulegle ze na glowé im moze dziecko wejsc i nic nie zrobiá. Moze poszukajcie spokojnego psiaczka, nie temperamentnego jak spaniel. Kundelki, któregokolwiek nie wezmiecie ze schroniska, uratujecie mu zycie. Quote
NaamahsChild Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Emilia ma rację. Psa mniej temperamentnego, najlepiej odchowanego, sprawdzonego, z domu tymczasowego. Może mniejszego, może lepiej sukę.. Z Asią się zgadzam - Czaruś jakoś dziwnie został obcięty.. nie znam się na tym tak dobrze jak cockermaniaczki, ale w życiu nie czytałam o takim rodzaju strzyżenia.. To chyba tak jakby podobnie ściąć setera irlandzkiego.. Quote
miki-ostrowiec Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Boże dziękuje Wam za te słowa.Normalnie chodzę roztrzęsiona.Wczoraj kiesdy były moje teście to myśleli że coś jest nie tak ze mną i mężem.Myśleli że nie układa się między nami.A to tak naprawde to sytuacja nas przytłacza -tym bardziej że nikt mi nie wierzył w to co pisze.:shake:Naprawde dużo bardzo dużo dla mnie te słowa otuchy znaczą--DZIĘKUJE.Ja będe cały czas w kontakcie z wami bo chcę wiedzieć co u Czarusia.Zgadzam się z tym że powinnam sobie wziąść psiaczka z niższym temperametem.Moja kochana sunia ma 7 lat i naprawde jest kochana nigdy przenigdy nie pokazała mi zębów czy mojemu dziecku.I właśnie takiego psiaka jeszcze jednego mogła bym mieć:lol: Quote
iwop Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Miki dlaczego nie odbierasz telefonu? Agnieszka dzwoniła kilka razy żeby ci powiedzieć, że zabieram psa dzisiaj koło 12. Quote
miki-ostrowiec Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 MIKOŁAJ SPAŁ I DZWINEK BYŁ WYŁĄCZONY.Tak wiem że Czaruś będzie dziś zabrany o 12. Quote
miki-ostrowiec Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Iwop ja jestem w domu nigdzie się nie ruszam. Quote
miki-ostrowiec Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 LOLKA przesadzasz z tymi słowami że psa niechcemy i nawet telefonu nie odbieramy robiąc Ci łaske.Ja nie mam wyjscia poczytaj sobie co ja pisałam na forum bo denerwuje mnie to że NIECHCEMY PSA!!!Kobieto przeciesz ja nie moge tego słuchac już...,To ty mi dawałaś gwarancje na Czarusia że nie ugryzie .Ale ugryz 3 razy Mikołaja i ugryz mojego teścia ja nie wyssałam tego sobie z palca.Rozumiem że kochasz psiaki--Ja tak samo.Ale ja nie poradzę sobie z czarusiem trzeba być specjalistą tak jak powiedziła Goś nie stety ja nie jestem.Miałam w żwyciu psiaki ale nie miłam problemów z wychowaniem ich.Czasami nie wychodz w życiu tak jak zaplanowalismy.W tym przypadku mnie się nie udało.Ja nie twierdze że Czarek nie zasługuje na szanse żeby mieć rodzinę-on zasługuje jak najbardziej ALE NIE PRZY MAŁYCH DZIECIACH!!!Nie traktuj mnie jak intruza bo nie jestem.Ja nie mogę robic nic na siłę.Ale zastanawia mnie myśl iż co będzie kiedy sutuacja się powturzy czy przyznasz mi wtedy racje.Ja osobiscie bardzo lubę Czarusia ale Czaruś nie lubi ani Mikołaja ,tescia.Przeciesz ja nie mogę dziecka odpychac od siebie.Biorąc Czarusia ja miłam zapewnienie że typowy pies rodzinny i tak byłam przekonana,nie pomyślała bym że kiedyś miła bym go oddać.Ale co innego wyszło w praniu.Nikt na siłę nie prubował Czarusia głaskać podejść go.,bo ja wszystkich uprzedzałam żeby nie zmuszali Czarusia do niczego dopuki on sam nie zechce. I tak było.Specjalnie robiłam mu długie spacery żeby odpoczoł ,poczuł się troszke pewniej.Brał dziecko na kolana i wtedy wołałam go żeby przyszed-głaskał synek Czarusia.Dawał jeść itd.Sama bawiłam się znim żeby wiedził ze ma bratnią duszę.NIE WYSZŁO MI ALBO ZA SŁABA JESTEM DO JEGO TEMPERAMĘTU.Ale wieże w to że będzie ktoś i pomoże Czarusiowi.Ja nie umiem bo sama nie czuję sie pewnie przy nim. Quote
Goś Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 trzeba być specjalistą tak jak powiedziła Goś Przeprasza, ale nic takiego nie powiedziałam... Jesoo, mam nadzieję, że się teraz z tego kłótnia nie zrobi! Po prostu wtrącam sprostowanie. iwop przydałby mi się Twój nr telefonu. Jutro późnym popołudniem przyjadę do Ciebie po Czarka (na wcześnejszy termin nie udało mi się załatwić żadnego auta) i zabiorę go ze sobą do Wrocławia, gdzie będzie na tymczasie u NaamahsChild :loveu: I my go już tu weźmiemy w obroty :diabloti: A tak serio to mam tylko cichą nadzieję, że przez to zamieszanie Czaruś znowu się nam nie wycofa :shake: Ale nawet jeśli, damy sobie radę... Kurde, ech, szkoda mi go... Iwop naipsz proszę w jakiej on jest kondycji psychicznej... Quote
iwop Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Czarus jest u mnie. jest roche zdezorientowany, ale czuje się dobrze. :) Poszczekał na moją persicę, obwąchał Łatkę. Łatka go już obwarczała :roll: Czruś teraz siedzi i wpatruje sie w Malwinkę (kotka). Mam nadzieję, że nie będzie awantury jak obudzi sie władca domu - kot. Quote
iwop Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Strasznie śmiesznie jest obgolony:evil_lol: ma taką jakąś głupią grzywkę :cool3: Quote
iwop Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 oj, coś podejrzewam, że mogą być z kotami kłopoty! :oops: Quote
Goś Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Noooo opitolili go potwornie! Jak to gretel zobaczy (hoduje spaniele od 17lat), to się na najbliższym drzewie powiesi! :evil_lol: A te koty... wyłuszcz mu ;) proszę, że kotów gonić nie należy, bo w tymczasie będą dwa takie i obawiam się, że Naamash nie doceni tego typu rozrywek domu :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.