zachary Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 Gabi79, przelałam Luśce na leczenie 100zł. Niech wraca do formy i przenika przez drzwi własnego domku, jak to ładnie ujęła joanka40. Quote
Gabi79 Posted March 7, 2017 Author Posted March 7, 2017 1 godzinę temu, zachary napisał: Gabi79, przelałam Luśce na leczenie 100zł. Niech wraca do formy i przenika przez drzwi własnego domku, jak to ładnie ujęła joanka40. zachary, z całego serca dziękuję za tak ogromne wsparcie!!! Quote
joanka40 Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 16 godzin temu, AgusiaP napisał: Joasiu to chyba od dawna pierwszy kotek z ktorym nie ma większego problemu. Ciesze sie bardzo, ze to,taka kochana koteczka. Rzeczywiście, Agnieszko, koteczka nie sprawia żadnych kłopotów. Nie brudzi, załatwia się do kuwet, wszystko zjada z apetytem. Na tym etapie jej życia pełnym zmian, nie jest wybitnym pieszczochem, ale trudno jej się dziwić i tak ją podziwiam, że zachowuje taki stoicki spokój. Owszem daje się głaskać, ale na kolanach siedzi krótko i nie lubi jak się ją dłużej trzyma na rękach. No ale Wampirek pokazał pełnię swoich zalet po pół roku, generalnie aklimatyzacja musi potrwać. Sądzę, że ma zadatki na wybitnego pieszczocha poduszkowego za jakiś czas :) 1 Quote
joanka40 Posted March 7, 2017 Posted March 7, 2017 Dziś wpuściłam ją do domu, jak Kret agresor się stlenił. Niestety nie za bardzo wyszło to jej pierwsze wejście do mieszkania, bo Skrzat, który zawsze akceptował nowe kotki, tym razem powiedział dość i zaczął warczeć na Luśkę. Luśka zresztą też zaczęła na niego warczeć i zrobiło się niezbyt sympatycznie. Ogólnie nerwowa atmosfera nie wpłynęła jednak specjalnie na apetyt tłuścioszka. Dziewczyna, owszem była wnerwiona, ale nie na tyle, żeby nie wrąbać sobie w tak zwanym między czasie kociej puszeczki, kilku chrupek i kabanosika. Jak sobie pojadła do powiedziała: "adieu" i kazała się wypuścić do przedsionka. Jutro ją też wpuszczę, ale dopiero wieczorem jak i Kret i Skrzat pójdą się przewietrzyć. Generalnie Luśka jest otwarta nowe kontakty, nie wszczyna żadnych burd, nie awanturuje się. Spokojnie podchodzi do kulturalnego psa /mówię o swoim :) i dość spokojnie podchodzi do innych kotów, chyba, że tym innym coś odwala, to wtedy trzyma dystans i warczy. Quote
Gabi79 Posted March 7, 2017 Author Posted March 7, 2017 1 godzinę temu, joanka40 napisał: Dziś wpuściłam ją do domu, jak Kret agresor się stlenił. Niestety nie za bardzo wyszło to jej pierwsze wejście do mieszkania, bo Skrzat, który zawsze akceptował nowe kotki, tym razem powiedział dość i zaczął warczeć na Luśkę. Luśka zresztą też zaczęła na niego warczeć i zrobiło się niezbyt sympatycznie. Ogólnie nerwowa atmosfera nie wpłynęła jednak specjalnie na apetyt tłuścioszka. Dziewczyna, owszem była wnerwiona, ale nie na tyle, żeby nie wrąbać sobie w tak zwanym między czasie kociej puszeczki, kilku chrupek i kabanosika. Jak sobie pojadła do powiedziała: "adieu" i kazała się wypuścić do przedsionka. Jutro ją też wpuszczę, ale dopiero wieczorem jak i Kret i Skrzat pójdą się przewietrzyć. Generalnie Luśka jest otwarta nowe kontakty, nie wszczyna żadnych burd, nie awanturuje się. Spokojnie podchodzi do kulturalnego psa /mówię o swoim :) i dość spokojnie podchodzi do innych kotów, chyba, że tym innym coś odwala, to wtedy trzyma dystans i warczy. A to Lusia agentka!!! Quote
Radek Posted March 8, 2017 Posted March 8, 2017 Dla mnie czytanie o kocich zachowaniach to opowieści z innego świata:) Nigdy nie było u nas w domu kota więc nie miałem okazji poznać kocich zachowań. Quote
róża35 Posted March 8, 2017 Posted March 8, 2017 5 godzin temu, Radek napisał: Dla mnie czytanie o kocich zachowaniach to opowieści z innego świata:) Nigdy nie było u nas w domu kota więc nie miałem okazji poznać kocich zachowań. Koty to fascynujące zwierzaki,więc warto mieć choćby jednego:):) Quote
agat21 Posted March 8, 2017 Posted March 8, 2017 Fajna jest Luśka :) Chyba "wszystkie Luśki to porządne chłopy", że tak sparafrazuję klasyka ;)) 1 Quote
Radek Posted March 8, 2017 Posted March 8, 2017 51 minut temu, róża35 napisał: Koty to fascynujące zwierzaki,więc warto mieć choćby jednego:):) U nas z tym byłoby ciężko. Quote
Gabi79 Posted March 8, 2017 Author Posted March 8, 2017 14 godzin temu, Radek napisał: Dla mnie czytanie o kocich zachowaniach to opowieści z innego świata:) Nigdy nie było u nas w domu kota więc nie miałem okazji poznać kocich zachowań. Żałuj Radku. Koty to cudowne stworzenia, mądre, kochane, rewelacyjne!!! Ja moją Melcię ubóstwiam i jestem nią zafascynowana ( mój tatuaż to dowód milości do Melci). Na koncie Lusi następujące kwoty, za które serdecznie dziękuję: Maruda666 34,- Zachary 100,- mdk8 15,- Maria1957 5,- 1 Quote
EVA2406 Posted March 8, 2017 Posted March 8, 2017 Gabi, zdecydowanie zgadzam się z Tobą na temat kotów. Mam aktualnie 7, a bywało więcej i wiem, że koty są bardo wrażliwe, delikatne i bardzo mądre. 1 Quote
AlfaLS Posted March 8, 2017 Posted March 8, 2017 Mogę się tylko podpisać pod Waszymi wypowiedziami dotyczącymi kotów :-). 1 Quote
Radek Posted March 9, 2017 Posted March 9, 2017 No proszę, psi portal, a można się sporo dowiedzieć na temat kotów. 1 Quote
róża35 Posted March 9, 2017 Posted March 9, 2017 6 godzin temu, Radek napisał: No proszę, psi portal, a można się sporo dowiedzieć na temat kotów. ....bo część z nas ma i psy i koty,które żyją w zgodzie,choć u mnie koty"rządzą" sunią:)....ale nikomu krzywda się nie dzieje:):) 2 Quote
Alaskan malamutte Posted March 10, 2017 Posted March 10, 2017 Dnia 9.03.2017 o 12:40, róża35 napisał: ....bo część z nas ma i psy i koty,które żyją w zgodzie,choć u mnie koty"rządzą" sunią:)....ale nikomu krzywda się nie dzieje:):) Dokładnie, a oto przykład symbiozy malamuta z kotem 3 Quote
joanka40 Posted March 10, 2017 Posted March 10, 2017 Lusia z psem dogaduje się dobrze. Mój pies jednak zawsze akceptował każde zwierzątko: czyli lubił świnki morskie oraz wszystkie koty, które przewinęły się przez dom. Luśkę oczywiście też lubi. Z tym, że pies ma teraz około 15 lat i nie wchodzi już z kotami w żadne interakcje. Może Lusia mieszkała w domu z psem, albo mieszkała sama, a jest otwarta na nowe kontakty. Z kotami niestety jest inaczej. Do domu wpuszczam Luśkę tylko wieczorem, na góra 1,5 godziny, jak Kret i Skrzat idą na obchód. W domu zostaje tylko pies i Wampirek, ale dziś Wampirka Luśka pogoniła i Wampek jej się teraz boi. Luśka pewnie mogłaby zamieszkać ze spokojnym psem - ale takim naprawdę grzecznym i sądzę, że z jakimś grzecznym kotem też miałby szansę się dogadać. Ale na chwilę obecną z moimi kotami się nie lubią. Dziewczyna miała trochę mniejszy apetyt, ale teraz wszystko wróciło do normy. Jest bardzo czyściutka i nigdzie nie brudzi. Quote
Gabi79 Posted March 11, 2017 Author Posted March 11, 2017 12 godzin temu, joanka40 napisał: Lusia z psem dogaduje się dobrze. Mój pies jednak zawsze akceptował każde zwierzątko: czyli lubił świnki morskie oraz wszystkie koty, które przewinęły się przez dom. Luśkę oczywiście też lubi. Z tym, że pies ma teraz około 15 lat i nie wchodzi już z kotami w żadne interakcje. Może Lusia mieszkała w domu z psem, albo mieszkała sama, a jest otwarta na nowe kontakty. Z kotami niestety jest inaczej. Do domu wpuszczam Luśkę tylko wieczorem, na góra 1,5 godziny, jak Kret i Skrzat idą na obchód. W domu zostaje tylko pies i Wampirek, ale dziś Wampirka Luśka pogoniła i Wampek jej się teraz boi. Luśka pewnie mogłaby zamieszkać ze spokojnym psem - ale takim naprawdę grzecznym i sądzę, że z jakimś grzecznym kotem też miałby szansę się dogadać. Ale na chwilę obecną z moimi kotami się nie lubią. Dziewczyna miała trochę mniejszy apetyt, ale teraz wszystko wróciło do normy. Jest bardzo czyściutka i nigdzie nie brudzi. Biedny Wampirek, może Lusia już poczuła się pewnie i dlatego go pogoniła. Moja Melcia z psami żyje w zgodzie, ale kotów panicznie się boi i atakuje. Wygląda na to, że Lusia to grzeczna, cudowna koteczka. Szkoda, że zabieg dopiero 23.03. Ale z drugiej strony to znowu nie taki odległy czas, szybko minie. Oby tylko wszystko szybko i bez problemów się goiło. 1 Quote
dorcia2 Posted March 11, 2017 Posted March 11, 2017 pieniążki dla Lusi w drodze , życzę zdrówka koteczce Quote
Gabi79 Posted March 11, 2017 Author Posted March 11, 2017 9 minut temu, dorcia2 napisał: pieniążki dla Lusi w drodze , życzę zdrówka koteczce Dorciu, zawsze wspierasz finansowo "moje bidy", z całego serca dziękuję!!! Quote
Gabi79 Posted March 13, 2017 Author Posted March 13, 2017 Dnia 11.03.2017 o 13:59, dorcia2 napisał: pieniążki dla Lusi w drodze , życzę zdrówka koteczce Pieniążki od Ciebiedorciu, w kwocie 30,- już na koncie Lusi, Bardzo serdecznie dziękuję!!! Quote
joanka40 Posted March 13, 2017 Posted March 13, 2017 Lusia nie lubi ewidentnie kotów, być może akurat moich. Zresztą Skrzat i Kret nie akceptują jej. Ale już Wampirek jest chętny do nowych kontaktów - no to Wampkowi Luśka natrzaskała i pogoniła go pod szafę. Wampek ma jeszcze nadzieję, na dobre układy, ale raczej się nie skumplują w tym momencie. Może Lusia mieszkała z psem ? A z kotami nie miała do czynienia ? Pies nie działa jej na nerwy, z psem się lubią i nawet widać, że się cieszą na swój widok. Poza tym wszystko u niej dobrze :) Quote
Gabi79 Posted March 13, 2017 Author Posted March 13, 2017 7 minut temu, joanka40 napisał: Lusia nie lubi ewidentnie kotów, być może akurat moich. Zresztą Skrzat i Kret nie akceptują jej. Ale już Wampirek jest chętny do nowych kontaktów - no to Wampkowi Luśka natrzaskała i pogoniła go pod szafę. Wampek ma jeszcze nadzieję, na dobre układy, ale raczej się nie skumplują w tym momencie. Może Lusia mieszkała z psem ? A z kotami nie miała do czynienia ? Pies nie działa jej na nerwy, z psem się lubią i nawet widać, że się cieszą na swój widok. Poza tym wszystko u niej dobrze :) Znowu biednemu Wampirkowi się dostało. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.