nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Dzień dobry, czy zastałam Julkę? :D Zdjęcia wstawi Pszym, bo w tym zakresie jestem jeszcze analfabetą (ale ja się szybko ucze, bo zdolna jestem :wink: ). Piszę po kolei, zeby napiecie rosło, bo finał tej historii jest hmmmm zaskakujący... 8) i to bardzo łagodnie powiedziane... :o Julka przez 5 godzin jazdy spała na moich kolanach (ręka mnie bolała od miziania jej pod szyją, no ale miało byc bezstresowo :fadein: ) A, jeszcze tylko muszę napisać, ze jak pakowalismy całą zgraję czworonoznych stworów (szt. 4 - Borys, Pepper, Rollo i Julka) do samochodu to mieliśmy super widownię :smilecol: . połowa pensjonatu, w którym spaliśmy stała w oknach i nas dzielnie dopingowała :laola: . No dobra, to dalej - jedziemy te 5 godzin, zatrzymalismy się na McDrive (fuj ...):eating: to przechodzący ludzie zaglądali nam przez okna do auta (za dużo nie było widac, bo Pepper sapał i "zaparował" szyby, a Rolek je dodatkowo ufaflunił. Takze było wesoło. Przyjechaliśmy do domu to mama Pszyma porwała nam Julkę, żeby pokazać tacie i Kaprysowi (jamnior rodziców Pszyma). Oczywiście Jamnior się od razu zakochał :iloveyou: , a teściowie przez całą noc nie spali, tylko debatowali czy jej sobie nie zostawić :lol: :wink: Dobra, odbiliśmy Julkę, pokazaliśy jej ogród (siknęła tu i tam :D ) i poszliśmy do nas na kolację - zdjęcia na "Wystawy". Potem Julka dorwała piłkę Rolka i była awantura :evilbat: , ale rebelia zosstała stłumiona przez oddział komandosów w składzie Ja, Pszym i obszczekujący Borys, który myślał, ze to taka zabawa i trzeba dzreć paszczę na potegę i intensywnie machać ogonem. Yezoo - dom wariatów :scared: Potem jak się wszystko uspokoiło ja wypiłam szampana :popcorn: , za Besta - Borys umoczył koniuszek języka, i poszliśmy spać (i tej wersji będę się trzymać! :wink: ) :B-fly: Śpimy :sleeping: Rano się budzę i tak - Borys pod ścianą na podłodze, Rolek u Borysa na posłaniu przy łóżku, a Julka.... u mnie w nogach i jak zobaczyła że juz nie śpię, to hyc, hyc, hyc i zajęła się moimi włosami, szyją, nosem, buzią - słowem wylizała wszystko :buzi: :Dog_run: No i nie ma bata - trzeba zwlec się i wyprowadzic towarzystwo na dwór :Dog_run:
tanita Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Nikit ale superr :D , bardzo bardzo się cieszę. Wspaniała opowieść, może umówmy się, że to będzie powieść w odcinkach, co dziennie o tej porze napiszesz następny a pszym ubarwi to zdjęciami 8) . Najbardziej rozbroił mnie opis Twojego wybudzenia się :wink: No to za Julkę :laola:
Petra_ Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Nikicie!Koniecznie dajcie zdjątka :) Jestem bardzo ciekawa jak będzie się układać z Julką,trzymam kciuki :P
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Dzień dobry, czy zastałam Julkę? :D Zdjęcia wstawi Pszym, bo w tym zakresie jestem jeszcze analfabetą (ale ja się szybko ucze, bo zdolna jestem :wink: ). Piszę po kolei, zeby napiecie rosło, bo finał tej historii jest hmmmm zaskakujący... 8) i to bardzo łagodnie powiedziane... :o Julka przez 5 godzin jazdy spała na moich kolanach (ręka mnie bolała od miziania jej pod szyją, no ale miało byc bezstresowo :fadein: ) A, jeszcze tylko muszę napisać, ze jak pakowalismy całą zgraję czworonoznych stworów (szt. 4 - Borys, Pepper, Rollo i Julka) do samochodu to mieliśmy super widownię :smilecol: . połowa pensjonatu, w którym spaliśmy stała w oknach i nas dzielnie dopingowała :laola: . No dobra, to dalej - jedziemy te 5 godzin, zatrzymalismy się na McDrive (fuj ...):eating: to przechodzący ludzie zaglądali nam przez okna do auta (za dużo nie było widac, bo Pepper sapał i "zaparował" szyby, a Rolek je dodatkowo ufaflunił. Takze było wesoło. Przyjechaliśmy do domu to mama Pszyma porwała nam Julkę, żeby pokazać tacie i Kaprysowi (jamnior rodziców Pszyma). Oczywiście Jamnior się od razu zakochał :iloveyou: , a teściowie przez całą noc nie spali, tylko debatowali czy jej sobie nie zostawić :lol: :wink: Dobra, odbiliśmy Julkę, pokazaliśy jej ogród (siknęła tu i tam :D ) i poszliśmy do nas na kolację - zdjęcia na "Wystawy". Julka zjadła, ale coś jej nie podeszło i oddała wszystko.... na posłania chłopaków :B-fly: , a na koniec zrobiła na Rolkowym "grubszą sprawę..." :o Potem Julka dorwała piłkę Rolka i była awantura :evilbat: , ale rebelia zosstała stłumiona przez oddział komandosów w składzie Ja, Pszym i obszczekujący Borys, który myślał, ze to taka zabawa i trzeba drzeć paszczę na potegę i intensywnie machać ogonem. Yezoo - dom wariatów :scared: Potem jak się wszystko uspokoiło ja wypiłam szampana :popcorn: , za Besta - Borys umoczył koniuszek języka, i poszliśmy spać (i tej wersji będę się trzymać! :wink: ) :B-fly: Śpimy :sleeping: Rano się budzę i tak - Borys pod ścianą na podłodze, Rolek u Borysa na posłaniu przy łóżku, a Julka.... u mnie w nogach i jak zobaczyła że juz nie śpię, to hyc, hyc, hyc i zajęła się moimi włosami, szyją, nosem, buzią - słowem wylizała wszystko :buzi: :Dog_run: No i nie ma bata - trzeba zwlec się i wyprowadzic towarzystwo na dwór :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Chłopaki jak zwykle szaleli po całym ogrodzie :diabloti: :2gunfire: :ylsuper: :HUT012: , a Julka ich olewała (w dosłownym tego słowa znaczeniu..) :wink: Julka zwiedzała ogród :Dog_run: , właziła pod krzaki itp... generalnie Julka robiła "discovery" :hmmmm: Po ok. 20 min. poszliśmy na śniadanko - wiem, że Julka je raz dziennie, ale dałam jej tak ciutek ciutek, żeby nie była poszkodowana 8) Towarzystwo trochę poszalało, a potem poszło spać - Julka wybrała sobie moje kolana :iloveyou: Koło południa poszłam z Julką na zakupy (ja i Pszym też musieliśmy cos zjeść :fadein: ). Szła baaaardzo grzecznie cały czas przy mojej nodze :D Byłam naprawdę pod wrażeniem! Borys na spacerach jest w miarę grzeczny (czasem mnie ciągnie) Rollo jest grzeczny inaczej :baddevil: , a Jula po prostu :angel: . Po powrocie z zakupów znowu była mała scysja z Rolkiem :( I to Rolek ją zaczepia. W sumie to troche moja wina, bo rzucałam im piłeczki, ale każdemu inną i każdemu w inną stronę, no ale Julka raz poleciała po Rolkową i afera... Także wprowadziliśmy zakaz - jak są razem nie rzucamy piłek. Nadszedł czas wyjazdu do rodziców. Zrobiliśmy jeszcze tour po zwierzęcych sklepach - kupiliśmy dla Juli miski, śliczne posłanie, worek karmy, smakołyku, gryzaki, piłki i z całym towarem pojechaliśmy... Po drodze cały czas zastanawialiśmy się czy moze jednak nie zostawic Julki u nas, :shake: bo bardzo sie do mnie przywiązała. Jak wyszłam z samochodu do czwartego sklepu zwierzęcego (musiałam Julce kupic ładne posłanie, a nie byle co :oops: ), to Pszym mówił, że chciała pobiec za mną, nie chciała usiedzieć z nim w samochodzie. A jak wróciłam to się cieszyła :multi: , a potem zasnęła w swoim nowym posłanku. Rodzicom Julka przypadła do gustu do pierwszego wejżenia :loveu:, ale dalej chodziła tylko za mną i reagowała tylko na mój głos. Tata rzucał jej piłeczkę, mama dawała smakołyki (Fuka to a propos odchudzenia Julki.. :oops: ), ale jak tylko wychodziłam do drugiego pomieszczenia, Julka leciała za mną :oops: . Ja na górę - ona za mną, ja do łazienki - ona za mną... Ja jem obiad, Julka skacze przy moich kolanach... No to się zaczęło... :shake: co tu zrobić??? Przyszedł czas się pożegnać, kucnęłam przy niej a ona przytuliła sie do mnie całym małym owłosionym ciałkiem, wymizała mnie po szyi :placz: I juz wiedziałam co zrobię :PROXY5: Szybka narada z Pszymem, telefon do teściów :handy: i decyzja - Julka wraca z nami!!!!!!!!!!!!! :laola: :smhair2: Fuka ja nie mogłam jej zostawić!!!! Ona mnie kocha a ja ją... :iloveyou: Ja wiem, ze Gośka i Andrzej mogą być źli, ze Julka ma w domu jeszcze 2 psy, ale ja nie mogę jej tego zrobić... Ustaliliśmy z teściami, ze jeśli Julka nie dogada się z Rolkiem to będzie mieszkała u nich (czyli w tym samym domu, tylko na dole) a my będziemy się nią zajmować. :oops: Jak na razie próbujemy mieszkać w piątkę :fadein: , trzymajcie kciuki, zeby się udało :oops: Mam nadzieję, ze Rolek dogada sie z Julką, juz jest lepiej - generalnie jest dobrze jak nie ma piłki i gryzaków. Myślę, ze najpierw Julka musi się u nas zaaklimatyzować, a potem będziemy wprowadzać wspólne zabawki w jednym czasie (bo teraz jest tak, ze Paweł wychodzi z chłopakami na dwór a ja z Julką szaleję (albo odwrotnie). Borys jest w Julce zakochany, ale on kocha wszystkich. Rollo musi zrozumieć, ze Julka nie jest u nas przejazdem tylko zostaje na zawsze i muszą się jakoś dogadać. Razem brykają, ale jak Rolek jest za namolny to Julka na niego warknie a on wtedy albo to olewa albo też sie jeży.. Będziemy nad tym pracować. Ja wiem, ze oni powinni sami ustalić sobie hierarchię (i to pewnie Julka powinna rządzic, bo jest starsza i jest kobietą :lol: ), ale ja się boję zostawić ich z czymś atrakcyjnym (np. piłka albo kość). Zobaczymy jak się wszystko ułoży. Jeśli nie wyjdzie, to zawsze są teściowie na dole no i moi rodzice 80 km dalej. Powiedzcie mi błagam, ze nie zrobiłam źle, bo tu zdecydowanie uczucia wzięły w górę nad rozsądkiem :loveu: , ale tak jest w miłości :oops: Postęp jakiś jest - Rolek nie warczy na Julkę jak ona zbliża się do jego miski, ale oczywiście nie pozwalam im wylizywać cudzesów. Kazdy ma swoją "porcelanę". Tylko jak wodę piją nie ze swoich to nie ma problemu (Borys komicznie pije z Juli małej miski - trzy chlapnięcia ozorem i micha pusta :lol: ). Yezoo ja zwariowalam :hand: , ale ona mnie kocha a ja ją :oops: Teraz my jesteśmy w pracy, chłopaki są w kojcu na dworze (30 m2, więc to w sumie wybieg a nie kojec, z cieplutką budą. ) a Julka w domu. Zostawiłam jej 2 piłki, trochę gryzaków, posłanko z miękkim kocem. Mam nadzieje, ze nie rozpali ogniska w domu :o :BIG: :HUT012: :ylsuper: Czy ja zwariowałam ? :stupid:
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Tanita, wyszła z tego powieść w odcinku, ale to dlatego że ja jak zwykle coś poplątałam... nacisnęłam za wczesnie "wyślij" :oops: , ale ja się szybko uczę!!!!!!!!! Naprawdę...
Petra_ Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 O kurczaki :lol: Nikit będziecie mieć wesoło przez cały rok! :lol:
tanita Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Nikit Ty to umiesz stopniować napięcie zupełnie jak w dobrym kryminale :wink: 8) Naprawdę, nie przypuszczałam, że ta historia będzie miała taki finał, jestem w szoku :D Dla mnie jest tak, że najważniejsze aby zwierze było kochane i aby mieć czas dla niego, czas który pewnie z powodzeniem będziecie dzielić na trójkę waszych pociech. A że Julka i Rolek mogą buzować, no coż może teriery tak muszą, zabawy Łatki i Gringa też wyglądają specyficznie, jakby mieli się ochotę pozjadać i kłapią zębami, że aż wióry idą :wink: :evilbat: Powiedz a jak zareagowali rodzice kiedy zrozumieli, że nie będą mieli wyczekanego pieska?
Flaire Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Właśnie, ja też chcę wiedzieć, co z pieskiem dla rodziców??? :o
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Zaraz wyjdzie, ze jestem z pokręconej rodziny... :oops: Tata powiedział, że jeśli jednak Julka nie dogada sie z Rolkiem to mamy ją absolutnie przywieźć, a jak nie to mam jechać do schroniska do Józefowa i zobaczyć tą sunię rasy mixfoxa i mu ją przywieźć (bo widział ją w telewizji, albo mu sie zdawało...) :o Bo on z nią będzie chodził na ryby i na grzyby... :hmmmm: Acha i jak się dowiedzieli, że w ten weekend planujemy wyjazd do Zakopanego na chodzenie po górach to mamy przywieźć Julkę na wczasy do nich... No ale w tej sytuacji to chyba nie pojedziemy, bo w weekend jest wiecej czasu dla psów. :wink: Z kolei teściowa powiedziała, że mamy jechać do Zakopanego a ona posiedzi z całym towarzystwem (do tej pory jak wyjeżdżalismy to chłopaki miały wywczas u teściów, swoją drogą wiem kto je tak rozbestwił - spanie na kanapach pod kocem, albo na, żebranie przy stole, szalone zabawy itp). No ale nie mogę jej tego zrobic - 4 psy to za dużo szczęścia na raz..
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Tanita - Ty jesteś w szoku, a w jakim ja jestem szoku!!!!! :o :o :o , od niedzieli jestem w szoku :wink: Właśnie zadzwoniła mama- jak Julka, bo jak coś to możemy ją przywieźć, i moze jednak ją u nich zostawimy? :D
Petra_ Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Sądzę,że rodzice jeszcze mają nadzieję na przeprowadzenie szybkiej akcji pt.zabieramy Julkę do siebie :)
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Petra, Też mi się tak wydaje :wink: , ale ja będę twarda.
Flaire Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Czyli mogę podsumować tę całą lekturą pisząc po prostu, że Julka fajna jest :angel: :wink: ? nikit1 nie podsumuję, bo chyba nie potrzeba :crazyeye:
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Kurcze Flaire, myślisz że źle zrobiłam, czy dobrze? Ja nie mogłam inaczej postąpić, jhak ona tak do mnie przyszła to mi się serce kroiło na myśl, ze mam ją zostawić, jak ona tak mnie kocha..
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Powiem tak - myślałam, ze jestem odporna na takie akcje, ale jednak nie jestem. Dlatego m.in. tylko raz w zyciu byłam w schronisku dla zwierząt, ale późnym wieczorem, żeby nie patrzeć tym biedakom w pyski, nie lubię zoo, nie lubię cyrków. A to do mojego kochanego mężusia - już naprawdę nie będę brała więcej psów :oops: Mamy trójkę i starczy.... przynajmniej na jakis czas... żartowałam :lol: :lol: :lol: Mamy jak na razie pięcioosobową rodzinę i jeśli miałaby się powiększać to już o nasze "ludzkie" dzieci :iloveyou:
Fuka Posted February 22, 2005 Author Posted February 22, 2005 Gadałam z Gocha - nie jest zła, rozumie, ale zadzwon do niej wieczorem i opowiedz wszystko sama :D
Fuka Posted February 22, 2005 Author Posted February 22, 2005 Nie mogłam sie oprzec i wyręcze Pszyma przynajmniej we wklejeniu jednego zdjecia.... TERRIER REKLAMOWKOWY
Fuka Posted February 22, 2005 Author Posted February 22, 2005 :oops: DALEJ NIE MOGE SIE OPRZEC :roll:
tanita Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Fuka nie musisz się wstydzić, oby więcej takich zdjęć 8) :thumbs: :look3: :shiny: :roflt:
nikit1 Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 To jest właśnie cała Jula - boski stworek z "puchaczem" na paszczy :lol: No i jak się nie zakochać????? :oops:
tanita Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 [quote name='nikit1']No i jak się nie zakochać????? :oops: Nikit nie ma mocnych :wink: , ale pamiętaj, że to Cię nie zwalnia od opowiadania O Rolku na foksim topiku :D 8)
Fuka Posted February 22, 2005 Author Posted February 22, 2005 [quote name='tanita']Fuka nie musisz się wstydzić, oby więcej takich zdjęć 8) :thumbs: :look3: :shiny: :roflt: ja sie tylko wstydze, że nie mogłam sie powstrzymac i w efekcie wyprzedziłam Pszyma, w koncu to jego dzilka - wklejanie zdjec Julki :wink:
Flaire Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Ja siem popłaczem! Jak ona pięknie wygląda!!! Kto by pomyślał, że kończyłyśmy ją trymować na cztery ręce na wystawie! (Fuka się ze mną umówiła - ja robię te części, których ona - i Julka - najbardziej nie lubią. Ale w końcu i tak prawie wszystko sama zrobiła! :D )
Wind Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 nikit, Piekna opowiesc :-) Gratuluje Julce wspanialego domu a Wam tak pieknego i milego psa :-)
aga_ostaszewska Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 nikit: Opowieść trzyma w napięciu, tego nie da się ukryć! :lol: Ja mam nadzieję widywać Was na własne oczy... bo obiecałam coś Fuce :D Duzo zdrówka dla Julki1 Na fotach prezentuje się doprawdy przeslicznie!
Recommended Posts