Fuka Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Kochani, od dawna zbieram się żeby o tym napisać. Może znacie kogoś kto chciałby zaopiekować się dorosłym psem? :hmmmm: nie wiem jak o tym napisac, żeby nie wyszło, że chodzi o pozbywanie się niepotrzebnych czy starych psów... U nas praktycznie nie ma takiej tradycji, z obyczajem wydawania z hodowli dorosłych psów "na kanape" spotkałam sie na zachodzie. Może Flaire też parę słow o tym napisze? Chodzi po prostu o zapewnienie psu godziwej "emerytury". Psy są szczęśliwsze jeżeli posiadają WŁASNEGO człowieka na własność. Gośka - bo o jej psach piszę - stara się wszystkie swoje psy trzymać w domu. Niestety są to terriery i czasami dochodzi miedzy nimi do antagonizmow. Wtedy alternatywą jest psiarnia. I mimo, że miejsce dla nich jest - chciałaby tego uniknąc. Najchetniej by zatrzymała je wszystkie, ale jeżeli trafi sie ktos kto zapewniłby psu miłość, wspolne spędzanie czasu i opiekę - ma kilka psów, które potrzebuja bardziej indywidualnego podejscia i pod warunkiem zapewnienia im lepszego życia - mogłaby się z nimi rozstać.
warg2003warg Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Dokładnie oco chodzi?rasa,wiek i z jakiego powodu,bez tego wg to nawet zastanowić się nie można.
Ajrisz Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Wydaje mi sie, ze rasa to airedale terrier, a powod opisany jest wyzej.
Flaire Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Nie na pewno nie Airedale jeśli od Gośki. Raczej fox lub lakeland. Fuka, powiedz mi tylko, czy ona te psy za friko chce umieścić? Bo jeśli tak, to ogłoszenie może tu zostać. Natomiast jeśli to jest oferta sprzedaży, to muszę usunąć, bo tego typu ogłoszenia sa na dogomanii be :( .
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 Jak już pisałam nie chodzi o niepotrzebne czy niekochane psy.... Kafka - jest 3 letnia czarną lakeland terrierką. To siostra mojej Kawy. Jako szczeniak została sprzedana myśliwemu i póltora roku temu wróciła do hodowcy. Nie chcę się rozpisywac, ale wróciła jako pies panicznie bojący się ludzi i innych psów. Dotykana trzęsła się ze strachu. Trudno dochodzic przyczyn - na szczescie wróciła i po paru miesiącach resocjalizacji doszła do siebie - znowu jest ufna i wesoła. Nawet mozna było ja zacząć wystawiać - do skończenia interchampionatu brakuje jej jednego Caciba. Julka - ma 4 lata też jest lakelandka, chyba najładniejsza w hodowli. W zeszłym roku na światówce była 3 w klasie otwartej, zaraz po sukach, któe zdobyły Cacib i resCacib. Jest przemiła, kocha ludzi. Całe swoje życie mieszkała w domu razem z innymi sukami. Niestety kilka miesiecy temu - po szczeniakch - przestała się z nimi dogadywać. Atakowana przez dwie foksterrierki - nie była im dłużna. Wylądowała w psiarni - i nienawidzi tam byc. Karmel - to rudy brat Kafki i Kawy. Jest wesołym, przyjaznym psem, uwielbia się bawić piłka. Normalnie sam z siebie nie zaczepia obcych psów - napisać może coś o tym Nitencja - kóra jeżdziła z nim wspolnie ze swoim Alexem na wystawy. Niestety we własnym, ale pełnym psów i suk domu nie jest tak różowo. Gdyby ktoś był zainteresowany proszę o wiadomośc foxklan@interia.pl lub telefon - 071 3993915
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 Flaire, oczywiście, że za darmo! Albo za symboliczną złotówkę!Chodzi o to żeby te psy były szczęsliwsze! I jeżeli trafi się ktoś kto im to może zapewnić - dostanie wysterylizowanego psa za darmo. Tzn - zeby nie było, ze te psy nie nadaja sie do hodowli - nadają się i na razie wszystko mają na miejscu, ale Gośka chce uniknąć telefonow od producentow szczeniąt, a dla takich osob nie liczy sie pies, jego wiek tylko macica! Istnieje równiez możliwość otrzymania takiego psa na warunkach hodowlanych. Piszę o tym tutaj - bo zalezy nam na tym, że jeżeli te psy maja znalezc nowy dom - ma to być DOBRY DOM i ODPOWIEDZIALNY WŁAŚCICIEL! Do byle kogo nie pojdą, na miejscu sa wydbane tak jak tylko to mozliwe w duzym stadzie.
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 A gdyby się trafił foksiarz chcący zapewnic komuś godziwą emeryturę - to tez by się coś znalazło. Tyle, że Pasja jest kochana, ale ma już 6 lat i pewnie nikt się nie zdecyduje na starszego psa. A Gośka o tym wcześniej nie myślała, dla niej oczywiste jest to, że jej psy sa z nia na zawsze! Dodam jeszcze, że obserwowałam takie wydawane z hodowli psy w Anglii. I wspaniale się to sprawdza. One oddają sie całym sercem.
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 Flaire, zdjęc na razie nie mam, ale jak tylko zrobię jakies to powrzucam. Tyle, że Pasja jest teraz swiezo oskubana i chodzi w polarowym ubranku. A lakelandy w pełnym włosie za niedzwiedzie robia :dog:
Flaire Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 No to ja bym sugerowała, jeśli chcesz im domki znaleźć, wyskub je, coby jak psy wyglądały, obpstrykaj i dawaj tu zdjęcia.
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 Gocha już sie zabrała do roboty - Pasja odrasta!
Agusia i Busiu Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Mimo , że w Polsce nie jest to zbyt praktykowane, to ja popieram pomysł oddawania psiaków z hodowli na godziwą emeryturę. Sami w ten sposób dostalismy Ajsze, która jest za nami już 1,5 roku a ma obecnie ponad 10 latek - nawet jeżdzi ze mną na wystawy jako weteran , zdobywa złote medale :D i jest cudowna. A kilka miesięcy temu namówiłam moją mamę i ona również wzięła od tych samych znajomych sznaucerkę 6 letnią. Mimo wielu watpliwości okazało się , że Hesia pokochała mamę całym psim seduszkiem a mama ją. No i sunia , która zawsze była ostatnia w hierarchi stada wreszcie odżyła - bo niestety we wsześniejszym domu inne psy nie dawały jej dojść do głosu :D A tu jest jedynym najukochańszym psem! Z poprzednimi właścicielami utrzymujemy przyjacielskie stosunki i sunie mają u nich zawsze gratisowe strzyżenie . A oto szczęśliwe emerytki :
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 Agusia i Busiu , miód na moje serce lejesz :D Właśnie o to mi chodziło. Sama znam kilka takich przypadków, ale gdybym zaczełą opowiadać - byłoby, ze tak strasznie je wciskam! Szczególnie ważne jest to co piszesz o psach na końcu stada, tłamszonych i terroryzowanych przez resztę. szczególnie małe terriery w roli dominantow potrafia byc straszne, żyją po to żeby pokazywac kto tu rządzi, podniesienie ogona jest karane natychmiast!
Wojtek Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Szczególnie ważne jest to co piszesz o psach na końcu stada, tłamszonych i terroryzowanych przez resztę. szczególnie małe terriery w roli dominantow potrafia byc straszne, żyją po to żeby pokazywac kto tu rządzi, podniesienie ogona jest karane natychmiast! O mamo, ale to zabrzmiało! :o mojej gówniarze by się przydalo takie wychowanie. Niczego się cholera nie boi...
Fuka Posted December 11, 2004 Author Posted December 11, 2004 Spraw se lakelanda :P Jest kilka do wzięcia :lol:
Wojtek Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Tego typa jeszcze nie miałem na myśli, ale spok, jest chyba 4 w kolejce. Jak zdziwaczeje do końca..., nie ma sprawy już niebnawem, będe je wszystkie miał. :D
Agusia i Busiu Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Agusia i Busiu , miód na moje serce lejesz Właśnie o to mi chodziło. Dzięki :oops: . Ale to tylko szczera prawda ! Mimo , że pies żyjąc np 6 lat u jednego pana jest do niego przywiązany to nawet nie zdajecie sobie sprawy jak szybko akceptuje nowy dom , jak szybko i mocno potrafi pokochać i ile może od siebie dać. Ajsza mimo , że ma już 10 latrek jest żywiołową , pełną chęci do zabawy a jednocześnie bardzo dobrze ułożoną ( za co dziękuję poprzednim właścicielom ) suńką. Hesia to taki pieso - kotek , który żył w towarzystwie dwóch dominantów i w nowym domu po prostu odżyła, już nie jest ostatnia , już nie musi przepychać się żeby ktoś ją pogłaskał. Wiem , że oddawanie psów na starość jest kwestią kontrowersyjną , ale uważam , że nasza Ajszunia miała by ciężko starzeć się przy dwóch rozbrykanych , dominujących młodzikach . Szczególnie, że poprzedni właściciele pracują zawodowo i choć się starają nie zawsze jest tyle czasu by rozdzielić go na 4 psy , szczególnie , że sznaucery są bardzo absorbujące!Dzięki temu , że u mnie jest Ajsza spędziło się moje największe marzenie - mogłam mieć psa z rodowodem - jeździć na wystawy - na których obie świetnie się bawimy, a ludzie spotykający nas na spacerach pytają ile lat ma ta młodziutka suczka :D Uwierzcie mi starsze psiaki są cudowne , dają mnóstwo radości i potrafią się bawić jak szczeniaczki :). Zresztą 3 , 4 czy nawet 6 letni psiak to zwierzak w pełni sił, który potafi kochac nie mniej niż szczeniak! MOJA 10 LETNIA AJSZA Z WILCZEJ SKARPY ZDOBYWA ZŁOTO DLA SZNAUCERKI WETERANKI W KOSZALINIE 2004 : No i niech ktoś powie że ta mała ma 10 lat i może jeszcze jest nieruchliwa :D :wink: Pozdrawiam serdecznie!
Nitencja Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Nasz pierwszy pies tez byl wziety jak mial prawie 4 lata ....... dosc szybko sie zaaklimatyzowal i tak bardzo nas pokochal ze owszem chodzil z wizytami do swoich bylych wlascicieli ale nie chcial tam zostawac dluzej niz godzine :).
Agusia i Busiu Posted December 11, 2004 Posted December 11, 2004 Nasza Ajsza podobnie, chetnie odwiedza byłych właścicieli ale zostać absolutnie nie ma ochoty, pierwsza pędzi do drzwi żebym czasem o niej nie zapomniała :D
aga_ostaszewska Posted December 12, 2004 Posted December 12, 2004 Fuka: Koniecznie wklej zdjecia i opisy malych... Mysle, ze to bardzo pomoze! A swoja droga juz zaczelam rozpuszczac wici...
Fuka Posted December 13, 2004 Author Posted December 13, 2004 Aga, rzecz w tym, że one już nie są małe.... 8) Ciagle nic nie mam. Najgorsze jest to, że gdzieś miałam zdjęcia Karmela i nie mogę znaleźć :( Na razie wklejam miotowego brata Julki - Jazgota, on nie jest do wzięcia! Julka jest bardzo podobna do brata, tylko bardziej krępa i ma mniej szarego na grzbiecie, jest prawie całkiem ruda.
aga_ostaszewska Posted December 13, 2004 Posted December 13, 2004 No w porownaniu do AT to sa male :wink:
Ajrisz Posted December 14, 2004 Posted December 14, 2004 Witam, Jak zobaczylam to ogloszenie, to wiedzialam iz na pewno zainteresuje moje znajome - fanki wszystkich terrierow, w szczegolnosci foksow i welsh ! :lol: Na razie sa na etapie negocjacji, ale kto wie, moze cos z tego wyjdzie. Dziewczyny szukaja suczki, maja juz jednego psa - foksa <8 miesiecy >jednak byc moze piesek zostanie wykastrowany. W zwiazku z tym, ze lakeland sa nieco podobne do welshow, to znajomym bardzo sie spodobaly :D Mam zatem pytanie - gdzie dokladnie znajduja sie pieski?
Aluzja Posted December 14, 2004 Posted December 14, 2004 Mimo,ze temat adopcji starszych psow z hodowli jest kontrowersyjny uwazam ,ze takie rozwiazanie jest doskonale. Nie kazdy pies dobrze czuje si e dobrze w stadzie-szczegolnie kiedy ma 4 lub wiecej lat.I wowczas znalezienie mu domu gdzie bylby jedynym psem lub gdzie owo stado byloby minimalne . Sama przemysluje nad takimi rozwiazaniami ..bo niby dlaczego moj pies ma biegac na wybiegu zamiast byczyc sie na kanapie?? I jeszcze jedna uwaga :w wiekszosci przypadkow takie psy sa ulozone i dobrze wychowane a aklimatyzacja w nowym domu przebiega nadspodzianie dobrze. Na zachodzie Europy taka forma postepowania z psami jest uwazana za etyczna.O wiele bardziej niz niestety czesto u nas spotykane usypianie starszych zwierzat lub traktowanie ich gorzej bo... . I jakze wazne jest to ,ze posiadanie takiego psa czesto jest jedyna mozliwosci posiadania rasowego psa. Sama mam 10 letnia manchesterke ,dla ktorej szukam domu. Przyszla do mnie jako 6 latka.Ma cudowny charakter ale...no wlasnie owo ale polega na tym ,ze nie za bardzo akceptuje inne psy.A ze to czystej krwi terriery to i one nie sa jej dluzne -efekt takiego dzialania to alienacja Kaski .... . Nie jest sprawa zycia i smierci znalezienie jej domu ale byloby mi milo gdybym wiedziala ,ze sunia jakies 6 do 8 lat swojego zycia jakie jej zostalo spedzi na kanapie.I jeszcze jedna uwaga Bardzo czesto o pise marza starsi ludzie boja sie jednak ,ze pies ich przezyje.Wziecie starszego statecznego psa ,nie tak rozbrykanego jak mlodzik jest tutaj rozwiazaniem wrecz idealnym Pozdrawiam
Fuka Posted December 14, 2004 Author Posted December 14, 2004 Ajrisz- psy są koło Wrocławia, pod Oleśnicą. Trzymam kciuki, mam nadzieję, że się uda! :D
Recommended Posts