agata.sb Posted June 1, 2017 Posted June 1, 2017 Mam problem i nie wiem jak to ogarnac. Wczoraj mój maz był z naszymi dwoma psami u rodzicow, gdy wychodził od nich wyszła od sasiadow dziewczynka z małym pieskie. Jeden z moich psów (bardzo ładodny) był na smyczy tylko flexi i podbiegł do tej suczki, chciał sie przywitac. Jest bardzo przyjacielski do psów tylko ze to amstaff wszyscy z góry uwazaja ze to psi morderca. Dziewczynka sie wystraszyla i wziela suczke na rece. Moj podskoczył do tego pieska, piesek zaczal jazgotac, dziewczynka panikowac i w efekcie na rece miałą dwa zadrapania. W zasadzie nawet nie wiadomo po ktorym psie. Rodzice zrobili afere pojechali do lekarza i w protokole lekarskim jest napisane ze dziecko zostało zaatakowane przed dwa nasze psy. Drugi pies nie brał w tym nawet udziału. Mamy sie stawic na obserwacje. Wiem ze to nasz bład ale w protokole nie ma napisanej prawdy. Dziewczynka nie została zaatakowana przez psa, a juz na pewno nie przez dwa nasze psy bo drugi nie brał w tym udziału. co mozna zrobic w takiej sytuacji gdy ktos poswiadcza nieprawde? Quote
Sowa Posted June 1, 2017 Posted June 1, 2017 Jeśli pies był szczepiony i macie aktualne świadectwo szczepienia, obserwacja może polegać tylko na kilkakrotnym stawieniu się do weta na kontrolę. Szczegółowe informacje tu http://chwiladlapupila.pl/warto-wiedziec/wszystko-o-wsciekliznie/obserwacja-pod-katem-wscieklizny/ Kwestia różnej interpretacji wydarzenia będzie miała znaczenie, jeśli rodzice dziecka wniosą sprawę do sądu. Ze strony dziecka całe zdarzenie musiało wyglądać na atak. Poza tym - pies, który doskakuje do czegokolwiek podniesionego nagle w rękach przez człowieka, nie robi tego, aby się przywitać. Jeśli pies doskakuje do tego, co człowiek ma na rękach, to po to, by chwycić i szarpać - jak zabawkę, jak zdobycz.. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.