luka1 Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Do schroniska przyjechał Pan ze zgłoszeniem. Sąsiad ma psa. Nabył go wraz z domem. "Sprzedający" mieli psa dokarmiać - nowy właściciel nie miał takiego zamiaru. Po kilku dniach pani przestała przywozić jedzenie psu i Nowi chyba postanowili pozbyć sie psa metodą "jak nie żre to nie żyje". Sąsiedzi czasami przerzucali przez płot jakieś resztki, ale ta sytuacja nie może tak trwać. Zgłosili do schroniska. Dziś tam pojechałam żeby sprawdzić zgłoszenie. To co zobaczyłam przerosło moje oczekiwania. Pies zamknięty w kojcu - nawet całkiem przyzwoitym, buda całkiem niezła, łańcuch - nie wiem po co, i pies, a właściwie kołtun. Pan stwierdził że on nie jest chudy tylko mu te kołtuny wyłażą. Uwierzcie mi - na tym psie prócz kłaków i skóry nie ma nic. Pies nie ma chyba mięśni bo każda kosteczka jest wychuwalna. TO SZKIELET!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
luka1 Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 Kurde, nie widac tego jaki jest chudy - musicie mi uwierzyć. Zostawiłam kilka kilo karmy i prosiłam by mu ja dawali do czasu aż go ktoś zabierze. Jutro dzwonię do urzędników - może uda sie go zabrać do schroniska. Quote
lunarmermaid Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Boszzzze,jaka bieda!!!:shake: Trzeba go jak najszybciej zabrać,przecież widać,że jest chudziutki.Powinien być dwa razy większy przy tym futrze... Quote
luka1 Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 na podwórku są jeszcze dwie suczki - szczeniaki. Postawiłam torbę z jedzeniem na ziemi a psiaki władowały sie do torby i wcinały. Psisko na widok jedzenia oszalał. Pożerał chrupki razem z ziemią, a do garnka nie mogłam nasypać bo pochłaniał w locie. Nie chciałam mu dawać zbyt dużo bo wiadomo dlaczego. Gdy dotknęłam tam gdzie zwykle powinien być brzuch wyczułam kręgosłup! Własciciel twierdził że mu gotują jedzenie!!!! Znowu - gotują :crazyeye::shake:. Gdy przyjechałam z jedzeniem w garnku stały rozpaćkane kartofle z czymś- chba woda.Wcześniej tego nie było. W garnku gdzie była woda pływały GLONY - teraz w zimie , te musiały tam być chyba od lata. Jak to wylał , klapnęły na ziemięjak meduza. Quote
Dyzia Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Bosh!:placz:Kolejny szkielecik!!!:placz:Bidactwo!:placz: Jeśli potrzebne moge zrobić banerki:) Quote
luka1 Posted March 8, 2009 Author Posted March 8, 2009 Dyzia oczywiscie banerek mile widziany choć zdjecia kiepskie Quote
Dorothy Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 g czlowieka trafia jak czyta takie rzeczy:angryy: miec pod oknem psa i go nie karmic szkoda slow Quote
beka Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 A szczeniaki ich czy też z domem kupili?? co za złamasy.... Quote
kinga-kinia Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 o matko boska kolejny zagłodzony pies :-( co się dzieje z ludźmi na tym świecie żałują choćby suchego chleba,kaszy lub czegokolwiek do jedzenia kurcze nawet wody mu żałują :-( szok :crazyeye: ratujcie psiaka Quote
ab-agnieszka Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Wyc mi sie chce jak to wszystko widze. masakra Cudowni starzy i nowi wlasciciele.:angryy: Quote
Asior Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 luka1 napisał(a): Własciciel twierdził że mu gotują jedzenie!!!! Znowu - gotują :crazyeye::shake:. kurde... koleny co je i chudnie mimo karmienia :angryy: Coż się w tym sochaczewie dzieje??? najpoierw ast teraz toto.... porażka normalnie.. ten wasz toz trzeba było by kurde na nogi postawićbo chyba paniusie sobie zapomniały PO JAKIEGO GRZYBA TAM SĄ!!!!!!!!!!!!!! Quote
luka1 Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 to nie jest młody psiak, może dlatego skazali go na śmierć - tylko czemu głodową? Quote
ab-agnieszka Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Bo sa pozbawieni mozgu i mysla tylko o swoim tylku:angryy: Jedni liczyli na drugich. Jak go tak strasznie nie chcieli to mogli go uspac a nie narazac na takie cierpienie jak smierc glodowa:angryy: Quote
luka1 Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 psina dziś zostanie zabrany do schroniska. Tam się nim zajmą - jedzenia mu nie zabraknie, a i my (mam nadzieję że pomożecie :eviltong: ) też go nie opuścimy. Jeśli pies przeżyje - najgorsze ma już za sobą. Quote
luka1 Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 asiamm wielkie dzięki - jak zwykle niezawodna Quote
luka1 Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 pies już jest w schronisku. Małgosia mówi że on ledwo na łapach się trzyma. Nie ma siły stać. Ciekawe czy przeżyje :-( Quote
ab-agnieszka Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Oj biedaczysko tak mi go szkoda. Jak mozna pomoc?:oops: Quote
luka1 Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 nie mam wiadomości ze schroniska - czy przeżyje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.