Radek Posted April 27, 2017 Posted April 27, 2017 2 godziny temu, joanka40 napisał: W kategorii waga ciężka :) A oba spaślaki trenują na Wampirku - on jest tzw. workiem treningowym. Wampek plasuje się w kategorii waga papierowa :) No jak mogą trenować na kimś w nieswojej wadze;) Quote
Gabi79 Posted April 29, 2017 Author Posted April 29, 2017 Zapraszam na kolejny bazarek na potrzeby Lusieńki Quote
Gabi79 Posted May 4, 2017 Author Posted May 4, 2017 Dnia 3.05.2017 o 09:53, Radek napisał: Są jacyś chętni na Luśkę? Tak, cały czas Państwo z Tychów. Wszystko się przeciągnęło, bo postawiłyśmy warunek, że balkon musi zostać osiatkowany. We wtorek Pani Agnieszka do mnie pisała, że siatka już założona. Jutro Państwo przyjeżdżają po Lusię. Quote
Gabi79 Posted May 4, 2017 Author Posted May 4, 2017 3 minuty temu, Radek napisał: To zaciskam kciuki. Dziękuję Radku!!! Mam nadzieję, że Lusia się szybciutko zaaklimatyzuje w nowym domu Quote
AlfaLS Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 1 godzinę temu, Mysza2 napisał: Przyłączam się do kciukania:) Ja też! Quote
joanka40 Posted May 4, 2017 Posted May 4, 2017 Państwo mają jutro przyjechać koło godziny 18. Jutro czeka mnie jeszcze ogarnięcie mieszkania, bo wzięliśmy się za mały remont i mamy lekki rozgardiasz. Lekki, to w sumie lekko powiedziane. Umowy sobie już przygotowałam, książeczkę znalazłam w szpargałach, no i jutro czekamy. Wiadomo, że szkoda będzie się rozstawać z tak fajnym kotem, ale jednocześnie cieszę się, że wreszcie, jak pojedzie do Państwa, będzie miała całe mieszkanie do eksploracji, a nie tak jak u nas, przedsionek, pomiesczenie gospodarcze i jeden pokój. No i jeszcze widziała, że inne koty chodzą wszędzie, a ona jest przenoszona z miejsca na miejsce. Nie brałam nawet pod uwagę zbratania Lusi z innymi kotami, bo nie lubiły się od początku, jeden na drugiego napadał. A ja wiem jak takie bijatyki mogłyby się skończyć ? Różnie bywa: podrapane ucho, ropnie, rozharatany nos. Wolałam uniknąć takich konfrontacji i cieszę, się niezmiernie, że Lusia u Państwa będzie jedynym kotem. Jak dla mnie Luśkot to koci ideał: jest pieszczochem, ale z charakterem, niczego nie niszczy, nigdy nie załatwiła się poza kuwetą, nawet jeśli ta kuweta nie była posprzątana. A koty potrafią mieć wysokie wymaganie odnośnie czystości swoich kuwet. Jutro się odezwę. 1 Quote
Gabi79 Posted May 5, 2017 Author Posted May 5, 2017 Lusia pojechała. Joasiu, bardzo Cię proszę o relację. Quote
AgusiaP Posted May 5, 2017 Posted May 5, 2017 Ja napisze tylko w skrócie, ze Lusia juz w DS. Pani Agnieszka dzwoniła do Joasi, ze Lusia chodzi po mieszkaniu, zwiedza i nadstawia sie do głaskania. Czuje sie, jak u siebie w domu. 1 Quote
joanka40 Posted May 5, 2017 Posted May 5, 2017 Tak, Lusia pojechała razem z Państwem :) Pani i Pan są przesympatycznymi, młodymi ludźmi i sądzę, że Luśka znalazła swój idealny dom :) Pani po przyjeździe do domu, dzwoniła do mnie, że Luśka zachowuje się u nich w domu, tak jakby mieszkali razem od lat, a nie jakby poznali się w dniu dzisiejszym. To się nazywa trafiona adopcja :) albo przeznaczenie :) Bogdan ostrzegał Państwa, że Luśkot może podrapać, przy głaskaniu, ale Luśkot został już wyczochrany przez Państwa i nie było żadnego drapania człowieków :) Lusia chodzi za Panią jak piesek :) Tak więc Lusia czuje się u Państwa wspaniale, jest bardzo grzeczna i oby dalej wszystko układało się tak dobrze :) Bardzo lubiłam Lusię, ale u nas miała tylko namiastkę domu. Nie przebywała razem z innymi zwierzakami, bo nie lubili się z moimi kotami. Więc takie ograniczenia były bardzo dla niej stresujace. Ja ją tylko przenosiłam z sypialni do przedsionka i z powrotem. Aż mi jej żal było, ale z drugiej strony bałam się, że jak ją puszczę w mieszkaniu, to mogą się pobić z innymi kotami i znowu trzeba będzie leczyć Lusię z powodu poniesionych ran. A tak mogłoby być. W każdym razie jestem bardzo zadowolona, że u Państwa kicia tak pięknie się odnalazła :) Jak nic przeznaczenie :) 2 Quote
joanka40 Posted May 5, 2017 Posted May 5, 2017 15 minut temu, AgusiaP napisał: Ja napisze tylko w skrócie, ze Lusia juz w DS. Pani Agnieszka dzwoniła do Joasi, ze Lusia chodzi po mieszkaniu, zwiedza i nadstawia sie do głaskania. Czuje sie, jak u siebie w domu. O tak, tak :) Quote
Gabi79 Posted May 5, 2017 Author Posted May 5, 2017 Joasiu, bardzo dziękuję za wieści!!! Bardzo się cieszę, ale przytłacza mnie myśl o chorobie Mróweczki Quote
joanka40 Posted May 5, 2017 Posted May 5, 2017 22 godziny temu, AlfaLS napisał: Wamp odetchnie jak Lusia pojedzie . O tak, Lusia uwielbiała latać za Wampkiem i natrzaskać mu łapkami. Wampek jednak jakoś tam radzi sobie z napaściami na siebie: ma swoje schowki, albo leci do któregoś z nas, ale głównie korzysta ze swoich norek :) Teraz będzie tłuczony tylko przez Kreta. Ze Skrzatem też się Wampek oczywiście bije, ale oni się biją zabawowo. Wczoraj widziałam, że Skrzat wylizywał Wampkowi ryjek. Chłopaki ewidentnie się lubią. 2 Quote
Mysza2 Posted May 7, 2017 Posted May 7, 2017 Lusia w nowym domku:) Słodkie lenistwo to jest to co tygrysy lubią najbardziej:) 1 Quote
Gabi79 Posted May 7, 2017 Author Posted May 7, 2017 Dzięki Eluś za wstawienie fotek. Opis pierwszej doby pobytu w DS JEST następujący: "Tak pół dnia przespała, a potem szalała z zabawkami, jak mała wariatka. W nocy na zmianę buszowała po domu, albo spała nam w nogach. Bez problemu dała sobie zakropić uszka". Kochana Lusieńka, wcale się nie stresuje. Chyba czuje, że jest u siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.