Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
11 minut temu, AgusiaP napisał:

Chyba salon piękności Funi już nie będzie potrzebny.

Dzisiaj byłyśmy z Elunia na wizycie  w Krakowie. 

Pan na emeryturze, Pani jeszcze pracuje, dzieci dorosłe w swoich domach.

Od zawsze w domu były psy.

Ostatni 17 letni piesek po zmarłej mamie odszedł 3 miesiące temu.

Cala masę zdjęć i filmików Państwo nam pokazali z gromadka swoich pupili, jakie mieli u siebie w domu.

Nie pozostaje nic innego jak mocno zaciskać kciuki.

W tym tygodniu, prawdopodobnie Funia zostanie Krakowianka. 

O rany, jakie cudowne wieści!!!

Z niecierpliwością czekam na rozwój wydarzeń!!!

  • Upvote 2
Posted

Funia pojechala do Krakowa.

Państwo przyjechali ze swoja dorosłą córka.

Funia na początku wystartowala do Pana i to tak ostro, ale to nie zniechęcilo ich do jej adopcji.

Do Pani i jej córki cały czas merdała ogonkiem i nadstawiała się do głaskania.

Później była sama z Panem na spacerku, pozwoliła się wziąć Panu na ręce i co najważniejsze sama wskoczyła do ich auta, jakby wiedziła, że jedzie z nimi.

Pan zakochany w Funi i mam nadzieję, że tak zostanie.

Dziewczyny kochane, trzymajcie dalej mocno kciuki.

Funia to charakterna dziewczyna, ale wydaje nam się, że to taki domek, który do sobie z nią radę.

Resztę dopisze może Kasia albo Elunia.

Ja z tych emocji nie wszystko teraz pamiętam.

Jutro zadzwonię do Państwa, dzisiaj dam im spokój.

 

Posted

Agunia chyba wszystko napisałaś. Kciuki dalej bardzo potrzebne.

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Informowałyśmy na wizycie o charakterku Funi, że może wystartować do Pana z zębami i zołza jedna startowała.

Na szczęście nie zniechęcili się.

  • Upvote 1
Posted
1 godzinę temu, AgusiaP napisał:

Funia pojechala do Krakowa.

Państwo przyjechali ze swoja dorosłą córka.

Funia na początku wystartowala do Pana i to tak ostro, ale to nie zniechęcilo ich do jej adopcji.

Do Pani i jej córki cały czas merdała ogonkiem i nadstawiała się do głaskania.

Później była sama z Panem na spacerku, pozwoliła się wziąć Panu na ręce i co najważniejsze sama wskoczyła do ich auta, jakby wiedziła, że jedzie z nimi.

Pan zakochany w Funi i mam nadzieję, że tak zostanie.

Dziewczyny kochane, trzymajcie dalej mocno kciuki.

Funia to charakterna dziewczyna, ale wydaje nam się, że to taki domek, który do sobie z nią radę.

Resztę dopisze może Kasia albo Elunia.

Ja z tych emocji nie wszystko teraz pamiętam.

Jutro zadzwonię do Państwa, dzisiaj dam im spokój.

 

Super wieści!!!

Funia chyba wyczuła, że to JEJ ludzie.

Jak Pan zakochany, to będzie wszystko ok.

Bądź szczęśliwa Funiaczku słodki!!!

  • Upvote 2
Posted

Wspaniałe wieści - nauczą się siebie nawzajem :), będzie dobrze. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc w zaopiekowaniu się Funią, za olbrzymią pomoc w opiece nad nią oraz w znalezieniu jej domu. Dzięki Waszej pomocy Funia znalazła dom . :)

  • Upvote 1
Posted
11 godzin temu, Gabi79 napisał:

Super wieści!!!

Funia chyba wyczuła, że to JEJ ludzie.

Jak Pan zakochany, to będzie wszystko ok.

Bądź szczęśliwa Funiaczku słodki!!!

Mam nadzieję, że tak będzie Gabrysiu.

10 godzin temu, AnkaG napisał:

No super, że Funia ma domek. Trzymamy kciuki dalej za aklimatyzację :) Dla Funi chyba lepiej, ze będzie jedynaczką :)

Zdecydowanie lepiej kochana.

8 godzin temu, Kulfoniasty napisał:

Wspaniałe wieści - nauczą się siebie nawzajem :), będzie dobrze. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc w zaopiekowaniu się Funią, za olbrzymią pomoc w opiece nad nią oraz w znalezieniu jej domu. Dzięki Waszej pomocy Funia znalazła dom . :)

Ja się jeszcze, tak do końca nie potrafię cieszyć.

Nie ukrywam, że denerwuję sie dzisiejszym telefonem do Państwa, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

  • Upvote 1
Posted

Dziewczynki moje kochane, Państwo są Funią zachwyceni, ale zacznijmy od początku.

Funia wczoraj praktycznie całą drogę przespała.

Jak wrócili do domu, wczoraj jeszcze chodziła z ogoniem w dół, ale dzisiaj kita cały czas w górze.

Wczoraj wieczorem stanęła pod drzwiami i popiskiwała, więc Pan poszedł z nią na spacerek.

Zrobiła to co miała zrobić i szybciutko chciała iść do domu.

Wiedziała juz w której klatce mieszka, nasza sprytna dziewczynka.

Nockę przespała ładnie.

Dzisiaj Pan Piotr pojechał zawieźć Panią Natalie do pracy, jak wrócił Funia skakała do góry z radości.

Cały czas domaga się pieszczot, nawet jak rozmawiałyśmu przez telefon, przyszła do Pani, dawała jej buziaki i wkładała główkę po jej rękę, żeby Pani ją głaskała.

Dzisiaj Pan Piotr ugotował jej kurczczka z makaronem, zjadła wszystko ze smakiem.

Pan juz zamieścił jej zdjęcie na FB a Pani na Twitterze i mowili mi ile maja polubień.

Pani Natalia powiedziala mi, że jedno co może na ten moment powiedziec to, że Funia jest kochana i niestety to sunia Pana.

To chyba tyle.

Mam nadzieję, że to TEN domek.

aaaaaa na spacerze, jeśli chodzi o spotkane psiaki, na chwilę obecną wszystko ok.

  • Upvote 5
Posted
27 minut temu, AnkaG napisał:

Tia najpierw chciała zjeść Pana a teraz najlepsiejsza koleżanka :)

Cha, cha - może ona tak sprawdzała, czy się przestraszy :). Po prostu z nią nie można się nudzić :). Przeczytałam relację z domu i aż się popłakałam ze wzruszenia. Cudowne wieści :)

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...