nikit1 Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 No więc kochani - teraz musimy się na ten spacer umówić :D Wczoraj poszliśmy na godzinny spacer na polanę (za płotem mamy las i taką super wielką polanę, na której nasze bestie szaleją :evilbat: ) No i - Fuka nie mów Gośce - całe towarszystwo biegało luzem bez smyczy na tej polanie. Zabawa niesamowita - zwłaszcza ze było duuużo śniegu :Dog_run: . Julka wyglądała komicznie, jak hycała przez zaspy :lol: No i była przeszczęśliwa, bo dla każdego wzięliśmy zabawkę - dla Juli i Rolka po piłce... i mimo iż Julka ostatecznie wybrała piłkę Rolka (bo piszcząca) to nie było awantury!!!!! :multi: Ale ręce nam mało ze stawów nie powypadały, bo obsłużyc 3 psy nie jest prosto - Borysowi trzeba rzucać daleko gumową kość, bo jak blisko to zdarza mu się niewyhamować, Rolkowi trzeba podrzucać piłkę, żeby mógł popełnić skoki do góry, a Julce rzucać piszczącą piłkę, ale nie za daleko bo to jej pierwszy taki spacer :lol: No ale daliśmy radę. POza tym Julka niesamowicie sie mnie pilnuje i nie odchodzi dalej niż na 2 metry. Suuuuper! Mamy już opracowany system wychodzenia na spacer - Pszym idzie z Rolkiem przodem, bo Rolek świruje, a ja zaraz za nimi z Borysem i Julką, bo oni idą normalnie. Ale mieliśmy niesamowity ubaw jak w pewnym momencie Julka i Rolek szli obok siebie łep w łep - tylko łyse tyłeczki i ogonki - antenki mogliśmy podziwiać. A z boku duzy, owłosiony zadek Borysa. :lol: Było cudnie. Niestety zdjecia nie wyszły bo było za ciemno :( ale jest to do nadrobienia, bo przecież wiosna idzie!!!!! :laola: No i wczoraj nie było żadnej awantury!!! Jak Rolek był za namolny, to Julka tylko warknęła, a on odchodził. Jak na razie wszystko jest na dobrej drodze, ale napewno towarzystwo potrzebuje jeszcze trochę czasu zeby się ze sobą zaprzyjaźnić. Oczywiscie Julka znowu spała przy mnie w łóżku i rano wymiziała paszczę moją i Pszyma :oops:
tanita Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 Ale fajowo :kciuki: :rocol: :angel: , no spacer terierowy musi być 8)
nikit1 Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 [quote name='Fuka']Gadałam z Gocha - nie jest zła, rozumie, ale zadzwon do niej wieczorem i opowiedz wszystko sama :D Fuka - dzwoniłam, ale rozmawiałam z p. Andrzejem, bo p. Gosia była w lecznicy. Chyba dobrze ich do mnie nastawiłaś, bo nie chciał mnie zamordować przez telefon. :D Zadzwonię jeszcze wieczorem i porozmawiam z p. Gosia, bo jestem zarobiona dziś na maxa! :silly:
Fuka Posted February 24, 2005 Author Posted February 24, 2005 To jestes lepsza ode mnie, bo ja wieczorem juz nie dalam rady do niej zadzwonic, wrociłam po 22giej, a oni juz pewnie spali. Szkoda, bo u nich dzisiaj przyszły na świat 3 małe :lol: koźlątka i wiem, że Gocha leciała z pracy żeby wszystkiego dopilnowac. Ciekawa jestem opowiesci o maluchach :D A co do mojego nastawiania :wink: - wiesz ja nie musialam, po prostu liczy sie to żeby Julka była szczesliwa i kochana, opowiedziałam im jak jest, przeczytałam Twoją story i sami sobie wyrobili zdanie. A co do tajemnicy :lol: przed Gocha - nie wiem jak długo sie utrzyma, bo ona szykuje sie do komputeryzacji. Wiesz, ja tak zreszta myslalam, że Julka powinna sie trzymac, poza tym skoro jest u Was - sa jeszcze inne psy i naturalnym zachowaniem jest nasladowanie stada. Oczywiscie takie eksperymenty trzeba przeprowadzac w miejscach bezpiecznych dla psa. Bo cos sie zawsze moze stac, pies sie moze przestraszyc i poleciec. Pamietaj tez, że nawet jezeli Julka sie Ciebie bardzo trzyma i chodzi krok w krok - moze to Ciebie "rozbisurmanic" - bedziesz nadmiernie pewna tego, ze ona jest przy Tobie - cos odwroci Twoja uwage na chwile, zamyslisz sie i moze sie okazac, że psa nie ma. To jest wazne szczegolnie teraz kiedy ona jest ciagle na obcym nieznanym terenie, nie zna tras spacerow i jezeli ona sie tez gdzies zagapi albo raczej zawącha :wink: może nie umiec Ciebie znalezc. A niewiedzac gdzie jestes - moze poleciec za pierwsza zobaczona osoba i oddalic sie tak, że nie usłyszy wołania. To zupełnie jak ze szczeniakiem, ktorego sie uczy chodzenia luzem na spacerach. Ona jest wprawdzie dorosła - ale wszystko, Wasze zwyczaje i okolica sa dla niej nowe. Nie wiem - moze pisze o sprawach oczywistych - a moze sie to komus na cos przyda. Wiem coś o tym bo jak mialam 4 albo 5 lat w taki sposob zgubilam sie mojej Babci w parku. Bawilam sie, Babcia schowała sie za drzewo przed wiatrem, po chwili podniosłam głowe - Babci nigdzie nie bylo, polecialam za pierwsza osoba ktora zobaczylam. Jak dobieglam - okazalo sie, że to nie jest Babcia. Pamietam jaka byłam przerazona. Chociaz byłam na tyle duza ze umialam trafic do domu, zreszta osoba, ktora dogonilam - mieszkala na naszej ulicy i odprowadzila mnie. Ale co przezyla moja Babcia - to jej.....
nikit1 Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Fuka, jak wychodzimy to ja z niej nie spuszczam jednego oka - drugim lukam na Borysa :D Chciałam również zakomunikować, że socjalizacja Julki z chłopakami przebiega nad wyraz dobrze. Wczoraj wieczorem w pokoju miałam 3 "piszczące"psy - Julka - piłka, Rolek - piłka, Borys - kaczka w pozycji "na żabę". Chciałam obejrzeć wiadomości - nie dało rady, bo cała święta trójca robiła konursy kto głosniej "zapiszczy" zabawką. Także udało się!!!! Mogą byc zabawki w jednym pomieszczeniu i nie ma awantury :multi: . Jak Rolek miał jakiś "romans" do Julki to ona tylko na niego warknęła a on się wycofywał (gentelman - jak kobieta nie chce, to nie bierze jej się siłą :wink: ) Potem zrobiliśmy kolejny eksperyment - gryzaki (a dokładniej wędzone wołowe uszy) i tu też sukces!!!! Borys obgryza swopje, potem bierze sie za Rolkowe (czyli standart), a Julka zaniosła na swoje posłanie, potem zaniosła tam jeszcze piłki - swoją i Rolka, i zadowolona siedziała z całym towarem w posłaniu jak kwoka na jajkach :sweetCyb:(kaczki nie zaniosła, bo by jej sie do posłania to wszystko nie zmieściło. Wybrała rzeczy najbardziej dla niej interesujące. Mądra bestia :lol: :lol: :lol: )
Fuka Posted February 28, 2005 Author Posted February 28, 2005 hop hop - a raczej puk puk :lol: JAK TAM JULKA i jej nowa rodzina?
tanita Posted February 28, 2005 Posted February 28, 2005 Tak, tak odezwijcie się :D i o Rolku też piszcie bo ile ja nafoksach moge w kólko o Gringulcu opowiadać :-? Fuka gratulacje z okazji wystawy 8)
Fuka Posted February 28, 2005 Author Posted February 28, 2005 Dzieki Tanita :D :roll: chyba musze wpisac sobie podziekowania w podpisie :lol: :angel: Ale sie ciesze!
Petra_ Posted February 28, 2005 Posted February 28, 2005 Ja również gratuluję Fuka :lol: i zapytuję co z Julką??? :lol:
nikit1 Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Wszystko w jak najlepszym porządku :smhair2: . Okazało się, iz Julka baardzo lubi przychodzic w nocy i kłaść się na poduszce koło mojej bądź Pawła głowy. Za pierwszym razem to się lekko przeraziłam - śpię :sleeping: , ciemna noc i nagle do mnie dociera w nocnych majakach, ze mam jakiś puszor głowie :o (Paweł nie ma takich szorstkich, twardych włosów) i coś inaczej pachnie :evil: ( a dokładniej mówiąc ktoś powinien w zainwestować w tic-taki....) i jeszcze sie rozpycha.... :evilbat: jestem pewna że śpię w moim własnym łóżku z moim własnym mężem... No to pach światłem - a tu Julka rozwalona w nieprzyzwoitej pozie wyleguje się na naszych poduszkach :lol: Otworzyła jedno oko, stwierdziła, że nie jest to absolutnie pora na spacer, i zasnęła... Poza tym kolejną ulubioną zabawą Julki jest atak "na niemca"... Siedzi sobie Rolek grzecznie na podłodze, Julka chwilkę się koło niego pokręci, niby tak przypadkiem.. i hyc mu na kark, złapie za ucho i ucieka :lol: :lol: :lol: Rolek generalnie nie bardzo wie o co jej chodzi :o , a ona zadowolona pomacha ogonem i znowu sie czai.... :D Cyrk na kołach!
tanita Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 To jednym słowem, jeszcze bardziej urozmaiciłaś sobie życie, zarówno dzienne jak i nocne :wink: :lol: A jak układy Julki z Borysem? I jak sobie radzicie na spacerach z wesołą gromadką? :evilbat:
Petra_ Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Nikit Łatka robi to samo,przychodzi nad ranem i wskakuje mi na poduszkę.Początkowo myślałam,że to mi się śni, ze ktoś mnie wali w głowę,bo skok łatki na poduszkę to tak jakby jakaś bomba leciała.Najlepsze,że moj kot też tak robi,Łatula chyba się od niego nauczyła.Kocur mości się przy glowie i mruczy jak mały traktor.a Łatkę spycham w nogi :roll:
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 A Misia czeka aż ja wstanę, zanim przenosi się na poduszki... Tylko potem test kłopot, jeśli ja chcę z powrotem do łóżka! W tym celu, Misia ma opanowaną komendę "posuń się". A wczoraj dowiedziałam się, że ponieważ Państwo misinej córeczki, Api, są ode mnie bardziej uprzejmi, to Api przesuwa się na "przepraszam". I chyba, jak mamusia, będzie psem dwujęzycznym, bo na "sorry" już też zaczyna reagować. :wink:
aga_ostaszewska Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Flaire napisał(a):A wczoraj dowiedziałam się, że ponieważ Państwo misinej córeczki, Api, są ode mnie bardziej uprzejmi, to Api przesuwa się na "przepraszam". I chyba, jak mamusia, będzie psem dwujęzycznym, bo na "sorry" już też zaczyna reagować. :wink: Dobre! :ylsuper: nikit1 napisał(a):Okazało się, iz Julka baardzo lubi przychodzic w nocy i kłaść się na poduszce koło mojej bądź Pawła głowy. Moja Czika nie śpi inaczej z moją mamą! Tylko i wylącznie na głowie! A jak Czika była malutka, to mamie włosy w nocy lizała i lepiej nie pytajcie jaki co rano miala fryz. Śmialiśmy się, że cycka szyka wśród sierści! :lol:
pszym Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Już koniec ze spaniem w łóżku!!! Od dzisiaj wprowadzam dyscyplinę, bo Nikita to tak raczej srednio z konsekwencją ma... Julka mmie już podrapała po nosie. Koniec, dzisiaj nocka na posłankach. :evilbat:
pszym Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 Spokojnie, jutro zdam relację. Ja bardziej potrafię być szorstki dla psów ( warczeć na nie, szczekać itp. ), niż się z nimi miziac, całować i szczebiotać...Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie...
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 pszym napisał(a):Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie...Ale literówka udała Ci się cudnie :wink: :lol: :roflt: :lol:
nikit1 Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 pszym napisał(a):Spokojnie, jutro zdam relację. Ja bardziej potrafię być szorstki dla psów ( warczeć na nie, szczekać itp. ), niż się z nimi miziac, całować i szczebiotać...Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie... acha... zobaczymy... zawsze tak straszy ale w końcu się poddaje :wink: Poza tym nawet nie bedzie wiedział kiedy Julka wskoczy nam do łóżeczka :lol: :lol: :lol:
nikit1 Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 tanita napisał(a):To jednym słowem, jeszcze bardziej urozmaiciłaś sobie życie, zarówno dzienne jak i nocne :wink: :lol: A jak układy Julki z Borysem? I jak sobie radzicie na spacerach z wesołą gromadką? :evilbat: Tanita - Borys jest kochany i on wszystkich kocha :D , także nie ma problemu. Julka jak na razie nie próbowała go "kryć", tak jak Rolka (dominuje nam babeczka :lol: ), ale możliwe, że to ze względu na gabaryty Borysa. :lol: Borys jest najlepszy jak próbuje się włączyć do zabawy Julki i Rolka - obskakuje ich z każdej strony, poszczekuje i majta ogonem we wszystkie strony jakby mówił " weź mnie!!!! weź mnie!!!!!" :lol: Na spacery mamy system - ja idę z Borysem i Julką, bo oni chodzą normalnie, a Pszym z Rolkiem - bo Rolek nie chodzi normalnie :D A jak je puszczamy to zawsze jedna osoba musi mieć na oku tylko Rolka, bo jemu zawsze jakieś dziwne rzeczy przychodzą do łepka, i zawsze interesuje się nie tym co trzeba. :o
aga_ostaszewska Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 nikit, pszym: Wprost cudowna jest Wasza wymiana zdań na temat wychowania... :lol: Wspaniale, że do Was Julka trafiła!
pszym Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Ha! Wszystkie łobuzy dzisiaj spały w posłankach... Jula co prawda była zdziwiona, że nie na poduszce pana, ale jak zawarczałem prosto w nos to grzecznie poszła do swojego łóżeczka. Rano wskoczyła mi na głowę, jednak po moim zdecydowanym szczeknięciu skapitulowała... Pełen sukces!!! Dobrze, że Nikita też była stanowcza.
Petra_ Posted March 2, 2005 Posted March 2, 2005 Pszymy!Dajcie zdjątka Julki i reszty psiej szajki :lol:
Recommended Posts