Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaraz pójdę się rozejrzeć. 

Tak na marginesie- ile jest viv? Bo skoro jedna Viva chce współpracować z ludwa, a druga nie (podobno!) to jest ich więcej?  Czy może ktoś sądzi, że skoro jedna Viva współpracuje z Panią X, to już ta sama Viva nie może współpracować z ludwa? I tylko dlatego, że Pani X nie lubi ludwy? 

Ok,dość już filozofowania,dopiero do domu wróciłam (te kolejki w urzędach!) i rodzina (syn i matka tworzą rodzinę czy według nowych zasad wyznawanych przez jedno grono już nie?) doppmina się o swoje prawa i przywileje. A pracy huk! święta za pasem, PIT ów od groma, korepetycje też jeszcze są :) A jutro...jutro idę porozmawiać z pewnym bardzo miłym Panem ;-)

Posted
58 minut temu, Hope2 napisał:

Zaraz pójdę się rozejrzeć. 

Tak na marginesie- ile jest viv? Bo skoro jedna Viva chce współpracować z ludwa, a druga nie (podobno!) to jest ich więcej?  Czy może ktoś sądzi, że skoro jedna Viva współpracuje z Panią X, to już ta sama Viva nie może współpracować z ludwa? I tylko dlatego, że Pani X nie lubi ludwy? 

Ok,dość już filozofowania,dopiero do domu wróciłam (te kolejki w urzędach!) i rodzina (syn i matka tworzą rodzinę czy według nowych zasad wyznawanych przez jedno grono już nie?) doppmina się o swoje prawa i przywileje. A pracy huk! święta za pasem, PIT ów od groma, korepetycje też jeszcze są :) A jutro...jutro idę porozmawiać z pewnym bardzo miłym Panem ;-)

Oj tam, Hope, to taki "typowo - modelowy" przykład mentalności niektórych pań, który mnie nie dziwi. Absolutnie.

Trzymam kciuki za jutro, mocno trzymam... i nie dziękuj, bo zapeszysz, tfu, tfu, tfu!

Posted
3 godziny temu, Hope2 napisał:

Zaraz pójdę się rozejrzeć. 

Tak na marginesie- ile jest viv? Bo skoro jedna Viva chce współpracować z ludwa, a druga nie (podobno!) to jest ich więcej?  Czy może ktoś sądzi, że skoro jedna Viva współpracuje z Panią X, to już ta sama Viva nie może współpracować z ludwa? I tylko dlatego, że Pani X nie lubi ludwy? 

Ok,dość już filozofowania,dopiero do domu wróciłam (te kolejki w urzędach!) i rodzina (syn i matka tworzą rodzinę czy według nowych zasad wyznawanych przez jedno grono już nie?) doppmina się o swoje prawa i przywileje. A pracy huk! święta za pasem, PIT ów od groma, korepetycje też jeszcze są :) A jutro...jutro idę porozmawiać z pewnym bardzo miłym Panem ;-)

Jak mar.gajko taka dociekliwa i lubi się w detektywa bawić, to niech przejrzy więcej tych bazarków, sprawdzi sobie od kiedy współpracuję z Vivą:)

Takich Grup Fundacji Viva jest kilka i to nie chodzi o to, że grupy ze sobą nie współpracują (choc zasadniczo każdy działa w swoim obrębie, czasami sobie pomagamy, coś przekazujemy ale jesteśmy samodzielni), tylko panie uwielbiają niszczyć, także stosunki międzyludzkie niestety. Myślę, że czas wszystko zweryfikuje:)

2 godziny temu, Usiata napisał:

Oj tam, Hope, to taki "typowo - modelowy" przykład mentalności niektórych pań, który mnie nie dziwi. Absolutnie.

Trzymam kciuki za jutro, mocno trzymam... i nie dziękuj, bo zapeszysz, tfu, tfu, tfu!

A mnie szczerze pisząc ciągle dziwią takie zachowania:(, choć przecież wiem, ze tak działają ale wciąż nie umiem tego pojąć

2 godziny temu, Usiata napisał:

Ludwa, a co tam słuchać u dziewczynek, a zwłaszcza u Halinki? jak się biedusia miewa?

Czekam aż dostanę dzisiejsze wyniki badań. Na oko jest lepiej ale mnie martwią jednak te nerki:(

Posted

A ja Ciebie ludwa bardzo przepraszam. Bo jak dzwoniłaś, to ja ręce upaprane w marże miałam po łokcie. Bo brat wybrał się na zakupy. I dzwoni "siostra,help! paliwo mi sie skończyło". To jadę  (wydzwaniam byłego,bo kierowcy potrzebuję). Jedziemy, z paliwem, uzupełniamy i...doopa blada-auto ni chuchu... Maska w górę -płyny ok. Stoję, dumam, ściągam różne ustrojstwa,kremy też czyszcze- nic. Zaglądam w bezpieczniki-niby ok. Wyrzucam brata zza kierownicy (tak mi się lepiej myśli). Doopemi truja,to zamykam się się aucie, że stojcie i gadajcie na dworze-ciepło jest. Jeszcze raz dokładnie sprawdzam-i tadam! bezpiecznik spalony! idę grzebać u siebie w bagażniku  (bo mam wszystko w zapasie), zmieniam-działa!  Wydarłam się na brata-bo on to mechanik z wykształcenia. I jak auto nie jedzie-to MUSI być bez paliwa! Jutro po południu będę mu czujnik paliwa naprawiać (wodzie wymieniać. Tylko muszę go kupić )

Posted

Eeee, chyba dzisiaj taki dzień.

Właśnie poprosiłam znajomego, żeby przywiózł znajomą, co to z chorą Matką pojechała. Samochód im się zepsuł. Mój mechanik i holownik nie dał rady podjechac po nie, ściągnęli samochód do pobliskiego warsztatu a dziewczyna z matką na drodze siedzi. Na szczęście jednak jeszcze są życzliwi ludzie na świecie, co nocą pojadą komuś pomóc;)

Halinki wyniki będą jutro dopiero. Zobaczymy

A dzisiaj na wieczór ładne obrazki polecam:) Jakby co, ja je rozróżniam na zdjęciach, nawet jak obok siebie leżą :)nEGRA.thumb.jpg.5ce31b83bd5f07415b99d217d4e24075.jpgNEGRA1.thumb.jpg.b5ad48cc9e30bfcc9025e4e13969ac4c.jpg

  • Upvote 1
Posted
14 minut temu, 3 x napisał:

śliczne sunie, że też wcześniej takich nie miałaś ;)

 

wiesci z lasu do nas nie docieraly:) Poza tym, nie narzekaj, one nie sa az takimi optymistkami :)

Posted

Jakie śliczne sunieczki *) *) normalnie zakochałam się...uwielbiam czarnulki...uwielbiam *)

Aaaa, zapomniałam Ci, ludwa powiedzieć wczoraj, że oprócz psiaków, lubię też odważne (mądrze) i konkretne (mądrze) kobiety :)

Mam nadzieję, że masz dziś ładną pogodę w Krakowie, bo w stolycy słonko pełną gębą, aż miłoooo; daj znać, gdy wrócisz, byle szybko 

Posted

nEGRA.jpg

Nie mogłam się powstrzymać, taka ślicznota po prostu że paczam jak zahipnotyzowana :)

A Ty ludwa to sezon już turystyczny rozpoczęłaś? Wojaże sobie i zwiedzanie Krk uskuteczniasz?

Ale Ci dobrze, no, no...

Milutkiego :)

Posted

Podróże wszak kształcą a ja zaczynam czerpać nawet jakąś przyjemność z jeżdżenia do Krakowa, choć oczywiście sądzę, że długotrwałe przebywanie w smogu powoduje odkładanie się metali ciężkich a to jak wiemy zdrowia nie poprawia. Ufff, cieszę się z niedobitków lasu, które jeszcze mamy. Choć z kolei to zagrożenie kleszczami a te jak wiadomo....

No własnie

Poza udaną i pouczającą wyprawą do Krakowa, mamy też wieści w sprawie suniek:)

Magda (wczoraj) odtańczyła sukces i wzbudzała zainteresowanie na ulcy, bo Negra w końcu zaczęła sikć na dworzu:)

A dzisiaj Beata, u której jest Halinka, przesłała nam poniższe zdjecie. Zobaczcie, co się Halince do zadka przykleiło:)

Badania odrobinę lepsze, rokowania ostrożne....ale....;) To udany dzień:)

 

Halinka zkotem.jpg

  • Upvote 2
Posted
5 godzin temu, Usiata napisał:

Delikatne głaski dla Halinki i jej czarnego termoforka :D

Cieszę się z owocnych wojaży :)

Dzisiaj także trzymam kciuki...mocno, mocno... daj znać...

Termoforek będzie miał sterylkę w środę. Lekko obniżone leukocyty ale to i imizol i głodzenie miały wpływ, więc generalnie ok. 

Guzy na sutkach wyglądają raczej na zmiany hormonalne, wetka zobaczy dokładniej jak ją ogoli do sterylizacji

Posted
3 godziny temu, Usiata napisał:

Jak dziewuszka miewa się dzisiaj?

Ano dzisiaj tak się miewa. Nadal kroplówka podawana, na szczęście już w domu, bo koszt dotychczasowy, to 700 złotych. Niesety, to najbliższa lecznica a nie zaprzyjaźniona:( Ale ważne, żeby dziewczyna się pozbierała a o pieniędze będziemy sie martwić;)

Halinkawalka.jpg

  • Upvote 1
Posted
14 godzin temu, TaTina napisał:

Dobry wieczór

Co u suni? Jakąś poprawę widać po kroplówkach?

Trzymam kciuki, wszystkie :)

Parametry nieco się poprawiają, niestety nie na tyle na ile można oczekiwać. niemniej jednak i tak mamy nadzieje, że problem z nerkami jest wtórny

Posted

No... i musimy zakupć karmę dla nerkowców. Suchą i mokrą, bo dziewczyna wybredna i samej chuchej nie chce a w tym przypadku nie możemy fochom się opierać, bo i tak niedożywiona i do tego po chorobie...więc trzeba dopieszczać podniebienie dziewczyny

  • Upvote 1
Posted
5 godzin temu, Usiata napisał:

Jak Negra po sterylce, wszystko ok? śliczna ona, ślicznaaa

O wynikach Halinki też napisz bo pewnie już je macie?

Negra słabo się czuła pierwszego i drugiego dnia. Dzisiaj zapomniała że miała jakąś dziurę w brzuchu i chciała już szaleć z Kavą:)

A Halinka nie ma jeszcze nowych wyników. Do wczoeaj miała kroplówki a badania dzisiaj albo w poniedziałek. Nie wiem czy pobrali dziś czy nie. W każdym razie dostała zapsa karmy nerkowej plus kroplówy i mam nadzieję, że wyniki bedą się polepszać

Posted
11 godzin temu, Usiata napisał:

ludwaaaa, poszedł zajączek na śliczne dziewczyny :)

pięknie dziękujemy:) Droga nasza Halinka:) W wymiarze finansowym również;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...