Jump to content
Dogomania

Interchampiony (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

[quote name='Fuka']Wiem i bardzo sie ciesze! :angel:
A tak naprawde, to ona pojedzie do rodzicow żony Pszyma czyli Nikit1 :D
Tia, tylko ona się znów pod pszyma ostatnio podszywa... :roll: W ogóle, jakieś szemrane towarzystwo te pszymy; coraz to jakiegoś nowego psa zabierają, że niby dla tych rodziców... :wink: Z takimi lepiej ostrożnie. :wink:

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Flaire']W ogóle, jakieś szemrane towarzystwo te pszymy; coraz to jakiegoś nowego psa zabierają, że niby dla tych rodziców... :wink: Z takimi lepiej ostrożnie. :wink:

:roflt: :roflt:
Tiaa, i znowu Nikit nam wstawi tekst, że ten foksik tak na Nią spojrzał i tak za Nią wszędzie chodził, że ma już 4 psy :lol: :wink:

Posted

[quote name='aga_ostaszewska']pszym, nikit: To fantastycznie! Bedziemy czekac na foty z metamorfozy :lol:aga_o, jeśli masz dzisiaj troszkę czasu i chciałabyś się do tej metamorfozy przyłożyć, to zapraszam... :D

Posted

[quote name='tanita'][quote name='Flaire']W ogóle, jakieś szemrane towarzystwo te pszymy; coraz to jakiegoś nowego psa zabierają, że niby dla tych rodziców... :wink: Z takimi lepiej ostrożnie. :wink:

:roflt: :roflt:
Tiaa, i znowu Nikit nam wstawi tekst, że ten foksik tak na Nią spojrzał i tak za Nią wszędzie chodził, że ma już 4 psy :lol: :wink:



To wtedy to już ja na nią SPOJRZĘ :o

Posted

Dzień dobry! Piękny dziś mamy dzień! :D :D :D

Flaire - przepraszam, fakt - wczoraj podszyłąm się pod Pszyma, ale to dlatego, że jego komp od razu loguje sie na jego nicka, więc to był czysty przypadek :lol:

Kochani, ja już naprawdę nie mogę wziąć czwartego piesia, bo ponieważ że:

1. zwariowałabym z trzema terierami (a i tak już jestem lekko szurnięta... :hand: )

2. rozniosłyby nam chatę - już teraz jak nasza święta trójca się rozbryka, to wszystko fruwa - ostatnio Borys tak się rozbrykał, że z ferworze uganiania się za torpedą-Julką wskoczył na oparcie od kanapy (dobrze, że kanapa przysunięta do ściany, bo by ją przeskoczył..) a trzydziesto paro kilowy golden na oparciu kanapy wygląda ciut niebiezpiecznie..

3. nie wiem gdzie na naszym łóżku zmieściłby sie czwart pies - tzn. pewnie by się zmieścił, ale my musielibyśmy się chyba przenieść do wanny, albo mielibyśmy syndrom "pasażera pociągu" czyli spanie na nierozkładanym fotelu.

Także przez cały dzisiejszy dzień powtarzam mantrę "sunia foxia jest dla rodziców.. sunia foxia jest dla rodziców... sunia foxia..."

eeeeeee... :niedowia: nieeeee!!!!! Sunia foxia jest dla rodziców..."

Posted

Flaire napisał(a):
pszym nikit1, zadzwońcie do mnie jak tylko będziecie mogli.


Edyta do Ciebie zaraz zadzwoni. Czytałem priva.

Posted

No ja sie cały czas zastanawialam - czy to nie jest jednak jakas zguba leśno - spacerowa.... Bo na sezon mysliwski jest jeszcze za wczesnie chyba :roll:
Dajcie znac jak juz bedzie cos wiadomo!

Posted

Nie zguba - sunia jest puszczana luzem i biega tą szosą, na której była znaleziona, pomiędzy domami matki i córki. Teraz jest zwrócona do właścicielek, żeby dalej mogła sobie latać po szosie, bo, według właścicielek, tylko wtedy jest szczęśliwa. A im oczywiście najbardziej zależy na tym, żeby była szczęśliwa. Dlatego też była zakołtuniona i miała pazury-szpony - bo po co psa męczyć niepotrzebnymi zabiegami pielęgnacyjnymi? Wszystko to, jak sami widzicie, przemyslane i zaplanowane dla maksymalnego szczęścia psa. A my, goopi ludzie, tego maksymalnie szczęśliwego psa próbowaliśmy ratować! :o

Muszę powiedzieć, że mnie ten cały epizod troszkę psychicznie zmęczył. Idę spać.

Posted

Kilka zdjęć Julki z wyjazdu...

Przecież nie pojedziecie chyba beze mnie???



Razem z bandą...



Co ja robię tu...



Dobra wołowinka...



Hotel trochę gorszy...




:lol:

Posted

No miałam nadzieję, że Julkę też wstawisz! Psiska pasują do siebie, wyglądają na zgraną grupę, a Julka wyraźnie czuje się częścią bandy i jest szczęśliwa! :D

Posted

Ale poważnie, jak zaczęliśmy się pakować to chodziła koło naszych nóg i się nie oddalała... Jak dopadła walizkę, to poszła w niej spać żebyśmy nie zapomnieli o niej...
Niezła agentka. :lol:

Posted

Fajna relacja fotkowa pszym,świetną masz bandę psiaków :) Julka to mała cwaniura,wie jak się ułożyć,żeby przypadkiem nikt o niej nie zapomniał :lol: Główka pracuje :D

  • 2 weeks later...
Posted

Halo,
Coś tu się cicho zrobiła, także stwierdziłam, że odgrzebię temat 8)
Okazuje się, iż Julka jest kolekcjonerką - kolekcjonuje wszystkie smakołyki (wołowe uszy, kości itp..) niestety - nie tylko swoje. :o
Jak tylko Borys albo Rollo na chwilę spuszczą z oczu swoje skarby - Julka natychmiast łapie w paszczę, ucieka na swoje posłanie i zakopuje zdobycze w kocyk :lol:
Łobuz z niej straszny - gania psy sąsiadów (zawsze jak wychodzi z domu, to najpierw podbiega do ogrodzenia i obszczekuje "cudzesy" - porządek musi być :wink: ), ale ostatnio pogoniła kota i to tak, że musieliśmy go zawieść do weta - na szczęscie kociow nic się nie stało (swoją drogą kocio żądny wrażeń - wchodzi na teren trzech psów...). Julka wyszła z opresji cała.
Poza tym chyba podoba jej się Rolek, ale swoją drogą to dziwnie okazuje mu zainteresowanie - podgryza go w tylne nogi... można by rzec - koński podryw :lol: :lol: :lol:

Posted

Cieszymy sie, ze Julka cala i zdrowa!
Chyba jest juz zaaklimatyzowana u Was na 100% lub nawet 101% :lol: A kotki... trzeba ganiac - jasna sprawa... choc na przyszly raz, zeby nie bylo szkody ani dla psicy ani kociaka 8)

Posted

a'propos końskiego podrywu - to typowe zachowanie psow dzikarzy - ukochana zabawa w podgryzanie pęcinek. Obawiam sie, że jak Rollo sie tego od niej nauczy - to Wasz golden bedzie miał wesoło :roll: Wiem cosik o tym - bo Kawisia jeszcze jak była sama z Fuka - rozpoczela tradycje podgryzania Fuki w tyłek i w pęcinki - jak tylko Fuka zaczynała sie bawic z jakimkolwiek innym psem... a potem nastał Makaron i pierwszym objawem niewybiegania u moich psow jest to, ze zaraz po wyjsciu do ogrodu - z wielkim szczekiem zaczynaja sie z Fuka bawic w dzika. Fuka jest brana w dwa ognie - i najpierw sie bawi z lubościa, ale po chwili ma dosc - siada i tylko kłapie zebami - a te małe potwory ja obskakuja i podgryzja - no i wszyscy bardzo głosno szczekaja. Mysle, że najbardziej zachwyceni sa sąsiedzi jak im odbija np o 12tej w nocy.... A jak goscinnie u mnie bywa jeszcze jakis pies Gośki - to jest jeszcze weselej. Kasztanka - córka Julki - czasami jeszcze bawi sie tak, że podgryza w tyłki podgryzajacych - i w ten sposob przed wystawa w Wilnie użarła Makarona w dooopę :lol:


A co do kota - dobrze, ze mu sie jednak nic nie stało - muszą sie teraz nauczyc, ze na teren Julki sie nie wchodzi - nasze dzielnicowe koty juz to wiedza. Chociaz Fuka w okresie jak miala szczeniaki - miała straszne dziury na nosie. Myslałam, ze to jakas alergia albo straszna infekcja - bo to sie w ogole nie chcialo goic - a potem okazalo sie, ze sie nie goiło, bo koty jej ciagle poprawiały :roll:

Posted

Nikit, Pszym - wieczorem dzwoniła do mnie Goska, że na jej um jutro przypada termin szczepienia Julki. Chyba, ze ja zaszczepila z wyprzedzeniem - przed wujazdem do Was - Gocha nie jest pewna, wiec sprawdzcie w ksiazeczce :D
A wczesniej jak była u mnie - pokazalam jej zdjecia i bardzo sie cieszyla , ze Julka wyglada tak szczesliwie :angel:

Posted

:o nic nie dostałam - moze sprobuj mailem?
I jeszcze co do klubowki - moze byscie dali rade wziac Julke? Bedzie Gocha! Marne szanse żebym ja porobila, ale w kazdym razie na pewno pokaze Wam co i jak mozecie robic sami - a całą reszte Aga O. obiecała pomoc zrobic :roll:
Chyba, że myslicie, ze spotkanie z Goska byłoby za duzym stresem dla Julki... Ale Gocha mówi, ze mozna sprobowac, bo przeciez Julka wyglada na taka szczesliwa z Wami. :D

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...