Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

niestety. A misia nie ma. Mąż widział go z daleka i mówi że misio chodzi na trzech łapach a jedną ma w górze. Tak się zastanawiam co zrobię, jak on przyjdzie. Mój mąż się raczej nie zgodzi pójść z nim do weta. A Braszka niszczy ogród 

Wykopala doły i wydarla fizeline

Posted

E tam niszczy ogród, udoskonala ;)

Zmartwiłaś mnie Misiem :(. Kurcze, jak przyjadę do lubelskiego to postaram się skołować od kogoś aparat (bo już został zabity przez uroczego psiaka, którym czasem sie opiekuję - po prostu miałam porobić zdjęcia, a on hop! i aparat martwy) to przyjadę i porobię mu zdjęcia... może nowe zdjęcia coś dadzą... Już sama nie wiem, jak działać, by go wypromować. Na fejsbuku go ogłosiłam we wszystkich grupach, w których jestem, ogłoszenia ma... a dla ludzi niewidzialny.

Posted

Tyśka, ale wiolhelm pisze ,że on chodzi na 3 łapach. Musiało coś się stać. Konieczna jest wizyta u weta.

wiolhelm, ja zapłacę do 100 zł za weta . Może ktoś będzie mógł pomóc z dostarczeniem go do lecznicy. Weź tego swojego męża pod włos, na uczucia, cokolwiek.

Posted

Nie mam pojęcia, czemu nie napisałam ostatecznie o wecie - miałam napisać, a potem jakoś umknęło. Tak, tak wet koniecznie.

Od razu wet mógłby zajrzeć w jego pysk, ocenić wiek + obejrzeć czy nie ma pcheł.

Posted

Nie wiem z tym mężem, raczej się nie uda. I tak jest zły bo pojechaliśmy z Braszka na spacer a tam psiak ewidentnie zagubiony dla mnie. Kiedyś biały spaniel, dzisiaj brudny, zdezorientowany. Zaczął krzyczeć ze całego świata nie zbawie.nie pomagała Braszka ktora ciągnęła smycza we wszystkie strony i się nie słuchala.gorzej ze nawet jak pojedziemy i wet powie żeby coś opatrywac albo co. To on i tak na ulicy mieszka. Liczę na to ze może się sąsiadka zlituje bo u nich też je. Zresztą jego nie ma.. 

Posted

Szkoda,że mąż ma takie nastawienie. Może z czasem mu się odmieni. U mnie tez przy pierwszym tymczasie mało do rozwodu nie doszło ,a teraz mąż nie wyobraża sobie domu bez tymczasek i pomocy psom.

Posted

Napisałam na lubelskiej i zamojskiej grupie na fejsbuku w sprawie spanielka...
Spaniel, więc rasowość może da mu większe szanse na zauważenie...

Moi rodzice też na początku awanturowali się o każdego bezdomniaka. Bali się, że wszystkie sobie zostawię i będziemy mieć schronisko... z czasem zauważyli, że jednak znajduję im domy i z każdym bezdomniakiem było łatwiej, a po jakimś czasie sami mocno się angażowali w pomoc, teraz czasem do mnie dzwonią, że jakiś psiak błąka się tu i tam, przestali udawać, że ich nie ma i się przejmują losem futrzaków.

 

Posted
1 minutę temu, wiolhelm170 napisał:

Hej tyska czy ty napisałaś na grupie o tym spanielu?  Bo jeśli tak, to my byliśmy w Zwierzyncu, koło stawów Zwierzynczyk 

Poprawiam ;)

Posted

Dzisiaj przyszedł misio i biega normalnie. Przypomniało mi się ze kiedyś też go widziałam z lapa w górze. Tak jakby od czasu do czasu odnawiala mu się kontuzja po której parę dni musi odpocząć. 

  • wiolhelm170 changed the title to Braszka ma DT/DS.Potrzebna pomoc dla Misia
  • wiolhelm170 changed the title to Proszę pomóżcie mi! Potrzebna pomoc dla Misia i Braszki
Posted

Proszę pomóżcie mi, doradźcie ...Jestem na skraju wyczerpania nerwowego, chyba wpadnę w depresję.Byłam sama w domu, właściwie zawsze mieszkam sama i przyszedł do mnie "pan" Braszki.  Wcześniej Braszka uciekła na dwa dni i ludzi mi donieśli, że chodzi z nim.Dzisiaj wróciła i biegała po ogródku z Misiem.Niestety zauważył to jej "pan", akurat szedł moją ulicą.Zaczął szarpać za furtkę i krzyczeć,że ukradłam jego psy.Gdy wyszłam z nim porozmawiać, powiedział a raczej wybełkotał,że Misio jest zdrajcą a Braszka to Irena bo tak miała na imię jego pierwsza dziewczyna, zanim poszedł do kryminału. Spi grzecznie na kocyku w nocy a rano budzi go na siku.Wczoraj była z nim w lesie.Karmi je, ale one nie lubią karmy, kupuje im kiełbasę. Oczywiście to wszystko jest prawda, oprócz tego,że tak jest przez dwa dni w tygodniu.reszty tygodnia kiedy psy tak jak dzisiaj rano szczekały pod naszą furtką on nie widzi.One rano były bardzo głodne,Na przemian jadły i piły. Powiedział żeby mi oddał Braszkę i się zgodził.Co z tego kiedy ona łasiła się do niego i piszczała. wychodzi na to,że byłby to pies na spółę z nim.Ona zawsze będzie do niego uciekać .

Proszę powiedzcie cos. Ja sie teraz boję byc sama w domu. On już teraz wie gdzie są psy i będzie mnie nachodził.

 

Posted

Chyba trzeba szukać domu psom.

Może Misio krył Braszkę ,ale nie pokrył , bo jest wysterylizowana.

Czyli facet zgodził się oddać Ci Braszkę?

Dlaczego się boisz? facet był agresywny ?

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...