dwbem Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 Dopiero weszłam na wątek Funi, cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło, życzę malutkiej szybkiego powrotu do zdrowia. Przepraszam, że nie wspomagam ale w tym miesiącu jestem na minusie, może w przyszłym coś dołoże jeżeli będzie taka potrzeba. 1 Quote
Mysza2 Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 59 minut temu, AnkaG napisał: Dwie pierwsze doby minęły, zaczęła jeść, będzie dobrze :) Też mamy taką nadzieję, ale dobre myśli dalej potrzebne:) 41 minut temu, dwbem napisał: Dopiero weszłam na wątek Funi, cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło, życzę malutkiej szybkiego powrotu do zdrowia. Przepraszam, że nie wspomagam ale w tym miesiącu jestem na minusie, może w przyszłym coś dołoże jeżeli będzie taka potrzeba. Obecność na wątku i kibicowanie to bardzo dużo:) 1 Quote
kasiainat Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 Jesteśmy z Funią w domku:-) W lecznicy była bardzo smutna i na początku chyba nas nie poznała bo nawet nie podeszła. Po chwili jakby poznała, bardzo się ożywiła i radośnie rozdawała nam buziaki. Sama chciała wskoczyć do samochodu. Wparowała do domu i cały czas siedzi przy nas:-) Apetyt marniutki niestety ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy antybiotyk w tabletkach i środki przeciwbólowe W piątek jedziemy do kontroli, na zastrzyk z penicyliny. Odbiorę wtedy wypis z leczenia i fakturę. 6 Quote
Kulfoniasty Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 5 minut temu, kasiainat napisał: Jesteśmy z Funią w domku:-) W lecznicy była bardzo smutna i na początku chyba nas nie poznała bo nawet nie podeszła. Po chwili jakby poznała, bardzo się ożywiła i radośnie rozdawała nam buziaki. Sama chciała wskoczyć do samochodu. Wparowała do domu i cały czas siedzi przy nas:-) Apetyt marniutki niestety ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy antybiotyk w tabletkach i środki przeciwbólowe W piątek jedziemy do kontroli, na zastrzyk z penicyliny. Odbiorę wtedy wypis z leczenia i fakturę. Wspaniałe wieści i te buziaki - kocha was, jesteście dla niej całym nowym światem <3 2 Quote
AgusiaP Posted May 2, 2017 Author Posted May 2, 2017 12 minut temu, kasiainat napisał: Jesteśmy z Funią w domku:-) W lecznicy była bardzo smutna i na początku chyba nas nie poznała bo nawet nie podeszła. Po chwili jakby poznała, bardzo się ożywiła i radośnie rozdawała nam buziaki. Sama chciała wskoczyć do samochodu. Wparowała do domu i cały czas siedzi przy nas:-) Apetyt marniutki niestety ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy antybiotyk w tabletkach i środki przeciwbólowe W piątek jedziemy do kontroli, na zastrzyk z penicyliny. Odbiorę wtedy wypis z leczenia i fakturę. Kasiu dziekujemy za wiadomosci. Tak sie ciesze, ze Funia juz u Was w domku. Wracaj kochana mordeczko do zdrówka. 1 Quote
Mysza2 Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 Kasiu jak na szpilkach czekałyśmy na wieści i bardzo się cieszę, że są w miarę dobre. Kciuki dalej trzymamy bardzo mocno, odpoczywajcie po tych nerwach i Wy i Funia:) Quote
joanka40 Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 Super wieści :) Bardzo się cieszę :) Apetyt na pewno wróci :) 2 Quote
AnkaG Posted May 2, 2017 Posted May 2, 2017 Kciukamy dalej, ciężka operacja to i czasu trzeba. Nie jest apatyczna to idzie ku lepszemu :) 2 Quote
teresaa118 Posted May 3, 2017 Posted May 3, 2017 Podczas pobytu w lecznicy myslala, ze znowu zostala przucona, dlatego to zachowanie. Biedna mordka! 2 Quote
Gabi79 Posted May 3, 2017 Posted May 3, 2017 9 minut temu, teresaa118 napisał: Podczas pobytu w lecznicy myslala, ze znowu zostala przucona, dlatego to zachowanie. Biedna mordka! To prawda. Kochana Funieczko zdrowiej!!! 1 Quote
AgusiaP Posted May 3, 2017 Author Posted May 3, 2017 Rozmawiałam z Kasia. Funia nie opuszcza ich na krok, musi być cały czas albo przy Kasi albo przy Łukaszu. Apetyt taki sobie tzn. jak ma w misce to nie je, jak Kasia daje jej z ręki to chętnie wszystko zjada. Miejmy nadzieje, ze to co najgorsze juz za nia. Jutro tak, jak Kasia pisała jadą na zastrzyk i do kontroli. Quote
Kulfoniasty Posted May 3, 2017 Posted May 3, 2017 4 godziny temu, teresaa118 napisał: Podczas pobytu w lecznicy myslala, ze znowu zostala przucona, dlatego to zachowanie. Biedna mordka! Tak - tyle stresu w tak krótkim czasie - ale ma szczęście , że trafiła na "łańcuch ludzi dobrej woli" :) Quote
AgusiaP Posted May 3, 2017 Author Posted May 3, 2017 Nie jutro tylko w piatek kochani jadą do weta. myla mi sie juz te dni wolne... 1 Quote
Kulfoniasty Posted May 3, 2017 Posted May 3, 2017 4 godziny temu, AgusiaP napisał: Nie jutro tylko w piatek kochani jadą do weta. myla mi sie juz te dni wolne... Bo w tym tygodniu prawie każdy dzień to piątek :) lub Święto - Święto, bo Funia zdrowieje :) 4 Quote
kasiainat Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 Dnia 3.05.2017 o 17:55, AgusiaP napisał: Nie jutro tylko w piatek kochani jadą do weta. myla mi sie juz te dni wolne... :-) jutro jedziemy na kontrolę :-) Dzisiaj dzwonili z lecznicy - wyniki tarczycowe są dobre. Funia ma się bardzo dobrze. Jest mistrzynią w pluciu tabletkami i troszkę muszę się nagimnastykować, żeby jednak je zjadła. Dzisiaj wsunęła indyka ugotowanego - ryż oczywiście zostawiła :-) 3 Quote
AgusiaP Posted May 4, 2017 Author Posted May 4, 2017 30 minut temu, kasiainat napisał: :-) jutro jedziemy na kontrolę :-) Dzisiaj dzwonili z lecznicy - wyniki tarczycowe są dobre. Funia ma się bardzo dobrze. Jest mistrzynią w pluciu tabletkami i troszkę muszę się nagimnastykować, żeby jednak je zjadła. Dzisiaj wsunęła indyka ugotowanego - ryż oczywiście zostawiła :-) A to super, ze wyniki dobre! Kochana cwaniara, co tam ryż bedzie jadła. Uff tak sie ciesze, ze wraca do zdrówka! Dzieki Kasiu! Quote
Mysza2 Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 Super wieści Kasiu:):) , myślę, że można już odetchnąć:):) 1 Quote
sybil Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 1 godzinę temu, kasiainat napisał: Funia ma się bardzo dobrze. Jest mistrzynią w pluciu tabletkami i troszkę muszę się nagimnastykować, żeby jednak je zjadła. Dzisiaj wsunęła indyka ugotowanego - ryż oczywiście zostawiła :-) Dzielna dziewczynka. Może tabletki łatwiej łyknie w pasztecie albo w parówce? 1 Quote
kiyoshi Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 bardzo sie ciesze! Dzielna psineczka i jeszcze raz wielkie podziękowania dla WAS za opiekę nad sunią <3 Quote
Kulfoniasty Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 35 minut temu, sybil napisał: Dzielna dziewczynka. Może tabletki łatwiej łyknie w pasztecie albo w parówce? Pasztet jest świetny do podawania tabletek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.