Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Moze mi sie to nie podobac ale czy od razu musze o tym mowic, co mi do tego? A pouczajac sprawie tylko komus przykrosc albo go zdenerwuje, i po co?"

Uważam, że nie tylko trzeba krytykować, ale i tępić - pewne zachowania które są PA-TO-LO-GICZ-NE.

A to JEST patologia. Ludzie wpadają w pewien sposób myślenia i traktowania yorków ktory jet dla nich - jako psów! - bardzo, bardzo, bardzo szkodliwy. Krzywdzi je.

W imię - przepraszam za brutalność - durnowatej tolerancji ktora tak naprawdę nie jest tolerancją, tylko politpoprawnym dążeniem do gadania wyłacznie o pogodzie - bo jakby na inny temat, to jeszcze ktoś się poczuje urażony! :D - mamy pozwalać na krzywdzenie zwierzątek???

Może, jak ktoś przeczyta że pewne zachowani są niemądre - to siętrochę zastanowi??? Zreflektuje? Itd.

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj Berek :)

Wiesz, w sumie dosc dlugo zastanawialam sie nad Twoimi slowami i spojrzalam na temat z drugiej strony dzieki Tobie. Po raz pierwszy pomyslalam o tym, ze moze te pieski rzeczywiscie cierpia i nie moga zaprotestowac a ja sie ludzmi przejmuje akurat zamiast pieskami. Zastanawiam sie jednak nad pewna kwestia....gdzie przebiega granica miedzy jeszcze normalnoscia ( czyli sweterkami mniej lub bardziej ozdobnymi na zime ) a ta druga strona..... I czy na przyklad papilotowanie psa to jeszcze jest ok czy juz jest po drugiej stronie. Nie umiem sobie na to pytanie odpowiedziec, chyba najlepiej byloby gdyby w tej sprawie wypowiedzialy sie same pieski.... Nie osmiele sie nikogo krytykowac, skoro sama tych granic nie znam.

Posted

Apropo ubranek, tutaj jak do tej pory takich ozdobnych ubranek w sklepie nie widzialam. Sa, owszem, takie proste w stylu ocieplacze, na rzepy zapinane. Byc moze jest jakis specjalistyczny sklep w Kopenhadze, tego oczywiscie nie wiem :)

Pozdrawiamy cieplutko

Ania, Per, Sinda, Bef, Spookie

Posted

A ja mam zadnie takie, że takie ubranka jak były pokazane wyzej to jest już przesada, i to jużniczemu nie służy, bo ja rozumiem ubranka zimowe w jakiś tam sposób ozdobione, bo ma to jakąś funkcje, ale takie sukieneczki :-? eh

Posted

KICZ!

to malo powiedziane.....poprostu ....to jest robienie z psa kretyna! i jak ktos napisal wczesniej....dlaczego innych ras nie ubieraja w takie obciachy? przeciez tez sa male, i nawet bardziej do nich to pasuje, w koncu sa z grupy ras ozdobnych! a Yorkshire sa male...owszem....ale charakter (jak wiemy wszyscy) maja prawdziwego terriera...i napewno nie pasuja im zadne takie fatalaszki.....moje psy wogole nie nosza ubranek (ze wzgledu na wlos - pod ubraniem sie wyciera) tylko Pedro jest obstrzyzony wiec ma brazowy golfik...jak na faceta przystalo...ale zadnych takich koronek itp...a fuuuuuuuu

Buziaczki

Posted

Macie racje w tym co piszecie. Kiedys jednak widzialam yorka w bardzo ladnym ubranku zimowym, naprawde bylo sliczne, i bardzo mi sie podobalo, gdybym wiedziala gdzie kupione to sama bym pewnie kupila :oops:

Przyznam sie bez bicia, Spookie jest zima ubierany, ma ubranka z York Centrum. Sindzie nie zakladam nic, poniewaz wszystko co kiedys dla niej kupilam jest obecnie za male ;). Poza tym, ona nie jest taka delikatna jak Spookie, Spookie jest maly, taki wrazliwy, Sinda jest duza, silna suka, wlos ma gesty, mocny, nie jest jeszcze do ziemi. Sniegu nie ma, mrozu tez nie wiec dalam spokoj. Czapek im nigdy nie zakladalam im bo nie wiem czy one cos pomagaja na zimno. Spookiego musze ubierac kiedy jest mroz, inaczej stoi i trzesie sie biedak. Papiloty mu darowalam, nie lubi, widze ze nie zaakceptowal ich, wiec najwyzej nie bedzie mial wlosow ktore ciagna mu sie po ziemi kiedy sie je rozpusci. I ciekawostka, moja Mama twierdzi ze te wlosy to tez meczenie Spookiego, po co mu takie dlugie:). Obciac i niech sie pies nie meczy. Dlatego uwazam, ze pewne tematy sa nader delikatne, a to co sie przytrafilo Adiraji kiedy umiescila zdjecie pieska w czapce tylko to potwierdza. Adiraja zapewne zalozyla swojej psiunci czapke do zdjecia, zeby bylo weselej i troszke inaczej.

Nie spotkalam byc moze po prostu jeszcze osoby ktora ubiera swojego pieska w ten sposob i kaze mu w tym chodzic. W sukienki, koronki, berety, czapki niewidki, pierscionki na lapki tudziez inne tego typu ozdoby. Komentarz Berka uswiadomil mi druga strone medalu, za co jestem ogromnie wdzieczna :) Rzeczywiscie te pieski ubrane w rozne ozdobki i suknie balowe mecza sie. Zastanowilabym sie jednak zanim cokolwiek bym powiedziala takiej osobie przede wszystkim jak jej to powiedziec. Na pewno nie krytykujac i nazywajac tego psychopatia, takie slowa z reguly wzbudzaja bunt w odbiorcy. Sa odbierane jak atak. Przepraszam, naprawde tak uwazam.

Serdecznie Was pozdrawiamy :)

Ania, Per, Sinda, Spookie, Bef i Kulfon

Posted

Wiesz, Ania, niestety, nie wydaje mi się żeby do takich osób za dużo trafiało.

Musisz, siłą rzeczy, zacząć od hmmm... d* strony J - tak naprawdę to trzeba by takim ludziom uświadomić co to jest pies... jak odbiera świat... i – na dodatek – że to, co ciągną za sobą na brylantowych szelkach w koronkowej sukieneczce to mordujący się w tym wszystkim, a ZA MAŁY ŻEBY SIĘ REALNIE ZBUNTOWAĆ – terier. :x

Cóż, kiedy niestety przy okazji yorki są obdarzone urodą, powiedzmy, „disneyowską”... toteż niestety spora grupa ludzi myśli o nich, co gorsza, traktuje je, jak coś pośredniego między zabawkami a takimi właśnie „disneyowskimi” postaciami z kreskówek. :-?

Czemu na przykład właściciele rottków nie zakładają im nagminnie pajacowych czapeczek? Po pierwsze, to się kłóci z wizerunkiem rasy J - po drugie, gdzieś tam pod skórą czai się obawa że samiec rottweiler w pewnym momencie na tyle się zirytuje, że stracimy rączkę która będzie się przymierzała do, dajmy na to, założenia mu szlafroka ze złotogłowiu. :D Czy krezy z papieru (manipulacje w okolicy głowy i karku... hmmmm...).

Najśmieszniejsze że przy całej skłonności do dominacji i „bycia macho” charakterystycznej dla tej rasy to właśnie rottweiler zniósłby pewnie więcej tego typu zabaw (no nazwijmy to po imieniu: wydziwiania) ponieważ ma znacznie wyższy próg pobudzenia, no i większą pewność siebie co owocuje – jakby to rzec.... – późniejszym wnerwieniem, niż u rasy małej i pobudliwej.

Bo tak naprawdę to rzecz leży bardziej w temperamencie, niż wielkości psa.

Ale najgorzej, że yorki, przy pozorach zadzierzystości i dzielności, są jednak zwierzętami dość delikatnymi – najgorzej dla nich, bo przy siłowym i w sumie niedelikatnych obchodzeniu się z nimi, reagują jednak najczęściej „zamarciem” (próbują przeczekać, ew. demonstrując oznaki uległości) niż zdecydowanym atakiem.

Nawet jednak gdy atakują, to przy swoich gabarytach – cóż mogą zrobić? Najzwyklejsza siła fizyczna właściciela spowoduje że kłapanie ząbkami niewiele da. I one, niestety, to wiedzą... w związku z czym nagminnie obserwuję dość nieprzyjemne obrazki związane z psami małych ras ( yorkami) – różne „grzechy” popełniane przez kochających, a totalnie nieświadomych tego, że robią psu krzywdę, właścicieli.

I wydaje mi się, że jedyną drogą do prostowania relacji jest edukowanie ludzi – i wytwarzanie odpowiedniej atmosfery, że tak powiem.

Ćwierkanie o psich laleczkach, sprzedaż brylantowych kiecek, pokazy psiej mody gdzie wędruje sobie „panna młoda” w welonie i „pan młody” we fraczku....

Martwi mnie rodzaj społecznego przyzwolenia na tego typu „dziwności” – a co mnie już naprawdę WKURZA .... to dorabianie w ten sposób „gęby” rasie.

Te zabawy wcale nie są takie niewinne.

Posted

BEREK-Wydaje mi sie, ze wlasnie taki komentarz jak ten ktory przed chwila przeczytalam moze dac ludziom duzo do myslenia. Madry, poparty argumentami, cieply. Chodzi mi rzecz jasna o komentarz Twojego autorstwa :)

Serdecznie pozdrawiamy

Ania, Per, Sinda, Spookie, Bef i kot Kulfon

Posted

Zobaczcie co przeczytałam na forum grypy IV czyli jamnikach. Sama mam jamnika i pragnę mieć jeszcze yorka, przykro mi się zrobiło :cry:

"Pocieszając mógłby być fakt, że moda na nie była kilka lat temu ale wyparte zostały przez modne obecnie Yorki, Westi i inne terierki równie zresztą "upierdliwe". Chyba więc jednak trzeba będzie męczyć się dalej."

Gość

"ponieważ ich właściciele są zapatrzonymi w siebie i w swojego psa egocentrykami"

Gość

Tam jest więcej takich wypowiedzi :-?

Posted

Pyzuniu,

Witaj i nie przejmuj sie tak bardzo. Kiedy przeczytalam Twoj komentarz przypomnial mi sie pewien obrazek. Przedstawia on wizerunek Meksykanina - leniucha. Podczas gdy w tle obrazka widac dziesieciu ciezko pracujacych Meksykan, obrazek jest tak narysowany ze uwaga widza koncentruje sie na stereotypowym wyobrazeniu z pierwszego planu. Dziesieciu Meksynkan pracuje przy budowie torow, tylko on jeden zamiast pracowac, spi. Przeslanie tego rysunku jest utozsamieniem lenistwa z ta grupa etniczna.

Pare komentarzy wstecz GRYGRY napisal o zdjeciach ubranek yorkow i ich wplyw na postrzeganie yorkow oraz ich wlascicieli. Stereotypizowanie ma przede wszystkim podloze emocjonalne. Nie jestesmy w stanie poznac wszystkich Meksykan, Amerykanow czy wlascicieli yorkow, wobec tego wykorzystujemy pewne skroty poznawcze. Latwo jest napisac bowiem ze wlasciciele yorkow sa zapatrzonymi w siebie egocentrykami. Ja bym sie jednak zatrzymala i zanim napisala taka opinie zastanowila sie, ilu wlascicieli yorkow znam, jak dobrze ich znam i czy przypadkiem stereotyp nie wplywa na moja opinie. Jesli bowiem stereotyp w ktory wierzymy uniemozliwa dostrzezenie indywidualnych roznic w obrebie danej grupy ludzi, to jest po prostu szkodliwy lub wrecz krzywdzacy.

Prosze, nie przejmuj sie Pyzuniu, trzymam kciuki za to, zeby udalo Ci sie zostac wlascicielka wymarzonego yorka :)

Ania, Per, Sinda, Spookie, Bef i kot Kulfon

Posted

Sama bym ubrała moje pudelki w pluchę czy gdy śnieg jest mokry w

ubranko z nogawkami ,po spacerze byłyby suche.

Jak ktoś nie rozumie czym się kierujemy,że to dla dobra psa to nie ma

kim się przejmować,ale jest to denerwujące.

Posted

Alfa - no ale własnie temat nam zszedł na możliwości rozróżnienia tego, co dla psow potrzebne i odpowiednie (np. zakładamy polarowe katanki yorkom kiedy temperatura spada poniżej, powiedzmy, -5 stopni - i to dośc oczywiste i jasne) a tego, co jest mało potrzebnymi "wybrykami" ktore na dodatek tym psom przeszkadzają.

Pyza - olej sprawę, stosując sposób myślenia co poniektorych osób z tamtego forum, należałoby polabidzić nad właścicielami jamnikow ktorzy zasłaniając się ich "wybitną indywidualnością" nie raczą ich w ogóle wychowywać.

:D

Ale po co, chyba Cię nie obchodzi jakiś tam stereotyp?

A, jeszcze dodam jak śmiesznie jest ten stereotyp przełamywać!

Oświaty kaganiec, nic innego. :D

Posted

Macie racje nie będe się przejmować. Ja wiem jaki jest moj pies i jaka ja jestem. Do tej pory nie spotkałam się z takim czymś w stosunku do mnie, zawsze ogladałam to z zewnatrz kiedy yorkomaniacy pisali o swoich problemach, ale okazuje się, że to rownież i mnie dotyczy. Ale co tam niech sobie mowią co chcą. Jak sie nie znają to juz ich problem.

Berek fajnie to zostało przez Ciebie określone "oświaty kaganiec" :D :D zgadzam się w 100%

Posted

A jeszcze a'propos stereotypu...

Niedawno powstała - napisana przez specjalistę od szkolenia psow ratowniczych - książka o tropieniu.

Jako że jesteśmy zaprzyjaźnieni z autorem, choć tkwi on na innym kontynencie... :) - to poprosił mnie, żeby - w imie owej przyjaźni - sfotografowac na okladkę do polskiego wydania poradnika tropiącego yorka.

Jako że takie psy posiadam, nie dość że tropią, to jeszcze dobrze :D , więc wydało mi się to bardzo fajnym pomyslem - przełamaniem stereotypu właśnie.

Kto storpedował pomysł?

Wydawnictwo zajmujace się polską edycją.

Argumenty mnie położyły: "jak to york, to ma być owczarek albo doberman... york, to nie uchodzi... to niepoważne".

I kto tu był winny tworzenia stereotypu, pytam ja się?? :evil: No nie egocentryczny, trzęsący sie nad psiakiem, ubierajacy go w smoking z muszką właściciel yorka przecież!

:o :evil: :x

Posted

Alez ze mnie gapa, nie zlozylam Wam zyczen

W 2005 roku idzcie do przodu krok po kroku. Zycze Wam wszystkim razem, i kazdemu z osobna, spotkan rodzinnych, wasni odsunietych na bok, pukania do drzwi, przyjaznych twarzy, duzo radosci, odrobiny szalenstwa, serdecznych objec, pocalunkow, szczesliwych wspomnien.

Tego Wam zyczy

Ania, Per, Sinda, Spookie, Bef i kot Kulfon ( ktory w sylwestrowa noc zlapal mysz, na szczescie jej nie zabil, oddal mysz panu ktory wypuscil to stworzonko do ogrodka ).

  • 2 weeks later...
Posted

Wiecie co?czytalam wasze ostatnie posty i...nie moglam sie powstrzymac.
Ostatnio znalazlam "nowe" forum, znalazlam na nim topic "wielbiciele terierow laczcie sie". Nie moglam przez chwile uwierzyc, kiedy na czyjes stwierdzenie ze lubi westie i yorki, inna osoba odp. ze yorki to psy ozdobne, ale skoro w nazwie maja 'terier' to ta osoba ze (chyba ewentualnie, co?!) tez moze pogadac!! Wurzylo mnie to, ze ktos w taki autorytatywny sposob wypowiada sie, wykazujac jednoczesnie ignoranctwo! :evil: Zeby mnie chyba dodatkowo "dobic" ( ;) ) do terierow owi "znawcy" zaliczali przede wszystkim amstafy, stafordy i bulle. A reszta to co? pewnie pomylka genetyczna, bo terrier =bojowy? tak wynikalo z dyskusji.
Kolejny przyklad strereotypowego myslenia - pies ladny i reprezentacyjny to wylacznie kanapowiec dla wyfiokowanej, histerycznej paniusi a nie po prostu pies, ktorego mozna 'wykorzystac' ;) do jakiegos celu.

Posted

:) zeby nie bylo: sprawdzilamdokladnie i w Grupie III bule to zaledwie mala czesc; ale sa tam psy tak bardzo od siebie rozne (moim zdaniem), np. westy, staffordy, jagdterrier, foksteriery, airedale
Czy one maja wogole jakas wspolna ceche?? no, oczywiscie oprocz klasyfikacji ;)

Posted

[quote name='Berek']
Cóż, kiedy niestety przy okazji yorki są obdarzone urodą, powiedzmy, „disneyowską”... toteż niestety spora grupa ludzi myśli o nich, co gorsza, traktuje je, jak coś pośredniego między zabawkami a takimi właśnie „disneyowskimi” postaciami z kreskówek. :-?



Uchchch, mało co mnie doprowadza do takiej pasji jak sytuacje, w których słyszę że mój pies to "maskoteczka". Zaraz potem na ogół wyciągają się łapska gotowe do głaskania "laleczki". Odpowiadam wtedy zawsze, że to nie jest do cholery żadna maskotka, tylko żywe ZWIERZĘ, PIES, i to w dodatku myśliwski!!! :evil: :evil: :evil:

Posted

kwietniowa napisał(a):
Czy one maja wogole jakas wspolna ceche?? no, oczywiscie oprocz klasyfikacji ;)


Owszem. Większa część terierów była używana do tępienia gryzoni i polowania na niewielkie zwierzątka futerkowe :D
W tym i yorki - zdaje się, że na myszy polowały :wink:

Posted

ja niestety także spotykam się z podobnymi komentarzami. Gdy labrie była jeszcze maleńka wszyscy do niej podchodzili z tymi ochami, achami, jaka to śliczna maskotka, że taka tylko to przytulania. grrrr... :evilbat: Pewnego razu jakaś pani zachwycona labą wzięła ją na ręce, ale tak, że labrie zaczęła skomleć, potem przez cały dzień kulała na przednią łapkę :(
Zdarzało mi się tez, że ludzie mówili "ale ładny kundelek" lub w innych przypadkach zamieniali słowo kundelek na pudelek :lol: labrie i pudelek - ciekawe

Ostatni, gdy labę jeszcze przyzwyczajała się do tego ubranka, o którym pisałam na off'ie jakis facet rzucił mi tak: "co ci zrobił ten pies, że go tak męczysz!?" Boże, nie wiedziałam, że ubieranie psa, który bez wdzianka może zachorować, jest torturą! no ale co możemy zrobić... Ludzie są, jacy są :roll:

Posted

Ja wiecie chyba mam niesamowitego fuksa, albo ludzie wokol mnie sa niesamowicie tolerancyjni, bo jeszcze nikt nie powiedzial mi nic niemilego na temat Szoguna, jego ubranka czy tez kitki.Szogutek jest ulubiencem kazdego wlasciciela psa w mojej okolicy. Zdarzaly sie jedynie komentarze ze to maskotka, ale to mnie nie razi, bo mowione bylo z sympatia do pieska, a on rzeczywiscie wyglada jak pluszaczek. Wczoraj np Szogunek byl ze mna i z mama na komisji lekarskiej w ZUSie i zachwycaniom sie nim nie bylo konca. Jedno tylko co mnie denerwowalo to pytania ile on kosztuje, ale to zrozumiale ze ludzie chca wiedziec i uderzaja z tym do wlasciciela psa. Sama tak robilam chcac kupic Yorka. A czasem jestem zla ze nikt mi nie powie ze "mecze psa" czy cos w tym stylu, bo uwielbiam sie wyklocac z ludzmi ktorzy nie wiedza co mowia, i chetnie wyprowadzilabym kogos z bledu ;)

Visenna & Szogun

Posted

No tak. Niektórzy wysmiewają się z tego, że ubieramy psiakom kubraczki. Chyba nie wiedzą że niektóre psiaki są wrażliwe na zimno. Ja osobiście nie spotkałam narazie (to sobrze) takich osób które mówiły by: :Patrz jak ten pies wygląda!" Ubieram Lakiemu ciepły kubraczek bo wiem ze jak wyjdziemy bez ubranka to Laki ciągnie do domu i trzęsie się z zimna. Przecież to nic złego, nie robimy psiakom krzywdy!! A w nich tak uroczo wygldają:) Może Ci ludzie są zazdrośni??? Ale gdy spotykam ludzi, którzy mówią, że Laki jest taki ładny ( tych ludzi w moim przypadku jest zdecydowanie więcej) to uśmiecham się i dziekuję. Widać, że oni kochają zwierzaki. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...