agataturyk Posted May 10, 2017 Posted May 10, 2017 Witam. Piszę z prośbą o poradę ponieważ okoliczni weterynarze nie są w stanie nic zdziałać... Od prawie 4 lat jestem szczęśliwą właścicielką niemieckiego teriera myśliwskiego. To samiec. Znajda, jest wdzięczny, posłuszny, ostatnio nawet przestał uciekać z podwórka (przez długi czas albo przeskakiwał ogrodzenie lub wygrzebywał się pod nim). Pies jest ułożony, choć ma swoje myśliwskie instynkty. Jednak od jakiegoś czasu jest z nim problem, gdy przebywa w domu węszy w różnych miejscach, potrafi godzinami siedzieć z nosem pod kanapą, wąchać, furczeć, piszczeć, aż cały się zaślini. Odganianie go nie pomaga. Ma kilka miejsc, która natarczywie okupuje. Rozstawiono pułapki na myszy, wybrane miejsca zostały spryskane perfumami, a on ciągle do nich lgnie. Dostał środki na uspokojenie od weterynarza... I nic. Około miesiąca temu wyjechałam za granicę, pies został sam z mamą. Jego dziwne zachowanie zaczęło się dwa tygodnie po moim wyjeździe, ale wątpię, aby było to spowodowane tęsknotą. Wcześniej już wyjeżdżałam i nic się takiego nie działo. Niektóre meble zniknęły już z domu a on nadal wynajduje nowe miejsca, z których nie chce się ruszyć. To są jakieś jakby napady. Nie był kastrowany i nie chcę go kastrować. Co robić? Co może być przyczyną? Z góry dziękuję za wszelkie porady. Pozdrawiam. Quote
Zagrodowy pies polski Posted May 12, 2017 Posted May 12, 2017 Jak często i gdzie pies spaceruje? Może po prostu ma za mało różnorodnych bodźców, nudzi się i dlatego ich szuka. Pies myśliwski ma potrzeb przebywania w różnorodnym środowisku. Dlaczego nie chcesz go wykastrować? Quote
agataturyk Posted May 13, 2017 Author Posted May 13, 2017 Pies wychodzi kilka razy dziennie na długie spacery, poza tym spędza dużo czasu biegając po podwórku. Tego był nauczony od małego. Jest znajdą, a sama decyzja o jego przygarnięciu nie była łatwa. Kastrować go nie chcę bo nie uważam tego za potrzebne. Quote
msbussina Posted May 16, 2017 Posted May 16, 2017 może poprosisz o pomoc behawiorystę ? Wątpię by ktoś kto nie widział psa mógł konstruktywnie pomóc . Poza tym uważam że kastracja to dobry pomysł, wielu ludzi ma co do tego zabiegu uprzedzenia , bo żałują swojego psa bo po co to, bo to bo tamto. Ale tak naprawdę jeśli nie masz psa do reprodukcji jajka mu na nic i tylko wzmagają różnego rodzaju złe zachowania , zwierzęta mają kilka celi w życiu, jednym z nich jest rozmnażanie i jeśli nie ma takiej możliwości przenosi tą frustrację seksualną na inne rzeczy czasem stają się agresywne, czasem ich to nie obejdzie , różne psy różne zachowania. Ja osobiście wykastrowała bym psa i szukała pomocy u doświadczonego specjalisty . Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.