auraa Posted July 9, 2017 Author Posted July 9, 2017 Czika czuje się coraz lepiej jednak kubraczek powoduje, ze jest strasznie nieszczęśliwa. . Przy zakładaniu płacze jakby ją obdzierali ze skóry ( dlaczego mi to robicie! ) i oczywiście nie może chodzić , siadać w ogóle jedno nieszczęście. Bez kubraczka wstępuje w nią nowe zycie:) Brzuszek goi się bardzo ładnie Quote
Gusiaczek Posted July 9, 2017 Posted July 9, 2017 Dobre wieści, a kubraczek lada chwila stanie się tylko wspomnieniem ;) Quote
auraa Posted July 9, 2017 Author Posted July 9, 2017 dziś o 11 wizyta przedadopcyjna. Zobaczymy.. Quote
Tyśka) Posted July 9, 2017 Posted July 9, 2017 Zaglądam w oczekiwaniu na wieści... i z kciukami :) Quote
dorcia2 Posted July 9, 2017 Posted July 9, 2017 kochane maleństwo , teraz domek kochający potrzebny ale najpierw rekonwalescencja stała dla Czikuni poleciała 03 lipca mila wiadomość , że jakiś domek na horyzoncie , trzymam kciuki Quote
auraa Posted July 11, 2017 Author Posted July 11, 2017 Przepraszam za milczenie ale byłam na działce a tam zero zasięgu. Biegałam po drodze i wokoło domu, żeby zadzwonić i choć zobaczyć co na dogo. Zrobiłam zdjęcia Lunce. Jesli chodzi o wizyte to wypadła bardzo dobrze. Pani jest bardzo ciepła,w doskonałej kondycji. W dalszym ciągu pracuje chyba na 1/2 etatu. Miała psy i teraz nie wyobraza sobie wracać do pustego domu. chcemy aby umowę podpisała również siostrzenica, która była przy rozmowie i ma pomagać w opiece nad Cziką. Póki co w dalszym ciągu trzymajcie kciuki aby wszystko skonczyło się pomyślnie ! Quote
agat21 Posted July 11, 2017 Posted July 11, 2017 Oj jakby było dobrze :) Czika by trafiła z kubraka do domu :) Super! Quote
Dusia-Duszka Posted July 12, 2017 Posted July 12, 2017 To ja pozaplatam też paluchy w stopach prócz kciuków :) Quote
auraa Posted July 13, 2017 Author Posted July 13, 2017 Jesteśmy umówione z Panią w sobotę na godz.18:00 Jedziemy z Moniką razem, żeby osobiście porozmawiać z Panią i zobaczyc jak na siebie zareagują. Jeśli wszystko będzie ok. Czika zostanie... Quote
Mazowszanka13 Posted July 13, 2017 Posted July 13, 2017 Sprawa refundacji sterylki komplikuje się. Uparty wet wypisał fakturę na hotelik, choć w instrukcji było wyraźnie,że ma być na Ostatnią Szansę. Monika proponuje fakturę podwójną: wet na hotelik, hotelik na fundację. Wysłałam zapytanie mejlowe do fundacji czy tak można. Odpowiedziano mi, że trzeba zapytać księgową czy uzna taką łączoną fakturę. Na razie nie mam odpowiedzi, wysłałam powtórne zapytanie i nadal nic nie wiem. Po weekendzie zapytam po raz trzeci, bo wyjeżdżam na wieś bez kompa. W razie czego mozna anulować tę "trefną" fakturę i na ten sam numer wystawić nową, ale nie wiem czy wet będzie chciał. Ja zawsze płacę z własnej kieszeni, a wet wystawia na Ostatnią Szansę. Nigdy nie miałam z tym problemu. Quote
agat21 Posted July 14, 2017 Posted July 14, 2017 To wielkie kciuki za sobotę :) A wet po wytłumaczeniu sytuacji nie zrobiłby korekty faktury? Quote
Gusiaczek Posted July 14, 2017 Posted July 14, 2017 Korekta faktury to tylko dobra wola wystawiającego, nie każdemu się chce zajmować papierkową robotą :( Quote
auraa Posted July 15, 2017 Author Posted July 15, 2017 Czikunia już w swoim domu. Umowa podpisana. Pani bardzo ciepła. Miała zawsze psy a ostatnią sunię musiała uśpić trzy miesiące temu z powodu choroby nerek. Czika zamieszkała na Woli. Okolica spokojna , dużo zieleni. Myślę, że Czika będzie miała dobrze. Ona potrzebuje spokoju i dużo miłości. To wyjątkowo wrażliwa sunia a w swoim króciutkim życiu dużo przeszła. Teraz czekam na wieści z nowego domu. Czika bardzo przywiązała się do Moniki więc początki będą trochę trudne, bo to sunia jednej pani. 2 Quote
Poker Posted July 15, 2017 Posted July 15, 2017 Bardzo się cieszę ,ale kciuków nie puszczam za adaptację w DS. Quote
Radek Posted July 15, 2017 Posted July 15, 2017 Zaciskam kciuki z całych sił i życzę psince powodzenia w swoim domku. Quote
auraa Posted July 15, 2017 Author Posted July 15, 2017 Ja też :) Ta ciąża spowodowała, że Czika jest taka chudziutka aż strach patrzeć . Żebra i kości biodrowe na wierzchu. Zrobiła się taka malutka i biedna. Jadła bardzo dużo ale wszystko wchłaniały szczeniaki. Pani postanowiła, że ją odkarmi . Śmiałyśmy się, zeby jej nie zatuczyła :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.