Jump to content
Dogomania

Interchampiony (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

No więc kochani - teraz musimy się na ten spacer umówić :D
Wczoraj poszliśmy na godzinny spacer na polanę (za płotem mamy las i taką super wielką polanę, na której nasze bestie szaleją :evilbat: )
No i - Fuka nie mów Gośce - całe towarszystwo biegało luzem bez smyczy na tej polanie. Zabawa niesamowita - zwłaszcza ze było duuużo śniegu :Dog_run: . Julka wyglądała komicznie, jak hycała przez zaspy :lol:
No i była przeszczęśliwa, bo dla każdego wzięliśmy zabawkę - dla Juli i Rolka po piłce... i mimo iż Julka ostatecznie wybrała piłkę Rolka (bo piszcząca) to nie było awantury!!!!! :multi:
Ale ręce nam mało ze stawów nie powypadały, bo obsłużyc 3 psy nie jest prosto - Borysowi trzeba rzucać daleko gumową kość, bo jak blisko to zdarza mu się niewyhamować, Rolkowi trzeba podrzucać piłkę, żeby mógł popełnić skoki do góry, a Julce rzucać piszczącą piłkę, ale nie za daleko bo to jej pierwszy taki spacer :lol:
No ale daliśmy radę. POza tym Julka niesamowicie sie mnie pilnuje i nie odchodzi dalej niż na 2 metry. Suuuuper!
Mamy już opracowany system wychodzenia na spacer - Pszym idzie z Rolkiem przodem, bo Rolek świruje, a ja zaraz za nimi z Borysem i Julką, bo oni idą normalnie.
Ale mieliśmy niesamowity ubaw jak w pewnym momencie Julka i Rolek szli obok siebie łep w łep - tylko łyse tyłeczki i ogonki - antenki mogliśmy podziwiać. A z boku duzy, owłosiony zadek Borysa. :lol: Było cudnie. Niestety zdjecia nie wyszły bo było za ciemno :( ale jest to do nadrobienia, bo przecież wiosna idzie!!!!! :laola:
No i wczoraj nie było żadnej awantury!!! Jak Rolek był za namolny, to Julka tylko warknęła, a on odchodził. Jak na razie wszystko jest na dobrej drodze, ale napewno towarzystwo potrzebuje jeszcze trochę czasu zeby się ze sobą zaprzyjaźnić.
Oczywiscie Julka znowu spała przy mnie w łóżku i rano wymiziała paszczę moją i Pszyma :oops:

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Fuka']Gadałam z Gocha - nie jest zła, rozumie, ale zadzwon do niej wieczorem i opowiedz wszystko sama :D

Fuka - dzwoniłam, ale rozmawiałam z p. Andrzejem, bo p. Gosia była w lecznicy. Chyba dobrze ich do mnie nastawiłaś, bo nie chciał mnie zamordować przez telefon. :D
Zadzwonię jeszcze wieczorem i porozmawiam z p. Gosia, bo jestem zarobiona dziś na maxa! :silly:

Posted

To jestes lepsza ode mnie, bo ja wieczorem juz nie dalam rady do niej zadzwonic, wrociłam po 22giej, a oni juz pewnie spali. Szkoda, bo u nich dzisiaj przyszły na świat 3 małe :lol: koźlątka i wiem, że Gocha leciała z pracy żeby wszystkiego dopilnowac. Ciekawa jestem opowiesci o maluchach :D

A co do mojego nastawiania :wink: - wiesz ja nie musialam, po prostu liczy sie to żeby Julka była szczesliwa i kochana, opowiedziałam im jak jest, przeczytałam Twoją story i sami sobie wyrobili zdanie.

A co do tajemnicy :lol: przed Gocha - nie wiem jak długo sie utrzyma, bo ona szykuje sie do komputeryzacji.
Wiesz, ja tak zreszta myslalam, że Julka powinna sie trzymac, poza tym skoro jest u Was - sa jeszcze inne psy i naturalnym zachowaniem jest nasladowanie stada. Oczywiscie takie eksperymenty trzeba przeprowadzac w miejscach bezpiecznych dla psa. Bo cos sie zawsze moze stac, pies sie moze przestraszyc i poleciec.
Pamietaj tez, że nawet jezeli Julka sie Ciebie bardzo trzyma i chodzi krok w krok - moze to Ciebie "rozbisurmanic" - bedziesz nadmiernie pewna tego, ze ona jest przy Tobie - cos odwroci Twoja uwage na chwile, zamyslisz sie i moze sie okazac, że psa nie ma. To jest wazne szczegolnie teraz kiedy ona jest ciagle na obcym nieznanym terenie, nie zna tras spacerow i jezeli ona sie tez gdzies zagapi albo raczej zawącha :wink: może nie umiec Ciebie znalezc. A niewiedzac gdzie jestes - moze poleciec za pierwsza zobaczona osoba i oddalic sie tak, że nie usłyszy wołania. To zupełnie jak ze szczeniakiem, ktorego sie uczy chodzenia luzem na spacerach. Ona jest wprawdzie dorosła - ale wszystko, Wasze zwyczaje i okolica sa dla niej nowe.
Nie wiem - moze pisze o sprawach oczywistych - a moze sie to komus na cos przyda.
Wiem coś o tym bo jak mialam 4 albo 5 lat w taki sposob zgubilam sie mojej Babci w parku. Bawilam sie, Babcia schowała sie za drzewo przed wiatrem, po chwili podniosłam głowe - Babci nigdzie nie bylo, polecialam za pierwsza osoba ktora zobaczylam. Jak dobieglam - okazalo sie, że to nie jest Babcia. Pamietam jaka byłam przerazona. Chociaz byłam na tyle duza ze umialam trafic do domu, zreszta osoba, ktora dogonilam - mieszkala na naszej ulicy i odprowadzila mnie. Ale co przezyla moja Babcia - to jej.....

Posted

Fuka, jak wychodzimy to ja z niej nie spuszczam jednego oka - drugim lukam na Borysa :D
Chciałam również zakomunikować, że socjalizacja Julki z chłopakami przebiega nad wyraz dobrze. Wczoraj wieczorem w pokoju miałam 3 "piszczące"psy - Julka - piłka, Rolek - piłka, Borys - kaczka w pozycji "na żabę". Chciałam obejrzeć wiadomości - nie dało rady, bo cała święta trójca robiła konursy kto głosniej "zapiszczy" zabawką.
Także udało się!!!! Mogą byc zabawki w jednym pomieszczeniu i nie ma awantury :multi: . Jak Rolek miał jakiś "romans" do Julki to ona tylko na niego warknęła a on się wycofywał (gentelman - jak kobieta nie chce, to nie bierze jej się siłą :wink: )
Potem zrobiliśmy kolejny eksperyment - gryzaki (a dokładniej wędzone wołowe uszy) i tu też sukces!!!! Borys obgryza swopje, potem bierze sie za Rolkowe (czyli standart), a Julka zaniosła na swoje posłanie, potem zaniosła tam jeszcze piłki - swoją i Rolka, i zadowolona siedziała z całym towarem w posłaniu jak kwoka na jajkach :sweetCyb:(kaczki nie zaniosła, bo by jej sie do posłania to wszystko nie zmieściło. Wybrała rzeczy najbardziej dla niej interesujące. Mądra bestia :lol: :lol: :lol: )

Posted

Tak, tak odezwijcie się :D i o Rolku też piszcie bo ile ja nafoksach moge w kólko o Gringulcu opowiadać :-?
Fuka gratulacje z okazji wystawy 8)

Posted

Wszystko w jak najlepszym porządku :smhair2: . Okazało się, iz Julka baardzo lubi przychodzic w nocy i kłaść się na poduszce koło mojej bądź Pawła głowy. Za pierwszym razem to się lekko przeraziłam - śpię :sleeping: , ciemna noc i nagle do mnie dociera w nocnych majakach, ze mam jakiś puszor głowie :o (Paweł nie ma takich szorstkich, twardych włosów) i coś inaczej pachnie :evil: ( a dokładniej mówiąc ktoś powinien w zainwestować w tic-taki....) i jeszcze sie rozpycha.... :evilbat: jestem pewna że śpię w moim własnym łóżku z moim własnym mężem... No to pach światłem - a tu Julka rozwalona w nieprzyzwoitej pozie wyleguje się na naszych poduszkach :lol: Otworzyła jedno oko, stwierdziła, że nie jest to absolutnie pora na spacer, i zasnęła...

Poza tym kolejną ulubioną zabawą Julki jest atak "na niemca"... Siedzi sobie Rolek grzecznie na podłodze, Julka chwilkę się koło niego pokręci, niby tak przypadkiem.. i hyc mu na kark, złapie za ucho i ucieka :lol: :lol: :lol:
Rolek generalnie nie bardzo wie o co jej chodzi :o , a ona zadowolona pomacha ogonem i znowu sie czai.... :D

Cyrk na kołach!

Posted

To jednym słowem, jeszcze bardziej urozmaiciłaś sobie życie, zarówno dzienne jak i nocne :wink: :lol:
A jak układy Julki z Borysem? I jak sobie radzicie na spacerach z wesołą gromadką? :evilbat:

Posted

Nikit Łatka robi to samo,przychodzi nad ranem i wskakuje mi na poduszkę.Początkowo myślałam,że to mi się śni, ze ktoś mnie wali w głowę,bo skok łatki na poduszkę to tak jakby jakaś bomba leciała.Najlepsze,że moj kot też tak robi,Łatula chyba się od niego nauczyła.Kocur mości się przy glowie i mruczy jak mały traktor.a Łatkę spycham w nogi :roll:

Posted

A Misia czeka aż ja wstanę, zanim przenosi się na poduszki... Tylko potem test kłopot, jeśli ja chcę z powrotem do łóżka! W tym celu, Misia ma opanowaną komendę "posuń się". A wczoraj dowiedziałam się, że ponieważ Państwo misinej córeczki, Api, są ode mnie bardziej uprzejmi, to Api przesuwa się na "przepraszam". I chyba, jak mamusia, będzie psem dwujęzycznym, bo na "sorry" już też zaczyna reagować. :wink:

Posted

Flaire napisał(a):
A wczoraj dowiedziałam się, że ponieważ Państwo misinej córeczki, Api, są ode mnie bardziej uprzejmi, to Api przesuwa się na "przepraszam". I chyba, jak mamusia, będzie psem dwujęzycznym, bo na "sorry" już też zaczyna reagować. :wink:

Dobre! :ylsuper:

nikit1 napisał(a):
Okazało się, iz Julka baardzo lubi przychodzic w nocy i kłaść się na poduszce koło mojej bądź Pawła głowy.

Moja Czika nie śpi inaczej z moją mamą! Tylko i wylącznie na głowie! A jak Czika była malutka, to mamie włosy w nocy lizała i lepiej nie pytajcie jaki co rano miala fryz. Śmialiśmy się, że cycka szyka wśród sierści! :lol:

Posted

Już koniec ze spaniem w łóżku!!! Od dzisiaj wprowadzam dyscyplinę, bo Nikita to tak raczej srednio z konsekwencją ma... Julka mmie już podrapała po nosie. Koniec, dzisiaj nocka na posłankach. :evilbat:

Posted

Spokojnie, jutro zdam relację. Ja bardziej potrafię być szorstki dla psów ( warczeć na nie, szczekać itp. ), niż się z nimi miziac, całować i szczebiotać...Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie...

Posted

pszym napisał(a):
Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie...
Ale literówka udała Ci się cudnie :wink: :lol: :roflt: :lol:

Posted

pszym napisał(a):
Spokojnie, jutro zdam relację. Ja bardziej potrafię być szorstki dla psów ( warczeć na nie, szczekać itp. ), niż się z nimi miziac, całować i szczebiotać...Dlatego chwalenie przepada Nikicie, a doprowadzanie do porządku mnie...


acha... zobaczymy... zawsze tak straszy ale w końcu się poddaje :wink:
Poza tym nawet nie bedzie wiedział kiedy Julka wskoczy nam do łóżeczka :lol: :lol: :lol:

Posted

tanita napisał(a):
To jednym słowem, jeszcze bardziej urozmaiciłaś sobie życie, zarówno dzienne jak i nocne :wink: :lol:
A jak układy Julki z Borysem? I jak sobie radzicie na spacerach z wesołą gromadką? :evilbat:


Tanita - Borys jest kochany i on wszystkich kocha :D , także nie ma problemu. Julka jak na razie nie próbowała go "kryć", tak jak Rolka (dominuje nam babeczka :lol: ), ale możliwe, że to ze względu na gabaryty Borysa. :lol:
Borys jest najlepszy jak próbuje się włączyć do zabawy Julki i Rolka - obskakuje ich z każdej strony, poszczekuje i majta ogonem we wszystkie strony jakby mówił " weź mnie!!!! weź mnie!!!!!" :lol:

Na spacery mamy system - ja idę z Borysem i Julką, bo oni chodzą normalnie, a Pszym z Rolkiem - bo Rolek nie chodzi normalnie :D A jak je puszczamy to zawsze jedna osoba musi mieć na oku tylko Rolka, bo jemu zawsze jakieś dziwne rzeczy przychodzą do łepka, i zawsze interesuje się nie tym co trzeba. :o

Posted

Ha! Wszystkie łobuzy dzisiaj spały w posłankach... Jula co prawda była zdziwiona, że nie na poduszce pana, ale jak zawarczałem prosto w nos to grzecznie poszła do swojego łóżeczka. Rano wskoczyła mi na głowę, jednak po moim zdecydowanym szczeknięciu skapitulowała...
Pełen sukces!!! Dobrze, że Nikita też była stanowcza.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...