Fastełek Posted November 16, 2016 Posted November 16, 2016 Witam, Adoptowaliśmy rocznego pieska od pewnej rodziny cale 2 tygodnie temu. Piesek jest mieszańcem dwóch ras z włosem. Przez pierwszy tydzień i pare dni piesek był aż nadto aktywny biegał szalał wariował. Żywe srebro :) W ten poniedziałek zajmował się nim mój brat jako że jesteśmy w trakcie szkolenia pieska z zostawania w domu samemu. Od 13:00 do 18:00 średnio co 15 minut wymiotował, najpierw jedzeniem później pianą z białym śluzem. Wymioty były bardzo silne i męczące dla psiaka. Od razu zabraliśmy go do weta. Pierwszego dnia piesek dostał od razu kroplówkę, zrobili mu RTG morfologie i parametry krwi. Wyników teraz przed sobą nie mam, pani doktor stwierdziła iż wysokie mamy wyniki enzymów? w żołądku - stan zapalny oraz w wątrobie - stan zapalny. Najprawdopodobniej piesek coś zjadł, więc podano mu 3 zastrzyki przeciwzapalny antybiotyk i witaminy oraz zastosowano głodówkę. Przez cały czas piesek jest osowiały i osłabiony oczywiście poza kliniką weterynaryjną oraz spacerami ;) Drugiego dnia rano był bardzo słaby aż w końcu zwymiotował i jakby mu się polepszyło. Poszedłem z nim na "kontrole" do weterynarza znowu dostał kroplówkę z mikroelementami plus zastrzyki przeciwzapalny i antybiotyk. Dodatkowo przepisano nam ulgastran i jakis probiotyk. Pies wyglądał lepiej niż wcześniej więc byłem zadowolony. Od czasu do czasu miewał tylko drgawki tylnich kończyn ale wet mówił że to może być od stresu? W dalszym ciągu piesek zwraca, jednak tym razem wygląda to na ulewanie się, które w ogóle go nie męczy - zeskakuje z łóżka i chlust wszystko leci... Trzeci dzień i ostatnia kontrola - piesek poszedł na kroplówkę, trzeci dzień miał wenflon nie wiem czy to dlatego żyła pękła...troszkę poszło mikroelementów pod skórę ale ok. Wizyta u tej samej dr dwa zastrzyki i lekarstwa : Clavubactin, Tolfedine, Zentonil wszystko tabletki... Łapa na której miał wenflon spuchła dość okazale nie wiem czy to przez to że kroplówka poszła pod skórę... Załączam zdjęcia... Dzisiaj koło 13 dostał ryż z marchewką rozgotowane. Był spokój, kupka zbita więc myśleliśmy że okej. Godzina 22:30 piesek wszystko zwrócił na tej samej zasadzie - tak jakby się ulało... Czy ktoś spotkał się z czymś takim? I ile może trwać leczenie? A może skonsultować wyniki i sytuację z innym wetem? Pomóżcie proszę :) Quote
bou Posted November 16, 2016 Posted November 16, 2016 Niech wetka spróbuje tego zestawu (doustnie) i ...nie porzyga się.Jest taka złota zasada...przy wymiotach I biegunce - NIC do jedzenia,tylko nawadnianie. Wszystkie leki powinien dostawać w zastrzykach i kroplówkach.Biedny mały...przypuszczam,że coś zjadł I się struł. Pędz na sygnale do drugiego weta,trzeba zrobić USG jamy brzusznej (ciało obce w przwodzie pokarmowym?) i ponownie badania krwi.Poza tym - wygląda na to,że on zupełnie nie przyswaja pokarmu,skoro po kilku godzinach zwraca... A ta łapa,to wstyd dla weta... Daj znać,jak coś będziesz wiedzieć,trzymam kciuki za piesa. M. 1 Quote
Fastełek Posted November 17, 2016 Author Posted November 17, 2016 Dzięki za odpowiedź! Jak tylko skończę nocną zmianę to będę działał... Najpierw jeszcze się pofatyguję do tej kliniki i wymuszę na nich dodatkowe badania. W końcu wywaliłem ponad 400 zł w 3 dni... Z tym, że poproszę innego lekarza o konsultację. Oczywiście nieodpłatną... Co do łapki to wetka mniej winna bo jakieś stażystki biegają i się bawią w kroplówki a nie pani doktór ;) PS. Te tabletki w dawkach zazwyczaj 1/4 lub 1/2 jeden to kapsulki z proszkiem do jedzenia i jeden to zawiesina tak dla klarowności :) PS2: Też sądzę że USG lepsze, ale wet twierdzi, że ciało obce lepiej widać przy RTG szczególnie z kontrastem Pozdrawiam! Quote
bou Posted November 17, 2016 Posted November 17, 2016 Pamiętaj o jednym - NIC doustnie,żadnego jedzenia ani leków,tylko kroplówki.To b.ważne. Nie traciłabym czasu na tę wetkę,jeśli jesteś w duzym mieście - szukaj dobrej kliniki weterynaryjnej. Konsultacja z innym wetem w tym samym gabinecie...mija się z celem,on potwierdzi wszystkie dzialania koleżanki. Quote
Fastełek Posted November 17, 2016 Author Posted November 17, 2016 Podobno to jedna z lepszych w Poznaniu... Leczyła nas jakaś pani doktor, której nie ma nawet na stronie internetowej podanej -_- I mówiła żeby powoli pieskowi dawać ryż rozgotowany z mięskiem... Muszę przyznać, że faktycznie drugiego dnia po powrocie piesek zaczał biegać reagował na pizze - wrócił apetyt :) itd... Ale wczoraj jak się położył na miejscu na prawym boku tak już został zanim nie zwymiotował... Właściciel kliniki - dr Nowak - jest ponoć wybitnym specjalistą... Weta mam pod domem więc podejdę i z nim pogadam. Jak nie będę atakować gdzie indziej! :) Quote
bou Posted November 17, 2016 Posted November 17, 2016 Daj znać I - odbierz maila,ok?Zaraz napiszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.